Dodaj do ulubionych

awaria! pomocy!

14.01.10, 17:45
Witam wszystkich użytkowników pięknych "włoszek"!
Jakiś czas temu moja alfa(156 2.0 TS 2000r.)odmówiła posłuszeństwa... silnik
zgasł w drodze i już nawet nie zakręcił. Pobliski mechanik stwierdził, że
poszedł pasek rozrządu, więc naprawa będzie kosztowała ok.2300zł albo nowy
silnik. Nie dawno znajomy zajrzał pod maskę i stwierdził, że pasek jest cały i
może to być wariator... Co to takiego i ile może mnie kosztować naprawa?
Proszę o pomoc doświadczonych ;-)
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gerry64 Re: awaria! pomocy! 14.01.10, 20:16
      jesli poszedł pasek to ok.5000zł bo i głowice pooglądać trzeba.
      Kochasz to płać...Ja płaciłem 2,5 roku i mam wspomniena .......
      Współczuje........Ja pakowałem pieniądze dwa lata. Ale warto...
      takiego auta nie będę miał nigdy....Kupiłem Hondę sport by odpocząć.
      To wkurzające, jak mechank mówi " panie -----to drobiazg tylko 2
      tys zł a facet ze sklepu na wisus daje mi zniżke na części i
      mówi Pana nie było od tygodnia( Napisał moje imie i nazwisko bez
      poganiania) znaczy tylko AR sa tak znaczne
      Pozdrawiam , i małych zasp życzę:)
      • alfistka Re: awaria! pomocy! 15.01.10, 18:15
        No tak... kiepskie pocieszenie, ale dziękuję za odp.
      • alfistka Re: awaria! pomocy! 15.01.10, 18:44
        Nie zbyt to pocieszające... Ale dziękuję za odp.
    • krymos Re: awaria! pomocy! 15.01.10, 19:43
      Do Alfistki!
      Wejdż na forum Alfaholicy.net,tam masz duże szanse na skuteczną pomoc.
      • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 15.01.10, 20:06
        Mechanik powiedział, ze to pasek a znajomy, ze to nie pasek ale
        wariator. Dobra rada: zmień mechanika i nie pytaj znajomych. Po
        prostu znajdz dobry serwis co zna i robi te auta od lat. I pamiętaj
        o okresowych wymianach niektórych waznych elementów samochodu. Wiesz
        może przy jakim przebiegu miałaś wymieniany rozrząd:)?
    • janioj Re: awaria! pomocy! 16.01.10, 16:57
      Trochę mało informacji, nawet o tym, na jakiej podstawie mechanik stwierdził, że
      to pęknięcie paska, którego awarię trudno sprawdzić po zajrzeniu pod maskę.
      Doradzam udanie się do mechanika, który oprócz wzroku wysili również głowę oraz
      ręce. Jedyny pasek, który znajomy mógł zobaczyć po otwarciu maski, to pasek
      wieloklinowy, a mechanik zapewne miał na myśli pasek rozrządu. Silniki TS są
      silnikami tzw. "kolizyjnymi", a więc po pęknięciu paska zawory spotykają się z
      tłokami, tyle, że żeby stwierdzić ewentualny koszt naprawy, trzeba zdjąć
      głowicę. Być może mechanik podał Ci najkosztowniejszy wariant naprawy.
      • alfistka Re: awaria! pomocy! 17.01.10, 08:27
        Dziękuję wszystkim za pomoc! No tak... po zakupie samochód nie został porządnie
        sprawdzony i nie wiem też kiedy był wymieniany pasek :-/ ... Przez moje
        zaniedbanie teraz czekają mnie koszty. Poproszę znajomego mechanika by zajrzał
        do niej dokładniej. A mechanik w Jankach naprawiał już alfy i kręcąc kluczykiem,
        oraz pokazując coś pod maską tłumaczył mi,że to napewno rozrząd. Nie wiadomo
        komu wierzyć...
        • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 17.01.10, 17:55
          zelazna zasada: sprawdzic uzywane auto przed kupnem. Niewazne jaka
          marka.
        • janioj Re: awaria! pomocy! 18.01.10, 17:59
          Hmm, napisz adres tego "mechanika" w Jankach, bo wszyscy inni powinni go omijać
          szerokim łukiem. Jeśli silnik "kręci" to nie ma mowy o pęknięciu paska, którego
          następstwem jest spotkanie tłoka z zaworami, czyli jego zablokowanie, ergo,
          jeśli po przekręceniu kluczyka silnik kręci (choć nie odpala), to na pewno pasek
          nie jest pęknięty. Tak, czy inaczej znajdź mechanika, który nie tylko będzie
          mówił, że zna się na Alfach, ale faktycznie będzie się na nich znał, chociaż ten
          z Janek nie zna się chyba na żadnych silnikach spalinowych, no może na Polonezie
          z silnikiem 1,6 bo ten zdaję się miał silnik bezkolizyjny. Skoro piszesz o
          mechaniku w Jankach, wnioskuję, że jesteś z W-wy lub okolic. Mam nadzieję, że
          inni forumowicze z W-wy lub okolic polecą Ci jakiegoś godnego zaufania mechanika.
          • alfistka Re: awaria! pomocy! 18.01.10, 18:45
            Adresu mechanika nie pamiętam, byłam tam przejazdem, to była nawet Lesznowola.
            Teraz nie mieszkam już w wawie, więc pozostaje mi szukać kogoś kompetentnego w
            swojej okolicy...
            • 1kolo2 Re: awaria! pomocy! 18.01.10, 22:47
              Cześć, mialam dokladnie to samo. Polecam dobry warsztat zajmujacy
              sie alfami, bo będziesz ponosić podwójne koszty naprawy tak jak ja.U
              mnie poszla głowica, zawory, czujnik halla, napinacz, paski. Dramat
              po prostu. Pierwszy mechanik kicha, złozył do kupy ale zepsuł
              komputer, dopiero następny zrobił porzadek. Lepiej zapłacic więcej i
              byc pewnym niz tak jak ja teraz włóczyc sie po sadach, żeby odzyskać
              kasę za nieskuteczna naprawę i odszkodowanie za zepsuty komputer.
              Wejdź na alfaholicy, tam są adresy sprawdzonych wartsztatów.
              Pozdrawiam. M.
              • 1kolo2 Re: awaria! pomocy! 18.01.10, 22:49
                Zapomnialam dodać, że mi tez poszedł rozrząd. Po wymianie u
                mechanika zresztą :) Chcialam uniknąc awarii silnika no i moje
                skąpstwo mnie zabralo. W rezultacie zapłaciłam potrójnie.
                • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 19.01.10, 10:42
                  Rozrząd sam z siebie nie pada. Pana wtedy, kiedy sie prezekracza ilosc
                  kilometrow z nim przejechanych. Dlaczego wy ludzie nic nie wiecie o swoich
                  samochodach? To ma byc maszyna bezobslugowa, ma jezdzic i jezdzic a wy macie
                  tylko lać paliwo i nic wiecej was nie obchodzi??? Szok.
                  • janioj Re: awaria! pomocy! 19.01.10, 11:03
                    No, niestety ale muszę się z Tobą nie zgodzić, w firmie w której pracowałem
                    zakupiliśmy kilka Lanosów, pomimo, że przebieg do wymiany rozrządu określony był
                    na 90 tys., paski pękały po około 60 (mieliśmy trzy takie przypadki, z czego
                    jeden w Czechach). Na innym forum AR jeden z forumowiczów napisał, że w 147
                    pasek pękł po 50 tys. km. Oprócz wymiany, ważne jest również na co wymieniamy,
                    bo pasek, paskowi nie równy, tak, jak rolka rolce.
                    • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 19.01.10, 16:47
                      Janioj, kazdy mechanik ci powie, zebys wymienial pasek wczesniej niz
                      podaje instrukcja. Wszystkie firmy zawyżają przebieg konieczny do
                      wymiany. Poza tym, kwestia stylu jazdy. W firmie, mowisz, mieliscie
                      lanosy. Ja sie nie dziwie, jak widze codziennie jak jezdza
                      przedstawiciele handlowi i im podobni, autami firmowymi. Zarzynaja
                      samochody niemilosiernie. Bo to auto firmowe, nie? Przykład wiec
                      nietrafiony. Co do alf: 50 tysiecy to sensowny przebieg do
                      bezpiecznej wymiany, jesli jezdzisz ostro, dynamicznie, często. Jak
                      jestes spokojnym kierowcą to 60 albo 70 tys ale nie wiecej.
                      Prawda jest taka, janioj, ze polowa ludzi nie ma pojecia ze trzeba
                      wymieniac pasek albo nie wie, kiedy był wymieniany. Zwłaszcza,
                      zwłaszcza Janioj, kobiety.
                      • janioj Re: awaria! pomocy! 19.01.10, 18:30
                        Hmm, niestety swoim sposobem używasz socjotechnik, które rażą mnie w dyskusji,
                        wydawałoby się rozsądnych ludzi. Nie wiem jaka jest prawda i od Ciebie się jej
                        nie dowiedziałem, to po primo, po secundo, nie dzielę kierowców na mężczyzn i
                        kobiety i nie wymagam od nikogo fachowej wiedzy technicznej. Wystarczy
                        przeczytać instrukcję obsługi nie zakładając, że jest to powieść sensacyjna z
                        kluczem (chcą mnie oszukać, tylko o ile km?), tylko sporządzona przez
                        odpowiedzialnych ludzi pozycja, obligująca użytkowników do określonych zachowań,
                        które jeśli są przestrzegane, powinny zapewniać bezawaryjne użytkowanie
                        samochodu, przynajmniej w obszarach w nich poruszanych - a teraz do rzeczy -
                        producent samochodu ma obowiązek określenia przebiegów międzynaprawczych,
                        zakładając warunki jak najniekorzystnieszej eksploatacji samochodu, ponieważ to
                        on ponosi koszty napraw gwarancyjnych, a w przypadku pęknięcia paska jest on
                        spory, po drugie, nie uważasz, że producentowi bardziej zależałoby na tym, żeby
                        zobligować użytkowników do wymiany rozrządu co, powiedzmy 20 000 km?
                        Zdecydowanie łatwiej by się nam dyskutowało, gdybyś zrezygnował z przedstawiania
                        prawd objawionych ("taka jest prawda" itp. itd.), a skupił się na meritum,
                        rezygnując jednocześnie z oceniania zachowań innych nie dysponując do tego
                        odpowiednimi informacjami.
                        • alfistka Re: awaria! pomocy! 19.01.10, 22:28
                          Widzę Panowie że dyskusja się wywiązała! Fakt, nie jestem doświadczonym kierowcą
                          a i na pomoc i radę mężczyzny nie mogłam liczyć, więc poprostu nie wiedziałam,
                          że coś takiego mogło się zepsuć... Jeden z Panów zasugerował, że przytrafia się
                          to zazwyczaj kobietom, może i racja... ale czy my musimy znać się na wszystkim?
                          skoro i Wy nie jesteście nie omylni?
                          • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 20.01.10, 09:57
                            Widzisz, Janioj, dziewczyna sama Ci odpowiedziała. Co Twoj wywód
                            wniósł do dyskusji? Nic. Ja dzielę kierowców na kobiety i męzczyzn,
                            bo ma to swoje uzasadnienie. Męzczyzni, co jest w kazdym momencie do
                            udowodnienia statystycznie, bardziej interesują się motoryzacją,
                            mechaniką, autami, częściami itd. Kobiety zdecydowanie rzadziej.
                            Dlatego dużo większa szansa jest, że mezczyzna kupując samochód zada
                            sprzedającemu parę podstawowych pytań (np. kiedy wymieniał Pan
                            rozrząd i czy ma Pan na to papiery?) niż kobieta. Męzczyzni też
                            częsciej, zdecydowanie częsciej, pamiętają o oczywistych
                            czynnosciach związanych z codzienną obsługą auta (sprawdzanie
                            płynów, ciśnienia w kołach, itp). Tak po prostu jest więc porzuć
                            swoją POLITYCZNA POPRAWNOŚĆ, w myśl której nic nie różni kobiet od
                            męzczyzn.
                            To po pierwsze. Po drugie, po co ten elaborat na temat zobowiązań
                            firmy produkujacej auta? Firmy podają dłuższe przebiegi, żeby się
                            czymś wyróznić na ostrym rynku. A przedstawiciele handlowi naprawdę
                            zarzynają auta i one znacznie szybciej wymagają wymian i napraw,
                            które zwyczajowo robi się po dłuższym przebiegu. Przykład lanosów z
                            twojej firmy dokładnie to potwierdza.
                            • janioj Re: awaria! pomocy! 20.01.10, 15:37
                              Oj, Tommy, Tommy - jak mawiał mój były szef, statystyka jest (mówiąc oględnie)
                              damą lekkich obyczajów nauki. Ja mam 100 zł, a ty nic, ale statystycznie mamy po
                              50 zł. Nie wiem skąd wziąłeś te dane statystyczne, a więc byłbym wdzięczny za
                              źródło (tylko nie pisz, że wszyscy to wiedzą). Przypominam cel mojego
                              "elaboratu", bo chyba tego nie zrozumiałeś, producent bierze pełną
                              odpowiedzialność za to, co pisze w instrukcji i nie moją sprawą jest, czy pisze
                              prawdę czy nie, a już na pewno Ty nie jesteś wiarygodnym źródłem kwestionowania
                              tego. Po za wszystkim innym, masz niezdrową skłonność do uogólnień. Płeć
                              determinuje pewne cechy, ale pisząc o "kobietach" piszesz np. o Michele Muton,
                              która objeżdżała facetów jak chciała, a pisząc o mężczyznach, o moim znajomym,
                              który jadąc pierwszy raz samochodem, podjechał na stację benzynową, podniósł
                              maskę, odkręcił korek oleju i zażyczył sobie "do pełna". Nie jest to wątek
                              tyczący różnic płci, ale konkretnej pomocy koleżance, która o to poprosiła, a
                              więc Twoja wstawka z szowinistycznymi połajankami, wydała mi się, po prostu nie
                              na miejscu, bo zdaję się, że koleżance w żaden sposób nie pomogłeś, no chyba, że
                              się mylę.
                              • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 20.01.10, 17:14
                                Oj Janioj, Janioj.. Pisząc o Michele Muton dokładnie potwierdzasz
                                własnie dane statystyczne. jedna, dwie kobiety, ale wokoło stu
                                męzczyzn. Daj spokój, stąpasz po cienkim lodzie.
                                Zamiast tego zrób sobie prosty eksperyment. Wybierz po 10 znajomych
                                mezczyzn i kobiet, ze swojego otoczenia. Losowo, własnie, na chybil
                                trafił, ze swojego notesu, czy telefonu. Nie wtajemniczając ich w
                                cel eksperymentu, pogadaj sobie z nimi o tym, kiedy wymieniali olej,
                                filtry kabinowe, kiedy sprawdzali ciśnienie w oponach, kiedy ich
                                auto miało wymieniany rozrząd itd. A potem zrób sobie zestawienie
                                odpowiedzi. Wiesz co otrzymasz? na 10 facetów 7 albo 8 odpowie ci na
                                wszystkie albo prawie wszystkie pytania. A u kobiet na te same
                                pytania odpowie ci 2 albo 3.
                                Nie wierzysz? Przekonaj sie.
                                • alfistka Re: awaria! pomocy! 20.01.10, 20:26
                                  Halooo! Panowie! chyba troszkę zboczyliście z tematu! ;-)
                                  • janioj Re: awaria! pomocy! 20.01.10, 21:35
                                    Na tyle, na ile potrafiłem, przy tak skromnych informacjach, starałem się pomóc.
                                    Obawiam się, że pozostaje Ci tylko znalezienie dobrego mechanika, który nie
                                    tylko zajrzy pod maskę, ale np. podepnie samochód pod komputer diagnostyczny.
                                    Napisz skąd jesteś, a może ktoś z forumowiczów podrzuci Ci jakąś propozycję
                                    sprawdzonego AlfaDoctora :)
                                • janioj Re: awaria! pomocy! 20.01.10, 21:28
                                  Piszesz o statystyce, a więc pytam o źródła Twojej wiedzy, gdybyś napisał, że
                                  dotyczy to 10 Twoich znajomych, temat byłby zakończony. Przykład z MM potwierdza
                                  nie Twoją, ale moją tezę, że wszelkiego rodzaju uogólnienia są argumentami tych,
                                  którzy argumentów nie mają - MM jest kobietą, to gdybyś o tym zapomniał, tak
                                  więc pisząc o kobietach, napisałeś również o niej. Uważam, że nie musisz być
                                  ekspertem w każdej sprawie, chociaż takie próbujesz stwarzać wrażenie. Nie
                                  podejrzewam, żebyś chciał skorzystać z mojej rady, ale gdyby - czytaj, czego
                                  dotyczą posty, bo porady typu "żeby kózka nie skakała...", nie rozwiązują
                                  żadnego zagadnienia, ba nawet nie próbują tego robić.
                                  • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 21.01.10, 10:21
                                    Janioj, prosze cie, dyskutuj logicznie. Podałem ci przepis na przekonanie sie o
                                    tym, ze mam rację. Po prostu przeprowadz sobie taki eksperyment, przekonasz sie.
                                    Po drugie, MM jest kobietą, wiemy o tym ale to potwierdza moje opinie, bo jest
                                    ona jednym z wyjątków! Nigdzie nie napisałem, ze moje opinie dotyczą wszystkich
                                    kobiet. Wyliczyłem ile mniej więcej, jaka większość. Przekonaj się sam, masz
                                    gotowy przepis a nie uciekaj w ogólniki.
                                    Masz wszystko w dyskusji czarno na białym wiec nie wykręcaj kota ogonem.
                                    • janioj Re: awaria! pomocy! 21.01.10, 13:23
                                      Tommy, dalsza dyskusja pozbawiona jest najmniejszego sensu. W wielu swoich
                                      wypowiedziach powołujesz się na jakichś "mechaników", jakieś "statystyki", jakąś
                                      wiedzę na temat stylu jazdy "handlowców", rzucasz ogólnikami jak z rękawa, a
                                      zapytany o szczegóły proponujesz żebym bawił się w ankietowanie moich znajomych
                                      - to są Twoje przekonania, a nie wiedza, na którą się powołujesz. Dziwnym trafem
                                      nie odnosisz się do meritum, czyli w jaki sposób pomóc Alfistce, bo wątek tego
                                      właśnie dotyczy. Jak dla mnie temat Twoich przekonań został wyczerpany.
                                      • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 21.01.10, 15:46
                                        To nie są żadne ogólniki, to są sprawdzalne fakty, ja je sprawdzilem
                                        wielokrotnie i Ty równiez możesz je sprawdzić. Po prostu polityczna poprawność
                                        to bardzo często nonsensy.
                                        Jak pomóc alfistce? Myslisz, ze jej nie pomogłem? Oj, Janioj. Pomogłem, więcej
                                        niż Ty. Leczy się nie skutki ale przyczyny, Janioj. Myślisz, ze uratujesz
                                        czarnego w Afryce bo wyslesz mu statek z jedzeniem? Nie, nie uratujesz to. On
                                        zje to, co wysłałem i za jakiś czas znów będzie padał z głodu. Wiesz, kiedy go
                                        uratujesz? Kiedy nauczysz go siać, produkować, myśleć i działać. Przykład
                                        zbytnio obrazowy ale chce Ci coś uzmysłowić.
                                        Alfistka, jak sama przyznała, niewiele wie o swoim aucie. Może naprawi go teraz
                                        ale za miesiąc albo dwa znów coś jej padnie. Pomożesz jej w taki sposób Janioj?
                                        Doraźnie tak, docelowo nie.
                                        Moja pomoc dla niej polega na uświadomieniu oczywistej i bazowej sprawy: chcesz
                                        jezdzić autem używanym (nie mającym gwarancji serwisu ani assistance
                                        bezpłatnego) to poznaj to auto. Dowiedz się, co w nim należy wymieniać, czego
                                        unikać i jak sie zachowywać. A jak sama tego nie chce wiedzieć, niech znajdzie
                                        sobie kolegę który będziej jej tego pilnował.
                                        tylko wtedy będzie szczęśliwą alfistką, Janioj.
                                        • alfistka Re: awaria! pomocy! 21.01.10, 19:27
                                          Więc mieszkam w małej mieścinie w małopolsce i znalezienie tu kompetentnego
                                          mechanika znającego się na AR to będzie chyba nie lada wyczyn! Fakt mało znam
                                          ten samochód, dlatego zapisałam się na to forum, by skorzystać z wiedzy
                                          doświadczonych.Zresztą Pan tommy_bx ma rację, może poprostu trzeba sobie
                                          poszukać kogoś kto pomoże dopilnować wszystkiego! ;-)
                                        • janioj Re: awaria! pomocy! 22.01.10, 10:25
                                          Tommy, nie zamierzam przekonywać Cię, że się mylisz i nie przyjmuję do
                                          wiadomości argumentów typu "każdy mechanik Ci to powie" - każdy, czyli żaden,
                                          albo że "statystycznie" coś wygląda, tak jak wygląda, pod warunkiem, że sam
                                          sobie przeprowadzę badania statystyczne. Przykład z "murzynem", jest
                                          odzwierciedlającym zarówno brak Twojej racji, jak i całkowite niezrozumienie
                                          tematu, już choćby z tego powodu, że profilaktyka jest potrzebna przed, a nie po
                                          fakcie i żeby kuracja była skuteczna, pacjenta trzeba najpierw wyleczyć, a nie
                                          wykładać mu jakiż to on jest głupi. Gdyby przyjąć Twój przykład, okazałoby się,
                                          że nie ma już kogo uczyć, bo uczeń po prostu umarłby z głodu. Teoria o "rybie i
                                          wędce" wymaga pewnej analizy i nie można jej traktować tak, jak Ty to zrobiłeś.
                                          Przytoczę taki przykład - jedziesz sobie i zatrzymuje Cię kobieta, która prosi,
                                          żebyś pomógł jej zmienić koło, tyle, że okazuje się, że ona nie ma zapasu, po
                                          prostu zapomniała - Twoja metoda polega na zrobieniu jej wykładu, po to żeby
                                          pamiętała na przyszłość, a nie na pomocy w np. dowiezieniu koła do wulkanizacji
                                          - prościej nie potrafię Ci tego wyjaśnić, jak dla mnie kończy to naszą przydługą
                                          dyskusję. Jeszcze raz Cię proszę, czytaj wątki, do których się odnosisz, ten był
                                          z prośbą o pomoc w rozwiązaniu konkretnego problemu. Gdybyś pomógł i później
                                          pouczył, jest ok, ale samo pouczenie niczego nie załatwia.
                                          • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 22.01.10, 12:14
                                            Nie wykręcaj kota ogonem Janioj. W temacie statystyki ponowię apel: nie wierzysz
                                            w dane, które przytaczam, zrób sobie sam opisany sondaż. Boisz się, że wyjdzie
                                            na moje? To poproś kogos innego, żeby zrobił, potem spytaj go o wyniki. To są
                                            twarde fakty, Janioj, TAK PO PROSTU JEST, i nie zamydlisz tego uciekaniem w
                                            ogólniki. Powtarzam: sprawdz sobie sam albo poproś kogokolwiek. Wynik będziesz
                                            miał, taki jak ja.
                                            W temacie pani od rajdów też się wyłożyłeś: teraz sprytnie przemilczasz. Pani
                                            Muton jest jedna, może są dwie, trzy a kierowców jest stu. To są takie proporcje
                                            i potwierdzają jedynie to, czarno na białym, co ja twierdzę.
                                            Alfistka, jak widzisz, wyciagnęła jakies wnioski z tego co napisałem. Ja jej w
                                            taki sposób pomagam. Ty pomóż w inny. Na forum nie chodzi o to, żeby pojawił się
                                            jeden mędrzec i wyjasnił wszystko. Po prostu uznałem, że moją pomoc ogranicze do
                                            tego, co napisałem i wierzę, ze będzie to miało przełożenie na mniej kłopotów
                                            Alfistki w przyszłosci. W temacie bieżącym, gaszenia "pożaru" nie umiem jej
                                            pomóc, ale Ty umiesz, wiec zrob co możesz. Albo pomoże ktoś inny. W sumie
                                            dziewczyna skorzysta na forum na pewno. Twoje podsumowania tego, co ja mogłbym
                                            są bez sensu. To jedna z form pomocy, nie jedyna pomoc.
                                            Coś Ci doradzę: pisz spokojniej, bo aż gotujesz się z bezsilności. I zrób ten
                                            test na 10 wybranych. Zrób, wynik powie Ci to co mnie.
                                            • janioj Re: awaria! pomocy! 22.01.10, 14:40
                                              Pozwolisz, że będzie to ostatni mój wpis w tej kwestii:

                                              >Nie wykręcaj kota ogonem Janioj...
                                              Nie wiem skąd przekonanie o wykręcaniu przeze mnie czegokolwiek, czymkolwiek.

                                              >zrób sobie sam opisany sondaż...
                                              A, gdybym Ci napisał, że zrobiłem i na 10 kobiet jeżdżących samochodami, 10
                                              wiedziało o tym, że trzeba zmieniać olej, rozrząd, robić przeglądy, to co,
                                              poprosiłbyś mnie o ich personalia - nie ośmieszaj się - nie użyłem w swoich
                                              postach, w przeciwieństwie do Ciebie, ani jednego ogólnika.

                                              >twarde fakty...
                                              "TWARDE FAKTY" - polecam słownik języka polskiego, hasło: fakty - nie wiem co ma
                                              oznaczać przymiotnik "twarde", czyżby istniały również miękkie? "Twarde fakty",
                                              to nic innego jak tautologizm. Jaki jest cel stosowania tautologizmów -
                                              podpowiadam, brak merytorycznych argumentów i zastępowanie je takimi właśnie
                                              środkami wyrazu, w których używaniu wyspecjalizowała się jedna z polskich partii
                                              politycznych, pamiętasz te "oczywiste oczywistości"?

                                              > W temacie pani od rajdów też się wyłożyłeś...
                                              W temacie pani od rajdów wypowiedziałem się dwukrotnie, ile razy by Cię zadowoliło?

                                              > Alfistka, jak widzisz, wyciagnęła jakies wnioski z tego co napisałem. Ja jej w
                                              taki sposób pomagam.
                                              Ciesze się, że pomogłeś Alfistce, pewnie już śmiga swoją maszyną.

                                              >jeden mędrzec i wyjasnił wszystko.
                                              O tym mędrcu, rozumiem że piszesz o sobie i w pełni się z Tobą zgadzam.

                                              >Ty pomóż w inny...
                                              Zrobiłem to na tyle, na ile potrafiłem, bez protekcjonalno-szowinistycznej
                                              połajanki.

                                              > wyciagnęła jakies wnioski z tego co napisałem. Ja jej w taki sposób pomagam.
                                              Wychodzę z założenia, że ludzie są na tyle inteligentni, że potrafią się uczyć
                                              na własnych błędach i, że Alfistce, jako nauczka wystarczą kłopoty, które ma
                                              obecnie, bez dodatkowego stresu.

                                              >To jedna z form pomocy, nie jedyna pomoc.
                                              Tak więc w swoim przykładzie się nie pomyliłem, preferowałbyś opieprzenie
                                              "głupiej baby", za to, że nie wzięła koła.

                                              >pisz spokojniej, bo aż gotujesz się z bezsilności.
                                              Nie wiem z czego to wnosisz, starałem się przedstawić rzeczowe argumenty, skoro
                                              odbierasz je inaczej, trudno, ja z tego powodu wyrzutów sumienia mieć nie będę.

                                              >I zrób ten test na 10 wybranych.
                                              Zgadzam się, że kobiety są mniej "kumate" w tych sprawach, tyle, że nadal nie
                                              daje to podstaw do uogólnień, które są Twoim koronnym argumentem. Wczoraj na
                                              przesłuchaniu w komisji śledczej Chlebowski (facet) oraz Arłukowicz (facet)
                                              powiedzieli, że nie potrafiliby wymienić koła w samochodzie.
                                              • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 22.01.10, 19:16
                                                Oj, janioj, Janioj... co mi tam ktoś z komisji, znów podajesz
                                                przykłady jak Pani Muton... Chlebowski czy inny nie wymieni ale 10
                                                innych wymieni. Muton pojedzie ale 10 innych nie pojedzie...
                                                Potwierdzasz kolejny raz moje opinie.
                                                A te 10 pań? Nie kombinuj Janioj, zrób ten test uczciwie i podaj
                                                wyniki. NIGDY nie wyjdzie ci 10 na 10 pań, co umieją i wiedzą. Nigdy
                                                ci nawet 7 na 10 nie wyjdzie. Po prostu. I gdybać sobie możesz, to
                                                teoretyzowanie pod założenia politycznej poprawnosci. Mówie ZROB
                                                TEST.
                                                Inny przykład z tej samej beczki? Prosze. Wybierz dowolnie, losowo,
                                                30 facetów i 30 kobiet, z ulicy. Poproś żeby podzielili się na
                                                zespoły 3 osobowe i daj im szafe do wniesienia na 3 pietro. Wiesz
                                                jakie wyniki otrzymasz? 8 albo 9 trójek "męskich" szafę wniesie, i
                                                zrobi to samo 1 albo 2 trójki "zeńskie". Po prostu, nie jestesmy
                                                tacy sami w życiu i odnosi sie to też do podejscia do motoryzacji.
                                                Nie chcesz tego zrozumieć wbrew oczywistości, bo jesteś oczadziały
                                                propagandą politycznej poprawności.
                                                Na koniec: nie wpieraj mi, że mowie o sobie jak o mędrcu. Nic
                                                takiego nie uważam, nigdy. To twoje oceny i daruj ja sobie. dajesz
                                                nimi dowód bezsilności w dyskusji.
                                                I jeszcze, skoro mnie łajasz za moje rady. Łajaj sobie. Ktoś jednak
                                                potem kupi takie zajeżdzone auto i będzie miał problemy. W Polsce
                                                jezdzi parę milionów wraków, ktore stanowią zagrożenie. Warto więc
                                                dbać o samochody.
                                                Ale żeby na to wpaść, trzeba myśleć, Janioj, myśleć. Czego ci życze.
                                                I zrób ten test samochodowy, serio. Pochwalisz sie wynikami. Mam
                                                zgadnąc jakie będą? :)))
                                                powszechnie lubiany i szanowany
                                                • maliek Re: awaria! pomocy! 23.01.10, 07:04
                                                  Czytając Twoje wypowiedzi tommy zastanawiam się jaki powinien być
                                                  kierowca Alfy z rozróżnieniem na nowy samochód i używany? Jeżeli o
                                                  używanym trzeba wiedzieć przed kupnem prawie wszystko z dziedziny
                                                  ekspoloatacji to co o nowym? Jakimi samochodam powinny jeździć
                                                  kobiety? Z Twoich wypowiedzi można wyciągnąc wniosek że Alfy nie są
                                                  dla nich.
                                                  Twoje wypowiedzi nie pomagają w rozwiązniu problemu. Ty opieprzasz
                                                  ludzi za to że żyją. Nie dostają od Cebie żadnej pmocy oprócz
                                                  stwierdzeń typu "trzeba było dbać", "trzeba było uważać"
                                                  bądź "trzeba było się dowiedzieć" itp. O tym to oni już wiedzą. Chcą
                                                  czego innego. Chcą pomocy i porady a nie jak napisałem wyżej
                                                  opieprzenia.
                                                  Mój wyuczony zawód to technik mechanik pojazdów samochodowych a
                                                  pasek rozrządu pękł mi trzy razy (opisywałem to) pomimo tego że
                                                  naprawy wykonywane były w ASO. Jakim jestem kierowcą?
                                                  • misiu7911 Re: awaria! pomocy! 23.01.10, 19:11
                                                    Kolego masz racje w 100%,jesli ktos bedzie zakladal jakis nowy watek
                                                    i oczekiwal pomocy musi zaznaczyc ,ze nie dotyczy goscia
                                                    tommy_bx,pozdrawiam "serdecznie kolege"
                                                  • tommy_bx Re: awaria! pomocy! 25.01.10, 23:06
                                                    Maliek, widzisz ja nie jestem wyuczonym technikiem samochodowym ale
                                                    mi pasek rozrządu nie padł nigdy, mimo, że miałem z pięć własnych
                                                    aut już i jeżdze dobre dwadziescia lat. Przejechałem w międzyczasie
                                                    całą Europę i to kilka razy. Dziwne co?
                                                    Widzisz, problem w tym, że podstawowa wiedza jest potrzebna, jesli
                                                    użytkuje się samochód. Braki takiej wiedzy to wypadki, ofiary,
                                                    awarie. Facet w szopie zakłada dystanse na tylne koła swojego golfa
                                                    sprowadzonego ze szrotu w Berlinie. Po założeniu dystansów nie
                                                    miesci się już tyłem auta w koleinach. Lekkie oblodzenie wystarcza,
                                                    że gość ląduje w rowie. To przykład.
                                                    Dziewczyna kupuje auto. Nie wie, kiedy wymieniany był rozrząd. Nie
                                                    wie, kiedy zmienia sie olej. Nie wie, że nie katuje się zimnego
                                                    silnika wysokimi obrotami. Nie wie, że na krawężniki wjeżdza się nie
                                                    pod kątem i nie dużą prędkością. Potem auto się sypie. To też
                                                    przykład.
                                                    Widzisz stary, pomożesz dziś. Ale on czy ona to samo zrobi jutro i
                                                    dalej będzie potrzebować pomocy. Pal licho, jej albo jego sprawa,
                                                    jeśli nie uczyni nikomu krzywdy. Pomoc w wyżywieniu głodnego nie
                                                    polega wyłącznie na podarowaniu mu ryby. Należy również podarować mu
                                                    wędkę. Obie formy pomocy są jednakowo ważne.
                                                    Szkoda, ze tego nie rozumiesz.
                                                    powszechnie lubiany i szanowany
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka