Dodaj do ulubionych

Kotek milosnik Alfy :-)

27.08.07, 17:35
img338.imageshack.us/my.php?image=autodrapkaoe0.jpg
Najpierw wlazl pod spod, a potem wylazl i uznal, ze okoliczne drzewa
sa gorsze do ostrzenia pazurow niz moje opony. Znawca i koneser :-)

PS Samochod jest w ekologicznym kolorze ziemi po przejechaniu ok.
2500 km po naszych duktach bitych omylkowo zwanych drogami.
Obserwuj wątek
    • purhed Re: Kotek milosnik Alfy :-) 27.08.07, 17:42
      drzwi kotek też porysował?;)
      • emes-nju Re: Kotek milosnik Alfy :-) 27.08.07, 17:47
        Drzwi porysowala Glupia Kobieta. Stalem na lewym pasie do skretu w
        lewo. Ona tez chciala skrecic w lewo wiec tez sie zatrzymala. Tylko,
        ze na srodkowym pasie... Zaparkowal wiec w niej jeden pan i wepchnal
        ja na mnie - przejechala sie od tylnych drzwi do zderzaka.

        Serwis wycenia naprawe na nie mniej niz 6500 zl (z wymiana drzwi), a
        HDI chce mi dac 2200 zl... I woze sie z tym od stycznia :-/
        • alces1 kici kici 27.08.07, 21:46
          A czy nie można rozliczyć szkody na podstawie faktur za naprawę?
          Gdzieś jest forum na temat ubezpieczycieli, odszkodowań itp. Korzystałem z niego
          przy okazji rozbicia mojej poprzedniej Włoszki. Poszperaj, może dowiesz się
          czegoś ciekawego i w końcu rozwiążesz problem, czego życzę.
          Pozdrawiam.
          - Rafał
          • emes-nju Re: kici kici 28.08.07, 10:09
            alces1 napisał:

            > A czy nie można rozliczyć szkody na podstawie faktur za naprawę?

            Mozna. Klopot w tym, ze nie mam tyle gotowki...

            A najwiekszy w tym, ze ubezpieczenie nie chce uznac wymiany drzwi, a
            w kazdym warsztacie, w ktorym bylem mowili, ze drzwi sa do wymiany.
            Czyli nawet faktura na drzwi nie pozwoli mi odzyskac tej kasy :-(

            Ja jestem poszkodowany w kraksie, a ubezpieczenie zachowuje sie tak,
            jakbym byl sprawca i chcial ich naciagnac. Serio. Padaly argumenty,
            ze oni nie wiedza jak bylo (protokol policji nie jest dla HDI
            wystarczajacym dowodem...), nie wiedza gdzie czesci kupie (jakby na
            kwote ubezpieczenia mialo wplyw to czy czesci kupie w dziurze w
            ziemi czy w ASO). Ech... Porazka!

            Dzieki za porade - poszukam :-)

            Pzdr
            • alces1 Re: kici kici 28.08.07, 11:00
              Powiedz im, że powołasz niezależnego rzeczoznawcę, a kosztami ekspertyzy
              obarczysz właśnie to TDI czy HDI. Ty jako poszkodowany masz pewne prawa, których
              z pewnością nie jesteś świadom. Firmy ubezpieczeniowe, to banda złodziei,
              żerująca na naszej niewiedzy.
              Nie daj się, uprzykrzaj im życie tak jak to jest tylko możliwe.
              To nie ma znaczenie gdzie kupisz części, nawiasem mówiąc wcale nie musisz ich
              kupować, a pieniądze możesz po prostu zakopać! Mają obowiązek doprowadzić Twój
              pojazd do takiego stanu jaki był przed kolizją, czyli za pomocą oryginalnych
              części pochodzących za ASO i na to mają dać Ci pieniądze wg. specjalnych tabel.
              Nie ma innej opcji! A to gdzie i w jaki sposób wykorzystasz te pieniądze, to już
              Twoja sprawa. Oczywiście jak wspomniałem wcześniej istnieje możliwość
              rozliczenia szkody na podstawie faktur, ale w przypadku braku pieniędzy na
              remont jest to problem. Możesz jednak dowiedzieć się, czy koszty naprawy
              bezpośrednio nie mogą być przeniesione na ubezpieczyciela.
              Jest jeszcze jedna istotna możliwość. Poszukaj w sieci firm, które zajmują się
              "ściąganiem" odszkodowań. Są dosyć dobre warunki współpracy z nimi. Oni mają
              sztab prawników i ludzi, którzy tylko w tym siedzą. Ponadto Ty stawiasz warunki
              jaką kwotę chcesz od ubezpieczyciela "wydębić" a oni np. doliczają do tego swoją
              prowizję. Ty otrzymujesz żądaną kasę, a oni to co sobie naliczyli - jak w
              komisie:) Są też oczywiście inne warunki, jak np. to, że płacisz im tylko
              wówczas jeśli Ty otrzymasz żądane odszkodowanie.
              Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Sam to kiedyś przerabiałem, ale byłem na tyle
              upierdliwy, że byłem w miarę zadowolony. Oczywiście nie zarobiłem, ale wyszedłem
              na 0.
              • emes-nju Re: kici kici 28.08.07, 11:10
                Znam swoje prawa, ale nie mam teraz pieniedzy na wojne. Nie mam tez
                czasu...

                Po wakacjach uderzam do ASO, ktorego wlasciciel powiedzial, ze
                podpisuje lojalke, ze doplacam roznice pomiedzy cena naprawy, a tym,
                co TU wyplaci, ale nie rozpocznie on prac zanim ja nie zaakceptuje
                kosztorysu. Stwierdzil, ze woli miec stalego klienta niz nabitego w
                butelke :-) Sklonny jest tez uzyc czesci uzywanych (przednie drzwi
                sa minimalnie pogiete, ale wole, zeby lakierowali proste, choc
                uzywane niz "moje" klepane). Obaczym. Pokazalem mu kilka dodatkowych
                drobiazgow do zrobienia przed zima (dach, progi, kilka plam na
                podlodze - auto z 2000 roku...). Jezeli mnie nie nabije w butelke,
                zrobie u niego tez te reszte. Sam dach, z wyjeciem/wlozeniem szyb,
                to 600 zl :-(

                Polecam ubezpieczenie w DAS - za skladke ma sie ochrone prawna
                wszystkiego, co dotyczy samochodu. W sporach z TU wystepuje TU i moj
                prawnik :-) Teraz juz jestem ubezpieczony...
                • malgoska1 Re: kici kici 28.08.07, 11:54
                  Witam.

                  > Znam swoje prawa, ale nie mam teraz pieniedzy na wojne. Nie mam
                  > tez czasu...

                  Dziwne to wszystko co opisujesz...
                  Ja robię tak jak Ci napisał bedboys...
                  1. Pytanie do ubezpieczyciela, z którymi warsztatami mają podpisane
                  umowy.
                  2. Oddajesz tam i ma być zrobione...
                  3. Odbierasz zrobione, koniec jazdy...

                  Przerabiałem to ostatnio z PZU, a wzceśniej chyba z Wartą oraz
                  Trygiem... Nic mnie nie interesowało - auto miało być zrobione i
                  tyle...

                  Pozdrawim,
                  Maciej Loret
                  • emes-nju Re: kici kici 28.08.07, 12:07
                    Sprawa rozbija sie o drzwi, ktorych koniecznosci wymiany HDI nie
                    widzi, a warsztaty widza. To spora kwota i jezeli przy odbiorze z
                    naprawy bezgotowkowej okaze sie, ze musze za nie zaplacic, to bedzie
                    nieciekawie. Wole solidnie wysondowac teren zanim naraze sie na
                    koszty wynikajace z "bezgotowkowosci" naprawy :-)


                    Dzieki za rady, pzdr
                    • malgoska1 Re: kici kici 28.08.07, 13:20
                      Witam.

                      > Sprawa rozbija sie o drzwi, ktorych koniecznosci wymiany HDI nie
                      > widzi, a warsztaty widza.

                      Jedyna możliwość to rzeczoznawca, nie wiem ile weźmie - ze 200PLN?
                      A co takiego się stało z tymi drzwiami?

                      Pozdrawiam,
                      Maciej Loret
                      • emes-nju Re: kici kici 28.08.07, 13:33
                        Poszycie "obkleilo" sie na belce wzmacniajacej tak, ze az blacha
                        sporowaciala i popekala - jak rozmoczona tektura.

                        Byc moze mozna wymienic samo poszycie (jest taka czesc zamienna),
                        ale HDI uznalo, ze szpachlowka jest dobra na wszystko. W mysl
                        zasady, ze "przyjdzie kit i bedzie git" :-/ A ja nie chce wiadra
                        szpachlowki na drzwiach...
    • gerry64 Re: Kotek milosnik Alfy :-) 27.08.07, 20:53
      ten kot jest super....Krzywdy Belli nie zrobił a zaistniał (co mało
      kotom było dane...) Też mam Alfę i kota .Pozdrawiam.....
      • bedboys Re: Kotek milosnik Alfy :-) 28.08.07, 10:53
        To zlikwiduj szkodę w warsztacie który ma podpisaną umowę z HDI na
        bezgotówkowe rozliczenie - będzie po sprawie !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka