Dodaj do ulubionych

ALFA 156 - proszę o opinie.

31.05.05, 13:46
Witam! Mam ochotę nabyć używaną Alfę 156 sedan lub sportwagon, tak max. do 4
lat, najlepiej od pierwszego właściciela. Ceny używanych są bardzo niskie w
stosunku do tego co stoi w salonach, a ten model zawsze mi się podobał. Proszę
więc ewentualnych użytkowników o radę - jaki silnik ( 1.6 chyba za słaby), jak
wyglądają koszty serwisu, co się lubi popsuć i ile kosztuje naprawa, na co
szczególnie uważać przy zakupie. Dzięki z góry za pomoc.
Obserwuj wątek
    • hr.dracula Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 31.05.05, 14:54
      Silnik 1,6 jest nieco za słaby do tego auta. Prywatnie polecam 2,0 TS - a
      jeszcze lepiej JTS. W silniku ograniczoną żywotnością wykazuje się regulator
      faz rozrządu - czasem po kilkunastu kkm należy go wymienić ( chociaż spotkałem
      się z 90 kkm sprawnym ! )
      Napęd rozrządu wymieniać należy co max. 60 kkm.
      W tym samochodzie trzeba zwrócić uwagę na stan zawieszenia - jest
      skomplikowane , świetnie działa , ale na typowych polskich bezdrożach żyje
      niedługo ( wachacze przeżyją do 50 kkm...)
      Reszta konstrukcji nie odbiega trwałością od przeciętnych samochodów , a nawet
      je przewyższa ;)))
      • szefu13 Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 31.05.05, 18:46
        Jestem użytkownikiem Alfy 156 1.8 TS z pakietem sport II (piąty zagłówek
        instalacja pod komórkę, obniżone zawieszenie, progi, alufelgi 16 cali takie w
        pięć kółek, opony 205/55 R 16, trzeci pas bezpieczeństwa z tyłu, cyferblaty
        zegarów czarne, cyfry pomarańczowe, środkowa konsola w imitacji karbonu, skóa
        na kierownicy i lewarku, sidzenia w takaninie Blitz, wszędzie napisy Alfa
        Romeo :)))))) ). Kolorek fuoco negro (czerny metalik). Rocznik 2000 - niedługo
        kończy 5 latek. Nie ukrywam, że jestem entuzjastą, ale opinie o AR są różne i
        chyba to zależy od egzemplarza. Mój jest chyba OK. Generalnie moja AR z
        silnikiem 1.8 (144 koni przy 6500 obr./min.) harakteryzuje się:
        - silnik pięknie wkręca się na obroty: ciągnie róno i skutecznie od 3000 do
        7000 (maks. moment ok. 180 Nm przy 3500 o/m, przy około 7000 odcina dopływ
        paliwa). Przepiękny gang - jak ktoś lubi tego typu wrażenia, to będzie w pełni
        usatysfakcjonowany. Wadą jest małą elastyczność poniżej 2500 o/m i generalnie
        powolne wkręcanie się poniżej 2000 o/m. To oznacza, żeby ścigać się spod
        świateł trzeba ostrożnie przygazować, żeby nie zdławić silnika za szybkim
        puszczeniem sprzęgłą, a jednocześnie nie palić go. Bezpiecznie jest tak około
        3000 o/m z delikatnym operowaniem sprzęgłem. Od 3500 o/m praktycznie będzie
        palenie gum. Poza tym to nie jest wóż, który na pierwszych metrach wyprzedzi
        wszystkich spod świateł (masa około 1400 kg, a więc ca 10 kg/koń), ale za to
        ciągnie najdłużej i faktycznie rwie może nie najżwawiej, ale za to najpiękniej.
        Na jedynce ma max. 60 km/h, dwójce pod 100, trójce 140, czwórce 180, piątce
        fabryka mówi 210, a ja na autostradzie w Niemczech dociągnąłęm wskazówkę do
        ponad 220 km/h przy 6500 o/m. Generalnie wielogodzinne podróże z prędkością 200
        km/h nie powodowały z wozem problemów. Oczywiście nie należy się spodziewać
        rewelacyjnych przyspieszeń w przedziale prędkości 150 - max, ale to tylko 1.8,
        no nie? :))) Też słyszałem, że silniki 1.6 są troszkę za słabe (120 km) i może
        faktycznie 2.0 155 km lub 2.0 JTS 165 km będą elastyczniejsze na niższych
        obrotach od mojej 1.8. Podobno silnik 2.5 V6 24V się sprawuje swietnie we
        wszystkich zakresach obrotów.
        - generalnie stosunek cena do jakości wykonania i materiałów jest w Alfie
        korzystna. Jest to poziom bliski Audi za połowę ceny. Wygląd i fun są
        bezcenne :))))))))).
        - zawieszenie faktycznie się wykańcza w Polskich warunkach tzn. niszczą się
        szybko elementy metalowo-gumowe w wahaczach, a specyfika jest taka, ze trzeba
        wymieniać zaraz cały wahacz, a to jest dość drogie. Zwłaszcza, że z przodu masz
        podwójne wahacze (jak w wyścigówce :)))) ). Za to sprawne zawieszenie działa
        idealnie: wóż się trzyma drogi jak przyklejony, wydaje się, że nie straci
        przyczepności nigdy i jest w 100% przewidywalny tzn. robi dokładnie to, czego
        się oczekuje.
        - przy nowej Alfie warto rozrzerzyć gwarancję do 3 lat i np. 50 000 km
        przebiegu - wtedy zdążysz powymieniać zawieszenie na gwarancji przed upływem
        tego terminu. Ile razy, to już zależy od Twojego stylu jazdy :)))). Ja zdążyłem
        dwa razy :)))))))))))))))))))))).
        - nigdy nie stałem z powodu awarii, nigdy nie złapałem gumy (to nie zaleta
        konstrukcji, ale dobry omen teżsię liczy :)))) ). Inne sprawy poza zawieszeniem
        i standardowymi elementami typu klocki hamulcowe, paski, filtry itp. nic nie
        walnęło. Teraz mam lekkie nieszczelności chłodnicy, ale jeżdżę lejąc litr
        Paraflu na miesiąc :)))). Udało mi sie też rozwalić miskę olejową na garbie
        spowalniającym (powinno się zastrzelić pomysłodawcę :)))) ).

        Ogólnie Alfa to przepięknościowy wózek z bajerem dla entuzjastów i dla ludzi,
        którym drobne usterki nie przeszkadzają :)))). Ja w każdym bądź razie nie
        żałuję. Powiem więcej: nie wiem na co mam teraz zmienić, bo na Audi, czy
        Mercedesa mnie nie stać :)))).
    • wozignoj Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 31.05.05, 19:39
      pio7511 napisał:

      > Ceny używanych są bardzo niskie w
      > stosunku do tego co stoi w salonach, a ten model zawsze mi się podobał.

      Widzę, że kolega ma na wydaniu trochę pieniędzy i chce je w miare szybko
      stracić.Jak piszesz cena jest niska to dlaczego nie zastanawia cię ile będzie
      kosztowało za rok, spadek ceny jest wręcz lawinowy.Weź pod uwagę ile będzie
      trzeba włóżyć aby jako tako jeździło, większość tych aut ma bardzo duże
      przebiegi plus poprzekręcane liczniki.Jeśli myślisz że sobie pojeździsz a potem
      odsprzedasz to się grubo mylisz, ta różnica cenowa naprawdę boli. No chyba że
      mam przyjemność z osobą majętną.To można sie trochę pobawic tym autem a
      mechanika swojego będziesz kochał tyle pieniędzy zostawisz u niego.
      • pigr Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 31.05.05, 22:48
        Silnik 1,6 tylko dla namiętnych oglądaczy krajobrazów, którym się nie spieszy.
        Minimum przy masie auta to 1,8.., aczkolwiek polecałbym oczywiście wersję
        dwulitrową. Sportwagon ma ciut większy bagażnik, bo do sedana mieści się tylko
        przysłowiowa skrzynka z piwem. Wnętrze w sam raz, chociaż wielodzietnym
        rodzinom raczej bym nie polecał. Sam jeżdżę 2,0 JTS od ponad dwóch lat, i jak
        na razie nie miałem z samochodem żadnych problemów. Wystarczy dbać o wózek,
        profilaktycznie wpadać do serwisu i nie zarzynać zawieszenia na polskich
        kartofliskach zwanych drogami. Słowem, polecam.
        • malgoska1 Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 31.05.05, 23:32
          Witam.

          > Sportwagon ma ciut większy bagażnik,

          Proponuję jednak zajrzeć do danych technicznych obu wersji.
          Bo z tego co pamiętam to sedan 378l, a kombi 360l (takie same wartości są na
          www.cuoresportivo.pl/).
          > bo do sedana mieści się tylko
          > przysłowiowa skrzynka z piwem.

          Bagażniki obu wersji nadwoziowych są siebie warte ;))

          Pozdrawiam,
          Maciej Loret
            • malgoska1 Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 02.06.05, 08:38
              Witam.

              > A nieprawda. W kombi mozesz złozyć siedzenia, co za bzdura. Po co komu
              > składane siedzenia ? ;)

              Nie wiem. W poprzednim aucie, którem miałem ponad 4 lata raz złożyłem
              siedzenia - przy kupnie (byłem ciekawy jak się składa).

              Pisząc, że są siebie warte miałem na myśli to, że przeciętny hatchback ma
              bagażnik podobnej wielkości. Niestety.
              Dobrze choć, że nie pożałowali na wielkość zbiornika paliwa.

              Pozdrawiam,
              Maciej Loret
              • nicolaromeo Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 02.06.05, 13:01
                To fakt, ze przeciętny hatchback ma podobny bagażnik. Ale szczerze mówiąc mi
                ten bagażnik spokojnie wystarcza. Miałem wcześniej mondziaka miał chyba z 500
                litrów bagażnika i ani razu go nie wykorzystałem. Teraz jak gdzies jade
                zabieram ze sobą spokojnie dwie pary nart (trzeba sie troche nagimnastykowac
                przy wkładaniu) i bagaż i jeszcze by coś weszło.
                A jakby zbiornik paliwa był mniejszy to trzeba by rozmieszczać częściej stacje
                benzynowe :)
      • nicolaromeo Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 02.06.05, 00:15
        Kolega jest chyba nihilistą. Spadek jest lawinowy: to dobrze dla niego Bo może
        za stosunkowo niedużo pieniążków kupić fajny samochód. No chyba że chcesz
        odsprzedac go za rok to faktycznie troche stracisz, ale jeśli potrzymasz go
        troche to nie będzie wiekszej różnicy niż w przypadku innych marek. A
        samochodziki są zwykle dobrze wyposażone.
        Liczniki przekręcają wszędzie etc.
        Jeśli się poszuka to naprawde bez większego problemu można znaleźc fajny
        samochodzik.
        Ja mechanika odwiedzam dwa razy w roku (zmiana oleju i przegląd).
        • wozignoj Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 02.06.05, 18:38
          Drodzy koledzy Alfisci od kilku miesiecy kiedy założyłem internet wertuje te
          forum oddaje wam pokłon za fanatyczne oddanie marce.Pomimo tego ,że Alfy zawsze
          będą mi sie podobały to gorycz mnie przepełnia jak bardzo sie zawiodłem.
          Zapewniam was, że gdybym miał możliwość zapoznać się z tym forum przed zakupem
          swojej 146 nie kupiłbym żadnej alfy niestety nie przekonacie mnie.Jestem z
          wykształcenia mechanikiem samochodowym studia kończyłem na wydziale
          mechanicznym i konieczność wymiany rozrządu po 60 tyś to jest kpina
          konstruktorów. Występują dwa powody tego absurdu słaba jakość materiałów oraz
          konstrukcja, skupiono sie na wyciąganiu mocy a nie na rozkładzie sił i momentów
          przekładni.Wariator podobnie.Przy 65 tyś konieczność wymiany łożyska oporowego
          sprzęgła.Teraz mam 103 tyś głośna praca łożysk alternatora.Wachacz przedni ma
          już wymienione tuleje gumowe( u innych producentów tak szybko to nie występuje)
          AUTO MA DOPIERO 5 LAT a wiadomo że gdy kupuje się nowe auto to do pięciu lat
          powinno sie tylko wymieniać płyny i jeździć a tu spotkał mnie zawoód.
          Kropkę nad "i" postawił silniczek krokowy którego niestety nie da się
          przeczyścić tylko trzeba wymienić koszt 500 zł tak usłyszałem w serwisie.
          Apropo przekręcanych liczników w momencie gdy nastąpi przekręcenie licznika na
          komputerze wyrzyca tyle awarii że można z butów wyskoczyć. Przykład z życia:
          Kiedy byłem w serwisie pracownik opowiadał mi o jednym gościu który kupił kilku
          letnią 156 z przebiegiem 120 tyś po podłączeniu okazało sie wyskoczyły
          uszkodzenia adekwatne dla przebiegu powyżej 200 tyś i jedyna rada jak
          najszybcie pchać na sprzedać żeby ciągle nie dopłacać.
          Na koniec podam sprawę tłumika już jest przerdzewiały , przy prawidłowym
          spalaniu benzyny powstaje woda która odstaje sie w tłumiku i przyśpiesz procesy
          korozyjne. Gdyby konstruktor był z zaskokiem to by przekonstruował i siła
          spalin wyrzycała by wodę na zewnątrz albo wykonanie tłumika z lepszej blachy.
          To są fakty.
              • wozignoj Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 02.06.05, 22:43
                Cześć Rafale cieszę się że wróciłeś brakowało cię na forum ale takie odpowiedzi
                nie są fachowe posil sie i daj konkretne odpowiedzi na problem a nie zbywaj bo
                problem jest a ty widać jak inni uciekasz od niego a problemów nie wyssałem
                tylko są gdyż o podobnych problemach czytałem a krowie z pod ogona nie wypadłem.
                • rafal.gtv Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 02.06.05, 23:04
                  Właśnie przeglądam twoje posty z tygodnia i ze smutkiem widzę , że popadłeś w
                  depresję związaną z kilkoma duperelami. To błąd. Tym bardziej , że takie
                  historie - być może ku twojemu rozczarowaniu - miałbyś potencjalnie w
                  większości samochodów Made by Europe ( o US nie wspominając ) - a szanowna
                  marka BundesLudowa również nie jest od nich wolna. Widzę , że mechanika Passata
                  jest ci obca ( znasz ją z legend ), bo usterkowość silnika 1,8T jest mocno
                  porównywalna do TS - trafiają się też zerwane pasy rozrządu , zatarte napinacze
                  i notorycznie uszkodzone przepływomierze.
                  Myślę , że oglądając gustowne progi na gładziach cylindrów silnika VVTI Toyoty
                  po 60 kkm mógłbyś doznać szoku.
                  Narzekasz na silentbloki zawieszenia - zakup sobie legendarne Volvo 40 /60 -
                  będziesz narzekał jeszcze częściej i płacił po 1000 zł za jeden z osmiu
                  ruchomych elementów tamtego zawieszenia.
                  Golf IV/V to marny przykład do porównywania - zwłaszcza w relacji do 145/6.
                  Weź pod uwagę osiągi cenowo zbieżnych wersji. A następnie zerknij na budowę
                  mechaniczną 156 lub 147.
                  Szumią ci łożyska w alternatorze - toż to ten sam Bosch , co siedzi w VW ,
                  Seacie i Audi. Myślisz , że tam nie szumi ?

                  Niestety - czasy tanich w utrzymaniu i prostych w domorosłym serwisie aut tego
                  segmentu odeszły w niepamięć. Tanie może być jedynie auto proste - a tych jest
                  coraz mniej.

                  Alfa traci na wartości z wielu przyczyn - niestety ( a może - stety ) wreszcie
                  upodabniamy się do rynków krajów cywilizowanych - o zarobku na samochodzie
                  używanym zapominamy.
                  ( no , chyba ,że masz dobrze utrzymaną Giulię :)

                  Uśmiechnij się - twoje narzekania są bez sensu !
          • hr.dracula Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 02.06.05, 23:15
            wozignoj napisał:

            > Jestem z
            > wykształcenia mechanikiem samochodowym studia kończyłem na wydziale
            > mechanicznym i konieczność wymiany rozrządu po 60 tyś to jest kpina
            > konstruktorów. Występują dwa powody tego absurdu słaba jakość materiałów oraz
            > konstrukcja, skupiono sie na wyciąganiu mocy a nie na rozkładzie sił i
            momentów

            Mnie też zatkało - czy możesz rozwinąć w inżynierski sposób relację między
            wyciąganiem mocy ( domyślam się , że silnika ) a trwałością napędu rozrządu ?


            >
            > przekładni.Wariator podobnie.Przy 65 tyś konieczność wymiany łożyska
            oporowego
            > sprzęgła.Teraz mam 103 tyś głośna praca łożysk alternatora.Wachacz przedni ma
            > już wymienione tuleje gumowe( u innych producentów tak szybko to nie
            występuje)

            ???? Śmiała teoria....

            > AUTO MA DOPIERO 5 LAT a wiadomo że gdy kupuje się nowe auto to do pięciu lat
            > powinno sie tylko wymieniać płyny i jeździć


            Raczy Pan Inżynier śnić :)


            a tu spotkał mnie zawoód.
            > Kropkę nad "i" postawił silniczek krokowy którego niestety nie da się
            > przeczyścić tylko trzeba wymienić koszt 500 zł tak usłyszałem w serwisie.

            I jako inżynier w to uwierzyłeś ????

            > Apropo przekręcanych liczników w momencie gdy nastąpi przekręcenie licznika
            na
            > komputerze wyrzyca tyle awarii że można z butów wyskoczyć. Przykład z życia:
            > Kiedy byłem w serwisie pracownik opowiadał mi o jednym gościu który kupił
            kilku
            >
            > letnią 156 z przebiegiem 120 tyś po podłączeniu okazało sie wyskoczyły
            > uszkodzenia adekwatne dla przebiegu powyżej 200 tyś i jedyna rada jak
            > najszybcie pchać na sprzedać żeby ciągle nie dopłacać.


            Te studia miały w programie zajęcia z techniki pracy systemów diagnostyki EBR ?

            > Na koniec podam sprawę tłumika już jest przerdzewiały , przy prawidłowym
            > spalaniu benzyny powstaje woda która odstaje sie w tłumiku i przyśpiesz
            procesy
            >
            > korozyjne. Gdyby konstruktor był z zaskokiem to by przekonstruował i siła
            > spalin wyrzycała by wodę na zewnątrz albo wykonanie tłumika z lepszej blachy.

            Pięcioletni tłumik przerdzewiały - no toż to rozbój w biał dzień ! (a właściwie
            ciemny , zakwaszony mrok głębi puszek tłumików...)

            > To są fakty.

            Fakt... Aż za dużo.
          • nicolaromeo Re: ALFA 156 - proszę o opinie. 03.06.05, 00:26
            Więcej narzekasz niż to wszystko warte. Z tego co piszesz to w cale nie jest
            dużo jak na pięć lat.
            Mój kolega ma Toyote Avensis z tego samego roku co moja Alfa, po 30 tysiącach
            coś mu się z cylindrami czy tłokami dziwnego porobiło, wachacze po 50 tysiącach
            waliły aż miło, nie wspominając o lakierze który był zbyt miekki.
            Sam miałem wcześniej Mondziaka i lista rzeczy do zrobienia przy przeglądzie
            było czasaem sporo dłuższa, zawieszenie sypało się równo, mimo ze to nie wiele
            nowocześniejsze było niż w wozie zaprzeganym do wołu.
            Nie twierdze, ze Alfy są bezawaryjne, ale cały osprzęt jest przecież ten sam co
            w innych samochodach. I nie psują się częściej niż inne samochody.
            Pozatym w ciągu pięciu lat to i rower się popsuje, a Ty bedąc inżynierem
            wierzysz w takie dziwne bajki.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka