tomek854
26.10.09, 19:02
Więc tak. Zcyfrowałem sobie telewizję więc potrzebowałem nowe pudełko
podłączyć do telewizora. No i mi się pokończyły różne wejścia i wyjścia, tym
bardziej, że mam jeszcze wzmacniacz który dodatkowo mi robi takie kino domowe,
albo słucham przez niego muzyki przez dvd bez włączania telewizora.
No i tak kombinowałem jak by tu zrobić żeby było mądrze i żeby wszystko się
dało bez włażenia na czworakach za telewizor co chwila i w ramach tego
kombinowania wtyknąłem kabelek z małym jackiem do gniazda z przodu
trelewizora. A potem go wyjąłem... częsciowo.
Otóż czubek został w środku. W rezultacie trelewizor nie daje dźwięku na swoje
głośniki bo myśli, że ma cały czas wtyknięte słuchawki. Co prawda po wsadzeniu
z powrotem reszty wtyczki i podłączeniu drugiego końca do kabla mogę sobie
oglądać trelewizję i wszystko z dźwiękiem na wzmacniaczu, ale chciałbym też
miec dźwięk w trelewizorze. Oglądałem to ze wszystkich stron i chyba bez
rozkręcenia całego trelewizora się nie uda tego badziewia wyłuskać bo
najbliższa śrubka która wygląda jak śrubka do otwierania trelewizora jest po
jego drugiej stronie.
No i tak: w tym gniazdku widzę taką wygiętą blaszkosprężynkę co ma za zadanie
wtyczka trzymać w środku i ten ułamany kawałek jest już za tą blaszką.
Próbowałem tam gmerać drucikiem od spinacza, ale z równie dobrym skutkiem
mógłbym sobie podłubać w nosie. Luba postuluje, żeby wysmarować resztę wtyczki
super glue i wsadzić i że to się przyklei i wylezie, ale ja mam raczej
przeczucie, że się to wszystko tam w środku zaklei razem i będę miał w ogóle
chujnie z blaszką (i to dosłownie z blaszką).
Kto ma jakiś pomysł jak wyciągnąć pół patyczka od wtyczki małodżekowej z
gniazdka małodżekowego?
A taki byłem szczęsliwy jak nie miałem TV przez osiem lat... To się babsztyl
uparł :(