Golf 2 czy Alfa 33????

10.04.07, 23:15
Witam. Pisałem już na forum VW Polska- z tym samym zapytaniem. Otóż chciałbym
kupić samochód. Myślę nad takim wyborem: GOlf II, 1.8 gt (90 KM) rok
1991 ,244.000 km przebiegu (podobno super trwałe) a Alfa 33 1.7 bokser 1992
rok 170.000 km. Co Wy możecie polecić, bo opinie drugiej strony (z forum VW)
już słyszałem. Czekam na odpowiedzi, porady i sugestie. Za i przeciw.
Pozdrawaiam.
    • ars156 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 01:21
      jak kupowalem 156 to nikogo nie sluchalem !mialem klapy na oczach i szedlem jak
      w dym po Alfe ! wszyscy pukali sie w glowe ze uparlem sie na alfe ! a teraz mi
      mowia ze mam fart bo zadne czarne scenariusze sie nie sprawdzily !alfa i golf
      to dwa skrajne przypadki ! nie rozumiem osob ktore stawiaja sobie taki
      wybor ,wiec ja nic Ci nie doradze ! jakbys sie zastanawial czy Alfe 155 czy 156
      to jest o czym dyskutowac ! golfa 1 ,2 ,3 czy 4 to tez jest o czym rozmawiac !
      a tak to d...a nie ma o czym mowic !
    • da_vinci.go2.pl Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 07:23
      Z takiego porównania to ja bym wziął golfa boxer jest fajny, ale jeśli to ma być
      Twoje jedyne auto to sorry ale nie stać Cię na utrzymanie - weź golfa.
      • aquarius01 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 09:25
        > Twoje jedyne auto to sorry ale nie stać Cię na utrzymanie - weź golfa.

        Zaryzykuję twierdzenie, że utrzymanie i remonty szesnastoletniego golfa mogą być
        podobnym wyzwaniem, więc ja tutaj większej różnicy nie widzę. Kolego powinien
        się zastanowić sam nad wyborem a nie zwalał ten obowiązek na osoby trzecie. Ja
        osobiście jestem za Alfą bo Golf jest bezosobowy i bezpłciowy o czym na każdym
        skrzyżowaniu się można przekonać a jego "legendarna" trwałość to jedynie wytwór
        niespełnionych życzeń jego właścicieli - zresztą z ogromną awaryjnością Alf jest
        podobnie.
        • dudix83 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 10:31
          moze i golf jest bezplciowy i nie ma "duszy" ale te roczniki sa trwale jak ja
          pier..... siostra kolegi ma takiego 1.6 z 89 roku, natrzaskane 290kkm,
          zagazowane i tylko wymienia olej i filtry i nie jest to tylko jeden przypadek
          jaki znam.

          > Zaryzykuję twierdzenie, że utrzymanie i remonty szesnastoletniego golfa mogą
          być podobnym wyzwanie....

          Nie oplacało sie ryzykowac :) bo czesci do wagenow sa o niebo tansze niz do
          takiej alfy 33 ( tutaj ja napisze ze tak mi sie wydaje bo na 100 % pewny nie
          jestem) - komplet lozysk do wszystkich kol w golfie II to wydatek niecalych 50
          zl.... - taki przyklad.


          > jego "legendarna" trwałość to jedynie wytwór niespełnionych życzeń jego
          właścicieli

          Moje zdanie jest takie ze samochody skonczyly sie po 1997 roku. Przed ta data
          samochody miala, prosta nieskomplikowana budowe silnika, pozbawione byly
          elektroniki i nic sie tam nie psulo a czesci byly tanie. A od tej daty wzwyz
          juz zaczela sie elektronika, coraz to wymyslniejsze patenty w samochodach i
          pojawily sie problemy :/

          Ze wzgledu na awaryjnosc i koszty obslugi stalbym za golfem
          • dudix83 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 10:47
            Inaczej jeszcze to ujme....... oba auta sa starsze i raczej ich budowa jest
            prosta. Jednak ilekroc widzialem Alfe nr 33 to byla to doslownie ruina, golfy
            tez sie takie zdazaja ale wydaje mi sie ze ich kondycja jest lepsza.

            Bokserek naprawde musi byc zadbany bo pozniej koszta naprawy moga byc duze.
          • aquarius01 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 12:26
            dudix83 napisał:

            > moze i golf jest bezplciowy i nie ma "duszy" ale te roczniki sa trwale jak ja
            > pier..... siostra kolegi ma takiego 1.6 z 89 roku, natrzaskane 290kkm,
            > zagazowane i tylko wymienia olej i filtry i nie jest to tylko jeden przypadek
            > jaki znam.

            Jedna jaskółka wiosny nie czyni - uwierzę, jak wszystkie tego typu samochody
            będą miały taki stan i takie przebiegi. Śmiem wątpić, że tak jest ;)

            > Nie oplacało sie ryzykowac :) bo czesci do wagenow sa o niebo tansze niz do
            > takiej alfy 33 ( tutaj ja napisze ze tak mi sie wydaje bo na 100 % pewny nie
            > jestem) - komplet lozysk do wszystkich kol w golfie II to wydatek niecalych 50
            > zl.... - taki przyklad.

            I owszem... chińske "gówno" jak najbardziej. Zobacz ile kosztuje łożysko
            renomowanego producenta. Z drugiej strony części do vagen'ów są robione wszędzie
            i przez wszystkich co w znaczny sposób odbija się na ich jakości. Zatem swoje
            zdanie podtrzymuję. Statystyka jest niemiłosierna i nie można zakładać, że
            wszyscy idealnie dbają o swoje auta. Nie bądźmy ślepi - oczywiście dotyczy to
            wszystkich marek :)

            > Moje zdanie jest takie ze samochody skonczyly sie po 1997 roku. Przed ta data
            > samochody miala, prosta nieskomplikowana budowe silnika, pozbawione byly
            > elektroniki i nic sie tam nie psulo a czesci byly tanie. A od tej daty wzwyz
            > juz zaczela sie elektronika, coraz to wymyslniejsze patenty w samochodach i
            > pojawily sie problemy :/

            Zgadzam się w 100% procentach - jednak aby nadążyć za nowymi normami czystości
            spalin elektronika jest niezbędna - co oczywiście nie znaczy, że mogła by być
            nieco tańsza (a może bo jak widzę co tam w środku siedzi to mnie przerażenie
            ogrania jak wyobrażam sobie 10000 % marży na głupim i prostym
            przepływomierzu...). Co do jakości i duszy to masz racje - lata 80/90 rządzą :)

            > Ze wzgledu na awaryjnosc i koszty obslugi stalbym za golfem

            A ja pozwolę sobie mieć własne zdanie :)
            • dudix83 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 21:18
              > Jedna jaskółka wiosny nie czyni - uwierzę, jak wszystkie tego typu samochody
              > będą miały taki stan i takie przebiegi. Śmiem wątpić, że tak jest ;)


              Zgadzam sie ze na podstawie jednego samochodu nie mozna stwierdzic ze tak jest
              we wszystkich modelach. Napisalem rowniez ze znam jeszcze kilka takich osob z
              takimi samochodami i rowniez u nich mozna potwierdzic wytrzymalosc, "odpornosc"
              na awarie. Pewnie napiszez ze znam ich moze z 10 ale to i tak kropla w morzu -
              dla mnie takie cos daje juz do lekkiego zastanawiania sie, myslenia nad tym.

              > I owszem... chińske "gówno" jak najbardziej. Zobacz ile kosztuje łożysko
              > renomowanego producenta.

              Jak tylko kolega wroci z popoludniowej zmiany to sobie pogadamy przy piwku i
              zapytam sie Go jakiej produkcji kupowal lozyska - z tego co pamietam to nie
              byly najtansze - a mozliwosci wyboru sa made in USA, polski siakis zamiennik i
              cos jeszcze.....

              > co oczywiście nie znaczy, że mogła by być
              > nieco tańsza (a może bo jak widzę co tam w środku siedzi to mnie przerażenie
              > ogrania jak wyobrażam sobie 10000 % marży na głupim i prostym
              > przepływomierzu...)

              niestety realia sa brutalne i to boli - bardziej nasza kieszen niz nas samych :)
    • spark1.8 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 08:20
      malaczsk8 napisał:

      > Co Wy możecie polecić, bo opinie drugiej strony (z forum VW)
      > już słyszałem.

      i masz jeszcze jakieś wątpliwości? Nie ma lepszych speców od Alf niż
      właściciele VW i BMW.
    • kpiela Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 09:33
      Mam 33 1,7 i.e. (rocznik '90) od prawie trzech lat jeżdżę nią na co dzień i nie
      narzekam. Przebiegu nie podaję, bo go nie znam, na zegarze jest niecałe 90 kkm,
      ale w to nie wierzę. Samochód sprowadzony z Belgii, w Polsce jestem pierwszym
      właścicielem. Z silnikiem 1,7 powinno być wspomaganie, elektryka (przynajmniej
      na przednich drzwiach), centralny zamek w standarcie, w VW chyba nie zawsze
      (nie bardzo się orientuję bo takowego nie posiadałem) jedynie kilka razy
      powoziłem, ale nie zrobił na mnie dużego wrażenia. 33 jak każdy inny samochód
      wymaga trochę troskliwości. Części w różnych cenach, ale jak do każdego można
      poszukać zamienników (rok temu robiłem silnik: pierścienie, panewki, wymiana
      popychaczy, sprawdzenie wału i wałków - nie trzeba było wymieniać ani
      szlifować, zrobienie głowic - planowanie, czyszczenie i dotarcie zaworów,
      wymiana uszczelniaczy, komplet uszelek, wymiana rozrządu, olej, płyn chłodzący -
      wszystko wyszło ok. 1000 PLN, nie doliczam za rozłożenie i złożenie silnika bo
      sam robiłem). Spalanie raczej wysokie, ale zawsze można założyć LPG. Benzyny
      szło od 7 w trasie do 12 l w mieście, gazu pali od 8 w trasie do 14 po mieście.
      AR 33 bije Golfa pojemnością bagażnika i zawsze masz drzwi dla każdego. Trochę
      dziwna pozycja za kierownicą, trzeba się przyzwyczaić. Skrzynia biegów o
      krótkich przełożeniach zapewnia duże przyspieszenia na każym biegu, prędkość
      maksymalna wg producenta chyba ok. 190, nie sprawdzałem, ale do 170 ciągnie aż
      miło (Golf ma chyba większą prędkość maks ale gorsze przyspieszenie).
      Zawieszenie raczej sztywne, bezpośredni układ kierowniczy - prowadzi się
      pięknie. No i pod maską jest bokser, nie trzeba żadnych wynalazków w wydechu
      żeby ładnie brzmiał.

      Krzysiek P
      AR 33 1,7 i.e. 156 2,4 JTD
    • aquarius01 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 09:35
      > Czekam na odpowiedzi, porady i sugestie. Za i przeciw.
      > Pozdrawaiam.

      Nie sugeruj się opiniami innych ludzi bo mogą być one całkowicie skrajne i
      wprowadzą Ci taki mętlik, że w końcu pozostaniesz nadal przy BMX'ie...
      Masz oczy, własny gust i wiesz doskonale co Ci się podoba. W tym wieku samochody
      raczej wybiera się oczyma a nie praktycznością i pozorną trwałością bo pod
      blachą jest ta sama kupa rdzy i połowa elementów do wymiany. Z punktu widzenia
      pasjonata i kogoś kto lubi grzebać przy samochodzie dla mnie wybór jest
      oczywisty - Alfa 33 - remont tego samochodu pochłonie wiele czasu, pieniędzy ale
      da o wiele więcej satysfakcji, ale to jest moja opinia a wybór jest Twój :)

      Powodzenia :)
      • kpiela Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 10:48
        " .... bo pod blachą jest ta sama kupa rdzy i połowa elementów do wymiany. "
        Jeżeli chodzi o pierwszą część to w 33 blachy są cynkowane, rdza pojawia się po
        dzwonie żle naprawionym, co do drugiej części to zależy kto jeździł i co robił,
        może nie być nic do wymiany, a może być wszystko.

        Krzysiek P
        AR 33 1,7 i.e. 156 2,4 JTD
        • aquarius01 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 12:17
          > Jeżeli chodzi o pierwszą część to w 33 blachy są cynkowane, rdza pojawia się po
          > dzwonie żle naprawionym, co do drugiej części to zależy kto jeździł i co robił,
          > może nie być nic do wymiany, a może być wszystko.

          Krzyśku ta "rdza" powinna być w cudzysłowiu, zresztą całe zdanie również.
          Bierzesz to co piszę za bardzo dosłownie - to była przenośnia ;)

          Ale oczywiście masz rację - praktycznie 90% jakości takiego samochodu jest
          pochodną kultury technicznej jego właściciela/właścicieli :)
          • kpiela Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 16:19
            W sprawie kupowania racja leży po twej stronie. Samochód kupuje się "oczami".
            Wybór należy do kupującego.

            Krzysiek P
            AR 33 1,7 i.e. 156 2,4 JTD
    • cysiekk1 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 11.04.07, 09:48
      Golf (który nie jest "podobno bardzo trwały" bo psuje się tak samo jak inne
      samochody) po pierwsze będzie raczej goły (ubogie wyposażenie) ale to może
      ilepiej- mniej rzeczy które mogą "paść". Po drugie jest do bólu...nudny. Nie
      napiszę brzydki bo to kwestia gustu, ale nudny na pewno jest, zwłaszcza w
      zestawieniu z Alfą 33 (bo ten samochód ma styl- boxer,stacyjka z lewej i
      jeszcze kilka innych smaczków:) A po trzecie w końcu tak jak już pisali
      poprzednicy- jeśli nie masz serca do samochodu, nie lubisz czasem podłubacz czy
      też dbać o samochód jak o dziewczynę to bierz siermiężnego Vw...
      • cysiekk1 Re: dodam jeszcze 11.04.07, 09:51
        że powinieneś przejechać po kilka kilometrów jednym i drugim samochodem a
        gwarantuję Ci, że nie będziesz dalej pytać innych o poradę na forach ;)
        • krechu Re: dodam jeszcze 11.04.07, 11:15
          Witam
          Trochę się bujałem golfem II z silnikiem 1.8. Jęzeli chodzi o przyspieszenie i
          moc to w porównaniu do AR 33 1.4 i.e chyba nawet jest lepszy. Natomiast jeżeli
          chodzi o trwałość i koszty utrzymania to zaryzykowałbym twierdzenie, że jeżeli
          oba auta są w tym samym stanie w momencie zakupu, po podsumowaniu kosztów
          paliwa do golfa 1.8 (pali jak smoczysko) to AR 33 wychodzi znacznie taniej
          koszty napraw wbrew pozorom są porównywalne. No i przede wszystkim komfort
          kierowcy w 33 ( i chyba pasażerów) i golfie II baaaardzo na korzyść AR.

          Pozdrawiam
          Krechu
          AR 145 1.4 Bx
          • alcol Re: dodam jeszcze 11.04.07, 19:26
            Tak się składa, że miałem pare lat temu Golfa 2 i mogę tylko powiedzieć, że to
            solidne autko, naprawdę o całkiem pojemnym wnętrzu i niezłym prowadzeniu.
            Dostepność części jest rewelacyjna a ceny śmieszne (przynajmniej w chwili
            obecnej w porównaniu ze 156 tak mi sie wydaje ;) ). Mój golfik nie należał do
            demonów prędkości - powiedzmy, że była to wersja "spacerowa" w dodatku
            zagazowana i dość często wymagała wizyt w warsztacie bo kupiłem niestety
            zaniedbany egzeplarz jakich na rynku jest pewnie większość. Na pewno zaletą
            Golfa będzie fakt, że jest nieskomplikowany i byle mechanik zdoła go naprawić.
            Obawiam się, że pod tym względem będzie duzo gorzej z 33 i jej boxerkiem - ja
            przynajmniej dzisiaj czasem borykam się z tym problemem jeżdząć dużo nowszą
            156. Generalnie 33 jest dużo ciekawsza ale IMHO jej zakup jest bardziej
            ryzkowny - nie znaczy to, że w życiu zawsze należy być pragmatykiem - na tym
            formum na pewno jest ich niewielu ;)
    • elwee Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 12.04.07, 09:36
      W moim życiu pojawił się kiedyś golf II i musze przyznać, że to auto, w
      przeciwieństwie do późniejszej III-ki, jest niezawodne i supertrwałe. Po trójce
      mamy niesmak i złe wspomnienia - ciągle sie psuło, a w dodatku było ze sportowym
      zawieszeniem, więc koszty były zupełnie inne.
      Natomiast alfa to auto z klasą. I tego sie trzymaj :))
    • elwee Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 12.04.07, 09:38
      za wczesnie enter :))Dokonczę....
      Bierz golfa. Tylko poszukaj ze wspomaganiem i koniecznie benzyna, innego nie bierz!
    • peter775 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 12.04.07, 10:48
      Alfa mimo że relatywnie tania w zakupie nie jest tania w utrzymaniu.I wcale nie
      dlatego, że się jakoś ponadprzeciętnie psuje ale sam koszt np paliwa,
      serwisowania etc jest dosc wysoka. Autko mozna kupic tanio jednak to zabawka
      dla hmm majętniejszych....Golfa prostego jakcep naprawi każdy pan Wiesiek przed
      domem przy pomocy nikłego wkładu finansowego.Z 33-ką będzie już inaczej i tego
      trzeba być świadomym.
      A dodatkowo ujmę to inaczej: AR jest jak kot: wielki indywidualista, z
      charakterem i swoim zdaniem. Podpadniesz mu to masz problem. A Golf jest jak
      pies- taki trochę głupszy, nie dasz mu zjesc, kopniesz go a i tak będzie
      wiernie z Tobą:)
    • zorba128 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 14.04.07, 01:10
      malaczsk8 napisał:

      > Witam. Pisałem już na forum VW Polska- z tym samym zapytaniem. Otóż chciałbym
      > kupić samochód. Myślę nad takim wyborem: GOlf II, 1.8 gt (90 KM) rok
      > 1991 ,244.000 km przebiegu (podobno super trwałe) a Alfa 33 1.7 bokser 1992
      > rok 170.000 km. Co Wy możecie polecić, bo opinie drugiej strony (z forum VW)
      > już słyszałem. Czekam na odpowiedzi, porady i sugestie. Za i przeciw.
      > Pozdrawaiam.

      Powiem tak - jezeli zastanawiasz sie nad wyborem AR/VW - to zdecydowanie kup vw.
      Oszczedzisz sobie problemow i nie staniesz sie nastepna osoba, ktora narzeka na
      psujace sie wloskie wynalazki :P. Jezdze 33 od 5 lat i jakby ci to opisac...
      Najlepszemu koledze bym takiego samochodu nie zyczyl. Prawie sie tym jedzic nie
      da :). Toporna skrzynia, gnijacy wlew paliwa, niektore czesci koszmarnie drogie
      (amory na przod - ponad 1000 pln), skrzypi wszystko jakby sie mialo rozpasc,
      dziwne sprzeglo, nie wchodzacy 2gi bieg, na przegladach trzeba sie tlumaczyc ze
      "ten model po prostu ma takie slabe hamulce z tylu".
      Ale nie wiedziec czemu - ciagle mysle ze kupienie tego samochodu to byla
      najlepsza motoryzacyjna decyzja mojego zycia :). Ciezko to do czegos porownac -
      taki gokart dopuszczony do ruchu. Z najlepiej brzmiacym silnikiem jaki
      slyszalem. Wcale to nie musi byc najmocniejsza wersja - 90KM w 900kg
      samochodzie, w ktorym siedzi sie prawie na podlodze, silnik przy dotknieciu
      przepustnicy kreci sie do 6krpm, na kierownicy czuc wszystko co sie dzieje z
      samochodem - tak prowokujaco - agresywnego samochodu ciezko szukac.

      Jezeli po testowej przejazdzce tym samochodem nie bedziesz wniebowziety - mocno
      sie zastanow.

      Ja w tej chwili tez jestem na etapie zmiany samochodu. Musze sprawic sobie cos
      bardziej reprezentatywnego, mniej skrzypiacego, generalnie - mlodszego. I wiesz
      jakie wnioski? :). Kupuje nastepna alfe, a ta dam mlodszemu bratu w prezencie
      :). Moze da sie przejechac raz na jakis czas :).

      marcin
      • peter775 Re: ciężka sprawa 14.04.07, 10:09
        zorba128 napisał:
        > Ja w tej chwili tez jestem na etapie zmiany samochodu. Musze sprawic sobie cos
        > bardziej reprezentatywnego, mniej skrzypiacego, generalnie - mlodszego. I
        wiesz jakie wnioski? :). Kupuje nastepna alfe, a ta dam mlodszemu bratu w
        prezencie. Moze da sie przejechac raz na jakis czas :)

        Mam podobne odczucia co do tego samochodu. Jednak jestem chyba zainfekowany do
        szpiku kośći...Mam prawie trzydziestkę a nie potrafię się wyleczyć z tego
        samochodu. 33 Miała być na jakiś czas a już 7 rok jest i nie zanosi się na nic
        innego. Myślałem kiedyś o tym jaki samochód mógłbym sobie sprawić po
        tym "gokarcie" i... brak mi pomysłów......
        • k.borsuk Re: ciężka sprawa 14.04.07, 16:25
          Witam,
          Pomimo ze jestem fanem AR, na Twoim miejscu wybralbym Golfa, auto ktore
          zamierzasz zakupic jest po prostu stare. Golf ma wieksze mozliwosci jezeli
          chodzi o czesci (pelno truposzy) i kazdy "kowal" go naprawi. Z AR juz moze nie
          byc tak kolorowo. Boxer kozacko brzmi... i sie prowadzi...

          Pozdrowko
    • 33nuova16v Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 18.04.07, 02:20
      Witam, ja też bym Ci radził kupić Zatokę. Bo jeśli nie możesz się zdecydować
      znaczy to, że nie jesteś zawirusowany i kupno Alfy nie przyniesie ani Tobie
      pożytku ani Alfie. Szczególnie jeśli jest to silnik 1.7 16v który jest bardzo
      wymagający. Jeśli nie jesteś gotów na wyrzeczenia i nie czujesz klimatu odpuść
      sobie Alfę. To piękny wóz, niesamowite brzmienie silnika, wspaniałe właściwości
      jezdne i osobiście uważam, że porównywanie go z Golfem to nieporozumienie:P (ale
      to porównanie z psem i kotem to był strzał w 10 ^^ genialnie pasuje do
      sytuacji:)) Pozdrawiam wszystkich miłośników Alfy 33
      • mumio145 Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 18.04.07, 14:12
        jaki znowu wymagający silnik? co ty z nim spisz? jak ktos prawidłowo użytkuje i
        wymienia płyny i inne detale ważne, to silnik chodzi i 400 tysiecy bez remontu.
        • 33nuova16v Re: Golf 2 czy Alfa 33???? 18.04.07, 20:13
          No właśnie o tym mówie, że to nie japoniec, że możesz się nie interesować i
          wszystko będzie ok. Wielu użytkowników szczególnie w naszym kraju nie pilnuje
          podstawowych rzeczy, poziomu oleju itp. a w dodatku je gazują bezczelnie i w
          efekcie 16-stki padają jedna za drugą. Nie mów, że nie spotkałeś się z tym
          powszechnie występującym zjawiskiem... Na allegro co chwile można spotkać taki
          zaniedbany egzemplarz za grosze. Poza tym silnik jest wspaniały, elastyczny,
          pięknie się kręci, nie do zajechania, no i ten sound:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja