zimno ale naszczęście autko mi odpaliło

23.01.06, 14:00
Godzina 6 30 wsiadam do autka stojącego na parkingu.Raz zakręciłem i pali
super a było -25 stopni.Czyli dbannie o serce autka dużo daje.Pozdrawiam
Krzykaczkrk.
    • alex982 Re: zimno ale naszczęście autko mi odpaliło 23.01.06, 14:03
      Ja niestety nie miałem tyle szczęścia, choć pewnie serca wkładam równie dużo ;)
      Pokręce jak podgrzeje akumulator, i przynajmniej się wyspałem...
    • de_silva Re: zimno ale naszczęście autko mi odpaliło 23.01.06, 14:19
      ja rowniez dzis w pracy poprawilem piar marce chwalac Giuliette (zapala na tyk
      nawet przy minus 30 przez cala noc) i jej wszechmogacy akumulator. wlasciciele
      ludowozow, teoretycznie nowszych a zatem mniej "awaryjnych" patrza z podziwem,
      czekajac po godzine na taksowki ;)))
      • robert8888 Re: zimno ale naszczęście autko mi odpaliło 23.01.06, 14:24
        u mnie tez odpalenie od 1 pykniecia - pali bez problemu
        • a.temnicki Re: zimno ale naszczęście autko mi odpaliło 23.01.06, 14:51
          Czołem,

          Ja tez pochwalę się, że odpalenie auta rano nie było problemem. Ale nim
          ruszyłem musiałem poczekać aż się trochę rozgrzeje bo nie mogłem ruszać
          drążkiem zmiany biegów.

          pozdrawiam
          Artur
Inne wątki na temat:
Pełna wersja