mumio145
01.03.07, 12:53
Walczymy ze stereotypem awaryjnej marki ale jednak czasem padamy, jak
muchy... Znajoma bedzie odbierac auto firmowe w nowej pracy: do wyboru ma
jakies ople, toyoty i alfe 156. Wszystkie uzywane przez okolo rok, poltora.
Chciala alfę ale jej odradzili inni pracownicy firmy. Powiedzieli, ze ciągle
się psuje, robi kłopoty w trasie, inne auta jezdzą OK.
Zgarbiłem się.