może lepiej toyota... :))

23.10.06, 10:41
..." (...)Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie
skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i
swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest
wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i
znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z
rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna
w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane.
Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym
samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na
drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki
nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać..
Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła
drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować,
cieszysz się kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości
pomyśleć:
"A może VW golf to nie był dobry wybór... może toyota.. ".
Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła..."
    • rav145 Re: może lepiej toyota... :)) 23.10.06, 11:41
      jak to przeczytałem to łzy płynęły mi ciurkiem, a mocz siurkiem.
      Strasznie smutna historia! Tak samo jak Mustanga tak i żony do życia już nikt mu
      nie przywróci ...tylko koni żal.
      Pozdro ;) rav145
    • uki145 Re: może lepiej toyota... :)) 23.10.06, 14:24
      zaje...... ;-) ;-) ;-) ;-)
    • maliek Re: może lepiej toyota... :)) 24.10.06, 09:20
      To Twoja własna twórczość? Bo jeżeli tak to proszę o więcej.
      • malgoska1 Re: może lepiej toyota... :)) 24.10.06, 10:45
        Witam.

        > To Twoja własna twórczość?

        Lata to na grupach dyskusyjnych i forach od prawie dwóch lat.

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
        • maliek Re: może lepiej toyota... :)) 24.10.06, 11:09
          Powinienem teraz napisać, że zachowałem się jak gówniarz i to się więcej nie
          powtórzy.
          Nie wiedziałem ponieważ nie udzielam się nigdzie więcej niż na tym forum.
          • alces1 Re: może lepiej toyota... :)) 24.10.06, 12:26
            ...a jak powszechnie wiadomo, Maciej, vel Małgośka jest wszechstronnie
            uzdolniony, w przeciwieństwie do nas, mniej uzdolnionych... Należy jednak
            pamiętać, że był i taki moment, w co chyba trudno uwierzyć, gdy On sam, pierwszy
            raz tą historię usłyszał. No, chyba, że to jego własna twórczość...
            Pozdrawiam!
            • malgoska1 Re: może lepiej toyota... :)) 24.10.06, 13:29
              Witam.

              > ...a jak powszechnie wiadomo, Maciej, vel Małgośka jest wszechstronnie
              > uzdolniony, w przeciwieństwie do nas, mniej uzdolnionych...

              Z uzdolnienieami nie ma to wiele wspólnego. A wyjaśnienie jest proste. Czytam
              sporo różnych grup dyskusyjnych i for, a na prawie każdym jest ktoś kto grzebie
              w sieci i wynajduje różne ciekawe/śmieszne/durne/dziwne/... linki, dowcipy czy
              rzeczy. Ot i wszystko.

              > Należy jednak pamiętać, że był i taki moment, w co chyba trudno uwierzyć, gdy
              > On sam, pierwszy raz tą historię usłyszał.

              Nigdy jej nie usłyszał pierwszy raz ;))
              Za to od czasu do czasu musi ją po raz któryś przeczytać na kolejnej
              grupie/forum... ;))

              Pozdrawiam,
              Maciej Loret
          • malgoska1 Re: może lepiej toyota... :)) 24.10.06, 13:34
            Wiktam.

            > Powinienem teraz napisać, że zachowałem się jak gówniarz i to się więcej nie
            > powtórzy.

            A co Ty, jakimś cierpiętnikiem jesteś? Przeczytałeś, spodobało Ci się i
            wyraziłeś swoje zdanie. Ja też za pierwszym wycierałem monitor. Ale ja w tym
            wątku czytałem to poraz n-ty w życiu, więc już specjalnie mnie to nie śmieszy.

            > Nie wiedziałem ponieważ nie udzielam się nigdzie więcej niż na tym forum.

            No i nie ma problemu, ani czego rozdmuchiwać...

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
            • maliek Re: może lepiej toyota... :)) 24.10.06, 14:01
              malgoska1 napisała:

              > No i nie ma problemu, ani czego rozdmuchiwać...


              Też tak uważam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja