Moja krótka historia...

22.12.03, 15:33
Jestem z M czwarty rok, od paźdiernika jesteśmy małżeństwem. M ma dwóch
synów. Przed slubem przychodzili do nas, raz były krótsze przerwy, raz
dłuższe, ale przychodzili, raczej ten starszy częściej. Młodszy nie był u nas
od sierpnia , straszy właśnie od ślubu. Ich babcia a moja teściowa dzwoniła
do nich w jakiejś sprawie. Słuchawkę podniósł młodszy i odłożył, teściowa
zadzwoniła drugi raz i słuchawkę podniosła ich babcia mówiąc żę to pomyłka,
potem było cały czas zajęte. Osobisty zadzwonił do nich ostatnio z pytaniem
czy przyjdą na święta. Mały powiedział, że się zastanowi (z łaską wielką) , a
gdy M poprosił do tlefonu starszego usłyszał: "stary do Ciebie dzwoni" a
potem słuchawka została odłożona. To sprawka ex, jestem pewna, ale wkurza
mnie to że ten starszy (17 lat) pogniewał się na ojca, że miał czelnośc jakoś
ułozyć sobie życie.
    • femalespirit Re: Moja krótka historia... 23.12.03, 19:44
      Mam to samo, Lidko. Od slubu (w sierpniu) moj mlodszy pasierb nie byl u nas ani
      razu. Starszy przyszedl moze dwa razy. Jak dzwonia do ojca to odzywaja sie tak
      sztywno i formalnie, jakbysmy sie nie znali. Ja to rozumiem, ze sa zazdrosni i
      zdenerwowani, ze to na powaznie. Postanowilam im dac czas, chociaz przy kazdej
      okazji zapraszam ich do nas. Mysle, ze kiedys skorzystaja, nic na sile.
      • mkatarynka.edziecko Re: Moja krótka historia... 24.12.03, 09:33
        U nas nie było tak radykalnie ale czułam, że ex mojego męża boi się, że nasz
        ślub zmieni coś w życiu Oli. Po pewnym (dość długim) czasie zorientowała się,
        że rzeczywiście się zmieniło ale na lepsze smile Więc teraz juz nie ma problemów.
        Myslę, że trzeba im dac trochę czasu i nie obrażać się na synów za taką
        reakcję a starać się z nimi cierpliwie rozmawiać. Rozmowa z ex chyba nic nie
        da bo mam wrażenie, że ona czuje sie urażona, że jej były ułożył sobie życie a
        ona nie. I zanim sobie nie ułoży to pewnie będzie wrogo do Was nastawiona.

        Pozdrawiam serdecznie i zyczę, żebyście sobie wszystko powolutku
        poukaładali. smile
Pełna wersja