ktos sprowadzil woz z usa?

11.01.10, 17:44
zona mi powiedziala, ze wlasnie fedex przywiozl paczke z naszym
title (dowodem rejestracyjnym) od samochodu, ktory jest na oceanie i
podobno title jest przedziurkowany z jakimis sygnaturami przy
przedziurkowaniu

czy to normalne?
    • edek40 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 11.01.10, 17:53
      > czy to normalne?

      Nigdy mi sie nie zdarzylo. Ciekawe co to za sztuczka? A moze tak zaczeli
      traktowac title, gdy auto idzie na export?
      • x-darekk-x Re: ktos sprowadzil woz z usa? 11.01.10, 18:13
        wlasciwie to nie powinienem pisac dopoki nie zobacze na wlasne
        oczy :)
        • civic_06 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 11.01.10, 19:44
          Dwa lata temu wysylalem i odbieralem auto na mienie. Nic takiego nie
          mialo miejsc. W Grudniu wyslalem samochod dla kolegi. Osobiscie
          wysylalem mu Title po potwierdzeniu przez "Customs". Zadnych dziurek
          w tym przypadku rowniez nie bylo?

          A tak swoja droga. Dokumenty Fedexem? Toz to majatek kosztowalo ;)
        • edek40 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 11.01.10, 20:03
          > wlasciwie to nie powinienem pisac dopoki nie zobacze na wlasne
          > oczy :)

          Na razie w ogole tym bym sie nie przejmowal. Sprowadzilismy w zeszlym roku z 10
          aut. Kazde mialo inny title. Niektore mialy jakies naklejki, ktore wzbudzaly
          wielkie podejrzenie naszych "krolowych okienek" w wydziele komunikacji. Inne
          jakies steple. Wizyta w wydziale komunikacji zawsze byla loteria. Jak
          zorientowalismy sie nasze dwie "krolowe" w ogole nie wiedzialy jak rejestrowac
          auta z USA (gdzie dowod rejestracyjny prosze pana?). Z tym, ze jedna nie
          wiedziala i rejestrowala, a druga nie wiedziala i nie rejestrowala ;)

          Jestem dziwnie spokojny, gdy oswiadczysz, ze auto nie jest oplacone, bo to
          mienie przesiedlencze to zaczna sie jaja: "Prosze oplacic clo, VAT i akcyze i
          przyjsc", "Ale to mienie", "Prosze oplacic...". Nam kiedys babsko odwalilo auto
          bo kto inny oplacil auto w Nimczech, a kto inny rejestrowal. Bardzo sie naszej
          "krolowej" nie podobaly dwa nazwiska na niemieckich papierach celnych. Nie
          podobalo sie, bo NIE!!!

          Cierpliwosci. To, co ratuje, to wielka egzotyka papierow z USA. Trzeba isc w
          zaparte i czarowac na maxa :)
          • marekatlanta71 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 11.01.10, 20:21
            A propos egzotyki - "title" na Honde Accord to byl brudny skrawek wydruku
            komputerowego - bez zadnych pieczatek, podpisow itp. Ale "title" na Lexusa to
            juz ladny dokument przypominajacy obligacje. Ten sam stan, dwa rozne papiery.
            Dlaczego???
          • sven_b Re: ktos sprowadzil woz z usa? 11.01.10, 23:27
            > Cierpliwosci. To, co ratuje, to wielka egzotyka papierow z USA. Trzeba isc w
            > zaparte i czarowac na maxa :)

            Trochę socjotechniki. Niech powie, że to któreś z kolei z dziurami i tylko panią to dziwi:)
            • wowo5 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 03:26
              Title z dziurkami jest wazniejszy niz zwykly.
          • civic_06 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 04:30
            edek40 napisał:

            > > wlasciwie to nie powinienem pisac dopoki nie zobacze na wlasne
            > > oczy :)
            >
            > Na razie w ogole tym bym sie nie przejmowal. Sprowadzilismy w zeszlym roku z 10
            > aut. Kazde mialo inny title. Niektore mialy jakies naklejki, ktore wzbudzaly
            > wielkie podejrzenie naszych "krolowych okienek" w wydziele komunikacji. Inne
            > jakies steple. Wizyta w wydziale komunikacji zawsze byla loteria. Jak
            > zorientowalismy sie nasze dwie "krolowe" w ogole nie wiedzialy jak rejestrowac
            > auta z USA (gdzie dowod rejestracyjny prosze pana?). Z tym, ze jedna nie
            > wiedziala i rejestrowala, a druga nie wiedziala i nie rejestrowala ;)
            >
            > Jestem dziwnie spokojny, gdy oswiadczysz, ze auto nie jest oplacone, bo to
            > mienie przesiedlencze to zaczna sie jaja: "Prosze oplacic clo, VAT i akcyze i
            > przyjsc", "Ale to mienie", "Prosze oplacic...". Nam kiedys babsko odwalilo auto
            > bo kto inny oplacil auto w Nimczech, a kto inny rejestrowal. Bardzo sie naszej
            > "krolowej" nie podobaly dwa nazwiska na niemieckich papierach celnych. Nie
            > podobalo sie, bo NIE!!!
            >
            > Cierpliwosci. To, co ratuje, to wielka egzotyka papierow z USA. Trzeba isc w
            > zaparte i czarowac na maxa :)


            Tez trafilem na krolowa okienka, ktora koniecznie chciala zobaczyc dowod rejestracyjny. W zamian wystarczyla bomboniera. Kocham Polske i jej urzednikow. Az wsttyd, ze sam studiowalem Prawo Administracyjne aby zostac jednym z nich. Dobrze, ze zycie wykształciło w innym kierunku ;)
    • x-darekk-x Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 11:22
      ok
      to juz wiem jak dokument wyglada
      nie jest podziurkowany dziurkaczem (a tak to opisala moja zona)
      tylko ma "napisana dziurkami" date - wyobrazcie sobie malutkie
      dziurki (milimetrowej srednicy) ukladajace sie w cyfry

      a title z georgii wyglada jak ladnie wydana obligacja na grubym
      papierze

      co do odbioru i rejestracji - koledzy z biura sciagali i nie bylo
      problemu podobno - tez korzystali z mienia
      • edek40 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 11:32
        > nie jest podziurkowany dziurkaczem (a tak to opisala moja zona)
        > tylko ma "napisana dziurkami" date

        Ach te drobne, nic nie znaczace niescislosci naszych kobiet :) Nawet zabic nie
        mozna, bo faktycznie papier podziurkowany :))))
        • emes-nju Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 11:37
          edek40 napisał:

          > Ach te drobne, nic nie znaczace niescislosci naszych kobiet :)
          > Nawet zabic nie mozna, bo faktycznie papier podziurkowany

          Co zakloca kobiece pojecie porzadku ;-)
      • plawski Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 11:42
        To Ty co w końcu przytargałeś do PL? Bo sie zgubiłem...
        • franek-b Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 11:46
          Marek pisał że ferrari ;-)
          • x-darekk-x Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 12:39
            cos a'la ferrari
            moja zona zazyczyla sobie zabrac swojego minivana (chevrolet venture)
            posluzyl nam jako opakowanie na "private belongings" czyli pol tony
            ciuchow, zabawek i roznego balaganu
      • qqbek Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 13:13
        x-darekk-x napisał:

        > ok
        > to juz wiem jak dokument wyglada
        > nie jest podziurkowany dziurkaczem (a tak to opisala moja zona)
        > tylko ma "napisana dziurkami" date - wyobrazcie sobie malutkie
        > dziurki (milimetrowej srednicy) ukladajace sie w cyfry
        >
        > a title z georgii wyglada jak ladnie wydana obligacja na grubym
        > papierze
        >
        > co do odbioru i rejestracji - koledzy z biura sciagali i nie bylo
        > problemu podobno - tez korzystali z mienia

        Tradycyjnie powinien mieć datowaną pieczęć "U.S. Vehicle Export Team" + nazwa
        portu załadunku.
        Może zmienili coś, żeby ludzie nie kombinowali z tymi pieczątkami??

        Co do formalności- przetłumacz tytuł własności u tłumacza przysięgłego.
        Przygotuj poprzednią polisę ubezpieczeniową dla Urzędu Celnego (wymagana przy
        rejestracji "na mienie").
        W Skarbówce, nawet do zwolnienia z VAT wymagać będą umowy kupna-sprzedaży. Albo
        wyszperaj (umowę/fakturę), albo przygotuj 17 złotych ekstra na "oświadczenie o
        zakupie pojazdu" (np. gdy kupiłeś od znajomego, lub nie masz faktury).
        W Wydziale Komunikacji zechcą jeszcze przeglądu... ten zrób w dowolnej stacji
        okręgowej. I już możesz śmigać, nie przejmuj się tą datą wybitą dziurkami :)
        • qqbek Jeszcze jedno! 12.01.10, 13:16
          Urząd Celny każe wydziałowi komunikacji wbić Tobie "zakaz zbycia pojazdu" w
          dowód rejestracyjny, jeśli rejestrujesz "mienie". Przygotuj się więc na to, że
          przez 12 miesięcy będziesz jeździł tym, co przypłynęło :) (dopiero po upływie
          tego okresu wolno tobie samochód sprzedać, termin liczy się od daty deklaracji
          celnej, a nie od daty rejestracji pojazdu w Polsce)
        • fazi_ze_sztazi Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 19:59
          qqbek napisał: > Przygotuj poprzednią polisę ubezpieczeniową dla
          Urzędu Celnego (wymagana przy rejestracji "na mienie").

          rozumiem ze chodzi o udowodnienie ze sie posiadalo ten pojazd w USA
          przymjamniej po l roku przed wysylka. Z tym ze posiadanie
          ubezpieczenia nie jest obowiazkowe we wszystkich stanach. tzn. musze
          miec OC gdy jezdze, ale jak auto stoi w garazu to nie musze miec ani
          tablic ani OC, moge sobie go tak trzymac ile mi sie podoba, a wciaz
          jestem wlascicielem i mam prawo wyslac na mienie. Co wtedy bedzie
          dowodem dla urzednika ?
          pzdr.
    • franek-b Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 11:49
      Kolega sprowadził lexa z 4 lata temu i do tej pory jeździ na blachach tamtejszych. Kombinuje (a dokładnie jego żona) by nie płacić cła. Jak go zatrzymuje policja, i pytają o blachy to oświadcza, że sprawa jest wyjaśniana przed urzędem celnym i puszczają :-)
      • computerland1 Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 11:56
        franek-b napisał:

        > Kolega sprowadził lexa z 4 lata temu i do tej pory jeździ na blachach tamtejszy
        > ch. Kombinuje (a dokładnie jego żona) by nie płacić cła. Jak go zatrzymuje poli
        > cja, i pytają o blachy to oświadcza, że sprawa jest wyjaśniana przed urzędem ce
        > lnym i puszczają :-)

        i jak w tym kraju ma byc dobrze?:)
        • franek-b Re: ktos sprowadzil woz z usa? 12.01.10, 13:18

          > i jak w tym kraju ma byc dobrze?:)

          Co człowiek to opinia... podobno mentalność nakazuje każdego uważać za złodzieja, a tutaj proszę. Coś się nie zgadza w ogólnej teori względności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja