boxer pali na 2 gary?

22.01.06, 22:07
w piątek stałem się posiadaczem pięknej, czerwonej alfy 145 :)auto jest z 96
roku i buczy w nim boxerek 1,6.wszystko byłoby ładnie pięknie, gdyby nie to,
że właśnie odcholowałem rakiete do mechanika!
dziś rano wyjechałem pozałatwiać kilka spraw.w trakcie jazdy okazało się, że
nie ma ogrzewania.temperatura silnika jak stałem w korku była ok około 90
stopni, jednak na trasie spadała do 40.to jeszcze nie było najgorsze!w drodze
powrotnej silnik nagle stacił wigor.to znaczy odebrało mu połowę mocy.a gdy
stanąłem na światłach miał w prawdzie ok 1000 obr ale strasznie wibrował
(trząsł się).następne czerwone światła konczyły się gaśnięciem silnika.na
szczęście jeszcze odpalał.ujechałem kawałek i postanowiłem już go nie
męczyć.stanąłem na przystanku autobusowym i zadzwoniłem po kumpla.
dodam, że auto ma LPG i że właczyłem je jak silnik się nagrzał.gdy zaczął
chodzić nie tak przełączyłem na benzyne ale to nie pomogło.
co to moze być??uszczelka pod głowicą?

pozdrawiam
Łukasz
    • uki145 Re: boxer pali na 2 gary? 22.01.06, 23:47
      Witam! trzeba obejrec olej i płyn chłodzący.a to ze wibruje to moze byc
      wszystko.trzeba zaczac od sprawdzenia układu zapłonowego. moze kable maja
      przebicie.moze przytkany wtryskiwacz. jak wczesniej nie wibrował ,to raczej
      elektryka. jaki olej był zalany i ile go było? pozdrawiam
      • ukaszek_t Re: boxer pali na 2 gary? 23.01.06, 08:00
        oleju jest prawie max. w sumie to nie wiem jaki bo auto mam od piątku i
        przejechałem nim ok 130km. Wody w oleju nie ma. płyn chłodzący jest ok. zaraz
        ide do mechaniora i go sprawdzamy. mam nadzieje ze to nic wielce powaznego.
        chyba w najgorszym wypadku to uszczelka pod głowicą co? a tak sie z niej
        cieszyliśmy.
        • peter775 Re: boxer pali na 2 gary? 23.01.06, 10:00
          Bez paniki- to mogą być tylko kable. Moja 33 kiedyś przestała chodzić na jakieś
          cylindry, trzęsła się i prychała- kupiłem nowe kable i świece (najlepsze do
          boxerka to jak wiadomo Golden Lodge ) i jak ręką odjął. A problemy takie
          nasilały się przy złych warunkach atmosferycznych. Więc na początek sprawdz
          przewody, najlepiej od razu wymień, najlepiej świece też, sprawdz zapłon i
          wtedy się wszystko okaże. Powodzenia!
          • ukaszek_t Re: boxer pali na 2 gary? 23.01.06, 17:16
            wróciłem właśnie od mechanika. Świece i przewody są si. I na tym koniec dobrych
            wieści. w jednym cilindrze ciśnienie=0!!! ogólnie silnik jest zajechany. nie
            mam pomysłu co dalej robić. Jutro spotykam sie z ludźmi którzy sprzedali mi to
            auto. Zobacze co z tego wyniknie. Ciekawe swoją drogą co walnęło. mechanik ma
            kilka sugestii, ale powiedział ze musi rozebrać silnik zeby wiedziwć na 100%.
            remontował może ktoś z was 1.6 boxera?? z jakimi kosztami mogę sie liczyć? a
            jeździłem nim 2 dni :( 130km. usiąść i płakać.
            • peter775 Re: boxer pali na 2 gary? 23.01.06, 17:22
              A no to masz wyjątkowego pecha....Jeśli nie ma kompresji to juz inna sprawa.
              Remont moze być kosztowny (czasem spotyka się opinie ,ze bardziej oplacalny
              moze nbyc zakup calego silnika) Dowiedz się u dobrego i przede wszystkim
              ZNAJĄCEGO się na boxerach mechanika co i jak-moze nie bedzie tak zle.
    • ukaszek_t Re: boxer pali na 2 gary? 23.01.06, 17:40
      moze ktoś zna ceny remontu silnika? lub ktoś widział gdzieś silnik na sprzedaz.
      Chciałbym wiedzieć na czym stoje. I ile mnie to dokładnie moze kosztować.
      pozdrawiam
      łukasz
      • uki145 Re: boxer pali na 2 gary? 23.01.06, 19:37
        Witam! po pierwsze dobrze kombinujesz (kompresja tak nagle nie spada do zera,
        dlatego słusznie podejrzewasz uszczelke pod głowica, peka na wiele sposobów
        czesto własnie miedzy sasiednimi cylindrami ,spada wtedy kompresja)jesli to
        tylko to ,to zamkniesz sie w kwocie 700-900zł. druga sprawa to remont
        boxera . opłaca sie to robic tylko wtedy jak wał korbowy jest w dobrym
        stanie.dlatego pierwsze co musisz zrobic przed wyjeciem silnika, to zdjac miske
        olejowa i obejrzec panewki korbowe. jak sa powycierane nierównomiernie to
        znaczy ze wał nie ma owalizacji ,a wtedy na 90 % trzeba szukac nowego i naprawa
        staje sie niopłacalna . taka diagnoza kosztuje grosze ,a pozwala ocenic stan
        jednostki przed wyciaganiem silnika. trzecia sprawa ,to wałki rozrządu. jak
        silnik chodził wczesiej równo to jest ok ,jesli nie to prawdopodobnie wałki tez
        do wymiany(koszt ok 600 zł/szt). reasumujac koszt remontu kapitalnego tego
        silnika przy dobrym wale to ok 4000 zł(juz z robocizna mechanika ,kosztem
        szlifierza i z wałkami rozrzadu,przy załozeniu ze układ tłok - tuleja cylindra
        sa ok i wymieniamy tam tylko pierscienie,zakładam ze mechanik nie wezmie za
        robote wiecej niz 800 zł). badz jednak dobrej mysli,moze to tylko
        uszczelka. Pozdrawiam Łukasz
        • ukaszek_t boxer kaput 24.01.06, 12:09
          faceci od których kupiłem auto proponują mi połowe siana za naprawe. Poza tym
          ze wcisnęli mi padake to zachowyją sie chyba ok. I tak mam do nich zal. w
          czwartek bede wiedział dokładnie co poszło i jle to bedzie kosztować.
          pozdrawiam łukasz.
          • uki145 Re: boxer kaput 24.01.06, 12:41
            Witam!moim zdaniem powinni pokryc całą kwote naprawy bo prawdopodobnie
            sprzedawca zataił wade,a jeszcze jak bez niczego chce pokryc połowe kosztów ,to
            cos tu jest nie tak ,pewnie sobie to kalkulował!!. kupowałes od "firmy"-
            komisu,czy od prywatnej osoby. to bardzo wazne bo w tym pierwszym przypadku
            łatwo jest wywalczyc cała kase . zrobisz jak chcesz, byłoby jednak
            dobrze ,gdyby sprzedajacy potwierdził na pismie,ze zgadza sie na pokrycie
            kosztów .jak naprawisz to sie moze wycofac i beda jaja. moze prawie
            morały ,ale wiem co to znaczy, bo sam kiedys zostałem w podobny sposób
            oszukany. trzeba walczyc z oszustami ,bo sa bezwzgledni i nie licza sie z
            ludzmi!!! . Pozdrawiam i pisz jak przebiega naprawa(koniecznie obejrzyj
            najpierw panewki) pozdrawiam Łukasz
            • peter775 Re: boxer kaput 24.01.06, 14:54
              Oj to nieładnie ze strony poprzedniego własciciela.... Daj znać jak się sprawa
              potoczy
              • peter775 Re: boxer kaput 26.01.06, 10:58
                Gdyby naprawa silnika okazała się zbyt kosztowna to wyjściem byłoby zakupić
                cały silnik .Podsyłam link:
                www.allegro.pl/show_item.php?item=79175084
                • peter775 Re: boxer kaput 26.01.06, 11:02
                  Haha przepraszam za pomyłkę- miało być oczywiście tak:
                  www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C830749
                  • ukaszek_t Re: boxer kaput 03.02.06, 19:40
                    boxerek wcale nie kaput!! Przyczyną usterki było peknięcie packa rozrządu. Nie
                    musze wymieniać silnika. Pozostały tylko pokrzywione zawory. Nie oddawajcie
                    swoich aut do mechaniorów!!! Mnie kosztowało by to wymiane silnika, co wcale
                    nie było potrzebne. Na szczęście w miare szbko odprowadziliśmy alfe do serwisu.

                    dzięki za pomoc i zainteresowanie.

                    Napisze jeszcze ile mnie to kosztowałopozdrawiam
                    łukasz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja