Dodaj do ulubionych

Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak.

26.09.09, 13:12
Ja rozumiem odmówienia wizy i nie wpuszczenia na terytorium USA ludzi co do
których może paść podejrzenie, że przylecieli w celach zarobkowych ale tacy
muzycy nie jadą tam chyba po to aby szukać pracy w fast foodach ??
Obserwuj wątek
      • fazi_ze_sztazi a to bylo tak: 26.09.09, 17:15
        podobno czesc tych zespolow wystapila o wizy zbyt pozno.
        "We wrześniu wiz nie dostały także zespoły Lombard, Sztywny Pal Azji i Sidney
        Polak. W tych przypadkach pojawiły się jednak informacje, że zespoły znajdują
        się na czarnej liście służb imigracyjnych."

        zespoly te mialy byc na 'taste of polonia' w chicago. moze sie spoznili , a moze
        zadzialalo prawo murphiego. bezroboice w illinois siega 10% wiec "lepiej zeby
        zagral lokalny zespol niz przyjezdny"
        nie bardzo rozumim co to znaczy czrna lista imigracyjna. Albo ma ktos zakaz
        wjazdu do USA albo go nie ma.
        pzdr.
        • typson Re: a to bylo tak: 28.09.09, 00:16
          Ja dostałem wizę juz po 2001.11 jako... członek zespołu. W dodatku była to wiza
          businessowa, wiec nie stałem pół dnia w kolejce przy wyrabianiu papierów.
          Oczywiście w usa nie byłem i jakos mi sie nie spieszy :)
        • lexus400 Re: a to bylo tak: 30.09.09, 07:45
          fazi_ze_sztazi napisał:

          > podobno czesc tych zespolow wystapila o wizy zbyt pozno.
          > "We wrześniu wiz nie dostały także zespoły Lombard, Sztywny Pal Azji i Sidney
          > Polak. W tych przypadkach pojawiły się jednak informacje, że zespoły znajdują
          > się na czarnej liście służb imigracyjnych."
          >
          > zespoly te mialy byc na 'taste of polonia' w chicago. moze sie spoznili , a moz
          > e
          > zadzialalo prawo murphiego. bezroboice w illinois siega 10% wiec "lepiej zeby
          > zagral lokalny zespol niz przyjezdny"
          > nie bardzo rozumim co to znaczy czrna lista imigracyjna. Albo ma ktos zakaz
          > wjazdu do USA albo go nie ma.
          > pzdr.

          ....a właśnie, wracając do tematu wątku to jestem zaskoczony tym, że ludzie,
          którzy nazwijmy to "bywają w świecie" załatwiają takie sprawy od dupy strony. Ja
          jak pisałem nie wiedziałem o tym, że są różne rodzaje wiz, ale jakbym już starał
          się o wyjazd do Stanów to chyba dowiadywałbym się co muszę mieć itd.... a wątpię
          żeby tacy muzycy o tym nie wiedzieli. Przecież "chyba" Sidney Polak był już w USA:))
        • lexus400 Re: a to bylo tak: 06.10.09, 07:52
          Wracając jeszcze raz do muzyków od których to się zaczęło, proszę mnie oświecić
          dlaczego polskie zespoły mają grać koncerty w USA za free skoro amerykańskie
          zespoły lecące poza USA biorą dosyć konkretne sumy pieniędzy za granie?
      • tomek854 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 27.09.09, 21:01
        Ja też. Po tym, jak przeciągnęli po ziemi mojego kuzyna (upokarzające żatrty,
        niedyskretne pytania, komplenty brak szacunku, chamskie sugestie, naśmiewanie
        się z jego angielskiego) w Krakowie na Stolarskiej i po tym, jak moja kuzynka
        się w czasie akcji "staramy się o wizę" popłakała po tym, jak ją potraktowali,
        stwierdziłem, ze mam w dupie. Jest wiele innych ładnych krajów które warto
        odwiedzić.

        A co do widzimisię urzędników: moja kuzynka i kuzyn jechali razem, w odziwedziny
        do tego samego wujka. Byli rodzeństwem. Kuzynka była oficjalnie na bezrobociu,
        kuzyn był w środku studiów i pracował. Ona dostała na 10 lat, on na rok...
      • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 20:24
        > Dla mnie współczesne usa ma bliżej do państwa stalinowskiego niż wolności obywa
        > telskiej

        Czasem sie zastanawiam skad ludzie ktorzy mieszkaja na koncu swiata tak dobrze
        wiedza jak sie gdzies indziej zyje.

        P.S. Polska obserwowana za pomoca gazet i wiadomosci USA to kraj lapowek,
        przemocy i zlodziejstwa. Taki ze az strach tam jechac bo na 100% zabija a
        wczesniej okradna. Na szczescie ludzie swoja wiedze biora z doswiadczen a nie
        czytania Faktu...
        • 1realista Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 04.10.09, 13:04
          > Taki ze az strach tam jechac bo na 100% zabija a
          > wczesniej okradna. Na szczescie ludzie swoja wiedze biora z doswiadczen a nie
          > czytania Faktu...

          Rozbawiłeś mnie. Co mi się nie podoba. Załóżmy że chcę jechać do usa. Co robię? Dzwonię na 0700 ( to już bym wolał zadzwonić do Kasi) potem rozmowa z urzędnikiem który łaskawie zazwala na podróż pod granicę usa. No bez jajec. To już poważniej nawet ruskie traktują czeczenów. Podobno najbardziej potężne państwo współczesnego świata a nie potrafi uporać się z kontrolą. A potem jakiś urzędnik zechce ocenić - ciekawe na jakiej podstawie - że mogę przekroczyć granicę "raju" lub nie.Nie istnieją obiektywne i zrozum miałe procedury oceny. W sumie nie mam przygód z usa i najbliższej rodzinie też nie ma więc teoretycznie powinienem przejśc tą procedurę bez kłopotów. Ale nigdy nie wiadomo co urzednikowi do łba strzeli. To już nawet komunistyczni urzędnicy byli bardziej przewidywalni i bardziej ludzcy. A po co miałbym tam jechać? Jedynie dla poznania kultury rdzennych mieszkańców tamtych regionów i w celu podziwiania przyrody. A co potencjalnie może cżłowieka spotkać. Bezkarni kowboje z nieobliczalnymi pomysłami do tego bezkarni w przypadku popełnienia błędów czyli policja - nawet zomo było przyjaźniejsze. Powszechne szpiegowanie obywateli przez niewiadomo kogo i w jakich celach. Bo nie przecież w celu ochrony. Bo nie potrafią zabezpieczyć sie przed zamachami bo przecież system infiltracji jest nastawiony przeciwko ubogim emigrantom ale nie bogatym. Do tego dodajmy szeroko rozlaną nienawiść rasową rzekłbym nawet powszechniejszą niż u nas. Głupie poczucie własnej wartości skutkujące atakami na inne kraje choc tak naprawdę usa nigdy nie poznało okrucieństw wojny. Obłudna relacja do stanowionego prawa któa sporowadza się na tym że jeśli sie nie wychylisz a otoczenie ma zyski to przymyka oczy. W przypadkach "akcji" zupełnie jak w komuniźmie robi się czystkę jak leci. Zupełnie jak hitlerowskie łapanki. To tego dorzućmy niestabilność prawa i cwanictwo działające na szkodę społeczeństwa ( dziwne wyroki, "dogadywanie sie " prawników czy choćby patenty). A zwykły człowiek tak naprawdę nie ma prawa obrony, nie może przedstawić swoich racji tylko jest skazany na prawników i ich machlojki. Ludzie są oszukiwanie przez korporacje i nie ma działąnia na rzecz społęczeństwa tylko sie liczy kto na tym zarobi. I ile. To wszystko wzięte do kupy przypomina mi państwo stalinowskie a nie państwo swobód obywatelskich. Ładna fasada na pokaz a w rzeczywistości niezłe bagno.
    • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 02:58
      Przeczytałem te teksty i usmialem się zdrowo. Wszyscy jak jeden mąż
      zachowują się jak dzieci którym zabrano smoczek. Nie pojadę do USA bo
      jakichś polskich muzyków nie wpuscili. W ramach protestu powinniście po
      dolarze spalić albo użyć jako papieru toaletowego.

      Przepisy imigracyjne USA zabraniają wpuszczenia osoby na wizie
      turystycznej jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie ze dana osoba
      będzie wykonywała prace w USA. I dotyczy to każdego, nie tylko Polakow
      - ostatnio w TV pokazywali dziewczynę ze Szwajcarii która chciała być
      tancerka w USA. Tez ja wrócili. Nie ma w tym żadnej złośliwości. Prawo
      jest po to by je szanować. Problem w tym ze Polacy są nauczeni ze prawo
      można naginac a osoby znane maja zawsze latwiej - przykład młodego
      Zientarskiego. W USA prawo jest jedno dla wszystkich. Dlatego ci muzycy
      wrócili a Polanski pójdzie siedzieć. A miłośnicy robienia scen i
      obrazamia się na USA mogą to robić ile im się zachce i nic to nie
      zmieni.
      • margotje Adwokat diabla 28.09.09, 10:50
        Marku, ten przypadek to tylko kropla w morzu .
        Ja przez kilka lat z rzedu jezdzilam do usa i niejednokrotnie bylam swiadkiem
        zachowania panow z imigrejszyn na lotnisku JFK.
        Nawet posiadajac paszport dyplomatyczny i takowa wize, niejednokrotnie bylismy w
        chamski sposob przez tych kutasow potraktowani.

        Coz, szkoda, ze Polska z uporem maniaka upiera sie przy niestosowaniu reciprocity.
        • mrzagi01 Re: Adwokat diabla 28.09.09, 14:51
          margotje napisała:


          > Coz, szkoda, ze Polska z uporem maniaka upiera sie przy
          niestosowaniu reciproci
          > ty.
          Sorry, ale pomyśl, czy jakikolwiek sens, poza komicznym miało by to w
          odniesieniu do państwa którego przytłaczająca większość obywateli nie
          ma zielonego pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak Polska, nie
          mówiąc już o chęci odwiedzenia tego czegoś.
          Raczej wypadało by na nasz wewnętrzny użytek zachować minimum
          godności.
          Wkurwiający jest tymczasem wybitnie analny stosunek naszej władzy
          wobec nowego wielkiego brata. A już wkurwiające i kompletnie
          niezrozumiałe bałwochwalstwo dziennikarzy (np. dzisiaj rano w pr. 3
          PR przy okazji komentowania sprawy Polańskiego)
          Wygląda i brzmi to niemal tak samo jak wielka i platoniczna miłość do
          związku radzieckiego w stosownym okresie, tylko że wtedy za brak
          odpowiedniej temperatury uczuć można było się spodziewać rozmowy ze
          smutnymi panami.
          Jeżeli o mnie chodzi to pierdolę ten cały juesej, pierdolę ich wizy,
          pierdolę ich lajfstajl, pierdolę ich freedom.... czego i panstwu
          życzę.
        • marekatlanta71 Re: Adwokat diabla 28.09.09, 20:20
          Zastanawiam sie dlaczeog Cie tak traktowali? Przekraczalem granice USA
          wielokrotnie, na najdziwniejszych wizach. I za kazdym razem bylem traktowany
          bardzo milo. Ani razu nie odnioslem wrazenia ze jestem lekcewazony. Pewnie mam
          niesamowite szczescie...
      • tomek854 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 14:45
        > Przeczytałem te teksty i usmialem się zdrowo. Wszyscy jak jeden mąż
        > zachowują się jak dzieci którym zabrano smoczek. Nie pojadę do USA bo
        > jakichś polskich muzyków nie wpuscili. W ramach protestu powinniście po
        > dolarze spalić albo użyć jako papieru toaletowego.

        W tej Ameryce to juz nawet nie umieja czytac ze zrozumieniem...
      • edek40 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 14:49
        > Przeczytałem te teksty i usmialem się zdrowo.

        Najbardziej, zapewne, smieja sie rodziny poleglych za Ameryke zolnierzy. Gdy
        trzeba gdzies oberwac w d..pe, to Polacy wiz nie potrzebuja i Ameryka wszedzie
        wpusci nasze wojsko. Gdy Polacy w cywilu chca pojechac do sojuszniczego kraju,
        to traktowani sa jak bydlo III kategorii w Birmie.
        • mrzagi01 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 15:00
          edek40 napisał:

          > > Przeczytałem te teksty i usmialem się zdrowo.
          >
          > Najbardziej, zapewne, smieja sie rodziny poleglych za Ameryke
          zolnierzy.

          gwoli sprawiedliwości- to jest dobrowolna inicjatywa polskiego
          establishmentu któremu uroiło się że w zamian za odrobinę
          kanonenfutter jankesi będą dla nas wojować z rosjanami.
          • edek40 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 15:22
            > gwoli sprawiedliwości- to jest dobrowolna inicjatywa polskiego
            > establishmentu któremu uroiło się że w zamian za odrobinę
            > kanonenfutter jankesi będą dla nas wojować z rosjanami.

            To jest prawdziutka prawda. Co nie zmienia postaci rzeczy. Bez wiz to my tylko
            na wojenki wielkiego sojusznika. Wielki sojusznik nam, swoim najwazniejszym
            sojusznikow, pokazuje fige, gdy w cywilu ktos chce obejrzec Wielki Kanion.
              • civic_06 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 21:08

                bassooner napisał:

                > no ładnie kurwa sie porobiło... teraz to żaden automobilowy brat z
                ameryki rurk
                > i
                > do fagotu już mi nie przywiezie!!!

                Bez obaw bassie. Przywioze i dwie jak bedzie trzeba.

                Smuci mnie jedynie podejscie do tematu jakie tu widze. Popieram
                zdanie Marka w zupelnosci co zdarza mi sie zadko ;)
                Przykro mi, ze wiekszosc moich rodakow traktuje kraj, ktory tak mnie
                jak i wielu innych Polakow "przygarnal" dal prace i godne zycie w
                zamian jak szmate, a nas amerykanskich polakow krytykuje za wlazenie
                w dupe Ameryce...
                Uslyszalem to nie raz od bliskich znajomych wiec i tutaj mnie nie
                dziwi. Brak zrozumienia do panujacego sytemu prawnego i kulturalnego
                atakuje sie typowa polska agresja. Ech...
                • mrzagi01 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 07:38
                  civic_06 napisał:


                  > Przykro mi, ze wiekszosc moich rodakow traktuje kraj, ktory tak mnie
                  > jak i wielu innych Polakow "przygarnal" dal prace i godne zycie w
                  > zamian jak szmate,

                  Ciesze sie chłopaki, że jest wam dobrze w USA ale nie wydaje mi się, że automatycznie jest to powód do bałwochwalczego uwielbienia dla wuja Sama. Powiedział bym nawet, że w świecie jest deficyt tego uczucia i są ku temu jakieś powody. Musi że ów najcudowniejszy na świecie system prawny i kulturalny niektórym wychodzi bokiem.


                  a nas amerykanskich polakow krytykuje za wlazenie
                  > w dupe Ameryce...

                  tak, a w którym miejscu?


                  Brak zrozumienia do panujacego sytemu prawnego i kulturalnego
                  > atakuje sie typowa polska agresja. Ech...
                  >
                  To chyba jednak lepiej, bo wasza druga ojczyzna (tu nie ma żadnej złośliwości) ma zwyczaj atakować niezrozumiałe systemy prawne i kulturalne przy użyciu korpusu lotnictwa marynarki.
                • edek40 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 11:24
                  > Smuci mnie jedynie podejscie do tematu jakie tu widze.

                  Mnie rowniez. Na przyklad niedawno widziany baner reklamowy na stronie jakiegos
                  sklepu w USA, ze shipuja rowniez do Polski. Dwadziescia lat tzw. wolnosci w
                  Polsce i czlonkowstwa w NATO, liczych internetowych zakupow i juz zauwazyli
                  Polske i nawet wysylaja przesylki.

                  Istotnie, dla wielu Amerykanow Polska nie jest krajem europejskim, wiec licza
                  "azjatyckie" stawki za shipping.
                • tomek854 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 15:31
                  Ja nie wiem, jak się żyje w Ameryce bo nie byłem.

                  Jeżeli jednak chodzi o traktowaniu jak szmatę to jedyne co chcę tu powiedzieć w
                  tym wątku to to, że ponieważ moją rodzinę oraz wielu znajomych potraktowano jak
                  szmaty kiedy się starali o wizy, ja się tak traktować nie dam i po wizę się
                  prosić nie będę. I cały zakopałer, który przecież jak wyszło sam sobie winien,
                  jest tu zupełnie nieistotny - był tylko wywołaniem tematu.

                  Natomiast co do rządu: ja uważam, że zarówno Afganistan jak i Irak to dwa
                  największe polskie błędy ostatnich lat, anie da się ukryć, że wleźliśmy tam za
                  namową naszego sojusznika i dostarczyciela historycznych obiektów wojskowych (30
                  lat temu afrykańskie państewka dostawały lepszy sprzęt od Amerykanów niż my
                  dostajemy dzisiaj) który poza tym ma nas w dupie, bo i słusznie, co by się miał
                  przejmować jakimś tam europejskim państwkiem potrząsującym szabelką i
                  domagającym się żeby go pogłaskać po główce. Dlatego ja wcale nic nie mam do
                  tego, że Ameryka nas ma tam, gdzie nas ma, bo to wielki i bogaty kraj i żadnego
                  interesu u nas nie ma większego. Ja mam do naszego rządu, że się łudzi, że
                  będzie z Ameryką jak równy z równym a w tym celu włazi w tyłek bez smarowania
                  nawet tam, gdzie go nie proszą albo tam, gdzie nasze własne interesy mogą być
                  zagrożone.

                  Np. ja się bardzo cieszę, ze tarczy w PL ma jednak nie być - po pierwsze tarcza
                  jak sama nazwa wskazuje to jest coś, w co się strzela, więc lepiej to trzymać z
                  dala od nas. Po drugie dobrze, niech i nawet Iran ma sobie rakiety które
                  dosięgną do Pcimia, ale ja jednak wolę być bezpieczny od Rosji niż od Iranu,
                  przynajmniej w perspektywie najbliższych czasów.
      • winnix Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 14:28
        > W USA prawo jest jedno dla wszystkich.

        Hm... Rozumiem, że dla bankierów, biznesmenów, zarządzających
        Goldmanem Sachsem i polityków też? Bo jeśli tak, to jakieś
        straszliwie kalumnie o nich wypisują (nie tylko w Polsce) i okropnie
        szkalujące dokumenty kręcą...
        • wiktor_l Tej, Winnix!!! 29.09.09, 19:00
          jestes - to odpowiedz mi na pytanie zadane w wątku "znow zbieram ekipę" :)

          A jako że walka z betonem nie jest moim hobby, nie będę się wypowiadał w wątku
          nt wiz i kwalifikacji do ziemi obiecanej, pojade gdzie indziej skrzynki nosic ;)

          swoja droga imponuje mi efektywnosc indoktrynacji i zmiany punktu widzenia. A
          juz zasada domniemania winy wobec obywateli drugiej kategorii stawia mi ten kraj
          gdzies za Iranem ;)
    • typson Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 20:26
      ja trochę rozumiem punkt widzenia USA. Jest to w sporej części tępawy naród ALE
      na własne potrzeby wykształcił prawa oraz styl ich przestrzegania, któremu
      wszyscy są wierni. Kochaja procedury, statystyki ale dzieki temu byle debil może
      zostać serwisantem komputera zajmującego przestrzeń hangaru samolowotego bo...
      bo ma procedury. A tam jest napisane, ze ma wziąć miernik i przyłożyć tu i tu i
      jak mu wyjdzie taki pomiar to ma iść w lewo schematu blokowego postępowania
      "procedury naprawczej" a jak mu wyjdzie inaczej to w prawo. Zupełnie binarnie,
      zrozumiałe dla głupków po szkoleniu ale działa. Może utrzymanie takiego stanu
      rzeczy kosztuje więcej, może napisanie manuali na wszystko jest droższe, może
      ich przemysł samochodowy pada, bo w ten właśnie sposób sobie wychodowali rzesze
      nierobów pod ochroną związków ale mimo wszystko dalej tam kupi się taniej auto
      niż Europie. Podobne przepisy obowiązują w przypadku wiz. Do póki PL nie spełni
      określonych kryteriów (czyt ograniczenie tłumu walącego do Ziemi Obiecanej)
      dopóty będą wizy. Jest to bolesne - wywalić często wielokrotność pensji na bilet
      i nie być wpuszczonym na teren USA. Z drugiej strony jeśli tam jest tak źle to
      po co lecieć? Szczęście, ze unia daje (wg mnie) wiecej perspektyw rozwoju i
      godnego zycia niz usa. Wiec problem wiz zniknie w sposób naturalny w przeciągu
      najbliższych kilku lat. Tak czy inaczej mają takie prawo odnośnie wiz i trzymają
      sie go twardo tak jak mają w zwyczaju się trzymać wszystkich procedur, bo one
      mimo wszystko gwarantują im sukces w skali miedzynarodowej. Jaki jest z tego
      plus - ano taki, ze osoby wykształcone i obrotne mogą tam zagościć i państwo na
      tym korzysta, rzeczeni tez na tym korzystają. Natomiast państwo broni się przed
      falą tych, których trzeba utrzymywac - zupełnie logiczne. Jeśli chodzi o zespoły
      muzyczne - znam niejako temat od podszewki - prawda jest taka, ze aby taki
      zespół pojechał zagrać na imprezie "dni polskie w chicago - full of kielbasa and
      kashanka" musi miec zaproszenie od autochtona, który da im hotel i zorganizuje
      czas. Nie wolno im grac koncerów za pieniądze. Wiec to wszystko jest jedną
      wielką ściemą w kontekscie przepisów wizowych które... jak to przepisy chronią
      kraj przed sytuacjami ogólnymi a nie szczególnymi. Bo tysiace chciałoby tam
      pojechac i robić w tartaku czy na budowie. Tyle odnośnie wiz...

      A co do Romana - znów - twarde prawo lecz prawo. Podymał w takim stanie (czyli
      kraju) gdzie obowiązuje przepis, ze bzykanko z 13ką (szkoda, ze to nie 13ka z
      House'a) to gwałt. Wg mnie winna jest matka, która zamiast wychowac dziecko
      wyprodukowała szmate (de facto użyła dziecka do własnych celów) bzykaną przez
      wielu znudzonych sława ludzi w myśl tylko i wyłącznie własnego interesu. Ale
      dopóki Roman nie stawi się przed sądem sprawa nie bedzie wyjaśniona a on będzie
      zył w cienu zarzutów.

      Ogólnie to wysztko jest skomplikowane - tysiące czy miliony przejeżdżaja przez
      granice ale kilku sławnym i zupełnie nietypowym się nie udaje... Ale jednak
      wielu przejeżdża. Jestem pewien, ze i ja bym się "tam dostał" tylko jakoś póki
      co nie widze takiej potrzeby. Ale wiem, ze kiedyś zwiedzę, będzie to pewnie
      pierwsza i ostatnia wizyta. Bo zwyczajnie kocham Europę, za swoją
      wielokulturowość, otwartość, doświadczenie w państwowości i społeczeństwie
      obywatelskim i do usa raczej pojechałbym na zasadzie zwiedzania skansenu. Choć
      niektórzy uwazają, ze skansen jest TU, na starym lądzie. Tak czy inaczej PL+EU
      to moja Terra Firma
      • franek-b Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 20:44
        Ale tu nie problem z wizą, tylko z tym, że dają a potem nie wpuszczają.

        Jeśli byłoby tak jak piszesz z procedurami to OK, ale niestety procedura jest tak dziurawa jak dobry ser szwajcarski...
        Każda normalna procedura, w normalnym kraju przewiduje proces odwołania/zażalenia itp. A tutaj wszystko zależy od widzimisię jakiegoś urzędasa, który patrząc mniej lub bardziej inteligentnie stwierdza, że nie nadajesz się i szlus. Do domu, mimo wydanej kasy na bilet i wizę.

        Dodatkowo, USA żyje z emigrantów. Żyje w sporej części z pracy ludzi tam przyjeżdżających. Cały system jest w prosty sposób nastawiany na eksploatację tych biedaków pracujących na czarno. Z jednej strony masz system wyrzucający całą armię ludzi poza oficjalny margines społeczny (pracujących na czarno), a jednocześnie nikt nie broni się tam po wyciąganie pieniędzy od nich (płacą podatki). Tak sobie to tam sprytnie wymyślili, jak nie przymierzając komuna z zawodami na wydajność (słynne 200% normy, co było zwykłym niewolniczym wykorzystywaniem pracowników za podstawową stawkę).

        Więc dla mnie jest to zwykła ściema, z jednej strony masz puste frazesy o wolności wobec prawa (vide Polański) a z drugiej trzymanie od kilku lat całej armii nielegalnych więźniów w Guantanamo. Więc jak to jest? Arab to nie-człowiek?
        • typson Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 21:09
          Wiza nie jest gwarancją wjazdu tylko obietnicą, pierwszym etapem. Warto o tym
          wiedziec zanim zaczniemy sie podniecać, ze mamy zielone światło na drodze do
          ziemi obiecanej. Oczywiście, ze jest to upokarzające. Ale u nas bije się
          Czarnych, Żydów, Cyganów, Lewaków, Nie-katoli. Każdy kraj ma coś na sumieniu :)

          Co do szarej strefy - prawda to. Ale w interesie tego państwa. Nie musimy tego
          popierać. Ich polityka, ich sprawa. Faktem jest, ze mogliby się powstrzymać od
          dawania innym lekcji z dziedziny wolności obywatelskich i demokracji :D
          • franek-b Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 22:10
            > Wize otrzymuje sie od urzednika imigracyjnego na granicy. To co masz w
            > paszporcie to promesa wizy.

            I co to zmienia? w 2 etapowym procesie, nie ma żadnych formalnych przesłanek do odmówienia vizy (lub promesy) ponieważ zależy to li wyłącznie od subiektywenj oceny urzędnika.
            pomijam kwestię, że promesa jest to obietnica spełnienia świadczenia... czyli świadczenie nie zostaje spełnione jak się nie wpuści.

            tak naprawdę nazwanie tego promesą ma służyć temu, żeby w majestacie amerykańskiego prawa (bo to przecież "praworządny" kraj) mieć wszystkich przyjeżdżających w dupie gdy się kogoś nie wpuści.

            Generalnie mam to w dupie, czy wpuszczają czy nie. Nie akceptuję jedynie zakłamania, które próbujesz podtrzymać, ubierajać dobrowolność/subiektywność wpuszcznia (uważam to za święte prawo rządu USA) w łatki praworządności i równości. Nie ma to nic wspólnego z praworządnością i równością, mimo, że formalnie jest to prawny proces w tym kraju.
            • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 23:55
              A ja nie widze niczego zlego w tym ze urzednicy imigracyjni bronia USA przed
              najazdem nielegalnych. Zreszta bardzo nieskutecznie. Zreszta to nie jest tak ze
              zalezy to od widzimisie urzednika. Decyzja o odmowie wjazdu do USA wymaga
              uzasadnionych podejrzen niezgodnosci intencji z wiza. I masz prawo sie od niej
              odwolac. A takze domagac sie odszkodowania w niezwykle rzadkiej sytuacji gdy
              urzednik nie mial racji.

              Opowiesci o tym jak to ludzie jadacy turystycznie nie zostali wpuszczeni mozesz
              sobie miedzy bajki wlozyc. No chyba ze osmiolenie zwiedzanie Greenpointu nadal
              uwazasz za turystyke.
              • lexus400 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 07:27
                marekatlanta71 napisał:

                > Opowiesci o tym jak to ludzie jadacy turystycznie nie zostali wpuszczeni mozesz
                > sobie miedzy bajki wlozyc.

                Czyli twierdzisz, że kłamię pisząc, że żony chrześniaka nie wpuścili?? Niestety
                nie wpuścili i tak jak pisałem był rok wcześniej i wrócił w terminie. Nie wiem
                jaka była przyczyna i on też w niewiedzy wrócił. Chłopak ma 19-20 lat i jechał
                tam do znajomych kumpli, notowany nie był.
              • kowalesik Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 07:54
                Marek, hipokryzja rządu USA jest ogromna. Niby to walczą z
                nielegalnymi, ale pieniądze z podatków i te płacone na SSN przez
                nielegalnych na podstawie jakichś lewych SSN czy Tax ID już nie
                śmierdzą. Taki delikwent składa zeznanie podatkowe z adresem, nawet
                pod swoim imieniem i nazwiskiem. Służby imigracyjne powinny go
                zwinąć następnego dnia po wpłynięciu jego zeznania do IRS, ale tego
                nie robią. Wszak wkłada latami do systemu, z którego nigdy nie
                wyjmie, bo jest NIELEGALNIE. Czy komuś w Polsce znany jest przypadek
                rozliczenia się z US czy ZUS na podstawie lewego NIP? W USA to nic
                nadzwyczajnego. Hipokryzja pełną gębą.
                Mieszkałem kilka lat w Stanach, legalnie, wiem co mówię.
                Co do państwa policyjnego - byłem w kilkunastu krajach, również
                takich, które my uważamy za trzeci świat. Nigdzie, poza Stanami nie
                kazano mi się szczerzyć do kamery i nigdzie nie pobierano mi
                odcisków palców. I nie mówię tu o mnie jako turyście. Kamery i
                skanery do pobierania odcisków są też dla obywateli i rezydentów
                (nie zawsze chcą je pobrać/sprawdzić). Jak ja, jako
                rezydent/obywatel USA mam się odnieść do tego, że na granicy pobiera
                się ode mnie odciski palców? W Polsce robi się to chyba jedynie w
                przypadku podejrzenia o popełnienie przestępstwa. W USA w zasadzie
                można w każdej chwili kiedy wracasz z wakacji z dajmy na to
                Brazylii. Permanentna inwigilacja państwa policyjnego w imię walki z
                terroryzmem (mniej lub bardziej wyimaginowanym), a lud to kupuje.
              • emes-nju Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 13:55
                marekatlanta71 napisał:

                > A ja nie widze niczego zlego w tym ze urzednicy imigracyjni bronia
                > USA przed najazdem nielegalnych. Zreszta bardzo nieskutecznie.

                No wlasnie...

                Cofna emesa, ktory chce zobaczyc Wielki Kanion i Big Apple, a nawet
                nie zauwaza szalonego araba, ktory luzacko wchodzi przez Meksyk z
                calym asenalem.

                A najbardziej wkurwia mnie to, ze najpierw w ambasadzie zmuszaja
                mnie do ujawniania obwodu pasa, stanu cywilnego i stanu konta, a
                potem na lotnisku, chyba tylko na podstawie tego, ze komus sie moja
                geba nie spodoba, moga wypierdolic mnie na zbity pysk. Laskawie
                pozwalajac przedtem zaplacic za bilet lotniczy ;-P

                To ja chyba wolalbym dostawac wize w Polsce. Czy to za duzo?
                    • emes-nju Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 14:47
                      marekatlanta71 napisał:

                      > No ale wlasnie tak jest. Jedziesz i na granicy dostajesz (albo i
                      > nie) wize.

                      To po co odstawanie kolejek przed ambasada i ekshibicjonizm (nawet
                      moja samica nie zna stanu mojego konta) przed urzednikiem w tej
                      ambasadzie?

                      Co stoi na przeszkodzie, zebym wize dostawal w Polsce, abym
                      kupujac bilet lotniczy (uwierz mi, ze w budzecie przecietnego
                      Polaka, to naprawde znaczny wydatek - szczegolnie jezeli jedzie sie
                      w celach turystycznych i bilet nie jest inwestycja :-P ) nie gral na
                      swoistej loterii? (Wjade, nie wjade, wjade, nie wjade...)
                        • emes-nju Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 16:01
                          marekatlanta71 napisał:

                          > Dlatego jestem zwolennikiem eiliminacji "wiz" dla Polakow. Wlasnie
                          > po to zeby kazdy mogl sie przeleciec do USA i tam byc zawroconym
                          > zamiast juz w Polsce wiedzec ze nie wjedzie.

                          Potrafisz mi wyjasnic dlaczego wlasnie tak?

                          Logiczniej i taniej (dla Polakow) byloby, zeby ewentualna zawrotka
                          odbywala sie bez koniecznosci odbycia kilkugodzinnego za to dosc
                          kosztownego lotu...

                          A jezeli brak wiz, to brak wiz - cofnieci moga byc tylko konkretni
                          ludzie, z konkretnych przyczyn. Byl, nabroil, nie wjezdza. Cofanie
                          kogos, BO TAK! (jak urzednik na lotnisku moze COKOLWIEK stwierdzic
                          na moj czy czyjkolwiek temat - na podstawie wygladu ryja chyba nie)
                          wydaje mi sie takie troche nie teges...
                          • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 16:17
                            emes-nju napisał:

                            > Logiczniej i taniej (dla Polakow) byloby, zeby ewentualna zawrotka
                            > odbywala sie bez koniecznosci odbycia kilkugodzinnego za to dosc
                            > kosztownego lotu...

                            I wlasnie taki system obecnie funkcjonuje - jezeli nie naklamiesz konsulowi o
                            celach wyjazdu to masz pewnosc ze uzyskujac wize w konsulacie, wjedziesz do USA.
                            A jak naklamiesz to juz Twoj problem.

                            Mieszkancy reszty Europy maja znacznie gorsza sytuacje, bo o tym czy nie
                            figuruja w bazach danych USA o "niewygodnych" cudzoziemcach dowiaduja sie
                            dopiero po krotkim, kilkugodzinnym locie samolotem.


                            > A jezeli brak wiz, to brak wiz - cofnieci moga byc tylko konkretni
                            > ludzie, z konkretnych przyczyn. Byl, nabroil, nie wjezdza. Cofanie
                            > kogos, BO TAK! (jak urzednik na lotnisku moze COKOLWIEK stwierdzic
                            > na moj czy czyjkolwiek temat - na podstawie wygladu ryja chyba nie)
                            > wydaje mi sie takie troche nie teges...

                            Czyli uwazasz ze tych muzykow powinni byli wpuscic? Bo przeciez mieli wizy
                            turystyczne?
                            • emes-nju Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 16:27
                              marekatlanta71 napisał:

                              > jezeli nie naklamiesz konsulowi o celach wyjazdu to masz pewnosc
                              > ze uzyskujac wize w konsulacie, wjedziesz do USA.
                              > A jak naklamiesz to juz Twoj problem.

                              Echm...

                              A na jakiej podstawie urzednik na lotnisku przeprowadza weryfikacje?
                              Podlacza moje jaja do pradu, zeby wyznal prawde?

                              > Czyli uwazasz ze tych muzykow powinni byli wpuscic?

                              Szczerze powiedziawszy, mam to w dupie. Nie o tych muzykach pisze, a
                              o ewentulanej podrozy turystycznej emesa, ktory pare miejsc w USA
                              chcialby zobaczyc, ale nie jako obywatel gorszego swiata.
                              • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 16:59
                                Urzednik po prostu sie Ciebie pyta o cel wizyty. I na tej podstawie podejmuje
                                decyzje co z Toba zrobic. Jak mowisz ze masz zamiar zwiedzac USA przez 6
                                miesiecy a dostepne srodki finansowe starcza Ci na jedna noc, to chyba jasne ze
                                jedziesz do pracy?

                                A o to ze Cie nie wpuszcza sie nie boj. Jezeli dostaniesz wize i bedziesz jechal
                                do USA w celach turystycznych to nie tylko ze Cie wpuszcza, ale takze odkryjesz
                                ze te wszelkie opowiesci o niegrzecznych urzednikach imigracyjnych sa wielkim
                                klamstwem :)
                                • lexus400 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 17:10
                                  marekatlanta71 napisał:

                                  > Urzednik po prostu sie Ciebie pyta o cel wizyty. I na tej podstawie podejmuje
                                  > decyzje co z Toba zrobic. Jak mowisz ze masz zamiar zwiedzac USA przez 6
                                  > miesiecy a dostepne srodki finansowe starcza Ci na jedna noc, to chyba jasne ze
                                  > jedziesz do pracy?

                                  marku z całym szacunkiem ale cały czas podajesz ekstremalne przypadki z których
                                  jasno wynika, że takich osób się nie wpuszcza - ale to jest ok. Wytłumacz to
                                  żony chrześniakowi, który nie jechał na pół roku a na bodajże 2 miesiące bo na
                                  więcej kasy nie nazbierał i na lotnisku kazano mu wracać do PL.
                                        • franek-b Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 19:31
                                          > To po co mowil urzednikowi ze chce na pol roku?

                                          Boże, co za głupia dyskusja. Widzę, że fundamenty swiatopoglądu Marka runą jak przyzna, że procedura wizowo-weryfikacyjna jest głupia. Bo jest, źle działa i jeszcze do tego zniechęca ludzi.

                                          I nie widzę nici porozumienia, ponieważ wiara w prawidłowość tego procesu jest tak silna, że nic nie jest w stanie tego zmącić, nawet oczywiste fakty.
                                          • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 19:50
                                            Franek,

                                            Ja nie jestem zwolennikiem obecnego systemu imigracyjnego USA. Przede wszystkim
                                            dlatego ze jest niewydolny i wynagradza oszustow. A ludzie uczciwi sa narazani
                                            na niepotrzebne problemy. Ale system jest jaki jest, zostal stworzony w wyniku
                                            demokratycznego procesu i trzeba mu sie podporzadkowac. A nie pitolic ze to
                                            "narod USA nie lubi Polakow" i ze "ja tam nigdy nie pojade".

                                            • franek-b Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 22:52
                                              > Ja nie jestem zwolennikiem obecnego systemu imigracyjnego USA. Przede wszystkim
                                              > dlatego ze jest niewydolny i wynagradza oszustow. A ludzie uczciwi sa narazani
                                              > na niepotrzebne problemy. Ale system jest jaki jest, zostal

                                              No i wystarczy tak napisać

                                              > Ale system jest jaki jest, zostal stworzony w wyniku
                                              > demokratycznego procesu i trzeba mu sie podporzadkowac.

                                              Dobrze powiedziane TRZEBA. Ale też demokracja to wolność wypowiedzi i działania, gdzie można krytykować a nawet trzeba słabe elementy systemu, a nie poddawać sie jego tyrani. Z tego co napisałeś wynika że istnieje dyktat demokratycznego procesu, a właśnie demokracja to system, który pracuje dla ludzi a nie przeciw nim. Nawiasem mówiąc, to zauważam wielką tolerancję polaków na dokonania demokracji amerykańskiej (nawet najgłupsze), a wielką nietolerancję na wyniki demokracji polskiej.

                                              > A nie pitolic ze to "narod USA nie lubi Polakow"

                                              Nikt nie użył takiego argumentu, sam dopisujesz intencje, których brak (żartując: to chyba jakaś choroba zakaźna z tymi intencjami)

                                              > i ze "ja tam nigdy nie pojade".

                                              A tego nie rozumiem, że komuś odmawiasz takiego prawa. Ludzie czują, że ich prawa demokratyczne mogą być złamane przez niedouczonego pracownika z lotniska, więc nie chcą w to się bawić. Jak czuję, że operator telekomuniacyjny gra nieuczciwie, to zmieniam, jak mam wrażenie, że w danej knajpie jest brudno to tam nie jem, jak czuję, że mogę być niezbyt dobrze witanym gościem to tam nie jadę. Najzwyklejszy ludzki odruch i co mają wszyscy robić coś wbrew sobie bo to za przeproszeniem, wydaliła z siebie to 'amerykańska demokracja'?
                                              • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 23:13
                                                Napisze kilka dosc kontrowersyjnych rzeczy:
                                                a) nie jestem zwolennikiem demokracji jako ustroju spolecznego. Przede wszystkim
                                                dlatego ze od pewnego czasu to co w demokratycznych krajach sie dzieje to nie
                                                demokracja ale motlochokracja. Ze wszelkimi tego konsekwencjami.

                                                b) jestem zwolennikiem poszanowania prawa, nawet jezeli mi sie ono nie podoba i
                                                uwazam je za zbyt radykalne/krzywdzace. Glownie dlatego ze jestem wielkim
                                                przeciwnikiem anarchii i raczej wole sie podporzadkowac ograniczajacym prawom
                                                niz zyc w kraju gdzie kazdy wszystko moze.

                                                c) jestem zwolennikiem konstruktywnych dzialan w celu zmian praw, ktore sa
                                                nieodpowiednie. Ale konstruktywnych dzialan. A internetowe jeczenie ze jakis
                                                Polski zespol nie dostal sie do USA bo planowal lamanie tamtejszego prawa i mu
                                                nie pozwolono jest dla mnie malo konstruktywne. Bo pokazuje przyzwolenie i
                                                nawolywanie do naginania prawa. A naginanie prawa prowadzi do anarchii. To samo
                                                z Polanskim - mial seks z 13'sto latka, przyznal sie, uciekl = jest przestepca.
                                                I jako taki powinien pojsc siedziec. I nie obchodzi mnie to ze jest znanym
                                                rezyserem.

                                                d) wkurza mnie cala ta dyskusja, glownie dlatego ze wiekszosc dyskutantow
                                                wykazuje podwojne normy moralne i typowa dla Polakow mentalnosc
                                                nacjonalistyczna. Ale to wynik zycia w kraju gdzie nadal lapowkarstwo i
                                                znajomosci pozwalaja na omijanie prawa.
                                                • franek-b Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 30.09.09, 11:30
                                                  > d) wkurza mnie cala ta dyskusja, glownie dlatego ze wiekszosc dyskutantow
                                                  > wykazuje podwojne normy moralne i typowa dla Polakow mentalnosc
                                                  > nacjonalistyczna. Ale to wynik zycia w kraju gdzie nadal lapowkarstwo i
                                                  > znajomosci pozwalaja na omijanie prawa.

                                                  Mijasz się z prawdą cały czas, przypisując argumenty których nikt nie używa (podwójne normy i nacjonalizm). Podwójne normy stosuje się w procesie vizowym, który jest podszyty nacjonalizmem amerykańskim - ten wielki strach przed obcymi.

                                                  A mnie zadziwia takie idealistyczne podejście, typowe dla nowej emigracji w stosunku do nowej ojczyzny. Zupełna ślepota na to co się dzieje wokoło, dziecinne zachłyśnięcie się nowym życiem i otoczeniem, któremu bardzo daleko od ideału. Wg mnie Wiktor ma racje, pisząc, że pierdzielisz. A pierdzielisz dlatego, że jakoś musisz usprawiedliwić przed sobą, że dokonałeś dobrego wyboru życia w obcym kraju, co nie jest ani łatwe ani przyjemne. Więc dlatego wskazujesz na rzeczy, które są zupelnie nieprawdziwe. Pieniądz w wymiarze prawodawstwa odgrywa ogromną rolę w stanach, za kasę można praktycznie wszystko - że tylko wspomnę o sprawie O.J. Simpsona, czy innych znanych jak Jackson. Jest jeszcze inny dużo poważniejszy sposób korumpowania funkcjonariuszy państwowych w USA czyli lobbyści, którzy doprowadzili np do tego, że przetrzymuje się olbrzymie masy ludzi w więzieniach tylko dlatego, że lobby więziennicze ma w tym interes (wielki biznes w słabo rozwiniętych stanach). Więc bardzo proszę nie pierdziel o Polsce, o łapówkarzach itd. bo to co się dzieje w Polsce jest małe miki w porównaniu do tego procederu w stanach. Maluczkim takim jak Ty sprzedaje się mit równouprawnienia, pokazówki dla gawiedzi, gdy jakiś sędzia/prokurator chce się wypromować na wyższe stołki itd. i urządza polowanie na czarownice.
                                                  Gruba kasa przewala się pod stołem, setki mln dolców na kampanie wyborcze, lobbyści, fundusze, polowania itd. Jeśli wierzysz w mit, to wierz dalej, Twoja sprawa.
                                                  • tomek854 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 30.09.09, 16:22
                                                    > Mijasz się z prawdą cały czas, przypisując argumenty których nikt nie używa (po
                                                    > dwójne normy i nacjonalizm). Podwójne normy stosuje się w procesie vizowym, któ
                                                    > ry jest podszyty nacjonalizmem amerykańskim - ten wielki strach przed obcymi.

                                                    Ja tu chciałemjeszcze dodać: obcych pozbawia się podstawowych praw takich jak
                                                    domniemanie niewinności! Gdyby ta zasada została złamana przez któreś z państw
                                                    trzeciego świata, USA byłoby pierwsze do upominania. A sami tak robią podczas
                                                    procesów wydawania wiz...

                                                    Owszem, mają prawo nie wpuszczać kogoś kto im się nie podoba, nawet według
                                                    widzimisię szeregowego urzędasa ale niech marek nie dorabia do tego takich
                                                    wzniosłych teorii! Postawmy sprawę jasno.

                                                    No ale to by zaburzyło ten piękny obraz wspaniałej ameryki, więc lepiej dosrać
                                                    tym w Europie że sie nie znają, że to oni mają podwójne normy moralne i że są
                                                    zawistni, bo nie dane im było skorzystać z amerykańskiego raju, więc się mszczą.
                                    • lexus400 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 20:06
                                      marekatlanta71 napisał:

                                      > A tak z ciekawosci to jak on planowal sie przez pozostale 4 miesiace utrzymac?

                                      A tak z ciekawości zadzwoniłem godzinę temu do chłopaka i okazało się, że nie
                                      wpuścili go ponieważ faktycznie chodziło o to, że będąc rok wcześniej w Chicago
                                      rzekomo pracował, jeżeli nazwać pracą strzyżenie trawnika u rodziców chłopaka
                                      (kolegi)u których mieszkał i którzy to pochodzą z jednej miejscowości i
                                      mieszkając w PL byli sąsiadami zza płotu. Chłopak zarzeka się i mogę mu wierzyć
                                      (bo to taka cipa jest), że faktycznie nie pracował. Mówi, że jedyna praca jaką
                                      wspólnie z kolegą wykonywał to były jakieś tam prace w domu i ogrodzie bo był to
                                      dom świeżo kupiony i dorosła para rąk była owszem pożądana w czynnościach
                                      głównie porządkowych a on swoją pomoc traktował jako obowiązek za 3 miesiące
                                      wakacji i zwiedzania między innymi wielkiego kanionu:)) Nikt mu za to nie
                                      płacił, nikt go nie kontrolował i też nigdy nie miał kontaktu ani z policją ani
                                      z żadnym innym urzędnikiem itp................ przyznasz marku, że trochę to
                                      dziwne jest.
                                      • marekatlanta71 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 23:05
                                        Zgodnie z prawem placenie za prace nie musi sie wcale odbywac w postaci gotowki.
                                        Takze swiadczenia (jak jedzenie, mieszkanie itp.) sa uwazane za forme pensji. I
                                        to nie jest tylko amerykanski wymysl, w PL jest tak samo.

                                        Ale... Ale jak nie mial kontaktu z zadnym urzednikiem itp. to na 100% nikt o tej
                                        "pracy" nie wie. Wiec podejrzewam ze o cos innego chodzilo. O ile sie nie myle,
                                        w przypadku odmowy wjazdu do USA dostajesz decyzje administracyjna na pismie -
                                        popros chrzesniaka zeby Ci przeczytal o co poszlo...
                                        • tomek854 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 30.09.09, 07:06
                                          A czy prawo amerykańskie przewiduje, ze komuś za pracę można nie płacić? Czy
                                          nie? A jeżeli nie, to jak się płaci podatki od tych niegotówkowych świadczeń?
                                          Np. jak skauci przeprowadzają staruszki przez jezdnię a babcia im mówi, że są
                                          złotymi chłopcami to potem muszą płacić od tego podatki?
          • lexus400 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 28.09.09, 22:45
            marekatlanta71 napisał:

            > Wize otrzymuje sie od urzednika imigracyjnego na granicy. To co masz w
            > paszporcie to promesa wizy.

            Czy przypadkiem gość w konsulacie USA dający promesę nie jest urzędnikiem
            amerykańskim ?? to przed nim mam obowiązek przedstawić cel wyjazdu i
            zadeklarować swoją majętność i to jego muszę przekonać, że nie chcę polecieć do
            Stanów po to by zarabiać $ a jedynie po to by wydać tam około 5000$ przez okres
            około 2-3 tygodni zwiedzając ten piękny i praworządny kraj. Już sama instytucja
            promesy jest naciąganiem ludzi na koszty bo przecież za darmo jej nie dają.
            Bardzo trafnie porównał to franek z multikinem i obietnicą obejrzenia filmu.
        • wiktor_l Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 00:40
          marekatlanta71 napisał:

          > Mnie nadal zdumiewa to ze niektorzy z piszacych uwazaja ze np. sumiennosc
          > urzednikow imigracyjnych czy tez ich aroganctwo to "odgorny przykaz" = cale USA
          > jest niedobre a zachowanie urzednikow imigracyjnych jest sterowane przez Obame
          > -
          > diabla wcielonego ktory nienawidzi Polakow (bo im tarczy nie dal!)


          ale pierdolisz. z tą tarczą to ode mnie z daleka, please.
            • wowo5 Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 05:13
              Ja rowniez przykraczalem granice amerykanska wielokrotnie i tez z
              roznymi wizami i nie spotkalem sie z chamskim zachowaniem. Moja zona
              miala przez wiele lat pieczatke w paszporcie zamiast tzw zielonej
              karty czyli karty stalego pobytu (nie nadazali z drukowaniem).
              Urzednik imigracyjny wyrazil zdziwienie ale nic poza tym. Ogolnie to
              jestem wrogiem wszelkiej biurokracji ale na granicy niestety sie bez
              tego nie obejdzie. A propos przekraczania granicy to 2 lata temu
              jechalem z szanowna polowica do Kanady przez stan Maine. Urzednik
              kanadyjski na granicy zaqpytal sie czy mam bron. Ja na to, ze nie.
              On nie dajac za wygrana pyta, czy zostawilem w domu. Ja na to, ze
              nie posiadam broni palnej w ogole. Bardzo go to zadziwilo.
            • wiktor_l Re: Coś jest chyba z tymi Amerykanami nie tak. 29.09.09, 10:45
              marekatlanta71 napisał:

              > Napisz lepiej coś konstruktywnego zamiast używać słów powszechnie
              > uznawanych za obraźliwe.
              >

              Konstruktywnie - użycie przez Ciebie argumentu jak to biadolimy bo nam tarczy
              "sojusznik" nie dał, muszę nazwać pierdoleniem. Ten projekt to wymysł krajowych
              politykierow-dupowłazów bez jakiegokolwiek poparcia społecznego. Tak to już
              jest, że społeczeństwo szybko paniało sens uczestnictwa w podbojach biznesowych
              wykonywanych przez kowbojów, ale politykierzy w swoim dziwnym merkantyliźmie
              dalej brną w ten atrakcyjny dla wszystkich "sojusz".

              Więc tarcze można sobie instalować proszę daleko od tego kraju.
    • typson Lubię to forum 30.09.09, 01:55
      właśnie za takie wątki - wiele konstruktywnych uwag, choć sytuacja "na wątku"
      jest ogólnie napięta. Ale kazda ze stron ma wiele racji. A prawda jest po środku...
          • tomek854 Re: Lubię to forum 30.09.09, 17:02
            Z obserwacji tej dyskusji obawiałbym się że wręcz przeciwnie...

            Marek nie odpuszcza za nic jeżeli jego wizja Ameryki jest zaburzona - więc
            pewnie nawet jeśli kompletnie nie miałby racji a stawiałoby to USA w złym
            świetle walczyłby jak lew :D
            • marekatlanta71 Re: Lubię to forum 30.09.09, 21:55
              Tomek,

              Ty masz jakies kompleksy...

              Gwoli wyjasnienia - USA wcale mi sie tak bardzo nie podoba. Wlasciwie to jak
              zaczalem wypisywac co mi sie nie podoba to wlasciwie wszystko wypisalem po kolei
              co by sie dalo wypisac. Wiec napisze ze mi sie WCALE nie podoba.

              Ale reagowanie na nie wpuszczenie paru muzykow z Polski w sposob w jaki wielu z
              dyskutantow zareagowalo jest moim zdaniem smieszne. Wiec pracowicie probuje
              wyjasnic dlaczego ich zawrocono, jakie jest prawo USA w tej kwestii, jakie sa
              prawa osoby wjezdzajacej do USA, czym sie rozni wiza od promesy i jakie sa
              szanse ze osoba jadaca turystycznie do USA zostanie zawrocona. Dlatego ze
              wiekszosc tutaj powtarza historie rodem z Faktu i SuperExpresu. Moja opinia na
              temat tego w jaki sposob dzialaja sluzby imigracyjne w USA nie ma tu nic do rzeczy.

              A Ty mi zarzucasz ubostwianie USA...
              • wiktor_l Masz problem Marek 30.09.09, 22:45
                mialem sie nie odzywac, ale jako ze Bass zgarnal setke to ja 105 :)

                Masz problem Marek, z chęcią (mam nadzieje ze z chęcią) zrozumienia słowa pisanego.
                Jak Ci kilka osob powtarza że jesteś pijany, to idź się połóż.

                Innymi słowy - znow pierdolisz. Konstruktywnie? Proszę.
                Nikt tu nie pisze o tych muzykach, wiekszosc juz zapomniala. Piszemy o fakcie
                robienia z ludzi bydla, kategoryzacji, walidacji, domniemania winy, nieudolnosci
                Waszych sluzb (skoro ilus tam Polakow Was zrobilo w jajo to odpowiedz w postaci
                dyskryminacji i podejrzewania innych ludzi swiadczy o niskim poziomie rozwoju
                mozgowego danych sluzb, a co za tym idzie narodu)

                Cos w tym, co Franek napisal jest - zeby lepiej sie poczuc bronisz sprawy tego
                niegodnej. Niepotrzebnie, uwierz mi, nas nie przekonasz, zwlaszcza ze co chwila
                uciekasz do nieprawdziwych stwierdzen, nie wiem co masz z tym Faktem itp.

                Skoncz, wstydu oszczędź.
                Greets.
                • marekatlanta71 Re: Masz problem Marek 30.09.09, 22:58
                  wiktor_l napisał:
                  > Nikt tu nie pisze o tych muzykach, wiekszosc juz zapomniala. Piszemy o fakcie
                  > robienia z ludzi bydla, kategoryzacji, walidacji, domniemania winy, nieudolnosc
                  > i
                  > Waszych sluzb

                  No wlasnie o to mi chodzi. Cale te oskarzenia o "robienie z ludzi bydla,
                  kategoryzacje, walidacje, domniemanie winy i nieudolnosc" oparte sa o wiedze
                  wyssana z brukowcow i urban legends. Wystarczy sie pare razy przejechac do USA
                  zeby na wlasnej skorze zauwazyc ze te opowiesci sa falszywe. Co pisze ja, civic
                  i fazi. Ale Wy wiecie lepiej, choc nigdy jakiejkolwiek stycznosci z amerykanskim
                  immigration nie mieliscie. Wiecie ze Was potraktuja jak bydlo, skategoryzuja,
                  zwaliduja i zawroca. Z mojej strony EOT, odpisze dopiero jak ktorys z krytykow
                  pojedzie i na wlasnej skorze sie przekona jak go kategoryzuja i waliduja.
                  • wiktor_l Re: Masz problem Marek 30.09.09, 23:02
                    Zrozum, ze dla mnie sam fakt walidacji jest na tyle niepoważny, że mam w dupie
                    taki kraj.

                    Odwiedziłem w życiu kilkadziesiąt krajów (muszę policzyć), dużo z nich miało
                    system wizowy. Ale jasny, klarowny, nie był uznaniowy.

                    A to że strzelasz focha i piszesz EOT dowodzi tylko miałkości Twych
                    "argumentów". Bo znów odwróciłeś kota ogonem. Karwa, zrozum że nie jest
                    argumentem stwierdzenie że nie mieliśmy kontaktu z immigration, bo nie
                    zamierzamy go mieć. Odraża nas sam system, nie urzędnik. Odraża nas to, że
                    usejej wyżej sra niż dupę ma, ot co :)
                  • franek-b Re: Masz problem Marek 30.09.09, 23:12
                    Powtórzę w łagodniejszej formie: pierdzielisz.
                    W stanach spędziłem ponad pół roku swojego nędznego żywota (kilka lotów), moja Żona jeździła swego czasu kilka razy w roku przez kilka lat (na pewno więcej razy przekraczała granicę niż Ty wliczając Twoją najbliższą rodzinę) i jest rezydentem (czy jak to się nazywa). Więc łaska oświecenia dzięki własnemu doświadczeniu mnie dotknęła. I znów wychodzi, że ciemny lud z polandi nie wie o czym mowa i trzeba nieść ten kaganek oświaty... ciężki żywot polonusa.
                  • tomek854 Re: Masz problem Marek 01.10.09, 01:40
                    No pierdolisz waść aż wióry lecą.

                    Własną kuzynkę która z płaczem wyszła z tego przesłuchania sobie z brukowca
                    wyssałem?

                    Kolega mojej najlepszej przyjaciółki z którym niejedną flachę obaliłem to jest
                    urban legend?

                    No weź się ty puknij w łeb jakimś młotkiem (moze być amerykański) bo naprawdę
                    pierdolisz tak, że ręce opadają.
              • tomek854 Re: Lubię to forum 01.10.09, 01:37
                > Ale reagowanie na nie wpuszczenie paru muzykow z Polski w sposob w jaki wielu z
                > dyskutantow zareagowalo jest moim zdaniem smieszne.

                A kto tu reaguje? Żeś się uczepił jak rzep psiego ogona. Nie wpuszczenie
                Karpiów-Bułecków to był tylko pretekst do dyskusji na temat wiz do USA. Wszyscy
                poza tobą zdają się już dawno nie pamiętać o sprawie Zakopałera, która
                zresztą wyjaśniła się i nikt już do USA żalu nie ma. Ale skoro akurat z
                Bułecką mieli rację, to to chyba nie znaczy, ze nie możemy dyskutować na ten temat?

                Parafrazując: skoro jedno koło jest dobre, to nie znaczy chyba, że nie możemy
                mówić, że inne są złe?

                > szanse ze osoba jadaca turystycznie do USA zostanie zawrocona.

                Co do procedur - masz rację i wszyscy je znamy. Co do szans - nie masz racji,
                czego dowodzi co najmniej kilka przykładów podanych przeze mnie lexusa i kogoś
                tam jeszcze chyba. I myśmy ich nie wzięli z Faktu, to są ludzie dobrze nam znani
                - lexus zadzwonił nawet do chłopaka, ja też po wykonaniu jednego telefonu (bo
                nie mam tu do nich numerów) mógłbym zadzwonić do każdej z tych osób...

                > A Ty mi zarzucasz ubostwianie USA...

                Zaślepienie, zarzucanie nam jakichś wymyślonych pobudek oraz otwarte ignorowanie
                podanych przez nas przykładów (w praktyce: dowodów) świadczy o tym, że z
                jakichś powodów ci zależy na dobrym imieniu USA. Albo po prostu nie czytasz co
                my piszemy, tylko sobie piszesz tak o.
      • mrzagi01 Re: Lubię to forum 01.10.09, 08:43
        typson napisał:

        > właśnie za takie wątki - wiele konstruktywnych uwag, choć sytuacja
        "na wątku"
        > jest ogólnie napięta.
        To prawda- na forum mojej wioski pewnie gdzieś w okolicach piątego
        postu ktoś nazwał by przedmówcę chujem i kazał wypierdalać.
        • lexus400 Re: Lubię to forum 01.10.09, 09:18
          mrzagi01 napisał:

          > typson napisał:
          >
          > > właśnie za takie wątki - wiele konstruktywnych uwag, choć sytuacja
          > "na wątku"
          > > jest ogólnie napięta.
          > To prawda- na forum mojej wioski pewnie gdzieś w okolicach piątego
          > postu ktoś nazwał by przedmówcę chujem i kazał wypierdalać.

          No widzisz a u nas jak w raju, nawet po 100 postach zamienia się jeszcze
          "pierdolisz w pierdzielisz" ;-))
        • bassooner Re: Lubię to forum 01.10.09, 09:55
          mrzagi01 napisała:

          > To prawda- na forum mojej wioski pewnie gdzieś w okolicach piątego
          > postu ktoś nazwał by przedmówcę chujem i kazał wypierdalać.

          _____________________________________________________________________

          albo "szafnął" się dwie chałupy dalej i dał po ryju... ;-)))
          • franek-b Re: Lubię to forum 01.10.09, 11:18

            > albo "szafnął" się dwie chałupy dalej i dał po ryju... ;-)))

            Może i nawet ktoś ma ochotę, ale zdobycie promesy, spotkanie z sympatycznym urzędnikiem na lotnisku skutecznie zniechęca ;-P
            • mrzagi01 Re: Lubię to forum 01.10.09, 11:37
              franek-b napisał:

              >
              > > albo "szafnął" się dwie chałupy dalej i dał po ryju... ;-)))
              >
              > Może i nawet ktoś ma ochotę, ale zdobycie promesy, spotkanie z
              sympatycznym urz
              > ędnikiem na lotnisku skutecznie zniechęca ;-P
              >
              Sie zastanawiam, czy jakby pociągnąć ze łba gościa w konsulacie to
              czy człowiek dostał by się do usa w ramach procedury ekstradycyjnej?
              Było nie było to napaść na amerykańskiego ważniaka na terytorium
              juesej.
              • franek-b Re: Lubię to forum 04.10.09, 17:15
                he he jest to ciekawy pomysł :-) niestety praktyka jest taka, że odmawia się ekstradycji własnych obywateli, więc co najwyżej można trafić u nas na dołek, no i na pewno być njusem dnia we wszystkich tiwi ;-)
    • fazi_ze_sztazi jestem za a nawet przeciw 30.09.09, 03:36
      nie zeby za mna ktos tesknil w tym watku, ale doloze swoje piec groszy.
      wypowiedzi niektorych brzmia troche w stylu "zrobie na zlosc tacie, nasram sobie
      w gacie", natomiast ich adwersarze mowia "jak cie sie nie podoba to pocaluj mnie
      w dupe"
      troszke fizjologiczne te moje spostrzezenia ....
      wlasciwie to zgadzam sie z markiem i z civic. Czasy kiedy nie wpuszczali polakow
      bo takie mieli widzimisie sie dosc dawno temu skonczyly, przynajmniej dekade
      temu. Na dodatek baze danych po 9.11 maja na takim poziomie ze wiedza
      duuuuuuuzo, jak na przyklad nazwisko panienskie matki. maja dostep do takich
      danych jak manadaty, historia kredytowa, konta bankowe itp., nie wspominajac o
      danych imigracyjnych. Jak ktos gdzies kiedys przeskrobal, to maja go na widelcu
      i dla przykladu nie wpuszcza. pamietajmy tez ze urzednik to czlowiek a nie
      komputer i czasami podejmuje decyzje "na zapas"
      jesli ktos bedzie odwiedzal usa to zapraszam na piwo w szikago, podyskutujemy
      przy browarku.
      p.s. civic znowu zapomnial wpasc na zywca ..... (wiem, wiem, zapracowany byles)
      pzdr.
        • plawski Re: 100!!! 01.10.09, 10:09
          Szkoda, że mi czas nie pozawala uważnie śledzić każdego postu, bo pomijając
          atmosferę napiętą jak bycze jaja, cieszę się, że mimo wszystko dyskusja toczy
          się na poziomie i wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Ja sam nigdy nie
          byłem w juesej, choć pewnie się kiedyś wybiorę w celach turystycznych. Może
          nastaną dla Polaków te lepsze czasy? :-)))) Nie wypowiadam się w temacie, bo
          uznany zostanę za niesłychanego grubianina i chama bez szkoły, który "nerw na
          wodzy" trzymać nie potrafi a do tego nie ma zielonego pojęcia o zielonej karcie
          itd itp i chuj w doope :-)))))
          • lexus400 Re: 100!!! 01.10.09, 10:46
            plawski napisał:

            a do tego nie ma zielonego pojęcia o zielonej karcie
            > itd itp i ...... :-)))))

            .....to Ty jesteś taki sam "burak" jak ja;-))
          • tomek854 Re: 100!!! 01.10.09, 12:13
            Nie wypowiadam się w temacie, bo
            > uznany zostanę za niesłychanego grubianina i chama bez szkoły, który "nerw na
            > wodzy" trzymać nie potrafi a do tego nie ma zielonego pojęcia o zielonej karcie
            > itd itp i chuj w doope :-)))))

            Zgaduję, że ty też masz odmienną opinię niż marek? :)))
            • wiktor_l wątek jest gites! 01.10.09, 12:16

              Bo wywołałem w nim Winnix i dopiero wtedy zerknela na moj wątek.

              Korzystając z okazji, chciałbym przypomnieć że moja toyota LC jest na sprzedaż.

              Pochodzi z rynku amerykańskiego i wjechała do Europy z problemami.
                • ernest_linnhoff Re: 100!!! 01.10.09, 20:00
                  Ja tez bede dyplomatyczny i uzyje pewnego porownania mojego odniesienia do USA jako odniesienia do pewnej "wokalistki" z przeszlosci - Samanthy Fox ;-)
                  Nie bylem fanem jej głosu, ale byłem fanem jej "miśków" ;-)
                    • wowo5 Re: 100!!! 05.10.09, 04:11
                      Dlaczego w USA stosuje sie takie, a nie inne zabezpieczenia
                      przed "turystami"? Poniewaz po przekroczeniu granicy nie ma juz za
                      bardzo mozliwosci sprawdzenia, czy ktos jest w USA legalnie czy nie.
                      Miliony nielegalnych zyja normalnie - maja samochody, domy, pracuja,
                      zakladaja rodziny, maja dzieci. Zgadzam sie, ze system jest glupi
                      ale sa po temu powody.
                      • franek-b Re: 100!!! 05.10.09, 16:59
                        Ano własnie że ma. Skoro CIA jest w stanie prześledzić skąd zostaje wysłany mail i kto go odbiera gdy w nim jest słowo typu: zamach, bomba albo alkaida, to chyba nie problem sprawdzić, kto z płacących podatki jest legalnie?

                        Ale to nie w tym problem, niech nie wpuszczają, mają do tego prawo, tylko niech nie robią szopek na lotnisku tylko jak ludzi powiedzą o tym w konsulacie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka