terapiia małżeńska

23.12.03, 08:55
chciałam zapytac dziewczyny, czy macie jakies wlasne doswiadczenia w tym
temacie. bo moj maz chce bysmy skorzystali z tej formy pomocy. czy moze
probowałyscie ratowac wasze malzenstwa/zwiazki przy pomocy terapeuty? w
naszym malżenstwie dzieje sie obecnie bardzo zle,chce odejsć od niego, on
chce to ratować, wlaściwie trzyma mnie teraz przy sobie "na siłe" (to
oczywiscie tylko skrót myslowy). przede wszystkim interesowałaby mnie
skuteczność takich terapii, i wogóle co się podczas takich sesji dzieje?
    • femalespirit Re: terapiia małżeńska 27.12.03, 10:47
      Zachecam Cie do skorzystania z terapii, jesli zostala w Tobie jeszcze jakas
      chec ratowania tego zwiazku (a wydaje mi sie, ze tak). Nie zaszkodzi sprobowac,
      a znam wiele zwiazkow, ktorym terapia naprawde pomogla. Tak naprawde to terapia
      jest rozmowa miedzy malzonkami, ale rozmowa, ktora kieruje terapeuta w taki
      sposob, by ominac rafy i pulapki, o ktore zawsze dotad dialog miedzy malzonkami
      sie rozbijal. Czesto okazuje sie, ze narosle pretensje i zle nastawienie nie
      pozwala dostrzec nawet najmniejszych dobrych intencji u drugiej strony.
      Obiektywna osoba terapeuty pozwoli wyjsc wam poza wlasne ograniczenia.
      Jednoczesnie tez przerwie eskalacje gniewu i agresji, jesli dojdzie do nich w
      czasie sesji. W praktyce wyglada to tak, ze wy siadacie na kanapie, terapeuta
      naprzeciwko was. Moze wam zadawac jakies pytania (takze o sprawy intymne),
      zwykle jednak wy bedziecie duzo wiecej mowic, terapeuta bedzie sie odzywal
      okazjonalnie. Jak i kiedy - to zalezy od "szkoly", w ktorej pracuje, ale kazda
      ze szkol prowadzi do uzdrowienia relacji. Moze sie wam wydawac, ze nie wiecie
      od czego zaczac, ze pominiecie cos waznego, ze macie pustke w glowie - nie
      martwcie sie tym, to sa normalne uczucia, wszystko przyjdzie naturalnie samo.
      Czasem terapeuta zada wam jakies "zadania domowe" - np. by nie uzywac jakiegos
      zwrotu w rozmowach, albo by o okreslonej godzinie w domu siadac i rozmawiac na
      jakis temat. Wyda sie wam to sztuczne i glupie, ale zobaczycie szybko, ze warto
      te zalecenia wykonywac, bo to przyniesie efekt. Czasem beda tez w czasie sesji
      silne emocje, krzyk, placz i gniew, chociaz na pewno terapeuta nie pozwoli, by
      sytuacja wymknela sie spod kontroli. To jednak normalne, ze bedziecie przezywac
      rozne uczucia. Nie nalezy sie spodziewac, ze terapeuta stanie po ktorejs
      stronie, czy przyzna komus racje - raczej bedzie wam wskazywal rozne aspekty
      spraw, ktorych sami nie mozecie dostrzec. Pierwsze efekty moga sie pojawic
      zarowno po pierwszym, jak i dopiero po kilkunastu spotkaniach, ale kilkanascie
      spotkan to absolutne minimum. Jesli bedziecie chcieli i umieli skorzystac z
      narzedzi wzajemnej komunikacji, ktorych nauczy was terapeuta, to spotkan moze
      byc wlasnie tylko kilkanascie, jesli problem jest bardziej skomplikowany, moze
      ich byc duzo wiecej. Nie zdziwcie sie tez, jesli terapeuta zaleci jednemu z was
      lub obojgu indywidualna terapie, bo czesto bywa, ze indywidualne problemy
      datujace sie z dziecinstwa rzutuja na caly zwiazek. Wybierzcie dobrego
      terapeute - niech bedzie co najmniej magistrem psychologii, a najlepiej po
      podyplomowych studiach z co najmniej kilkuletnim doswiadczeniem (terapia
      malzenstka to "wyzsza szkola jazdy"). Najlepiej wybrac kogos poleconego przez
      renomowane firmy - np. Laboratorium Psychoedukacji, Synapsis, Osrodek Terapii
      Gestalt itd. Liste licencjonowanych terapeutow znajdziecie na stronie Polskiego
      Towarzystwa Psychologicznego. Licencja jednak nie jest warunkiem koniecznym -
      bardziej istotna jest rekomendacja uznanego osrodka i/lub dotychczasowych
      klientow.
      Powodzenia smile
Pełna wersja