156jtd
25.03.07, 03:04
Witam!
Temat "wyświechtany", ale postanowiłem to jeszcze skonsultować na forum... Z
tego co czytałem, to chyba przepływka, ale do końca pewien nie jestem...
Objawy następujące: Od jakiegoś czasu alfa jakby zmulona, właściwie zmulenie
bardzo delikatnie postępujące... A zaczęło się tradycyjnie tzn. typowy objaw
przy przeładowaniu... 3- 3,5 tys. obr. i zapala się kontrolka wtrysku,
odcięcie i gaśnie... Nie zawsze oczywiście... Przy mocnym dodaniu gazu... Pod
komputerem dwa błędy - nieprawidłowy sygnał z przepływomierza i błąd czujnika
ciśnienia doładowania. Błędy skasowane, niby wszystko ślicznie, kilka dni i
znów to samo... Tym razem pod kompem błąd czujnika ciśnienia doładowania, bez
info o przepływce. I to właśnie mnie zmyla, bo myslałem żeby wymienić
przepływomierz a czujnika nie ruszać. Trochę tak jeździłem, delikatnie i nic
się nie działo, ale zaczynam czuć, że Alfa słabnie, poza tym wzrosło spalanie,
styl jazdy spokojny a "łyka" ok 9 l w mieście.
Co radzicie? Najpierw przepływka czy najpierw czujnik?
A ha, jeszcze pytanie laika - czytałem żeby kupować tylko przepływki Boscha? O
co chodzi z tym że zamienniki to lipa? Domyślam się, że o żywotność... Ile
może wytrzymać Bosch a ile "no name". Może głupio pytam, ale 10 miesięcy
posiadania Alfy, ponad 20 tyś km i właściwie pierwsza awaria (pomijając to, że
chyba przyszedł czas na lewy górny wahacz - słyszalne chrobotanie na
nierównościach przy ruszaniu, hamowaniu).
Pozdrawiam,
Jarek
Alfa 156 1.9 JTD 98r.