A to niestety, Polska właśnie

04.10.09, 21:49
proca.pl/pokaz/3733/czy_nakaz_jazdy_na_swiatlach_mijania_przez_caly_rok_powinien_zostac_zniesiony

Popatrcie na wyniki ankiety :(
    • tomek854 Re: A to niestety, Polska właśnie 04.10.09, 22:02
      No i co? Ja też uważam, że powinien być zniesiony. Ale nie ma co liczyć na
      rozsądek kierujących niestety...
      • tiges_wiz Re: A to niestety, Polska właśnie 04.10.09, 22:18
        poprzednie przepisy byly dobre. wystarczylo je egzekwowac, a nie stac w krzakach
        i suszyc. ja np. nie rozumiemiem dlaczego mam w piekna sloneczna pogode
        oswietlac zderzak poprzednika i powiekszac efekt cieplarniany. podobnie
        przemawiaja do mnie autryjackie badania, w ktorych wyszlo, ze spadlo
        bezpieczenstwo pieszych i rowerzystow.
        • tomek854 Re: A to niestety, Polska właśnie 04.10.09, 22:20
          Ja mieszkam w kraju o przeciwnej skrajności - tutaj połowa kierowców nie jeździ
          na światłach w czasie ulewy, a kodeks zezwala na jazdę w nocy na terenie
          zabudowanym jedynie na postojowych... Ale mimo wszystko jednak się zgadzam, że
          jeżdżenie non-stop to przegięcie.

          Uważam, ze powinno być zwolnienie z tego obowiązku co najnmniej w słoneczny
          dzień na terenie zabudowanym.
          • wo_bi Re: A to niestety, Polska właśnie 04.10.09, 22:37
            tomek854 napisał:

            > Ja mieszkam w kraju o przeciwnej skrajności - tutaj połowa kierowców nie jeździ
            > na światłach w czasie ulewy, a kodeks zezwala na jazdę w nocy na terenie
            > zabudowanym jedynie na postojowych... Ale mimo wszystko jednak się zgadzam, że
            > jeżdżenie non-stop to przegięcie.
            >
            > Uważam, ze powinno być zwolnienie z tego obowiązku co najnmniej w słoneczny
            > dzień na terenie zabudowanym.

            Tomek, tylko teraz wytłumacz przysłowiowemu Kowalskiemu, kiedy jest ta słoneczna
            pogoda i teren zabudowany. Jak tylko ten przepis zostanie zniesiony, pojawią się
            cichociemni na drogach (którzy będą pieprzyć o jakimś efekcie cieplarnianym, w
            który na pewno będą wierzyć. A wyłączyć radio w samochodzie, CB i inne gadżety).
            I jestem przekonany, że wypadków, potrąceń pieszych będzie więcej. I to w piękne
            słoneczne dni!

            Ja uważam, że ten przepis jest dobry. Jazda non stop na światłach. OK, w korkach
            jest to bezsensowne (ale, coś za coś). To nie Niemcy, Austria, albo inny kraj na
            zachód od nas. MY NIE MAMY AUTOSTRAD, TRAS SZYBKIEGO RUCHU, BEZKOLIZYJNYCH
            SKRZYŻOWAŃ, itd. Na tych drogach, już z samej nazwy, jazda (w dodatku szybka),
            jest bezpieczna. Na nich, nikt nie będzie wyprzedzał, peletonu tirów, jadąc
            wprost na Ciebie, tam nikt nie będzie miał na drodze pasów dla pieszych, itd.

            Dlatego, porównywanie, jak dla mnie, jakiś badań z tamtych krajów, można
            sobie... wsadzić. Inne realia drogowe, więc i inne wyniki.

            Długo wcześniej, przed tym przepisem, jeździłem na światłach. Miałem świadomość,
            że po prostu jestem lepiej widoczny dla innych. Jak zniosą, dalej będę jeździć,
            bo nie myślę tylko i sobie (ja widzę drogę przed sobą, więc nie zapalę - tak
            myśli Kowalski w swoim bolidzie), ale i niech mnie zobaczą.

            Pozdrawiam
            Wobi
            • tiges_wiz Re: A to niestety, Polska właśnie 04.10.09, 23:59
              > I jestem przekonany, że wypadków, potrąceń pieszych będzie więcej. I to w piękn
              > e
              > słoneczne dni!

              Dziwnym trafem wszystkie powazne badania i statystyka pokazuja cos odwrotnego.
              po pierwsze masz mechanizm (nic nie swieci, wale ... oppps pieszy), po drugie
              90% samochodow w polce ma zle ustawione swiatla (bardzo czesto kazde inaczej, co
              powoduje bledy w ocenie odleglosci i sytuacji.

              > że po prostu jestem lepiej widoczny dla innych. Jak zniosą, dalej będę jeździć,
              > bo nie myślę tylko i sobie (ja widzę drogę przed sobą, więc nie zapalę - tak
              > myśli Kowalski w swoim bolidzie), ale i niech mnie zobaczą.

              no ciebie zobacza, ale juz rowerzyste kolo ciebie niekoniecznie.
              przez 15 lat nie mialem klopotow przez nieoswietlony samochod, a mialem w nocy
              przez zle ustawione swiatla. Malo nie rozjechalem sthealtbikera, bo mnie oslepil
              kolo na przeciwko.

              Jestem w stanie sie zgodzic na swiatla po za terenem zabudowanym (dzienne), choc
              dla mnie to leczenie syfa pudrem.
              • typson Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 01:18
                > 90% samochodow w polce ma zle ustawione swiatla (bardzo czesto kazde inaczej, c
                > o
                > powoduje bledy w ocenie odleglosci i sytuacji.

                no ale tu wracamy do kwestii egzekwowania przepisów, prawda? Błędne koło
              • lexus400 Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 14:10
                tiges_wiz napisał:

                > no ciebie zobacza, ale juz rowerzyste kolo ciebie niekoniecznie.
                > przez 15 lat nie mialem klopotow przez nieoswietlony samochod, a mialem w nocy
                > przez zle ustawione swiatla.

                Dziwny tok rozumowania - czyli w nocy też światła są zbyteczne czy jak?? Owszem
                zdarzają się źle ustawione światła ale ich odsetek ma się nijak do ogółu. Ciesz
                się, że przez 15 lat nie miałeś kłopotu, ja też przez 20-parę lat nie miałem z
                tym kłopotu ale chyba ze 3 lata temu wyjechałem wprost pod samochód ze swojej
                ulicy - oczywiście to był jeden z tych co to widzą w dzień i nie mają kłopotów:))
            • tomek854 Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 01:55
              > Długo wcześniej, przed tym przepisem, jeździłem na światłach. Miałem świadomość
              > ,
              > że po prostu jestem lepiej widoczny dla innych.

              Ja też, ale nie w miejskich korkach.
    • edek40 Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 11:46
      Ja nie moge byc ani za, ani nawet przeciw :) Moje auto ma swiatla dzienne (od
      maja 2009 jezdze legalnie, bez podswietlenia tylu i zegarow). Mozna je
      naturalnie "ogluszyc", ale to procedura przeprowadza przez gniazdo OBD.
    • kowalesik Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 11:52
      Ja też jestem przeciw światłom mijania przez cały rok. Wprowadzić
      wymóg homologacyjny świateł dziennych i po problemie. Ewentualnie
      powinno być tak jak teraz: dzienne LUB mijania (jeśli samochód nie
      jest w dzienne wyposażony).
      Po co mi w słoneczny dzień oświetlenie deski, tylnej tablicy i tylne
      postojówki?
      • wo_bi Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 13:39
        kowalesik napisał:

        > Ja też jestem przeciw światłom mijania przez cały rok. Wprowadzić
        > wymóg homologacyjny świateł dziennych i po problemie. Ewentualnie
        > powinno być tak jak teraz: dzienne LUB mijania (jeśli samochód nie
        > jest w dzienne wyposażony).
        > Po co mi w słoneczny dzień oświetlenie deski, tylnej tablicy i tylne
        > postojówki?


        Przecież w Polsce możesz jeździć na światłach dziennych. Jeżeli nie masz,
        zamontuj takowe, w swoim samochodzie.
        • kowalesik Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 15:17
          Ależ ja wiem, że mogę, jakoś od niedawna (od czerwca tego roku
          chyba) :) W trasie zawsze jeździłem na światłach mijania, odkąd mam
          prawo jazdy, ale świecenie w zakorkowanym mieście w słoneczny dzień
          mija się z celem. Poza tym sporo aut ma z tyłu żarówki dwuwłóknowe
          na pozycyjne i stop i w słoneczny dzień niekoniecznie jest to dobrze
          widoczne (chociaż sytuację ratuje trzeci stop). Światła dzienne
          pobierają jakieś 30%-40% mocy świateł mijania i mogłby spełniać
          swoją funkcję równie dobrze, nawet w deszczowy dzień. Tak jak
          wymogiem homologacyjnym stało się 3 światło stop, tak równie dobrze
          mogłyby się stać światła do jazdy dziennej, montowane fabrycznie.
          • wo_bi Re: A to niestety, Polska właśnie 06.10.09, 12:51
            kowalesik napisał:

            > Ależ ja wiem, że mogę, jakoś od niedawna (od czerwca tego roku
            > chyba) :) W trasie zawsze jeździłem na światłach mijania, odkąd mam
            > prawo jazdy, ale świecenie w zakorkowanym mieście w słoneczny dzień
            > mija się z celem.

            Tu uważam, że stojąc w korku, w piękny dzień, jest to mało potrzebne. Ale, coś
            za coś...


            Poza tym sporo aut ma z tyłu żarówki dwuwłóknowe
            > na pozycyjne i stop i w słoneczny dzień niekoniecznie jest to dobrze
            > widoczne (chociaż sytuację ratuje trzeci stop). Światła dzienne
            > pobierają jakieś 30%-40% mocy świateł mijania i mogłby spełniać
            > swoją funkcję równie dobrze, nawet w deszczowy dzień. Tak jak
            > wymogiem homologacyjnym stało się 3 światło stop, tak równie dobrze
            > mogłyby się stać światła do jazdy dziennej, montowane fabrycznie.

            Uważam to za dobry pomysł, i taki przepis powinien się pojawić. Jeżeli jest
            nakaz jazdy na światłach przez cały czas, nowe samochodu powinny być wyposażone
            standardowo w światła dzienne. :) Mniejsze zużycie energii - oszczędności i
            dbałość o środowisko, o których ktoś już wspominał. Tak samo jak z ABS, w tej
            chwili, każdy nowy samochód musi mieć w sobie te trzy literki.
            • lexus400 Re: A to niestety, Polska właśnie 06.10.09, 13:21
              Piszecie Panowie, że jazda w słoneczny dzień z zapalonymi światłami jest bez
              sensu ale np. dzisiejszy dzień jest pochmurny i dżdżysty a na odcinku 1km
              znalazło się 4-ch, którzy to pomimo nakazu jechali w/g uznania i uznali, że nie
              trzeba mieć włączonych świateł. Tak więc powtórzę jeszcze raz to co zawsze
              pisałem, że ewentualny przepis warunkujący w/g własnego widzimisię włączanie
              świateł wprowadzi tylko jeden wielki rozpiździaj.
              • wo_bi dokładnie tak samo myślę n/t 06.10.09, 20:58
              • franek-b Re: A to niestety, Polska właśnie 06.10.09, 21:11
                No widzę, że na upartego szukacie porządku na drodze... bo co to za argument, że jest rozpiździaj? No jest. Tak samo jak jest rozpiździaj w kolorach aut, markach, czy jadą z różnymi prędkościami. I jak widać, mimo braku świateł ich zobaczyłeś.

                A tak w ogóle to ci bez świateł dostali promesę a nie vizę...
    • franek-b koronnym argumentem przeciw 05.10.09, 17:20
      jest to, że jak zapomnę, to mniej więcej co 10 auto będzie przypominało, że człowiek nie ma swiateł. Więc do q...y nędzy, skoro mnie świetnie widać, jeszcze ktoś zdązy pomrugać, to po kiego grzyba te światła?

      A w kwesti uznaniowości, to cały KD jest ich pełen. Np bezpieczna odległość i jakoś nikt nie dyskutuje, nad tym czy to 1 czy 100 m. Należy zachować bezpieczną i tyle. Podobnie ze światłami, było wszystko OK, to teraz trzeba świecić jak głupek non stop.
      • lexus400 Re: koronnym argumentem przeciw 05.10.09, 17:39
        franek-b napisał:
        to teraz trzeba świecić jak g
        > łupek non stop.

        Czy mam rozumieć, że tylko głupki świecą??
        • franek-b Re: koronnym argumentem przeciw 05.10.09, 21:33

          > Czy mam rozumieć, że tylko głupki świecą??

          świecą to zakonnice ;-)

          a bardziej serio, to ja tam święcę bardzo inteligentnie :-)
    • sherlock_holmes Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 22:05
      Do wszystkich negujących potrzebę jezdy na światłąch: dla mnie włączone światła w korku w słoneczny dzień to bezens. Ale wasze założenie zdrowego rozsądku opiera się na odważnej tezie, że każdy kierowca mysli i wie kiedy świateł używać. A jeśli każdy kierowca mysli i jest w pełni świadomym uzytkownikiem drogi, wszystkie znaki i przepisy są niepotrzebne.
      • franek-b Re: A to niestety, Polska właśnie 05.10.09, 22:23
        Zapędziłeś się trochę... Nikt nie twierdzi, że znaki są niepotrzebne, np przy wjeździe do każdego tunelu w alpach są znaki nakazujące zapalić światła.
        Ja generalnie nie lubię ideologi, bo ideologie mają to do siebie, że w fajny i przystępny sposób upraszczają świat w taki sposób, że przestaje być prawdziwy. Nakaz zapalania świateł jest ideologiczny, dlaczego np. nie wprowadzono nakazu jazdy na oponach zimiowych? Rzecz wymierna, można zmierzyć, zbadać (w odróżnieniu od zapalnia świateł) itd. Ano dlatego, że to by kosztowało kierowców tyle, że zaczęłoby się wielkie larum, w odróżnieniu do swiateł, których włączenie w zasadzie kosztuje niewiele (jeśli chodzi o nakłady bezpośrednie, bo zwiększonego złużycia paliwa, żarówek itd nikt indywidualnie nie jest w stanie poczuć/określić) ale równie marginalne znaczenie mają dla bezpieczeństwa. One poprawiają jedynie samopoczucie kierującego autem, które jest oświetlone jako choinka w boże narodzenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja