Kraków.

25.02.10, 21:57
Dzisiaj wybrałem się z przyjaciółką do Krakowa i jestem pod wielkim wrażeniem.
Macie większe dziury niż u nas, we Wrocławiu ale nie o tym chciałem.
Najbardziej wbiły mi się w pamięć dwa obrazki.
Drogówka pod Barbakanem. Policjant stoi, zatrzymuje w miarę nowe Espace. Następnie podchodzi do kierowcy, pokazuje na spaloną żarówkę i mówi "Proszę Pana, ma Pan spaloną żarówkę w lewej lampie, proszę podjechać na jakąś stację benzynową i sobie wymienić".
Drugi, to straż miejska mrugająca (wypisując w aucie mandat za złe parkowanie) przejeżdżającemu samochodem facetowi, że ma nie włączone światła ;)

I jakoś tak, przynajmniej w okolicach rynku/wawelu, bo tam spędziłem cały dzień, bardzo szanujecie pieszych, wystarczy zdecydowanie podejść do przejścia, w skrajnych przypadkach trzeba spojrzeć w oczy kierowcy a ten skruszony zatrzymywał się ;)
No i tradycyjnie auto na niemiejscowych rejestracjach może liczyć na ułatwienie w nagłej zmianie pasa przed skrzyżowaniem i tym podobnych manewrach wynikających ze stosowania nawigacji - ale tak jest chyba wszędzie ;)
    • wujaszek_joe Re: Kraków. 25.02.10, 23:03
      W moim rodzinnym Jastrzębiu Zdroju (gdzie pracuję i tworzę:) jak puścisz autobus
      z przystanku to na 50% mrugnie awaryjnymi. Za to na ciasnym parkingu (na którym
      bywam codziennie) zupełnie sobie nie radzimy.
      Prowincja jest fajna. Mieszkam w mieście obok, mam 16km do pracy i robię to w
      20minut. Jak zdarzy się korek po pracy to trwa on do 10minut maks. I jest grzecznie.

      to miasto obok ma wyremontowane praktycznie wszystkie drogi. Poza zadupiem
      zdemolowanym przez budowę A1, gdzie co rano jeździ dwuletni syn z żoną. Nie wiem
      czemu ona wrzuca błoto na dach.

      nadeszła era błotna. świeżo umytym pełnym programem myjniowym fordem utopiłem
      się po lusterka na moim placu parkingowym. Ale dałem radę. Wiktor, jadę z wami:)
    • wiktor_l Re: Kraków. 26.02.10, 01:12
      t-tk napisał:

      > Macie większe dziury niż u nas, we Wrocławiu ale nie o tym chciałem.


      Powiem tak - z niewielkimi czasowymi wyjątkami, bywam w wiekszosci naszych
      większych miast. Ostatni tydzien - kazdy dzien w innym, dopiero dzis wrocilem do
      Poznania na 2 dni.
      Nigdzie nie ma tak roz.ebanych drog jak we Wroclawiu - tzn tyle i tak
      znaczacych. Wszedzie jest tragedia, ale odcinkami i to najczesciej gdzies z boku
      - jak w Warszawie czy Poznaniu. Ale u Was juz tradycyjnie jest mistrzostwo, a
      tam gdzie jest jeszcze torowisko - na oczy widzialem nawet samochod z urwanym
      kolem przedwczoraj :))


      Wujaszek_joe - jak sie ogarniesz z wizami - zapraszam :)
      • tomek854 Re: Kraków. 26.02.10, 03:19
        A ja we wrocławiu byłem teraz pierwszy raz po ponad półtora roku i jestem
        naprawdę pod wrażeniem tego ile zostało zrobione...

        Aczkolwiek biedny pierdziszonek szoku zaznał na Pułaskiego czy innej Gajowickiej :D
    • lexus400 Re: Kraków. 26.02.10, 07:51
      Z tą kulturą to chyba przesadziłeś albo nie w tym Krakowie byłeś:))
    • simon921 Re: Kraków. 26.02.10, 09:01
      Ja to mam zupełnie inne zdanie odnośnie dróg;) Chyba, że jeździsz
      głównie ciągiem Karkonoska - Powst. Śląskich - Swidnicka - tam
      faktycznie dziur nie ma;)
      A co do uprzejmości, to mnie dwa razy na Krupniczej we wtorek
      usiłowano rozjechać na pasach (a to ściłe centrum). Ale i tak jest
      lepiej niż we Wrocławiu - tu by jeszcze zatrąbili:P

      PS. Przy okazji polecam wyjazd z Krakowa ulicami Kościuszki, ks.
      Józefa, Mirowska - 10min. w szczycie dojechałem do autostrady:)
      • t-tk Re: Kraków. 26.02.10, 09:39
        Oj, generalnie stan dróg we Wrocławiu jest fatalny. W Krakowie jest z tym znacznie lepiej, po prostu na jakiejś ulicy widziałem taką wyrwę, że pół koła w nią wchodziło, ot co ;)
    • sherlock_holmes Re: Kraków. 27.02.10, 22:25
      Im dalej od Wawelu, tym gorzej z kulturą :(
      A dziury - cóź, hodują je po każdej zimie - i po kazej coraz ich więcej i coraz bardziej spasione te dziury są :(
      A ci policjanci i "strażacy" to chyba mieli dzień dobroci jakiś...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja