alimenty bez rozwodu?

05.01.04, 11:22
Czesc dziewczyny. Mam pytanko do zorientowanych.
Czy mozna wystapic o alimenty od swojego meza (oczywiscie na dziecko), bez
rozwodzenia sie, separacji i takich tam przyjemnosci? Chodzi o pewne
zabezpieczenie dla dziecka w przypadku dlugoow meza i ew. zajmowania konta.
    • kamila77 Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 12:01
      Można. Robi się to "zwyczajnie", składając wniosek do sądu, wydział rodzinny.
      • konkubinka Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 12:20
        mozna , ja tak zrobilam
        • konkubinka Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 12:23
          tylko musi byc stwierdzone w pismie ze masz odzielne gospodarstwo domowe a
          druga strona tez tak musi twierdzic
          • pysia-2 Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 12:38
            mamy rozdzielnosc. A od czego ja mam zaczac, bo jestem zupelnym laikiem w
            kwestii sadoow? I jak to jest z ta wysokoscia? Sama sobie moge ustalic, ile bym
            chciala dostawac?
            • kamila77 Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 12:50
              Znajdze w necie wniosek o alimenty. Napisz go "po swojemu". Ustalasz, ile bys
              chciala dostawac (ale w miare realnie, biorac pod uwage zarobki ojca
              dziecka/dzieci). Piszesz, ze macie oddzielne gospodarstwa, ze on w
              niewystarczajacym stopniu (badz wcale)przyczynia sie do utrzymania rodziny.
              • pysia-2 Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 12:57
                znaczy sie wyprowadzil i ma nas gdzies? A czy ja bede musiala zeznawac cos
                gdzies? Czy to wszystko bedzie zaocznie? Pytam, bo boje sie takich wystapien...
                • kamila77 Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 13:09
                  pysia-2 napisała:

                  > znaczy sie wyprowadzil i ma nas gdzies?

                  Znaczy sie, tak smile
                  >A czy ja bede musiala zeznawac cos
                  > gdzies? Czy to wszystko bedzie zaocznie? Pytam, bo boje sie takich
                  wystapien...

                  Opcje sa dwie - tak czy siak zeznawac musisz. Opcja nr 1 - obie strony zjawiaja
                  sie na rozprawie, ty mowisz co chcesz, ile i dlaczego, on mowi ze tyle nie
                  moze, ze w ogole nie moze itepe smileTak czy siak cos sie tam ustala. Opca nr 2:
                  pan tata nie przybywa na sprawe, wtedy skladasz wniosek (ustnie, podczas
                  rozprawy) o "zabezpieczenie roszczen alimentacyjnych na czas trwania procesu" i
                  zostaje ci przydzielona jakas "tymczasowa" kwota, do ostatecznego
                  rozstrzygniecia.
    • mona56 Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 14:25
      Pysiu!!!!
      Czy Ty doszlas do jakis postanowien, skoro pytasz o alimenty?
      Nie rob nic pochopnie

      Odpisz prosze
      Mona56
      • pysia-2 Re: alimenty bez rozwodu? 05.01.04, 14:33
        Mona :o) Nie, na razie do niczego nie doszlam. To po prostu pewne kroki, ktoore
        usilujemy podjac wspoolnie, zeby ratowac skoore za bledy mojego meza z
        przeszlosci...

        Mona, kochana moja, nie moge ci odpisac na razie na twoje listy - udostepnilam
        swoja skrzynke kolezance na pewien czas, bo ona chce sprzedac uzywane ciuszki i
        nie umiala zalozyc wlasnej :o) Troche glupio mi sie wywnetrzniac, jak ona moze
        tam zajrzec... :o)
        • konkubinka Re: alimenty bez rozwodu?-pysia 07.01.04, 10:47
          pysiu
          na temat alimentow szukaj na samodzielnych.Jest tego baaaardzo duzo.
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja