Dobre drogi i korki w mieście

24.11.09, 12:20
Taka mnie mała refleksja dziś naszła - powoli poprawia się nasza
infrastruktura, ale też zwiększa się ilość aut. Niedługo jak
powstaną autostrady dłużej się będzie jechało z domu do autostrady
niż autostradą do innego miasta;) Dziś jechałem (wyjazd po 6tej) 40
min. przez Wrocław (15km) i 60min z Wrocławia do Bolesławca (120km);)
    • emes-nju Re: Dobre drogi i korki w mieście 24.11.09, 12:44
      To i tak jestes do przodu w stosunku do mnie... ;-)

      Kilka razy w miesiacu przejezdzam dystans ok. 140 km w rodzinne strony mojej
      lubej. Pokonanie tego dystansu zajmuje mi nie mniej niz 2 godziny, pod
      warunkiem, ze niezbyt ortodoksyjnie stosuje sie do bialych tablic oznaczajacych
      teren zabudowany dwiema bialymi tablicami i jednym sraczem soltysa. Wyjezdzajac
      z Warszawy nie lapie sie na zadne korki, bo mieszkam blisko tego konca miasta, z
      ktorego prowadzi moja dalsza droga.
    • t-tk Re: Dobre drogi i korki w mieście 24.11.09, 13:34
      Dziś jechałem (wyjazd po 6tej) 40
      > min. przez Wrocław (15km) i 60min z Wrocławia do Bolesławca (120km);)

      Ja miałem podobnie jak z Zielonej Góry jechałem pośrednio do mojej lubej na Śląsk, a tak naprawdę to do Lexusa na kawę ;)
      Trasa Wrocław (krakowska)> Będzin (Świerczewskiego) zajęła mi 2h20min.
      Wyjazd był o 15, także do Bielan cały czas ślamazarnie się przebijałem przez miasto. Fakt, że na autostradzie niezbyt ortodoksyjnie stosowałem się do ograniczeń wynikających z przepisów i wieku auta ;)
      • tomek854 Re: Dobre drogi i korki w mieście 24.11.09, 15:24
        E to kiepsko. Ja kiedyś z Bielan do Lexusowa w godzinę pięćdziesiąt zajechałem i
        to stopem ;-)
    • marekatlanta71 Re: Dobre drogi i korki w mieście 24.11.09, 15:31
      Jak narzekmy o korkach to ja tez. Wybralem sie z mojej wsi (gdzie korek ma tylko
      znaczenie jako zatyczka do butelki z winem) do "miasta" - do Orlando. I utknalem
      w korku. Na International Drive - 3 kilometry jechalem prawie poltora godziny. O
      11 w nocy :( Ale dla usprawiedliwienia Orlando musze dodac ze powoddem korka
      byla spora strzelanina, poscig i dosc powazny wypadek spowodowany przez ciezko
      rannego (w wyniku strzelaniny) kierowce. A wlasciwie to nie tak - powodem korka
      byla policja ktora kazde z miejsc w ktorym upadla luska (a strzelali sie
      trzymajac pistolety przez okno) uznala za "crime scene" i obstawila slupkami
      itp. Sadzac z ilosci tych "crime scenes" to w uzyciu musiala byc bron conajmniej
      polautomatyczna. Niestety "crime scenes" znajdowaly sie w najdziwniejszych
      miejscach ulicy i z dwupasmowki zostala ona zamieniona na cos w rodzaju placu
      manewrowego sprawdzajacego umiejetnosci jazdy precyzyjnej.

      I drugie spostrzezenie - poruszajac sie powolutku w korku ani razu nie poczulem
      zapachu spalin...
Pełna wersja