lidkasuper
22.12.03, 15:33
Jestem z M czwarty rok, od paźdiernika jesteśmy małżeństwem. M ma dwóch
synów. Przed slubem przychodzili do nas, raz były krótsze przerwy, raz
dłuższe, ale przychodzili, raczej ten starszy częściej. Młodszy nie był u nas
od sierpnia , straszy właśnie od ślubu. Ich babcia a moja teściowa dzwoniła
do nich w jakiejś sprawie. Słuchawkę podniósł młodszy i odłożył, teściowa
zadzwoniła drugi raz i słuchawkę podniosła ich babcia mówiąc żę to pomyłka,
potem było cały czas zajęte. Osobisty zadzwonił do nich ostatnio z pytaniem
czy przyjdą na święta. Mały powiedział, że się zastanowi (z łaską wielką) , a
gdy M poprosił do tlefonu starszego usłyszał: "stary do Ciebie dzwoni" a
potem słuchawka została odłożona. To sprawka ex, jestem pewna, ale wkurza
mnie to że ten starszy (17 lat) pogniewał się na ojca, że miał czelnośc jakoś
ułozyć sobie życie.