Dodaj do ulubionych

Blacha bokserów z lat 95/96.

07.01.06, 16:45
Słuchajcie, jak długo pociągnie blacha w 145/146 z lat 95 i 96, jesli auta
maja przebieg około 100 do 130 tysięcy i były garazowane? Dodam, ze w zimie
nie jeżdzily codziennie, a jak był snieg czy gołoledź, to spały w garażach..
Czy te włoskie blachy i progi są w takiej sytuacji żywotne? Miałem escorta, i
jak mu stuknęło 11 lat, zaczał sie dramatycznie sypać, jesli chodzi o nadkola
i progi. Ale nie sypiał zimą w garażu, cały czas chmurka.
Obserwuj wątek
    • uki145 Re: Blacha bokserów z lat 95/96. 07.01.06, 17:13
      Witam! .Alfa 145 /146 (Boxer ,T.S)) nie powinna miec zadnych sladów korozji
      jesli nie była bita i zle zrobiona. blacha tego modelu wytrzyma bardzo długo
      bo jest ocynkowana . progi tak samo. gorzej z podwoziem,bo tam lubia pojawic
      sie ogniska korozji(szczególnie na podłuznicach z przodu,przy mocowaniu tylnego
      zawieszenia, w okolicach otworów odpływowych, w okolicach mocowania koła
      zapasowego) w bezwypadkowym egzemplarzu nie powinno byc z tym jednak wiekszych
      problemów typu przerdzewienie na wylot. Pozdraweiam Łukasz
          • alex982 Re: Blacha bokserów z lat 95/96. 20.01.06, 20:30
            > no wlasnie - 33-kach rdza jest normalnym pasozytem :)

            Stanowczo protestuje przeciw takim spostrzerzeńom

            Posiadam 33-ke jeżdżącą od nowości, tj. od 1991r. w Polsce. Blachy mimo swego
            wieku trzymają się rewelacyjnie. Nie ma w ogóle porównania to podobnych aut
            tamtego okresu, ani jednego bombelka. Podwozie bez żadnych wżerów. Wszystkie 33-
            ki spotykane przeze mnie na Śląsku potwierdzają tą opinie. Alfy 33 z serii III
            mają rdze w głębokim poważaniu i się bylejakiej nie dają.
            Wydaje mi się, że zardzewiałe egzemplaże wspomniane wcześniej, były
            najprawdopodobniej nieudolnie wyklepane po stłuczkach, ........albo pochodzić z
            wcześniejszych serii ;)

            Pozdrawiam

      • maciek1972a Re: Blacha bokserów z lat 95/96. 08.01.06, 20:06
        spark1.8 napisała:

        > w życiu nie widziałem zardzewiałej ALFY

        No może na zewnątrz to nie, miałem tą nieprzyjemność oglądnąć wnętrze progów
        taką "kamerką endoskopową" w swojej Alfie i wiesz nie wyglądało to zachęcająco a
        samochód (1999) nie miał stłuczki i nie był bity i był garażowany. Zresztą z
        garażowaniem chyba nie do końca tak jest różowo, zwłaszcza jak garaż jest
        ogrzewany. Przez noc w dogodnej temperaturze sól lepiej pracuje.
          • peter775 Re: Blacha bokserów z lat 95/96. 21.01.06, 02:13
            uki145 napisał:

            z seria III jest juz o wiele lepiej, ma prawie
            > cała karoserie ocynkowana...

            Dobrze napisałes- PRAWIE i to w większości blach jednostronnie ocynkowaną
            (niestety). A sama podłoga to niestety z całego samochodu najgorszy gatunek
            blachy... A to dziwne zwłaszcza ,że 33 jest nisko zawieszona i nie trudno o
            otarcia spodem i korozję........

    • mchmiel21 Re: Blacha bokserów z lat 95/96. 08.01.06, 18:18
      mam takiego tylko ze z 97 i o to spostrzeżenia .... teraz auto od 3 lat jest
      garażowane ale wczesniej nie było, razu pewnego kos mi otarl drzwi .... nie
      fatygowalem sie z lakierowaniem przez rok (blacha byla w jednym miejscu dobrze
      widoczna). Po tak dlugim okresie (zima włącznie) dopiero w lato pojechalem do
      malowania gosc myslal ze to swierze zadrapanie. Zero rdzy - podwozie natomiast
      sam ostatno sprawdzalem bo w wakacje se pomyslalem ze walne barankiem jak
      wlazlem do kanału to bylem mile zaskoczony bylo owszem kilka miejsc
      przypruszonych lekka korozja ale to byly spawy i to wydechu pozostale miejsce
      wporządku porównujac z Renault Scenic - o rok mlodszy, to blachy mam o niebo
      lepsze - wiem bo stary ma Scenica.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka