Dodaj do ulubionych

Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery

03.03.06, 11:46
Czy Alfy w ogóle startują w takich wyścigach ? A może są jakieś oficjalne
wyścigi gdzie Alfa bbierze udział ?
Obserwuj wątek
    • uki145 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 12:09
      Witam! na szczescie alfy jakos nie uczestnicza w tych debilnych "wyscigach" na
      1/4 mili i mam nadzieje ,ze zaden pseudosportowiec nie wpadnie na taki
      genialny pomysł ;-) natomiast Alfa Romeo zawsze było zwiazane ze portem
      samochodowym. przykład w Polsce Puchar Alfy Romeo 156. we włoszech w podobny
      sposób scigaja sie Alfy 147. interesujacy jest jednak fakt ,ze nie widac alf
      w rajdach samochodowych.ale moze to taka polityka koncernu. fiaty jezdza w
      rajdach ,a alfy w wyscigach .Pozdrawiam
      • cacodemon Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 12:48
        A co złego jest w takich wyścigach ? Wiem, że są amatorskie, ale przyciagają
        dużą ilość osób i jest to okazja, aby zmienić stereotyp Alfy jako zawodnego i
        wadliwego auta, na auto z klasą a do tego faktycznie "cuoresportivo".
        Odnośnie wyścigów profesjonalnych, to ciężko gdzieś znaleźć wyścigi gdzie Alfa
        ściga się z innymi markami. Dziwne, że Fiat nie chce wystawić Alfy, która ma
        wybitnie sportową tradycję w konkretnych rajdach.
        • rtb28 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 13:40
          Hmmm...Mistrzostwa świata samochodów turystycznych,tam Alfy (156),ścigają sie z
          innymi autami, jednak nawet komentatorzy tych wyścigów podkreślaja że jeżeli
          chce sie wygrywać należy mieć 156 lub BMW serii 3. I tak naprawde pomimo ze
          wszyskie popularne marki moga w nich startowac(klasa srednia)to tak naprawde
          licza sie tylko te dwie marki Alfa i Bmw (chociarz ostatnio seaty zaczynaja
          nieźle jeździc).
        • nuvolari4 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 14:44
          > A co złego jest w takich wyścigach ?

          To nie są wyścigi. Co jest ich celem, czym mają się wykazać kierowcy, na czym
          polega rola kierowcy ?

          >Wiem, że są amatorskie, ale przyciagają
          > dużą ilość osób

          Pokazy etoricon i seksualny rekord świata też pewnie przyciąga dużą ilość osób.
          Promowanie Alfy Romeo na 400 m to tak jak by z pieknej i mądrej kobiety zrobić
          ordynarną prostytutkę bijącą taki rekord.

          >i jest to okazja, aby zmienić stereotyp Alfy jako zawodnego i
          > wadliwego auta, na auto z klasą a do tego faktycznie "cuoresportivo".

          A to są zawody niezawodności ?

          > Odnośnie wyścigów profesjonalnych, to ciężko gdzieś znaleźć wyścigi gdzie Alfa
          > ściga się z innymi markami.

          WTCC przez ostatnie kilka lat. Poza tym z innymi markami faktycznie nie ma bo i
          kondycja sportowa i finansowa jest taka jaka jest.

          >Dziwne, że Fiat nie chce wystawić Alfy, która ma
          > wybitnie sportową tradycję w konkretnych rajdach.

          W rajdach raczej małą tradycję, w wyścigach. Ale to było kiedyś, teraz Alfa nie
          angażuje się zbytnio w sport samochodowy.

          Q
          • dudix83 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 16:38
            nuvolari4 napisał:

            > > A co złego jest w takich wyścigach ? (wpowiedz cocademon-a )
            >
            > To nie są wyścigi. Co jest ich celem, czym mają się wykazać kierowcy, na czym
            > polega rola kierowcy ?

            No a np udowodnienie ktory kierowca jest lepszy ? ( zgodnie z "maksyma" co z
            tego ze samochod gwizda jak kierowca pizda ) czy takie cos nie moze byc celem
            takich zawodow ? albo np ktory samochod zostal lepiej przygotowany do takiego
            typu imprezy ?

            No i zastanawia mnie jeszcze jedno czy nigdy w zyciu Nuvolari4 nie mial
            jakiegos takiego pomyslu zeby wystartowac w takiej imprezie albo chociaz nie
            stal na swiatlach a po chwili sie juz scigal z jakims "dresiarzem" albo czy nie
            probowal wycisnac 7 poty ze swojej Belli nie scigajac sie z nikim - tak po
            prostu.

            Jestem bardzo ciekaw odpowiedzi.

            Pozdro
            dudix83



            • uki145 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 16:57
              Witam! moim zdaniem "wyscigi" na 1/4 mili to "sport" wymagajacy minimalnych
              umiejetnosci w prowadzeniu samochodu( i moze dlatego przyciaga tak wielu
              gapiów ;-). tam liczy sie jedynie portfel własciciela. co to za sport w którym
              praktycznie nic nie zalezy od kierowcy? widowisko porównywalne z zawodami typu
              palenie gumy ,czy zlotami tuningowców i tyle. przewaga prawdziwych
              wyscigów ,rajdów czy wyscigów górskich jest taka ,ze podziwia sie umiejetnosci
              kierowcy ,a dopiero pózniej jego maszyne.wygrywa kierowca ,a nie pojazd(co
              szczególnie widac np w pucharze alfy romeo itd itd) wcisnac gaz na prostej
              potrafi kazdy ,ale przejechac szybko zakret kontrolowanym poslizgiem juz
              nieliczni. uwazam wiec ,ze sciganie sie na 1/4 mili to zenada i porównywanie
              tego z jakimkolwiek powaznym sportem samochodowym nie ma sensu.Pozdrawiam Łukasz
              • dudix83 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 17:16
                Witam,
                moim zdaniem oprocz umiejetnosci jakie trzeba posiadac ( na pewno nie sa takie
                jak w rajdach czy innych wyscigach to jest oczywiste ) to liczy sie jeszcze
                wiedza o samochodzie :) bo nie zawsze wystarczy miec ciezka noge jak cegla i
                wgniatac pedal gazu w podloge i czekac na odciecie i nastepny bieg itd itd...

                i uwierz mi wiele zalezy od kierowcy - to on decyduje jak w najlepszy sposob
                wykorzystac dostepna moc, moment obrotowy a zeby to wykorzystac to trzeba miec
                pewne umiejetnosci i pojecie.

                pozdrawiam
                dudix83
                      • dudix83 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 17:57
                        Przyklad I

                        Startujesz na 1/4 mili z Audi A3 1.8T (150km, nic nie jest modyfikowane) a sam
                        siedzisz w AR 156 2.0 TS
                        w pierwszym podejsciu wygrywasz z Audi natomiast w drugim dostajesz po pupie i
                        to bardzo.
                        dlaczego ?

                        Przyklad II

                        Obok siebie staja 2ie AR 156 z 2 litrowymi silnikami ( kazda o takiej samej
                        mocy, bez zadnych przerobek ) i caly czas wygrywa tylko jeden kierowca w
                        konkretnej alfie ?
                        dlaczego ?

                        Odpowiedz I

                        za pierwszym razem kierowca audi trzymal pedal gazu do odciecia tak jak zreszta
                        Ty i przegral - kierowca alfy rowniez ciagnal do konca ale wygral
                        [jak to mozliwe skoro podobno wystarczy ruszyc i pedal w podloge i szybko
                        raczka zmieniac biegi ? ]

                        prosze o odpowiedz na to pytanie


                        za drugim razem zmieniono kierowce audi ktore ma pojecie o samochodzie i
                        wieksze umiejetnosci. Dostales po pupie tak ze hej !!!!

                        Odpowiedz II
                        odpowiedz chyba jest jasna ze kierowca ktory wygrywa caly czas wie jak
                        wykorzystac drzemiacy potencjal samochodu ( kiedy dokladnie zmienic bieg, z
                        jakich obrotow ruszac...itp )

                        pozdro
                        • uki145 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 18:25
                          ile trzeba cwiczyc zeby opanowac prawidłowy start ? wsiadasz do auta po raz
                          pierwsy: dodajesz za duzo gazu , strzelasz ze sprzegła koła
                          buksuja .....myslisz, to nie to. próba druga. dajesz mniej gazu ,wolniej
                          puszczasz sprzegło ,starasz sie wyczuc moment obrotowy i ruszyc na granicy
                          buksowania kół. jest juz duzo lepiej .za 3 razem jest juz super. teraz
                          wystarczy tylko opanowac szybka zmiane biegów ,minimalne za momentem kiedy
                          silnik osiaga maksymalna moc. wniosek : po 5 próbach mozesz smiało
                          startowac swoim bolidem w wyscigach na 1/4 mili i nawet bedziesz
                          niezły. wsiadasz w to samo auto i przed Toba zakret (szybki 90
                          stopni ,z miejscem na ciencie ) .zeby nauczyc sie go pokonac jak najszybciej
                          (odpowiednie dojscie do zakretu ,ułozenie maszyny ,ocena
                          odległosci ,nawierzchni ,wyjscie z zakretu)i jak najbezpieczniej trenujesz nie
                          30 minut,nie dzien ,ale miesiace walki z technika operowania
                          pedałami ,kierownica, biegami itd itd. to jest dopiero sztuka,trzeba nauczyc
                          sie auta.w wyscigach na 1/4 mili kierowca nawet nie musi umiec hamowac ,co to
                          za sport, gdzie tu trzeba umiejetnosci? rajdy ucza ucza techniki ,która moze Ci
                          pózniej uratowac zycie. 1/4 mili to sam start po prostej,bez wyobrazni ,bez
                          przewidywania ,refleksu ,czegokolwiek. smiem nawet powiedziec ,ze w tych
                          wyscigach moga smiało startowac slepcy. dalej nie widzisz przepasci miedzy tymi
                          sportami? dla mnie jest oczywista.Pozdrawiam Łukasz
                          • dudix83 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 19:13
                            Moj post byl na temat umiejetnosci w jezdzie na 1/4 mili a tu nagle schodzi na
                            przpasc jaka dzieli starty na 1/4 mili a wyscigi na torze.

                            Przeciez do jasnej ciasnej napisalem ze starty na 1/4 mili a sciganie sie na
                            torze to 2ie calkiem inne bajki i na tej podstawie chyba mozna wywnioskowac ze
                            jest bardzo duza roznica - wiec kurde ja widze ta roznice a Ty sie upierasz ze
                            nie widze roznicy....widocznie przydaloby sie zdawac maturke z jezyka polskiego
                            tylko ze na nowych zasadach - czytanie i rozuminie tekstu !!!!



                            zdziwilbys sie ile trzeba cwiczyc zeby opanowac start - niejedna pare opon
                            zdarlbys za ten czas !!


                            > niezły. wsiadasz w to samo auto i przed Toba zakret (szybki 90
                            > stopni ,z miejscem na ciencie ) .zeby nauczyc sie go pokonac jak najszybciej
                            > (odpowiednie dojscie do zakretu ,ułozenie maszyny ,ocena
                            > odległosci ,nawierzchni ,wyjscie z zakretu)i jak najbezpieczniej trenujesz
                            nie
                            > 30 minut,nie dzien ,ale miesiace walki z technika operowania
                            > pedałami ,kierownica, biegami itd itd. to jest dopiero sztuka,trzeba nauczyc
                            > sie auta.w wyscigach na 1/4 mili kierowca nawet nie musi umiec hamowac ,co to
                            > za sport, gdzie tu trzeba umiejetnosci? rajdy ucza ucza techniki ,która moze
                            Ci
                            >
                            > pózniej uratowac zycie

                            No to zajefajnie skoro to co sie naucze na torze mam wykorzystywac na
                            normalnych drogach - czyli jak najszybciej i najsprawniej pokonac zakret i niby
                            technika ktorej sie naucze ma mi ratowac zycie ( pewnie ze w jakims stopniu
                            pomaga ) ale przeniesienie realiow z torow jazdy na zwyczajne drogi jest raczej
                            nimozliwe.

                            Do startow na 1/4 mili trzeba takze umiejetnosci, mniejszych bo mniejszych niz
                            na wyscigi ale trzeba !!! Jakbys mial okazje sprobowac to polecam i dopiero
                            wtedy prosze napisz mi czy tylko wystarczy wciskac gaziur w podloge.

                            Pozdro
                            dudix83
                        • nuvolari4 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 19:00
                          > za drugim razem zmieniono kierowce audi ktore ma pojecie o samochodzie i
                          > wieksze umiejetnosci. Dostales po pupie tak ze hej !!!!

                          Moim zdaniem sport samochodowy polega na tym, że kierowcy wykazują się
                          umiejętnością _prowadzenia_ samochodu. W 1/4 mili nie ma czegoś takiego
                          jak prowadzenie samochodu, zresztą wsadz takiego kierowcę i pokaż mi czas 1000
                          konnej Toyoty na trasie Rajdu Warszawskiego czy na torze Poznań. zostanie
                          objechany przez kierowcę w zaledwie 200 konnel Alfie czy 300 konnym Subaru,
                          gwarantuję.
                          Aby startować na 1/4 mili nie trzeba umieć prowadzić samochodu, gdybyś startował
                          w jakimśKJS choćby, zrozumiałbyś. Wystarczy umieć zmieniać biegi, kierownicę
                          można mieć zaspawaną w jendym położeniu. To za mało jak na nazywanie tego
                          sportem. Jeszcze jedno - pochodzenie tego czegoś - USA, młodzieńcy ze szkoły i
                          wielkie silniki przy zerowych umiejętnościach i zabójczo niebezpiecznym zawieszeniu.

                          Co do pytania o ściganie z pod świateł ... nie ścigam się, jadę swoje, czasem
                          natomiast jadę w góry albo na tor.
                          Jeśli już, to kiedyś jak byłem głupszy i to tylko przed partią zakrętów a nie
                          prostych.

                          Q
                          • dudix83 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 19:36
                            zresztą wsadz takiego kierowcę i pokaż mi czas 1000
                            > konnej Toyoty na trasie Rajdu Warszawskiego czy na torze Poznań. zostanie
                            > objechany przez kierowcę w zaledwie 200 konnel Alfie czy 300 konnym Subaru,
                            > gwarantuję.

                            no wiec jak sam napisales to nie wystraczy posiadanie samochodu z poteznym
                            silnikiem zeby wszystko wygrywac ale licza sie umiejetnosci i to samo bedzie na
                            1/4 mili
                            przykladowa toyota z jakims innym slabszym samochodem...jak kierowa toyoty
                            spierdzieli start to po nim bo bedzie stal w miejscu ( bo nie wiedzial jak
                            wykorzystac zalety samochodu )

                            > Aby startować na 1/4 mili nie trzeba umieć prowadzić samochodu, gdybyś
                            startowa
                            > ł
                            > w jakimśKJS choćby, zrozumiałbyś.

                            Akurat startowalem w malych zawodach organiowanych w Katowicach podczas wystawy
                            samochodowej - prowadzilem EvoVII ( znajomy dal mi posmigac na torze ) i przy
                            pierwszym podejsciu seicento Ngrupowe z Panem Baranem na pokladzie mialo o
                            wiele lepszy czas na przejezdzie -calkiem fajna sprawa
                            • uki145 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 19:50
                              umiejetnosci z rajdów przydaja sie w skrajnych sytuacjach,gdy niespodziewanie
                              zarzuci pojazdem,gdy na pas wyskoczy pies ,albo dziecko i trzeba zrobic manewr
                              wymijania,gdy jakis idiota ,zapatrzony w wyscigi na 1/4 mili, przejedzie
                              skrzyzowanie na czerwonym ;-) . dla mnie sport to umiejetnosci ,inne zawody nie
                              maja dla mnie znaczenia, bo nic nie wnosza odnosnie techniki bezpiecznej
                              jazdy. tak sobie o tym pisałem ,troche w oderwaniu od Twoich poprzednich
                              wypowiedzi. ale faktycznie mature pisałem jeszcze stara ;-) wiec jakies braki
                              moga byc.słuszna uwaga.musze o tym pomyslec . moze znacie jakies dobre kursy
                              czytania ze zrozumieniem ? macie jakies namiary? hmmmm. bede wdzieczny za
                              pomoc .Pozdrawiam Łukasz
                              • dudix83 Re: Wyścigi na 1/4 mili a Alfa i inne racery 03.03.06, 20:02
                                > umiejetnosci z rajdów przydaja sie w skrajnych sytuacjach,gdy niespodziewanie
                                > zarzuci pojazdem,gdy na pas wyskoczy pies ,albo dziecko i trzeba zrobic
                                manewr
                                > wymijania,gdy jakis idiota ,zapatrzony w wyscigi na 1/4 mili, przejedzie
                                > skrzyzowanie na czerwonym ;-)

                                wydaje mi sie ze ze aby uniknac i wyjsc z opresji w niespodziewanych sytuacjach
                                to z rajdow duzo sie nie wyniesie ale z koleji z takich kursow bezpieczniej
                                jazdy juz predzej - w rajdzie znasz cala trase wszystkie zakrety sa opisane no
                                i jest z Toba pilot i mniej wiecej wiesz co cie czeka a poza tym predkosci
                                jakie rozwijasz na rajdzie sa znacznie wiksze niz te ktore sa dopuszczalne na
                                ulicach naszych miast...W sytuacjach na drogach jest inaczej - nigdy nie mozesz
                                przewidziec do konca co sie wydarzy.

                                pozdro
            • uki145 ;-) :-) 03.03.06, 17:09
              jak sie chcesz poscigac i sprawdzic swoje umiejetnosci to wystarczy wystartowac
              w KJDsie ,albo lokalnym supersprincie,tam sie nauczysz respektu do swoich
              umiejetnosci , tam dopiero mozna zobaczyc który kierowca jest lepszy,który ma
              lepsza technike.potem sie okazuje ze zwykłe seicento jest szybsze od subaru
              imprezy . to jest pradziwy sport ,tutaj sie kształtuje umiejetnosci,mozna sie
              nauczyc jezdzic samochodem ,a nie bemyslnie cisnac gaz w podłoge. wyscigi na
              1/4 mili to ukłon w strone cymbałow drogowych.obejrzy taki wyscig ,potem
              wsiada w swojego Golfa GTI i londuje na przystanku autobusowym zgarniajac po
              drodze 6 osób. Pozdrawiam Łukasz
              • dudix83 Re: ;-) :-) 03.03.06, 17:22
                nie napisalem i nigdy nie bede porownywal wyscigow na cwierc mili do normalnych
                wyscigow na torze - to inna bajka

                i takze nie popieram startowania ze swiatel z kazdym lepszym....do tego sa
                specjalne tory i tam mozna pokazywac swoje umiejetnosci.

                KAZDY SPORT CECHUJE SIE CZYMS INNYM I MA W SOBIE TO COS.

                pozdrawiam
                dudix83
                • nuvolari4 Re: ;-) :-) 03.03.06, 19:04

                  Sport tak, pod warunkiem, że 1/4 mili to sport.
                  Oczywiście można wymyśleć wyścigi towerów na 400 metrów
                  jako sport równy Tour de France
                  ale jeszcze nikt na to nie wpadł.

                  Q
                  • dudix83 Re: ;-) :-) 03.03.06, 19:19
                    Witam,
                    wiec prosze o zdefiniowanie pojecia sport.
                    Skoro Tour de France jest sportem rowerowym to dlaczego zakladajac
                    hipotetycznie wyscigi rowerow na 400 metrow nim byc nie moga ?- w nich tez
                    znajdzie sie miejsce na rywalizacje, bedzie to sport bezkontaktowy, ludzie beda
                    z siebie dawali wszystko pedalujac na rowerze.

                    pozdro
                    • nuvolari4 Re: ;-) :-) 03.03.06, 20:05
                      > wiec prosze o zdefiniowanie pojecia sport.
                      > Skoro Tour de France jest sportem rowerowym to dlaczego zakladajac
                      > hipotetycznie wyscigi rowerow na 400 metrow nim byc nie moga ?- w nich tez
                      > znajdzie sie miejsce na rywalizacje, bedzie to sport bezkontaktowy, ludzie
                      beda >z siebie dawali wszystko pedalujac na rowerze.

                      Moja wypowiedz brzmiała tak:
                      "Sport tak, pod warunkiem, że 1/4 mili to sport.
                      Oczywiście można wymyśleć wyścigi towerów na 400 metrów
                      jako sport równy Tour de France
                      ale jeszcze nikt na to nie wpadł."

                      Zilustruję ci to tak: wspomniałeś, że w pierwszym przejeździe EVO
                      przegrałeś z Seicentow KJS, - w wyścigach na 400 m jest to nie możliwe
                      chyba, że nie wiesz jak operować gazem i sprzęgłem oraz nie umiesz
                      zmieniać biegów. Czy pchanie samochodu na czas również można nazwać sportem
                      samochodowym ? Wszysto można nazwać sportem, wyścigi lokomotyw również.

                      Inaczej mówięc, sport motorowy jest to współzawodnictwo, wyscig /bezpośrednie
                      lub pośrednie, na czas/ odbywany za pomocą samochodów, na określonej trasie, wg
                      okreslonych reguł, w którym zawodnicy konkurują przy pomocy sprzętu oraz przede
                      wszystkim dzięki umiejętnościom prowadzenia samochodu.

                      Streetracingu nie można podciągnąć pod sport ponieważ, tak jak powiedziałem,
                      można wygrywać w streetracingu nie umiejąc jednocześnie kierować samochodem.

                      Q




                      • dudix83 Re: ;-) :-) 03.03.06, 20:15
                        Zilustruję ci to tak: wspomniałeś, że w pierwszym przejeździe EVO
                        > przegrałeś z Seicentow KJS, - w wyścigach na 400 m jest to nie możliwe
                        > chyba, że nie wiesz jak operować gazem i sprzęgłem oraz nie umiesz
                        > zmieniać biegów

                        zgadzam sie prawie ze wszystkim....tylko ze na 400 metrow nie staja obok siebie
                        az tak odmienne samochody Evo VII i N grupowe Seicento.

                        Postaw 2 Ngrupowe siecento - ktores wygra ale to juz zalezy od kierowcy.
                        Prawda ?
                        • nuvolari4 Re: ;-) :-) 03.03.06, 20:39
                          > Postaw 2 Ngrupowe siecento - ktores wygra ale to juz zalezy od kierowcy.
                          > Prawda ?

                          Ale jaki jest cel tego ścigania ? IMO nie ma żadnego, niczego też te zawody nie
                          uczą.

                          Q
                          • dudix83 Re: ;-) :-) 03.03.06, 20:49
                            Celem jest sprawdzenie ktory kierowca ma lepsze umiejetnosci, zna lepiej
                            samochod i potrafi ta wiedze wykorzystac.
                            Pasuje taka odpowiedz ?

                            pozdro
                              • dudix83 Re: ;-) :-) 03.03.06, 21:12
                                tak jak juz pisalem nie zawsze liczy sie tylko i wylacznie wciskanie gazu do
                                oporu i byle do odciecia :)

                                a co do modyfikacji to juz inna sprawa.
                                • nuvolari4 Re: ;-) :-) 03.03.06, 21:35
                                  > tak jak juz pisalem nie zawsze liczy sie tylko i wylacznie wciskanie gazu do
                                  > oporu i byle do odciecia :)

                                  Coś sugerujesz? Może tylko 400-metrowcy posiedli sztukę operowania biegami?
                                  ;-)

                                  Q
                            • nuvolari4 Re: ;-) :-) 03.03.06, 21:41
                              dudix83 napisał:
                              > Celem jest sprawdzenie ktory kierowca ma lepsze umiejetnosci, zna lepiej
                              > samochod i potrafi ta wiedze wykorzystac.
                              > Pasuje taka odpowiedz ?

                              Zmień słowo "kierowca" na "operator skrzyni biegów" a będzie dobrze ;-)
                              chyba nie zamierzasz nam tu opowiadać bajek, że streetracing jest wiedzą
                              tajemną niedostępną dla innych, że trzeba trenować, znać teorię itd.

                              Cała teoria sprowadza się do jednego "zmień bieg na wyższy przy obrotach, gdy
                              moc jest max" a najlepiej zapakuj jak największe turbo i gaz do dechy, do tego
                              zawieszenie bez ugięcia. Co chcesz nam przekazać, że to fajna zabawa?
                              Przejechałbyś się jako pasażer z kimś kto potrafi jeździć w górach, to zobaczył
                              byś co to znaczy emocje.

                              Q
      • cacodemon Nie macie choć odrobiny sportowego zacięcia ? 04.03.06, 09:14
        Czasem myślałem, że gdybym miał czas, a przede wszystkim trochę wolnych
        środków, to może spróbowałbym się pościgać. Dla samej przyjemności. Takie
        wyścigi to po prostu zabawa, w którą angażują się miłośnicy motoryzacji. Nie
        widzę w nich nic złego. A swoją drogą byłoby miło utrzeć nosa
        posiadaczom "beemek", "audic" i innych którzy mało wiedzą o Alfach a mają
        najwięcej do powiedzenia.
        • rafal.gtv Re: Nie macie choć odrobiny sportowego zacięcia ? 04.03.06, 10:36
          Sportowe zacięcie mamy - ale nie mieszajmy 400m ze sportem :)


          Muszę cie rozczarować - do rajdów KJS, ani do wyscigów maszyny 146 nie
          przystosujesz - ma ona bowiem genetyczny feler - nadwagę :)
          Puchar AR 156 to juz przeszłość - być może za jakiś czas coś tu zaproponują
          producenci.
          Wyścigi w naszym kraju to niestety - agonia ..... Nie ma torów , funduszy ,
          wsparcia PZMot. Może na bazie sukcesu Roberta Kubicy powstanie oddolne parcie
          na popularyzację tego sportu, niekoniecznie na najwyższej półce.

          Streetracing to IMHO patologiczna dewiacja idei sportu samochodowego....
          Zapasy na 400m to zasadniczo festyn - byłem raz w Modlinie , nie powtórzę tego
          błędu więcej....
          Święto dla karków i lodziarni :)


          jeżeli odpowiada ci to - załóż wtrysk NoS2, odciąż maszynę , a byc może
          przegonisz paru "sportowców"
    • streetfighter69 Road Kill 156 2.0TS vs 325TDS 13.03.06, 11:24
      Podobno Alfisti nie bawia sie w takie rzeczy jak wyscigi spod swiatel, itp. Wy
      tutaj potwierdzacie te opinie, ze to zabawy dla malolatow, dresiarzy, itp.
      Pomijam fakt ze troche mijacie sie z prawda, bo nie o tym chce pisac...
      Otoz, wczoraj smigalem sobie spokojnie po miescie gdy nagle zlapala sie ze mna
      czarna AR 156. Przyciemnione szybki, glosny wydech. Bylo to w Lodzi, na al.
      Wlokniarzy, odcinek miedzy Obywatelska a Wroblewskiego. Kierownik Alfy zrownal
      sie ze mna, spojrzal i nagle zaczal cisnac ile fabryka dala. Ja spokojnie za
      nim, patrze na klape, 2.0TS. Dojechalem spokojnie do swiatel, kolo juz tam
      stal. No wiec otwieram szybe i pytam "Na zielonym?". Koles skinal glowa,
      spojrzal sie tylko dziwnie ze do niego dieslem startuje. Ruszylismy na
      zielonym... Ja z 2500 rpm (najwiekszy moment), on z obrotow ciutke wyzszych :)
      Na jedynce Alfa leciutko z przodu, u mnie jedynka krotka wiec dopiero na dwojce
      go doszedlem i zaczalem odjezdzac, trojka bylem juz ponad pol dlugosci przed
      nim, a gdy zapialem czworke nie bylo juz co z Alfy zbierac :) Spore bylo jego
      zdziwienie gdy dopadl mnie na nastepnych swiatlach pod wiaduktem. Ale skad mogl
      wiedziec ze mam 170KM i 365Nm :)) On tylko 155KM i 187Nm. Nie mial szans.
      Podziekowalem awaryjnymi i odbilem w prawo w Mickiewicza. Koles nawet nie
      odpowiedzial. No coz, widac nie honor przegrac z E36 kombi z klekotem pod
      maska ;)
      Na zakonczenie dodam ze wcale nie bylem w nastroju sie ganiac ale czasami
      trzeba komus utrzec nosa. Jak widac Alfami tez jezdza buraki. Ale kill
      zaliczony.
      • da_vinci.go2.pl Re: Road Kill 156 2.0TS vs 325TDS 13.03.06, 11:32
        No i mamy coraz lepsze diesle szkoda tylko, że rośnie z tym koszt ich utrzymania.
        Nawiasem mówiąc chyba wszyscy lubią na skrzyżowaniu depnąć mocniej - nawet maluchy.
        Tak się zastanawiam czy wyścigi na 1/4 mili (nie ma jakiejś nazwy 1-wyrazowej)
        to chyba najbezpieczniejszy sport samochodowy.
        • streetfighter69 Re: Road Kill 156 2.0TS vs 325TDS 13.03.06, 11:41
          > No i mamy coraz lepsze diesle

          TDS to jeszcze stary klekot na komorze wstepnej, ale trzeba przyznac ze ladnie
          daje sie dlubnac :) Moj - powered by Diagtronik - lata juz prawie jak seryjne
          3.0d 184KM, a po zalozeniu customowego ic i dolotu z kwasowki jeszcze go troche
          dostroimy. Mysle ze 180KM i 390Nm to bedzie docelowy wynik. Taki TDS objezdza
          wszystkie seryjne E36 - oprocz M-Power. Wiec trzeba przyznac ze ten silnik ma
          jednak jakis potencjal :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka