tomek854
13.11.09, 01:19
Więc bedzie recenzja, jako że społeczeństwo się domagało ;-)
Więc tak:
1. Silnik.
Całkiem fajnie się wkręca i przy swoim 1.3 i 88 koniach zapewnia wystarczająco
mocy, zeby sobie przyzwoicie pojeździć autkiem, które waży niecałą tonę. Od
dwóch tysięcy obrotów przyśpieszenie jest przyzwoite a powyżej trzech całkiem
dobre. Spalanie przy jeździe "docieraniowej" czyli jak z zepsutym jajkiem o
blisko litr mniejsze niż podają w ulotce. Przy jeździe normalnej, głównie po
mieście na krótkie trasy także całkiem zadowalające, ulotka nie jest
przekłamana. Także więc malutki, 35 litrowy bak wystarcza na dłużej. Ja się
nie znam na silnikach, ale ma on wszystko, czego bym od niego oczekiwał.
2. Układ kierowniczy - bardzo przyjemny, choć zaawansowany model wspomagania
który dostosowuje sie do prędkosci powoduje że przy manewrach na zimnym
silniku można przez moment poczuć zmianę siły jego działania. Generalnie
jednak układ jest przyjemny, ani się za dużo nakręcić nie trzeba, ani nie jest
za "ciasny". Auteczko jest niesamowicie zwrotne, chociaż może to jest wrażenie
kogoś, kto się bujał primerą która ma promień skrętu większy niż 7.5 metrowa
18tonówka DAF CF ;-)
3. Właściwości jezdne: zaskakująco dobre. Choć obawiałem się tych wychyleń na
początku już po kilkudziesięciu milach przyzwyczaiłem się do nich - nie są one
niczym groźnym i człowiek nie ma wrażenia, że auto mu się zaraz przewróci -
takie wrażenie mam np. w Pandzie. Zapewne zawdzięczamy to szerokości autka jak
i temu, że ma kółeczka na samych rożkach (różeczkach? :P) ale efekt jest
naprawdę przyjemny. Jak się w zakręt wjedzie za szybko, to nieznacznie (ale
naprawdę nieznacznie) ucieka tylna oś - to się nazywa nadsterowność, tak? - w
sumie nawet przyjemne uczucie, bo łatwo to opanować. Na pewno na właściwości
jezdne ma także wpływ zawieszenie - jest dość twarde. Niedawno jeździłem
Almerą Tino i po przesiadce na Czereśniaka miałem wrażenie że jadę gokartem.
Generalnie wrażenie z jazdy jest jakby się jechało poważnym samochodem a nie
takim miejskim kieszonkowcem. Baaaardzo duży pozytyw.
5. Wnętrze: naprawdę, jest olbrzymie. Na tylnej kanapie więcej miejsca niż w
nissanie, z przodu dużo więcej - tak z przodu, jak i nad głową. Bardzo fajnie
rozwiązane siedzenia - albo przesuwamy siedzisko do przodu, dzięki czemu
uzyskujemy całkowicie płaską powierzchnię między oparciem przedniego fotela a
tylnego, albo przesuwamy siedzisko a na nie składamy oparcie tylnej kanapy
(dzielone 2/3) i mamy całkowicie płaską przestrzeń od przednich oparć po klapę
bagażnika. Bagażnik normalnie ma ok. 230 litrów i z powodzeniem wystarcza to
na moje potrzeby - wchodzą dwie skrzynki z moimi całotygodniowymi zakupami i
jeszcze jest dość miejsca. Jedyną wadą - nieco węższe drzwi bagażnika
powodują, ze jak wstawię obie skrzynki w poprzek to ciężko je wyjąć. Ale dobra
strona medalu jest taka, że wchodzą też wzdłuż! Naprawdę, na bagażnik nie
można narzekać.
Dodatkowa przestrzeń koło koła zapasowego (dojazdówki) pozwoliła umieścić tam
trójkąt ostrzegawczy i jeszcze parę innych pierdół się zmieści.
Super sprawę jest to, że klapa bagażnika podnosi się naprawdę wysoko - mam 195
cm wzrostu i ani razu nie walnąłem się jeszcze w czółko.
Z przodu - bardzo dużo fajnych schowków, schowencji i schoweczków -
dwupiętrowy schowek na rękawiczki, korytko w centralnej konsoli oraz
umieszczona pod nim zamykana szafka w której idealnie mieszci się mały stosik
płyt CD w standardowych pudełkach, korytko na długopis koło ręcznego (zawsze
nie miałem gdzie kłaść długopisów) oraz 6 uchwytów na napoje (standardowe
puszki lub półlitrowe butelki) z czego 5 w zasięgu ręki kierowcy (nie sięgam
tylko do tego w drzwiach pasażera) a dwa w zasięgu pasażerów jadących z tyłu
powoduje, ze jest naprawdę gdzie bałaganić. Do tego kieszenie w drzwiach (dość
płytkie, ale za to szerokie) i kieszeń na plecach fotela pasażera - i
właściwie niczego więcej do szczęścia mi nie trzeba.
Oświetlenie podwójne - standardowa lampka na środku kabiny (zapala się przy
otwarciu drzwi) oraz w zespolona z nią lampka w bagażniku. Do tego po lampce
do czytania dla kierowcy i pasażera - i tu nie do końca perfekcyjnie, bo
lampka ta nie dość perfekcyjnie oświetla na przykład książkę trzymaną na
kierownicy, za to nieco razi w oczy. Korytko w konsoli centralnej także jest
podświetlone jak są zapalone światła zewnętrzne, ale dyskretnie i zupełnie nie
przeszkadza, za to pomaga coś znaleźć.
Fotele - wygodne, i choć nie jakieś tam sportowe to całkiem dobrze trzymają na
zakrętach. Przy moim wzroście nieco (ale minimalnie) brakuje podparcia z
przodu - siedzisko jest za krótkie tak jakby, ale nie jest to jakaś wielka
tragedia. Najdłużej jechałem autkiem 2 godziny na razie non stop i nie był to
żaden problem.
Mam tylko jedno ale:
Fotel ma regulowaną wysokość, czyli innymi słowy podnosi i opuszcza się jego
tył. W rezultacie także zmienia się położenie oparcia i jak sobie obniżę
maksymalnie, czyli odchylę do tyłu to i oparcie się odchyla i brakuje mi
jeszcze jednej pozycji żeby je ustawić bardziej pionowo. Ale znowu, nie jest
to nic tragicznego.
Troszkę szwankuje ergonomia - wajcha odchylania oparcia chowa się pod pasem
bezpieczeństwa a koło wajchy zmiany pozycji fotela jest minimalnie za mało
miejsca na palce i można sobie skrobnąć kostkami.
Tylny fotel poza rozkładanymi bajerami ma też ciekawą opcję dwóch położeń
oparcia. Nioby nic, a robi dużą różnicę. Poza tym trzy razy trzypunktowe pasy,
ale jak środkowy jest nieużywany to można go całkowicie odwiesić na bok a
uchwyty schować pod siedzisko, więc tak jakby go nie było.
Bardzo wygodna regulacja wysokości zamocowania pasów bezpieczeństwa - pierwsze
auto w ktorej mojej lubej nie przeszkadzają.
6. Inne elementy wyposażenia:
Radio - gra i odbiera ładnie, szkoda że nie ma mp3, ale za to jest gniazdko na
podpięcie mp3 czy komórki więc puszczam muzykę tamtędy, co jest jednak nie aż
tak wygodne jak mp3 w radiu. Bardzo duże przyciski - nawet na wertepach łatwo
trafić. Cztery głośniki - dwa w desce rozdzielczej i dwa w dole tylnych drzwi
- można sobie to tak ustawić, że dźwięk jest bardzo przyzwoity. Trzy gotowe
profile dźwięku i jeden do ustawień własnych. Oczywićie RDSy, informacje o
warunkach na drodze i wszystko.
Wycieraczki - wycieraczka tylna wyciera większość szyby, więc nie ma takiej
małej dziurki w brudzie co wygląda jak odbyt jak to mają na przykład niektóre
renówki, tylko naprawdę wszystko widać. Przednie wycieraczki mają tą wadę że
na przerywanym nie mają regulacji długości przerwy, ale za to mają taką opcję
że na jedno dotknięcie machają raz, więc da się przeżyć.
Spryskiwacz z tyłu ma za mały kąt rażenia moim zdaniem.
Cztery poduszki powietrzne - pasażera z opcją wyłączenia + dwie w boczkach
siedzeń.
Klimatyzacja - ziębi ładnie i dość szybko. Troszkę słabe są nawiewy - ciepło
tudzież zimno nie rozkłada się równomiernie a wyraźnie czuć skąd leci. Okna
łatwo parują (te modele tak mają podobno) a ja już całkowicie zgłupiałem bo
parują i tak, i tak :P
Dziwną rzeczą jest to, ze nie ma kręciołków do zamykania nawiewów - w bocznych
można jakoś sobie zamknąć klapki, ale w środkowych po prostu trzeba wyłączyć
wianie tamtędy.
światła - całkiem przyzwoicie świeci z wyraźną granicą światła i cienia. Na
długich jednak nie jest idealnie - nie ma równego światła wszędzie tylko są
jednak takie plamki jaśniejsze i ciemniejsze a z boku nawet takie śmieszne
kreseczki się robią. Ale nikt nie jeździ bokiem, żeby tam patrzeć a z przodu
bywało dużo gorzej. Już się z tym pogodziłem, że raczej bęzie mi trudno
znaleźć auto które świeci lepiej niż mój duży fiat :P
Sygnalizator niezapięcia pasów przez pasażera z przodu nie jest tragoczny, bo
mogę położyć całkiem ciężki plecak na siedzeniu i się nie drze od razu.
8. Widoczność.
Bardzo dobra widocznosć do przodu, na boki i w lusterkach. (Lusterka
elektryczne, ł