powrot z wakacji

04.10.05, 22:42
wlasnie wrocilem z 2,5-miesiecznych wakacji w norwegii alfa 145 :) mozna
powiedziec ze auto sie spisalo... poza jedna drobna awaria bezpiecznika
bodajze od chlodnicy, ktora unieruchomila auto dwa razy. w obie strony
jechalem z dziewczyna i zaladowany pod sam dach. silnik 1.4 to nie V6 ale
zadziwiajaco dobrze dawal sobie rade, predkosc przelotowa w skandynawii byla
na poziomie 130-160. ale fakt faktem ze po rozpakowaniu bagazy poczulem sie
jak w wyscigowce :) tak wiec na auto nie moge narzekac, jedyne co mnie coraz
bardziej irytuje to trzeszczenie plastikow i grzechotanie w lewych drzwiach
(smarowanie zamka silikonem w sprayu niestety nie pomoglo). aha, zuzycie
paliwa w trasie z pelnym zaladunkiem i przy wymienionych wyzej predkosciach w
granicach 9 litrow (98 lub 95 v-power). aczkolwiek zastanawiam sie nad
zamiana 145 na fiata coupe 20V turbo tudziez alfe GTV (turbo lub 3.0)... bo
mocy jednak troszke brakuje :)
    • pigr Re: powrot z wakacji 05.10.05, 09:58
      A tak na marginesie, ładna ta Norwegia...
    • malgoska1 Re: powrot z wakacji 05.10.05, 13:45
      Witam.

      > predkosc przelotowa w skandynawii byla na poziomie 130-160.

      Jaj sobie robisz, nie?
      Rozumiem 300km/h w Niemczech, ale 160km/h w Skandynawii...???
      Nie wiem jak potraktowaliby Polaka, ale tambyleca kosztowałoby to sporo, oj
      sporo. I nie chodzi tu o jakiś 1000 czy 2000PLN. Polecam przed następnym
      wyjazdem TAM poczytać ichnie przepisy...

      P.S.
      Polak potrafi...

      Pozdrawiam,
      Maciej Loret
      • pigr Re: powrot z wakacji 05.10.05, 18:23
        No i komtemplacja krajobrazu odpada.
        • streetfighter69 Re: powrot z wakacji 05.10.05, 20:32
          oj malgoska malgoska... a to mnie rozbawiles teraz :) wiesz, tak sie sklada ze
          mam pozwolenie pobytu w norwegii od siedmiu lat z czego trzy lata mieszkalem na
          stale w oslo, mam norweskie prawo jazdy ABECE i znam te strony rownie dobrze
          jak polske a moze nawet lepiej :) E6 przez szwecje jezdzilem przynajmniej kilka
          razy w roku, znam kazda kamere na tej trasie, poza tym widac ze nigdy nie byles
          w szwecji skoro twierdzisz ze tam wszyscy jezdza max 120 na autostradach hehe.
          w norwegii owszem, jezdzi sie wolno (az za wolno) ale z oslo do svinesund
          (granica) jest dokladnie 105 km, zas cala trasa oslo - karlskrona liczy ponad
          650 km - czyli 550 przez szwecje. a najlepsze jest to, ze przez te 7 lat
          zaplacilem tylko dwa mandaty za zle parkowanie (oba po 500 kr) natomiast ani
          jedna kamera mnie nie zlapala, a tym bardziej politi. zreszta, chyba ze dwa
          razy w zyciu widzialem policje stojaca przy drodze i to wcale nie z radarem
          tylko celem rutynowego dmuchania w balonik :)
          • malgoska1 Re: powrot z wakacji 05.10.05, 21:04
            Witam.

            > oj malgoska malgoska...

            Zdecydowanie polecam archiwum. ;)

            > a to mnie rozbawiles teraz :) wiesz, tak sie sklada ze
            > mam pozwolenie pobytu w norwegii od siedmiu lat z czego trzy lata mieszkalem
            > na stale w oslo,

            Norwegia i Oslo to wal z wielkiej, ale to pewnie przypadek?

            > mam norweskie prawo jazdy ABECE

            Dwa razy "E"? Coś jakby E^2? ;)

            > E6 przez szwecje jezdzilem przynajmniej kilka razy w roku, znam kazda kamere
            > na tej trasie,

            Cóż, ja pewne przejście graniczne przekraczałem kilkset razy, ale nie twierdzę
            wcale, że znam je dobrze...

            > poza tym widac ze nigdy nie byles w szwecji

            Nie tylko w Szwecji. Również w zadnym z pozostałych krajów Skandynawii. Może
            kiedyś... Moja zona twierdzi, że jak by się klimat ocieplił o jakieś 20 stopni
            Celsjusza, to może... ;))

            > skoro twierdzisz ze tam wszyscy jezdza max 120 na autostradach hehe.

            He, he... Ale potrafisz zacytować mój post, z którego wynika, to co napisałś
            powyżej?
            Miałem na myśli wysokość kar za przekroczenie prędkości. Nie wiem jak w
            Szwecji, ale w Finlandii można zapłacić za to milion dolarów (sic!).

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
            • streetfighter69 Re: powrot z wakacji 06.10.05, 12:02
              >Norwegia i Oslo to wal z wielkiej, ale to pewnie przypadek?

              czesto na forach, gg itp. pisze z malej i bez interpunkcji co jednak nie
              oznacza jeszcze ze nie znam ortografii :) bylem przez rok na polonistyce wiec
              gdybym jej nie znal to pewnie bym sie tam nie dostal...

              >Dwa razy "E"? Coś jakby E^2? ;)

              czy ci sie to podoba czy nie to tak jest napisane na norweskim prawie jazdy, a
              dokladnie A BE CE M S T (pkt.9 pt. "forerkortklasser").

              >Cóż, ja pewne przejście graniczne przekraczałem kilkset razy, ale nie twierdzę
              wcale, że znam je dobrze...

              a czy moja wypowiedz dotyczyla znajomosci przejscia granicznego (faktycznie,
              nie wiem kto akurat ma danego dnia dyzur) czy trasy? :>

              >Może kiedyś... Moja zona twierdzi, że jak by się klimat ocieplił o jakieś 20
              stopni Celsjusza, to może... ;))

              klimat to nie wszystko, chociaz w oslo nie jest taki zly wcale. sa jeszcze inne
              cuda natury do podziwiania. polecam bo w norwegii jest ich sporo :)

              >Nie wiem jak w Szwecji, ale w Finlandii można zapłacić za to milion dolarów
              (sic!).

              W Szwecji predzej stracilbys prawo jazdy :) Ale jadac 130-140 na drodze z
              ograniczeniem predkosci 110 lub 120 z uwzglednieniem bledu predkosciomierza
              raczej ci to nie grozi. szwedzka policja zreszta przymyka oko. 160 jedziesz juz
              na wlasne ryzyko, ale ja nie napisalem ze cala droge jechalem 160 :)

              pozdrawiam
              • malgoska1 Re: powrot z wakacji 06.10.05, 13:11
                witam.

                > czy ci sie to podoba czy nie to tak jest napisane na norweskim prawie jazdy,
                > a dokladnie A BE CE M S T (pkt.9 pt. "forerkortklasser").

                Teraz jasne. Ten "klaser" podoba mi się. ;))

                > >Cóż, ja pewne przejście graniczne przekraczałem kilkset razy, ale nie twie
                > rdzę wcale, że znam je dobrze...
                >
                > a czy moja wypowiedz dotyczyla znajomosci przejscia granicznego (faktycznie,
                > nie wiem kto akurat ma danego dnia dyzur) czy trasy? :>

                Nie dotyczyła drogi. Czy ona nie może sie zmienić? (wypdek, warunki
                atmosferyczne, piknik Talibów na środku? ;)

                > klimat to nie wszystko, chociaz w oslo nie jest taki zly wcale. sa jeszcze
                > inne cuda natury do podziwiania. polecam bo w norwegii jest ich sporo :)

                Wiem. Turystyka "palcem po mapie", to moje hobby... ;)

                > W Szwecji predzej stracilbys prawo jazdy :) Ale jadac 130-140 na drodze z
                > ograniczeniem predkosci 110 lub 120 z uwzglednieniem bledu predkosciomierza
                > raczej ci to nie grozi. szwedzka policja zreszta przymyka oko. 160 jedziesz
                > juz na wlasne ryzyko, ale ja nie napisalem ze cala droge jechalem 160 :)

                Coś pisałeś o prędkości przelotowej. Nie znam jej definicji i błędnie
                założyłem, że była to prędkość jaką cały czas starałeś się utrzymać na trasie.

                Pozdrawiam,
                Maciej Loret
Pełna wersja