ukaszek_t
22.01.06, 22:07
w piątek stałem się posiadaczem pięknej, czerwonej alfy 145 :)auto jest z 96
roku i buczy w nim boxerek 1,6.wszystko byłoby ładnie pięknie, gdyby nie to,
że właśnie odcholowałem rakiete do mechanika!
dziś rano wyjechałem pozałatwiać kilka spraw.w trakcie jazdy okazało się, że
nie ma ogrzewania.temperatura silnika jak stałem w korku była ok około 90
stopni, jednak na trasie spadała do 40.to jeszcze nie było najgorsze!w drodze
powrotnej silnik nagle stacił wigor.to znaczy odebrało mu połowę mocy.a gdy
stanąłem na światłach miał w prawdzie ok 1000 obr ale strasznie wibrował
(trząsł się).następne czerwone światła konczyły się gaśnięciem silnika.na
szczęście jeszcze odpalał.ujechałem kawałek i postanowiłem już go nie
męczyć.stanąłem na przystanku autobusowym i zadzwoniłem po kumpla.
dodam, że auto ma LPG i że właczyłem je jak silnik się nagrzał.gdy zaczął
chodzić nie tak przełączyłem na benzyne ale to nie pomogło.
co to moze być??uszczelka pod głowicą?
pozdrawiam
Łukasz