Dodaj do ulubionych

własnie niestety zagazowuje swoje autko:(

27.07.05, 09:50
Obserwuj wątek
    • saabb Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 03.08.05, 11:36
      Dlaczego niestety??? Dzis to normalka, ze sie zagazowuje wszelkiej masci autka.
      Najwazniejsze to zalozyc dobra instalacje. Przy dzisiejszych cenach ropy to
      jedyne wyjscie zeby cieszyc sie z przyjemnosci jazdy swoja ulubiona bryczka.
      Dziwia mnie komentarze w stylu, ze AR z LPG to hanba itp. Zaleje taki delikwent
      za 20 PLN, przejedzie sie od stacji do domu i postawi samochod na tydzien bo
      szkoda kaski na paliwo. Coz kazdy robi jak chce ale po co zaraz krytykowac i
      wieszac psy na LPG???
      Pozdrawiam wszystkich milosnikow AR
      • pigr Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 03.08.05, 16:04
        Z tą "hańbą" to lekka przesada. Jednakowoż gaz do Alfy pasuje średnio, jako do
        każdego auta o proweniencji sportowej (nie mylić z autem sportowym). Ale, jak
        już wspominano na niniejszym forum, wszystko jest kwestią gustu. Można i
        przyczepę do Alfy zainstalować.
        • saabb Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 03.08.05, 16:42
          ale nie mowimy tu o przyczepie czy bagazniku dachowym. Chodzi o "zrodlo
          zasilania" do samochodu "o proweniencji sportowej (nie mylić z autem
          sportowym)" i to co napisales jest bardzo trafne (niektorzy nie wiedza chyba co
          to samochod sportowy) ale czy wyklucza uzycie LPG??? Lepiej sie chyba cieszyc z
          auta jezdzac nim (na instalacjach nowszej generacji wcale nie ma gorszych
          osiagow) niz tankowac za 20 PLN i patrzec na swoje autko z okna. Jak wiadomo AR
          nie jest raczej oszczedna i lubi sie napic:). Oczywiscie wybor nalezy do Ciebie
          i Ciebie i Pana...Pani:)
          Zaznaczam, ze nie jestem uzytkownikiem AR na LPG (zadnej AR choc jestem jej
          milosnikiem).
          Pozdrawiam
      • radzio280 Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 14.08.05, 10:48
        Mam 146 z 1997 pojemnosci 1,8 załorzyłem instalacje gazowa typu BRC -Seqent i
        moja alficzka spisuje sie znakomicie , małotego bierze mi gazu na 100km około 9
        literkow i silniczek zachowuje sie znakomicie żadnych strat mocy .Intalacje mam
        załozoną już pół roku i zrobiłem około 8 tysiecy kilometrów , poprostu musisz
        znalezc odpowiedniego fachowca do założenie tego typu sprzetu. Wiec nie masz
        sie co zastanawiac zak ladaj bo warto mi potrzeba zrobic jeszzce 5 tysiecy i
        instalacja mi sie zwraca a jest to koszt jakies 3800zeta tyle ja dałem za
        instalacje. pozdrawiam i głowa do gory.
        • hr.dracula Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 15.08.05, 15:27
          radzio280 napisał:

          >i zrobiłem około 8 tysiecy kilometrów , mi potrzeba zrobic jeszzce 5 tysiecy
          i
          > instalacja mi sie zwraca a jest to koszt jakies 3800zeta


          Przedstaw , proszę wyliczenie , na podstawie którego sugerujesz zwrot ( czy
          nawet amortyzację )3800 zł na dystansie 14 kkm.
            • jakub998 Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 15.08.05, 17:11
              Hmm... Ciekawe. Moja alfa ma 180 tysiecy przebiegu ( mam ja od nowosci) w tym
              polowa na gazie. 10 tysiecy temu strzelił mi pasek. Wiecie, co sie z tym wiąże.
              Jakoś nie widać było sladów spustoszenia gazowego. Nie mam tez problemów
              jakichkolwiek. Przez niemal 90 tysiecy jazdy na gazie. Dobrze skomponowana
              instalacja nie robi spustoszen. Tylko, jak juz pisano: trzeba to zrobic, a
              potem serwisowac u fachowcow. Bo inaczej podwojnie sie straci. Raz na
              instalacji. Dwa na braku jazdy i kosztach ciaglych napraw.
                  • indiana156-1.8 Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 16.08.05, 15:19
                    Mam Mitsubishi Carisma 1.8 z 1997 r, zrobione 410 000 km, z tego 320 kkm na
                    gazie i to na instalacji drugiej generacji. Auto sprawuje się znakomicie, bez
                    trudu przekracza 210 kmh, często jeżdżę do Niemiec i tam godzinami nie zwalniam
                    poniżej 180 kmh i nic się nie dzieje. Auto pali 10l gazu na setkę. Silnik nie
                    ma żadnych przedmuchów, pracuje wyraźnie ciszej niż na benzynie, olej (od
                    nowości tylko Lotos Syntetic)wymieniam co 20 kkm i jest jeszcze przy wymianie w
                    miarę czysty. Filtr gazu ostatni raz wymieniałem ze 150 kkm temu (!!!). W tym
                    tygodniu zagazowuję drugie auto - Lanosa, a swoją Alfę 156 1.8 jak będzie kaska
                    (tu niestety trzeba zapłacić ok. 4000), może jeszszcze w tym miesiącu, przecież
                    nie mam zamiaru płacić za benzynę 4,30 za litr!!! A co do współpracy z
                    elektroniką - jak będę zakładał instalację, to podam nazwę, w tym momencie nie
                    pamiętam, ale mój mechanik poleca instalację która w ogóle nie jest podpięta do
                    żadnych czujników - komputer gazowy po prostu przechwytuje sygnał z
                    wtryskiwaczy benzynowych i dawkuje proporcjonalnie tyle gazu, ile miało iść
                    benzyny. I tyle. Sąsiad ma passata nowego na takiej instalacji i bardzo sobie
                    chwali. Pozdrawiam.
                    • jakub998 Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 16.08.05, 15:36
                      Tak własnie działa m.in omegas. Nie ma tzw emulatora. Wtrysk gazu jest
                      sterowany za pomoca jednostki samochodu. Ja wiem, że jest to tylko alternatywa.
                      Że instalacje nie są testowane na hamowniach do kazdego modelu indywidualnie.
                      Bo to wygenerowałoby koszty, których producenci instalacji nie mogliby
                      udzwignac. To prawda. Ale... przez te 80 tysiecy nie odczuwam różnicy miedzy
                      benzyna ( przynajmniej środkowoeuropejską :-) ) a gazem.
                    • nicolaromeo Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 17.08.05, 23:03
                      Chyba troche bujasz, albo masz słaby prędkościomierz. Autko które ma 115 koni
                      (a tyle chyba ma carisma 1,8) nie ma szans polecieć ponad 210, no chyba ze waży
                      800 kg. Z tym spalaniem 10 na setke to chyba tez nie przy 180. Może załozyłes
                      mniejsze koła? Co do sąsiada to podziwiam takich osiołków, kupić nowy samochód
                      i włożyć do niego zestaw małego chemika, ale zawsze przynajmiej może się
                      przekwalifikować na "układacza" papy termozgrzewalnej.
                      • indiana156-1.8 Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 19.08.05, 21:22
                        Podaję średnie spalanie, generalnie zawsze zaczyna mi brakować gazu przy po ok.
                        650-670km od zatankowania, a do baku wchodzi mi 60-65L. A 210 to nie jest żaden
                        problem dla auta które ma 115 KM. Ale tu trochę krytyki dla gazu - dzień po
                        napisaniu poprzedniej wiadomości auto nie przełączyło się na gaz, po raz
                        pierwszy od założenia instalacji. Powód - spalenie komputerka gazowego
                        (Leonardo). I wiecie co zrobiłem? Do wyboru było - poczekać dwa tygodnie na
                        naprawę (koszt ok. 50zł) albo kupić nowy za 650 zł. Kupiłem nowy, bo przez te
                        dwa tygodnie jazdy na benzynie straciłbym tyle samo (teraz wyjątkowo dużo
                        jeżdżę)!
                        • hr.dracula Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 19.08.05, 22:24
                          indiana156-1.8 napisał:

                          >A 210 to nie jest żaden
                          >
                          > problem dla auta które ma 115 KM.


                          Tak, tak - zapewne instalacja gazowa zrobila z niego wersję Evo11.... :)

                          Nie znam Carismy , ale lżejszy Lancer współczesnej generacji , z dwulitrowym
                          silnikiem 135KM nie pójdzie szybciej niż 200km/h.

                          Kolejny dowód na cudowne właściwości LPG... Szkoda , że producenci tego nie
                          doceniają i decydują się na fabryczne zasilanie gazem jedynie w przypadku
                          policzalnych na palcach jednej ręki modeli dedykowanych na taksówki....
                      • indiana156-1.8 Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 19.08.05, 21:32
                        Sąsiad zakładał gaz w dobrym zakładzie. A w moim serwisie oglądałem niedawno
                        takie dziwadło:też nowy Passat, silnik 1,6, prosto z salonu, a już zniszczony
                        kolektor ssący, rozwalony przepływomierz i coś tam jeszcze, koszt naprawy: 5000
                        Przyczyna: facet jeszcze długo zanim kupił auto jeździł po okolicy i szukał,
                        kto założy mu taniej. I znalazł !!! Założyli mu instalację pierwszej generacji
                        i to jeszcze w nieprawdopodobnie spartolony sposób. Mieszacz gazu założyli
                        gościowi tuż za filtrem powietrza ( a w Passacie od filtra przewód powietrzny
                        przechodzi jakby dookoła silnika) i po paru kilometrach gaz w przewodach
                        faciowim wybuchł, a że były go tam ciężkie litry, no to zniszczył pół
                        silnika...Gaz jest super, ale trzeba go zakładać w dobrych warsztatach.
                        Pozdrawiam. A co do psucia wyglądu Alfy instalacją... ludzie... końcówka do
                        gazu typu holender, zupełnie niewidoczna bo ukryta przy wlewie paliwa kosztuje
                        100 zł... nie przesadzajcie...
                        • hr.dracula Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 19.08.05, 22:24
                          indiana156-1.8 napisał:

                          > Sąsiad zakładał gaz w dobrym zakładzie. A w moim serwisie oglądałem niedawno
                          > takie dziwadło:też nowy Passat, silnik 1,6, prosto z salonu, a już zniszczony
                          > kolektor ssący, rozwalony przepływomierz i coś tam jeszcze, koszt naprawy:
                          5000


                          Chcącemu nie dzieje się krzywda.
      • alefajnyfacet Re: własnie niestety - polemika 19.08.05, 13:38
        Mam inne zdanie. Jeżdżę Seicento, nowym. Seicento, bo nie stać mnie, póki co,
        na koszty paliwa dla Alfy. Jednak do Cienkiego tankuję wyłącznie 98, bo wtedy
        czuję, przy wszelkich ograniczeniach silnika 1.1, że jadę. Marzę o Alfie i
        niedługo ją kupię ale dopiero wtedy, gdy nie będę musiał 'ściubić na benzynkę'.
        Rozmawiałem z czarnymi w Londynie, jeźdżą zaj...ymi BMW ale tankują tylko przez
        połowę miesiąca, bo brak im kasy. Wybaczcie, ale 'zagazowanie' Alfy to jak
        nakładanie kagańca bullterrierowi. Ani wygląd, ani klasa. Jazda taką przeróbką
        to dziwaczne doświadczenie. Pozdrawiam wszystkich
    • andymel Re: własnie niestety zagazowuje swoje autko:( 19.08.05, 15:22
      Mialem AR 145 1.4 TS z 98 roku.Gaz zalozylem po roku (ok.50 kkm) bo gwarancja...
      Przejechalem na niej jeszcze 150 kkm i NIC z moca itp.Zuzycie kolo 10-12l/100km
      Pasek tez mi poszedl,bo w serwisie 'zapomnieli' zmienic napicza kiedy wymieniali
      pasek po 100 tys., wiec remont kapitalny silnika,ktory byl czysty.Swiece zawsze
      mialem NGK.Instalacja to byla Lovato(?),podpieta w instal.elektroniki benzyny -
      bez wlasnych czujnikow.Jakosc roboty-partactwo (!!!) sam musialem uszczelniac
      rozprezacz na dolocie powietrza, bo mi smierdzialo gazem po wylaczeniu
      kluczyka.Raz nawet wystrzelilo !!!i odgial sie kolektor dolotowy,wiec znowu
      koszty...ale jezdzilo sie super....GAZ = OK, ale uwaga na "SPECJALISTOW"
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka