Dodaj do ulubionych

[OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim

10.04.10, 09:43
This not a joke:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7752546,Polsat_News__Awaria_samolot_prezydenta.html
Obserwuj wątek
        • sherlock_holmes Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 10.04.10, 11:27
          Rozumiem cię doskonale - z jednej strony to ogromna tragedia ludzka i polityczna. Z drugiej - zginęło wielu ludzi, któzy przez bezsensowną zawiść i nienawiść wyrządzili wiele złego bliźnim i Polsce.

          Tak swoją drogą - czy to nie dziwne? Samolot co dopiero po remoncie, doświadczony pilot i taki błąd popełnia. Do tego stanowisko Rosji ws. Katynia, tarczy antyrakietowej i ogólna "przyjaźń" do Polski. Samolot który 2 godziny krąży nie ma zbyt wiele paliwa, ociera się o drzewa i nagle gwałtownie spala się na popiół.
          Komisję powołałPutin, więc już teraz wiadomo, jaki będzie wynik - złe warunki, błąd pilota lub awaria maszyny. Prawdy nie dowiemy się nigdy.
          • franek-b bezdyskusyjna tragedia 10.04.10, 12:19
            > Tak swoją drogą - czy to nie dziwne? Samolot co dopiero po remoncie, doświadczo
            > ny pilot i taki błąd popełnia.

            Nie, dziwne nie jest. Presja czasu i chęć dotarcia na uroczystości wymusiła na pilotach niebezpieczne zachowania (raz już chciał Kaczor wyrzucić pilota za to, że nie lądował jak warunki nie pozwalały). 4 razy podchodził do lądowania. Zdarzyło mi się w życiu, że lądowałem na innym lotnisku niż planowane ze względu na mgłę (leciałem do Szwajcarii do Berna, ale lotnisko w Bernie jest małe i nie ma sprzętu do naprowadzania we mgle, więc lądowanie było w Genewie). 30 letnie boeingi latają i nikt nie marudzi na stare graty, ważne by były dobrze serwisowane.

            A w temacie.

            Wielka tragedia, nie tak wyobrażałem sobie rozstanie z urzędem Lecha Kaczyńskiego i całej jego świty. Jakaś ironia losu, że właśnie tak skończyła osoba, która znana była z ogłaszania tragedii narodowej... sama dostarczyła najprawdziwszej tragedii, tym razem bezdyskusyjnej. [']
    • mejson.e Tragedia 10.04.10, 10:30
      Szok!

      Niektórzy będą komentować to tylko pod kątem kontrowersyjnej osoby Prezydenta,
      niektórzy zrobią z niego męczennika, ale mam nadzieję, że nikt nie będzie się z
      tego cieszyć...

      Taka masa ludzi zginęła...
          • lexus400 Re: Tragedia 10.04.10, 13:52
            mejson.e napisał:

            > lexus400 napisał:
            >
            > > Tak zgadza się ludzie też tam byli.
            >
            > Lexus, opamiętaj się!

            mejson z całym szacunkiem jest to niewątpliwie tragedia dla rodzin ofiar
            katastrofy ale ja nie mogę być hipokrytą i nie będę udawał, że jest mi strasznie
            przykro z powodu śmierci garstki ludzi, którzy z uporem maniaka bronili "praw
            plemników" itp....Przez tą garstkę ludzi wielu Polaków posunęło się do
            samobójstwa i wielu miało problemy w życiu. Nie mogę udawać, że żałuję
            Kaczyńskiego, Gosiewskiego, Putrę. Życie ponad stan i robienie w chuja
            wszystkich dookoła zemściło się strasznie niestety. Nie przypuszczałem, że
            przyjdzie mi się żegnać z tą świtą w takich okolicznościach i miałbym większą
            satysfakcję gdyby odeszli przegrywając wybory z kretesem.
            • winnix Re: Tragedia 10.04.10, 19:53
              Zgadzam się. Jakoś nie mogę wydobyć z siebie współczucia wobec paru
              osób, które tam zginęły, nie uważam, że śmierć kasuje całe
              skurwysyństwo życia.

              Niemniej dalej tego nie ogarniam umysłem.
              • tomek854 Re: Tragedia 10.04.10, 21:36
                Ale:

                Jakkolwiek jeszcze dzisiaj rano nie myślałem o nim inaczej jak "ten debil,
                którego niedługo wykopiemy z pałacu" to fakt jednak jest taki, że zginął
                demokratycznie wybrany prezydent naszego kraju...
                • winnix Re: Tragedia 11.04.10, 12:51
                  Ja akurat nie o prezydencie. Lechu zawsze mi się wydawał poczciwą
                  marionetką w rękach Jarka i owszem, nie chciałam żeby był
                  prezydentem, ale nie żeby zginął. Lecha i wesołego diabła jest mi
                  akurat żal.
              • truskava Re: Tragedia 11.04.10, 08:17
                winnix napisała:

                (...)
                > nie uważam, że śmierć kasuje całe skurwysyństwo życia.


                Ja też nie jestem zwolennikiem "mówienia o zmarłych tylko dobrze".
                Jednak wśród ofiar nie było chyba nikogo, komu szczerze życzyłbym rychłej
                śmierci za swoje dotychczasowe "osiągnięcia", uważam więc, że nie zasłużyli na
                taki koniec, mimo że wielu z nich obdarzyłem mocno negatywnymi uczuciami.
                  • sherlock_holmes Re: Tragedia 11.04.10, 22:13
                    PArę lat temu zmarł mój wujek - alkoholik, który życie swojej rodziny (do czasu ż od niego nie uciekli) zamienił w koszmar i piekło. Zmarł wykańczając swój organizm alkoholem, przepił wszsytko, włącznie z mieszkaniem w starej krakowskiej kamienicy.
                    I nawet śmierć takiego człowieka budzi w sercu smutek.Choć ciężko mówić żeby były to uczucia takie jak po smierci kogoś bliskiego, kochanego...
    • rapid130 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 10.04.10, 12:27
      Jest mi baaaardzo przykro i smutno, chociaż to nie był mój
      prezydent.

      Mamy podobną traumę jak Amerykanie po zamachu na Kennedy'ego.
      Trach, koniec bez ostrzeżenia, w makabryczny sposób.

      * * *
      Na podstawie ledwie tego, co usłyszałem w ciągu ostatnich paru
      godzin, zaryzykuję ferowanie wyroków. Czas pokaże czy miałem rację.

      Przypuszczam, że Tu-154M akurat tutaj nie zawinił.
      Dam sobie rękę obciąć, że rozbił się do końca sprawny samolot.

      Już teraz wypadek wygląda w wielu aspektach podobnie, jak katastrofa
      samolotu CASA pod Mirosławcem. Też był nominalnie wojskowy, też
      siadał przy kiepskiej widoczności.

      I tutaj właśnie tkwi, moim zdaniem, główna pośrednia przyczyna
      dzisiejszej katastrofy.

      Po wypadku CASY niektórzy eksperci lotnictwa cywilnego odważyli się
      słusznie pisać, że pasażerów - zwłaszcza ważnych - nie powinno się
      przewozić samolotami wojskowymi. Oczywiście, poleciały na nich gromy
      od mundurowych. "Bo to nasza tradycja, bo zwierzchnika sił zbrojnych
      zawsze wozili wojskowi".

      Samolotów wojskowych nie obejmują sztywne, ale w pełni uzasadnione
      procedury bezpieczeństwa, gotowe właśnie na takie okazje,
      obowiązujące w pasażerskim lotnictwie cywilnym.

      Latanie samolotem wojskowym jako pasażer, oznacza rezygnację z
      wielu wspaniałych osiągnięć instytucji zajmujących się poprawą
      bezpieczeństwa cywilnych lotów pasażerskich
      . Osiągnięć
      wypracowanych dzięki szczegółowemu rozbiorowi przyczynowo-skutkowemu
      tysięcy katastrof lotniczych. Pisanych krwią tysięcy ofiar, które
      nie ginęły całkiem na darmo.

      Gdyby to był wyczarterowany samolot LOT-owski, albo maszyna rządowa
      o statusie cywilnym, to prawdopodobnie w ogóle nie dostałby
      pozwolenia na lądowanie na lotnisku wojskowym, jak mówią pozbawionym
      systemu naprowadzania w warunkach ograniczonej widoczności.
      Lądowałaby w Mińsku.

      Nawet jeżeli lądowałaby w Smoleńsku, to po pierwszej-drugiej
      nieudanej próbie, pilot podjąłby decyzję o locie do Mińska.
      Bo tak nakazują generalne procedury.

      Jedynym usprawiedliwieniem dla czterech prób podejścia w takich
      warunkach mógłby być niedostatek paliwa, stawiający pod znakiem
      zapytania dotarcie do Mińska.

      Ende.
      • tiges_wiz Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 10.04.10, 12:59
        "Załoga samolotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego była informowana przez
        białoruskich kontrolerów lotu o niesprzyjających warunkach pogodowych i
        otrzymała propozycję, by wylądować w Moskwie albo w Mińsku - poinformowała
        agencja ITAR-TASS. Podała to rzeczniczka głównego zarządu ministerstwa ds.
        sytuacji nadzwyczajnych w obwodzie smoleńskim Irina Andrianowa."
      • wowo5 Re: ['] n/t 10.04.10, 14:20
        Nigdy nie nalezalem do milosnikow PiS-u i Kaczynskiego ale jednak
        szkoda. Co innego odebrac komus wladze w demokratycznych wyborach, a
        co innego smierc w katastrofie. Szkoda wszystkich ktorzy byli na
        pokladzie.
        • truskava Re: ['] n/t 10.04.10, 15:01
          Kaczyński nigdy nie był moim faworytem, a ta śmietanka PiS'u typu: Gosiewski,
          Wasserman, Szczygło i kilku innych. regularnie mnie wqrwiała, ale mimo wszystko
          nie zasłużyli na taki koniec. Tym bardziej ich rodziny.
          O tragedii pozostałych pasażerów spoza pierwszych stron gazet i ich rodzin nawet
          nie wspominam.
          [']
    • rapid130 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 10.04.10, 19:36
      Radio mnie wkurza. :X

      Muzycznie jadą scenariusz "klasyczna żałoba".
      Ani chybi mają gotowe ścieżki.
      Same szlagiery firm pogrzebowych. :X

      A jest tyle świetnych kawałków, które by dziś pasowały, jeszcze
      ludzie by się przy nich popłakali, a leżą odłogiem.

      Piafka:
      www.youtube.com/watch?v=k-JhrQvAjzY
      (Ona dobrze wiedziała, jak to jest stracić kogoś bliskiego w
      katastrofie lotniczej).

      Boccelli & Brightman "Time to say goodbye":
      www.youtube.com/watch?v=QbN0g8-zbdY
      (Nie będę oryginalny, klasyka nie może zabraknąć) Requiem Mozarta:
      www.youtube.com/watch?v=OVEyvGSv1Zo
      Morriconne "Ave Maria Guarani":
      www.youtube.com/watch?v=VSWWLTqNRoU
      Orf, "O, Fortuna":
      www.youtube.com/watch?v=j3kvtl59jY4
      Mecano "Hijo de la Luna":
      www.youtube.com/watch?v=fgZGWdXL6Lg
      Klenczon "Biały krzyż":
      www.youtube.com/watch?v=V_tVV2lbPXs
      King Crimson "Starless":
      www.youtube.com/watch?v=53vklnGpT5w
      John Barry "Pożegnanie z Afryką":
      www.youtube.com/watch?v=FSO3DEcyxPI
      Nawet Kayah "Nie ma Ciebie":
      www.youtube.com/watch?v=rKCfEeZCt7c
      Z cieniem optymizmu (bo kiedyś wszyscy znów się spotkamy),
      Israel IZ-Kamakawiwo "Somewhere Over The Rainbow":
      www.youtube.com/watch?v=pAIKznMPXUk
      * * *
      To tylko "klasyki" i "smutasy" z mojej podręcznej listy.
      Radiowcom inwencji zabrakło, żeby poszperać.
      Lepiej się nie narażać, bo ktoś coś znadinterpretuje. :X
    • wujaszek_joe Żal i wstyd 10.04.10, 21:26
      My chyba jesteśmy genetycznie tragiczni.
      Pasażerki samolot rezygnuje z lądowania na znacznie lepszym lotnisku bo jest
      mgła i bez dyskusji leci dalej.
      Katastrofy Millera i Casy niczego nas nie nauczyli.
      Prezydent musi być punktualnie, był czuły na swoim punkcie a kompromitacje
      przytrafiały mu się co chwilę. Pilot to zrozumiał i jak na prawdziwego sarmatę
      przystało lądował za wszelką cenę.
      Współczuję wszystkim, także Kaczyńskiemu, stracił połowę siebie.
      Lexus, też ich nie cierpiałem ale to byli ludzie.
      • jerry_72 Re: Żal i wstyd 10.04.10, 21:36
        Wujaszku, zgadzam się w 100% z tym co napisałeś.
        Mam dziwne wrażenie,że pilot MUSIAŁ wylądować i basta.
        Żeby cztery razy podchodzić do lądowania?

        Siedzę i wódkę piję.
        Niech spoczywają w pokoju.
        • fastaxe77 Re: Żal i wstyd 10.04.10, 23:21
          Jest mi żal:
          Pani Marii Kaczyńskiej, która okazała była się być ciepłą i mądrą kobietą, która
          musiała żyć w bajorku.
          Teraz nawet na tę historię z plastikową torbą z kanapkami dla męża, patrzę
          inaczej...
          Żal mi pilotów i członków załogi tego samolotu.
          Jednym słowem, żal mi tych, którzy znaleźli się w tym samolocie z obowiązku...
          Co do przyczyn katastrofy, myślę, że pilot uwzględniając wszystkie
          okoliczności towarzyszące temu lotowi - rozsmarowałby tam nawet najnowszego
          Boeinga.
          Takie są dzisiaj prawa telewizji i słupków popularności...
          Ktoś na forum napisał, że jakiś dostojnik cały w fioletach powiedział dzisiaj w
          telewizorze: "Ta tragedia to wielka tajemnica opatrzności bożej"
          Pięknie qrwa, pięknie... Mam nadzieję, że się pomylił i żadnej tajemnicy nie
          będzie. To nie Casa a ruscy to nie nasi specjaliści od sciemy. Przynajmniej w
          tym przypadku, będzie im baaardzo zależało na dojściu do prawdy...
          • rapid130 Re: Żal i wstyd 10.04.10, 23:29
            fastaxe77 napisał:

            > Co do przyczyn katastrofy, myślę, że pilot uwzględniając
            > wszystkie
            okoliczności towarzyszące temu lotowi -
            > rozsmarowałby tam nawet najnowszego Boeinga.

            O, widzisz. Miałem to samo napisać.

            Rzeczony Tu-154M w ramach remontu nareszcie dostał nowocześniejszą,
            nadążającą za resztą świata elektronikę pokładową.

            Tylko co z tego, skoro na tym nieczynnym na co dzień, ex-lotnisku
            wojskowym w Smoleńsku, elektronika nie miała z kim ćwierkać?
            • fastaxe77 Re: Żal i wstyd 10.04.10, 23:49
              To też.
              Ale przede wszystkim miałem na myśli pytanie czyjego ćwierkania musieli słuchać nasi piloci.
              Ruscy wojskowi trochę wcześniej, poćwierkali sobie z kontrolą lotów i polecieli na inne lotnisko.
              Widocznie, maszynki do zabijania jakie mieli na pokładzie, nie ćwierkały...
              Nasi, nie musieli słuchać jakiegoś głupiego, ruskiego ćwierkania i skończyło się to tragedią.
              Swoją drogą nie chciałbym być w skórze tego pilota, który ulegając ruskiemu ćwierkaniu uniemożliwiłby punktualne przybycie Głowie Państwa na Tak Ważną Uroczystość.
              Chorąży Zielonka, to byłby przy nim niegrzeczny Jaś, który okłamał ciocię.

      • lexus400 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 00:39
        wujaszek_joe napisał:

        > Lexus, też ich nie cierpiałem ale to byli ludzie.

        Nie no wujaszek ja przecież nie upiłem się z radości dzisiaj i żadnemu z nich
        nie życzyłem takiego końca kariery politycznej ale tak się stało i nic tego nie
        zmieni a tym bardziej nie zmieni tego moja fałszywa żałoba i smutek. Oczywiście
        żal mi ludzi, jednych bardziej innych mniej jednak szczerze współczuję rodzinom
        ofiar bez wyjątków. Rzygać mi się chce tylko, jak słyszę w radio ludzi
        opanowanych histerycznym żalem po stracie "ukochanego" Prezydenta - jakie to
        kurwa fałszywe, tak jak wszyscy (może z małymi wyjątkami) katolicy modlący się
        od rana w kościołach a po mszy okazującymi się skurwysynami z najwyższych półek.
        Do dupy z taką obłudą i fałszem.
        • truskava Re: Żal i wstyd 11.04.10, 08:28
          lexus400 napisał:

          > Rzygać mi się chce tylko, jak słyszę w radio ludzi opanowanych
          > histerycznym żalem po stracie "ukochanego" Prezydenta - jakie to
          > kurwa fałszywe, tak jak wszyscy (może z małymi wyjątkami) katolicy
          > modlący się od rana w kościołach a po mszy okazującymi się
          > skurwysynami z najwyższych półek.
          > Do dupy z taką obłudą i fałszem.

          Taaa. Albo gadanie, że zginęli jak prawdziwi patrioci. A co tu jest
          patriotycznego? Co oni lecieli na jakąś wojnę za "wolność naszą i waszą" i ich
          zestrzelili, czy jak?
          I jeszcze teksty, że zginął "kwiat polskiej polityki". Przecież to obraża tych
          zamordowanych w 1940r.
          • computerland1 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 09:06
            zal jest ogolnie ludzi, ktorzy zgineli. i rodzin ofiar. to nie
            podlega dyskusji.

            natomiast ciezko nie zgodzic sie z lexem - szczerze mowiac, moja
            pierwsa reakcja byla mieszana - cos w rodzaju spadajacej tesciowej w
            naszym nowym mercedesie. wiem, ze nie powinno sie zle mowic o
            zmarlych, ale tez nie udawajmy, ze nam kogos szczegolnie szkoda,
            jesli tak nie jest. szkoda moze byc, ok. ale jakis wielki zal?
            odpowiedzcie sobie sami na pytanie - jakie uczucia budzili w Was
            Kaczynski, Gosiewski, itp? bo ja sobie odpowiedzialem - odrzucalo
            mnie na ich widok. i nie chodzi wcale o wyglad, itp. chodzi o
            cwaniactwo (slynna stacja kolejowa), itp. goscie mysleli, ze przy
            wladzy mozna pozalatwiac dla siebie wszystko. i ta obluda, ile to
            ludzi wsiada na tej wspanialem stacji. obluda na maksa. bez umiaru
            (nie tylko w tej sytuacji). sorry za kolejne skojarzenie - ale jak
            dowiedzialem sie o liscie, to pierwsza moja mysl to 'jeszcze
            Kurskiego tam brakuje'. wiem, ze to nie jest mile, ale po co mam
            oszukiwac siebie i innych, ze mi zle? w imie czego? dobrego imienia?

            szkoda mi owszem. wszystkich. ale jakiegos wielkiego zalu czy traumy
            w sobie nie mam. jestem z wawy, ale nie mam zamiaru jechac pod
            kancelarie. pojade pod MON. zawsze darzylem wielkim szacunkiem
            wojsko.
            • lexus400 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 09:13
              computerland1 napisał:

              > zal jest ogolnie ludzi, ktorzy zgineli. i rodzin ofiar. to nie
              > podlega dyskusji.................

              Dzięki computerland za wsparcie. Ja pragnę jeszcze dodać mówiąc ogólnie o nich
              wszystkich, że zemściła się pazerność na kasę, ponieważ zamiast kupić normalny
              samolot jak to już sugerował Kwaśniewski, to oni obdarowują się wzajemnie kasą
              jaka zwykłemu człowiekowi nawet przyśnić się nie może.
              • simr1979 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 19:45
                lexus400 napisał:

                > computerland1 napisał:

                > Dzięki computerland za wsparcie. (...)oni obdarowują się wzajemnie
                kasą
                > jaka zwykłemu człowiekowi nawet przyśnić się nie może.

                To ty masz chyba obsesję na punkcie kasy, skoro nawet teraz nie
                potrafisz przestać wylewać z siebie bezinteresownej zawiści. Obaj z
                computerlandem stukacie w dno od dołu... mózgi i serca wyprane
                peerelem od chyba paru pokoleń :(
                • computerland1 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 20:07
                  simr, czy Ty jestes normalny? nie widzisz roznicy w moim wpisie od
                  wpisu lex'a? napisalem juz dwa razy, ze mi szkoda tych ludzi. i ich
                  rodzin. kim by nie byli. sam sie zastanow nad swoim wpisem i jego
                  trescia w takiej chwili. co ma peerel do mojej wypowiedzi? nic.
                • lexus400 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 20:47
                  simr1979 napisał:

                  > To ty masz chyba obsesję na punkcie kasy, skoro nawet teraz nie
                  > potrafisz przestać wylewać z siebie bezinteresownej zawiści

                  Nie umniejszam nic tragedii jaka się wydarzyła. Wytłumacz to ludziom żyjącym na
                  skraju ubóstwa i porównaj sobie poziom życia. Poczekaj cierpliwie aż minie okres
                  żałoby po tej niewątpliwej tragedii a niebawem wszyscy znowu będą pluć na
                  wszystkich u władzy tak jak to było dotychczas. Znam osobiście wielu plujących
                  na Prezydenta Kaczyńskiego za życia (przyznaję jestem jednym z nich) - fakt,
                  teraz głupio się z tym czuję ale czy byłem osamotniony choćby tutaj na naszym
                  forum ?? Chcesz mnie zgnoić - proszę bardzo, ale proponuję spojrzeć Wam
                  wszystkim w lustro i nieco się zastanowić nad kolejnym wpisem w odpowiedzi dla mnie.
                  • lexus400 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 20:55
                    ......a tak na marginesie przypomnę tylko ile fałszu i obłudy jest zawsze przy
                    takich okazjach, przykład?? śmierć Papieża - pojednanie narodu, pojednanie
                    kiboli przed kamerami, wiele deklaracji poszanowania bliźniego, szacunek w
                    polityce, miał się zmienić świat przecież po śmierci JPII i co dalej ?? a no
                    gówno, wszystko było tylko na krótką chwilę, na pokaz.
                    • lexus400 Re: Żal i wstyd 11.04.10, 20:59
                      ....i jeszcze dla jasności sprawy, żal mi wszystkich bez wyjątku, żal mi przede
                      wszystkim ich rodzin i ubolewam z powodu śmierci tylu Polaków w tak symbolicznym
                      miejscu jakim jest Katyń i jedno jest pewne, nie tak chciałem się pożegnać z
                      tymi którzy zginęli ale to już napisałem wcześniej.
                      • wujaszek_joe Re: Żal i wstyd 11.04.10, 21:33
                        Kaczyńskich uważam za moich największych wrogów. Ale wczorajszy widok Jarosława
                        był dla mnie przerażający. Przecież to też człowiek. Człowiek, który właśnie
                        stracił brata bliźniaka. Zaczynał i kończył dzień telefonem do/od niego.
                        O katastrofie dowiedziałem się będąc na pogrzebie ojca mojego najlepszego
                        przyjaciela. Prezes górniczy, czyli wiadomo co. O zmarłych nie mówi się źle,
                        więc sie powstrzymam.
                        Ale widok rodziny był straszliwie smutny i to właśnie ich żal najbardziej.
                        Nikomu nie powinno sie życzyć śmierci.
                        nie robię z siebie świętoszka ale to wszystko jest wstrząsające.
    • 1realista Re: ['] 10.04.10, 23:19
      niestety na każdą dziesiątkę ofiar przypada jeden co po nim nie warto płakac a 9 których jednak szkoda.


      Ja myślę że to była tak... nadmierna duma spowodowała wymuszenie lądowania na pilotach bo przecież niedawno ( parę minut) dziennikarze tam wylądowali, impreza sie rozkręca i to w niezłym czasie antenowym, bedzie ładny wpis w życiorysie. Ta sama duma podpowiadała że nie warto wierzyć ruskim bo pewno specjalnie blokują podejscie do pasa żeby nici były z takiej imprezy. Napewno rsuskie robia to złośliwie bo niemożliwe zeby mieli dobre intencje - odgrywają się bo ci z samolotu ( niektórzy) wcześniej mącili. Dodatkowo rudy za duzo punktów załapie bo sie skumał z ruskim tak że prawie się już kochają. To siadamy na pasie bo przeciez nasi sa tacy dobrzy że nawet na skrzydłach od stodoły...

      No i jebut.
        • rapid130 Re: ['] 11.04.10, 15:02
          Z całej ekipy chyba najbardziej żal mi naszego "dyżurnego
          Piłsudskiego" ["] ["]
          www.wiadomosci24.pl/artykul/janusz_zakrzenski_zginal_w_katastrofie_prezydenckiego_132881.html
      • wujaszek_joe Re: ['] 11.04.10, 00:04
        prezydent nie siedział za sterami.
        Sorry za niestosowne porównanie, ale gdy odwozisz pijanego tatę z wesela, to
        stosujesz się do jego rad, żeby pojechać pod prąd bo będzie bliżej?
        • fastaxe77 Re: ['] 11.04.10, 01:02
          Trzymając się poetyki twoich porównań.
          To nie było wesele tylko Bardzo Ważna Uroczystość, w której uczestniczyli nie
          ciotki i wujkowie tylko Najwyżsi Przedstawiciele. A gdybyś wiedział jeszcze, że
          jak tata wytrzeźwieje, to spuści ci zdrowy wp.erdol a potem wydziedziczy - to
          pojechałbyś pod prąd i ciemną nocą i bez świateł.
          • emes-nju Re: ['] 12.04.10, 11:44
            fastaxe77 napisał:

            > Trzymając się poetyki twoich porównań.
            > To nie było wesele tylko Bardzo Ważna Uroczystość, w której
            > uczestniczyli nie ciotki i wujkowie tylko Najwyżsi
            > Przedstawiciele. A gdybyś wiedział jeszcze, że jak tata
            > wytrzeźwieje, to spuści ci zdrowy wp.erdol a potem wydziedziczy
            > - to pojechałbyś pod prąd i ciemną nocą i bez świateł.

            Bardzo trafne. Wlasnie tak rozumiem co powodowalo pilotami, ze podjeli decyzje
            taka, jaka podjeli - jednego ich kolege Kaczynski "scigal" za "tchorzostwo" w
            Gruzji. Teraz za to zaplacil...? :-/
        • winnix Re: ['] 11.04.10, 12:49
          Tak sobie myślę, że oprócz prezydenta tam był zwierzchnik sił
          powietrznych. Jakby mi szef szefów stanął nad głową z rozkazem, to
          nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć fuck off.
        • winnix Re: ['] 11.04.10, 12:53
          Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową szef
          szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
          fuck off.
          • crannmer Re: ['] 11.04.10, 13:30
            winnix napisała:

            > nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
            > fuck off.

            Takie jaja to ma tylko Chuck Norris.
            Ale zeby powiedziec "zgodnie z artykulem xx ustawy ABC w polaczeniu z paragrafem
            yy regulaminu DEF kapitan statku powietrznego jest najwyzsza instancja na
            pokladzie i odnosnie decyzji co do bezpieczenstwa lotu i warunkow pogodowych nie
            podlega zadnym innym przelozonym, niezaleznie od ich stopnia, czy funkcji",
            winny wystarczyc IMHO jaja kapitana z jakims tam stazem.

            W kilku statkach powietrznych zdarzylo mi sie widziec umieszczona na stale w
            kokpicie miedzy przyrzadami wygrawerowana mala tabliczke z podobnym tekstem.
          • lexus400 Re: ['] 11.04.10, 14:06
            winnix napisała:

            > Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową szef
            > szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
            > fuck off.

            Tak na moje to komuś właśnie tych jaj zabrakło.
          • mrzagi01 Re: ['] 11.04.10, 21:24
            winnix napisała:

            > Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową
            szef
            > szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
            > fuck off.

            Śmiała teoria, ale może raczej pzyjmijmy, że dowodca sił powietrznych
            należał do pasażerów najlepiej zorientowanych, że pilotowi nie należy
            wpierdalać się w kompetencje.
            LiNK
            "Pawieł Plusnin opowiadał portalowi life.ru, że zaproponował polskiej
            załodze lądowanie na zapasowym lotnisku. Piloci mieli odmówić. Według
            niego, z lądowania pod Smoleńskiem trzeba było zrezygnować z powodu
            pogarszającej się pogody. Piloci mieli odpowiedzieć, że mają
            wystarczającą ilość paliwa. Chcieli zrobić podejście do lądowania i
            jeśli im się nie uda, polecieć na zapasowe lotnisko. Taka miała być
            decyzja szefa załogi. "

            Jeżeli przyjmiemy tą wersję, to była w tej decyzji jakaś logika.
            Tylko że nie wyszło :(

            Po drugie uważam, że przegięciem jest porównywanie legendarnego lotu
            do Tibilisi z tym do Smoleńska (BTW- nad Tibilisi pilot POSTAWIŁ NA
            SWOIM). Nie lubić dostojnych umrzyków to jedno, a mieć za kretynów
            terroryzujących pilota to drugie....
            Przestańcie łaskawie pieprzyć o wożeniu ojca po weselu, bo to nie
            uchodzi (zwłaszcza co po niektórym tytanom intelektu)
            • lexus400 Re: ['] 12.04.10, 08:24

              mrzagi01 napisał:

              > winnix napisała:
              >
              > > Tam był zwierzchnik sił powietrznych. Jakby mi stanął nad głową
              > szef
              > > szefów z rozkazem, to nie wiem czy miałabym jaja, żeby powiedzieć
              > > fuck off.
              >
              > Śmiała teoria, ale może raczej pzyjmijmy, że dowodca sił powietrznych
              > należał do pasażerów najlepiej zorientowanych, że pilotowi nie należy
              > wpierdalać się w kompetencje.

              No niby tak można przyjąć ale fachowcy również tak się wypowiadają. Oczywiście
              to są nasze domysły, przypuszczenia i dywagacje a czy dowiemy się kiedyś jaka
              była prawda?? hmmm jakoś w to wątpię.
              www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,7760858,nie_powinien_byl_ladowac__zla_decyzja_przez_presje.html
              • mrzagi01 Re: ['] 12.04.10, 09:14
                Lex, jest presja ("Szefowi zależy. Spróbujemy. Jak sie nie da, to
                polecimy na zapasowe lotnisko. Paliwa mamy wystarczająco") i presja
                ("Ląduj chuju bo cie wykastruje!"). Mam wrażenie , że piszący imaginują
                sobie że na pokładzie działalo to drugie.
                • lexus400 Re: ['] 12.04.10, 09:36
                  Jasna sprawa mrzagi, są różne formy wywoływania presji i czy w tym przypadku tak
                  było tego nie wiemy. W pierwszych doniesieniach było, że oni 4 razy podchodzili
                  do lądowania a teraz okazuje się, że 2 razy. "Fakty" będą się chyba jeszcze
                  zmieniały.
                • dr.verte Re: ['] 12.04.10, 10:07

                  mrzagi01 napisał:

                  > Lex, jest presja ("Szefowi zależy. Spróbujemy. Jak sie nie da, to
                  > polecimy na zapasowe lotnisko. Paliwa mamy wystarczająco") i
                  presja
                  > ("Ląduj chuju bo cie wykastruje!"). Mam wrażenie , że piszący
                  > imaginują sobie że na pokładzie działalo to drugie.



                  ale przecież to pierwsze może w istocie równać się drugiemu ,
                  don vito zwykł mówić o propozycji nie do odrzucenia , choć
                  wiadomo co to znaczyło
                  • mrzagi01 Re: ['] 12.04.10, 10:16
                    dr.verte napisał:


                    > ale przecież to pierwsze może w istocie równać się drugiemu ,
                    > don vito zwykł mówić o propozycji nie do odrzucenia , choć
                    > wiadomo co to znaczyło

                    Względem tego pierwszego, chodziło mi tak jakby o "wewnętrzny
                    monolog" kapitana, a nie o osobę trzecią pierdolącą za uszami.
                    • fastaxe77 Re: ['] 12.04.10, 23:14
                      mrzagi01 napisał:
                      Lex, jest presja ("Szefowi zależy. Spróbujemy. Jak sie nie da, to
                      polecimy na zapasowe lotnisko. Paliwa mamy wystarczająco") i presja
                      ("Ląduj chuju bo cie wykastruje!"). Mam wrażenie , że piszący imaginują
                      sobie że na pokładzie działalo to drugie.


                      > Względem tego pierwszego, chodziło mi tak jakby o "wewnętrzny
                      > monolog" kapitana, a nie o osobę trzecią pierdolącą za uszami.



                      Imaginuję sobie, że pilot z pewnością prowadził monolog wewnętrzny.
                      Wszak osoby trzecie "pierdolące za uszami", zostały wyselekcjonowane i pozostały na ziemi...:

                      (...)W dalszej części wywiadu Górski idzie jeszcze dalej. - Rosjanie chcieli prawdopodobnie uniemożliwić prezydentowi Kaczyńskiemu wzięcie udziału w sobotnich uroczystościach, aby ich ranga i wymowa nie przyćmiła tych sprzed kilku dni. Wiadomo, że prezydent ani z Mińska, ani z Moskwy nie zdążyłby do Katynia, a wtedy uroczystości nie miałyby wymiaru oficjalnego, nie zakłóciłyby w swej wymowie rosyjskiego przekazu sprzed kilku dni - uważa poseł PiS.(...)


                      Jeden czarny z Przemyśla uważa nawet ciut więcej...
                      Cała nadzieja w tym, że po rosyjskiej stronie nie wezmą tego na poważnie, a swoich oszołomów wezmą za mordę.
                      To akurat potrafią. :)
                  • rapid130 Re: ['] 12.04.10, 11:21
                    dr.verte napisał:

                    > ale przecież to pierwsze może w istocie równać się drugiemu ,
                    > don vito zwykł mówić o propozycji nie do odrzucenia , choć
                    > wiadomo co to znaczyło.

                    Dokładnie.

                    Przynajmniej kilka katastrof samolotów komunikacyjnych przytrafiło
                    się dlatego, że drugi pilot - dużo młodszy wiekiem - "nie postawił
                    się" wiekowemu, doświadczonemu kapitanowi w krytycznym momencie,
                    mimo że ten właśnie popełniał błąd. Błąd, o którym młodszy dobrze
                    wiedział, co wynikało potem z transkryptów. Wiedział, ale wprost nie
                    powiedział.

                    Dlatego dziś uczy się cywilnych pilotów maszyn pasażerskich
                    asertywności.
                    - "Owszem, to jest twój kapitan. Ale w momencie kiedy robi coś źle,
                    masz mu to jasno, klarownie i stanowczo powiedzieć".

                    Tutaj mógł zadziałać podobny mechanizm psychologiczny.
                    To też był przykład presji, choćby podświadomej, której ulegli.
    • simon921 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 11.04.10, 14:24
      Wczoraj właściwie cały dzień spędziłem w aucie i jak mi ojciec ok. 10 zadzwonił,
      żebym włączył radio, bo prezydent nie żyje myślałem, że żartuje.
      Z większością z tych osób było mi nie po drodze z poglądami, ale byli wybrani w
      demokratycznych wyborach i uważam, że ich pamięć należy uszanować. (Choć może
      niekoniecznie powinno się do tego zmuszać, bo nie każdy może tego chcieć - jego
      prawo).
      Ale sama tragedia ma dla mnie trochę może inny wymiar, gdyż jedną z osób, które
      zginęły znałem osobiście:(
        • margotje Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 11.04.10, 21:28
          W latach 1992 - 1995 wspolpracowalam ze Stanislawem Komorowskim. Najpierw w MSZ;
          byl szefem sasiedniego i z moim wspolpracujacego departamentu. Od 1994 byl moim
          bezposrednim przelozonym w ambasadzie w Hadze. Znalam go bardzo blisko, bardzo
          przyjaznilam sie z jego obecna zona.... Nie zawsze sie zgadzalismy, ale
          generalnie byl ok.
          Nie sposob wyrazic smutku, zalu i bezsilnosci :-(

          Co do reszty, jak wiekszosc z Was, nie bylam nigdy fanem Kaczynskiego. Jednak
          nie ukrywam, ze wstrzasnieta jestem do glebi tragedia. Nie w ten sposob
          wyobrazalam sobie jego odejscie... nie tak.
      • edek40 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 11.04.10, 19:09
        > Wczoraj właściwie cały dzień spędziłem w aucie

        Tak jak i ja. Gdy dotarlem do Wroclawia zagadnal nas calkiem obcy czlowiek i powiedzial. Ech, nie kochalem wielkiej czesci tych, ktorzy zgineli, ale udzielil mi sie nastroj. Wieczorem zintegrowalem sie w bolu z rodzina, ktora odwiedzilem. Mielismy w planie obejrzec oblicze tigesa, choc troszke wdepnac do Wroclawia, a wsiedlismy w samochod (ja na leciutkim kacu) i pojechalismy do domu.

        Jestem zmeczony, zniesmaczony i, choc z tym walcze, nie moge oprzec sie wrazeniu, ze jak zwykle przescigamy sie w bardziej profesjonalnym okazywaniu bolu. Dziabli, jak mialem dzieciom wytlumaczyc, ze wczoraj nie bylo dobranocki. Przeciez moje szkraby calkiem nie rozumieja tego, co sie stalo i ta tragedia jeszcze ich nie dotyczy.
        • sherlock_holmes Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 11.04.10, 22:09
          Wszyscy mówią głównie o Prezydencie, I Damie i posłach PiS. A tak mało o członkach Rodziny Katyńskiej, o Borowikach, załodzie, Januszu Zakrzeńskim. Do tego całe dowództwo polskiej armii. Po pierwszych gorących rekacjach pozostaje smutek, ból i żal - zginęło tylu ludzi...
          A ja dziś tłumaczyłem starszej córce czemu sklepy są nieczyne. Wynik? "To tatusiu ikeje (IKEA) zamknęli, bo rozbiłsię samolot?" Trzylatce nie powiesz, że zginął prezydent Polski, bo zrozumiałaby chyba tylko słowo "Polska".
          PS. Miałem też "na gorąco" parę nazwisk, których "brakło" na liście ofiar. Podobno samolotem miał lecieć np. Jaruzelski. Brakowało mi np. Rydzyka. Ale przecież "złego diabli nie biorą". Nawet z bliźniaków Kaczyńskich zginął ten lepszy...
    • emes-nju Wnioski z katastrofy CASY :-/ 12.04.10, 11:49
      Jakis czas temu rozbil sie wojskowy samolot CASA i wszyscy pytali jak to mozliwe, ze na pokladzie jednej maszyny znalazla sie cala "wierchuszka" Sil Powietrznych. Postanowionio to zmienic. Od czasu tego wypadku na pokladzie jednego samolotu nie mogli leciec dowodca i jego zastepca.

      Ale juz WSZYSCY dowodcy sil zbrojnych i przywodcy cywilni mogli. Bo przepisy nie zabranialy... :-/ Rzeczpospolita Urzednicza, kurwa mac! Wybaczcie...
      • lobuzek1 Re: Wnioski z katastrofy CASY :-/ 12.04.10, 13:52
        Jeżeli chodzi o domniemaną presję na lądowanie, to zauważcie, że na pokładzie
        byli też Szczygło, Stasiak i inni z samej góry, więc nie wiem, czy to nie
        spotęgowało poczucia presji i w konsekwencji kolejnej próby lądowania, tym
        bardziej, że już z Warszawy wylecieli spóźnieni. Dopóki nie ujawnią zapisów
        rejestratora rozmów to zapewne nie dowiemy się co się naprawdę stało i dlaczego
        pilot ważąc wszelkie za i przeciw podjął decyzję o kolejnej próbie lądowania.
        Zginął tam przyjaciel mojego ojca, reszta osób nie była mi po drodze jeśli
        chodzi o dokonania i politykę, ale strasznie mi ich żal jako ludzi nie
        polityków. Nikt nie zasługuje na śmierć, w dodatku taką straszną.
        • krakus.mp :(((( 12.04.10, 17:12
          Jestem bardzo poruszony ogromem tragedii i bardzo współczuję rodzinom wszystkich
          zabitych osób. Bez wyjątku.
          Gdy dowiedziałem się w sobotę o katastrofie prezydenckiego samolotu,
          stałem jak wryty i przez chwilę nie mogłem nic powiedzieć. Łzy cisnęły się do
          oczu i w sercu wzbierała złość. Dlaczego to się musiało stać? Dlaczego w takim
          dniu i przy takiej okazji?
          Potem gdy widziałem w TV szczątki samolotu, słuchałem relacji na żywo z miejsca
          tragedii, patrzyłem na twarze ludzi, którzy zginęli a których przecież często
          widziałem i słyszałem w mediach, czułem złość na samego siebie. Przecież
          niejeden raz wygłaszałem pod adresem Prezydenta Kaczyńskiego swoje negatywne
          opinie. Wręcz go opluwałem, bo drażnił mnie swoim PiSowskim przywiązaniem. Tak
          samo czyniłem w stosunku do Panów Putry, Wassermanna, Skrzypka, Gosiewskiego,
          Szmajdzińskiego.
          Równiez ich nienawidziłem za ich partyjne pochodzenie.
          Nie twierdzę,że nagle zapałałem do nich miłością ale nagle ta cała nienawisć
          zniknęła. Jej miejsce zajęło współczucie i żal, że nigdy ich nie zobaczę i nie
          usłyszę.
          Gdy słuchałem wspomnień o Lechu Kaczyńskim jego współpracowników, zobaczyłem
          oczyma wyobraźni zupełnie innego człowieka. Pogodnego, sympatycznego i
          dowcipnego pana, dbającego o swoich pracowników.
          Dlaczego dopiero po śmierci tak go pokazują w mediach?
          Tłumy ludzi na trasie przejazdu konduktu i tłumy przed Pałacem Prezydenckim
          mówią same za siebie. Pewnie wielu z nich podobnie jak ja, zdało sobie sprawę z
          tego iż był również "jego" prezydentem.
          Powiem szczerze. Jest mi głupio i wstyd że za życia go nie szanowałem a teraz
          mam wyrzuty sumienia, bo zobaczyłem że Naród po nim płacze.
          Powiem więcej.
          Nie uważałem się za patriotę, ale od sobotniego ranka czuję że nim jestem.
          Pzdr.

          PS.

          Panie Prezydencie, przepraszam za wszystko co złego o Panu pisałem i mówiłem.
          • lexus400 Re: :(((( 12.04.10, 17:20
            Trudno nie zgodzić się z Tobą krakus, mam podobnie. Jestem ciekaw środowego
            programu Kuby Wojewódzkiego ( jeżeli wyemitują).
            • krakus.mp Re: :(((( 12.04.10, 17:43
              exus400 napisał:

              > Trudno nie zgodzić się z Tobą krakus, mam podobnie. Jestem ciekaw środowego
              > programu Kuby Wojewódzkiego ( jeżeli wyemitują).

              Cieszę się,że mnie rozumiesz.
              Nie zmieniłem poglądów co do PiSu i jej członków.
              Zmieniłem swój stosunek do Prezydenta RP Pana Lecha Kaczyńskiego.
            • dr.verte Re: :(((( 12.04.10, 17:48
              lexus400 napisał:

              > Jestem ciekaw środowego
              > programu Kuby Wojewódzkiego ( jeżeli wyemitują).


              mało śledzę ale gość produkuje się wtorkowo , co do emisji filmów
              w sobotę miał lecieć Air Force One(rozumiem że nie emitowali) , z
              podobnych wpadek podczas huraganów poleciał w państwowej tv Twister ,
              a gdy zginął w Iraku polski inżynier tego samego dnia szła Operacja
              Samum
              • rapid130 Oj, będzie dym :X 25.05.10, 20:23
                Klich "wyciekł" z niewygodnymi informacjami.

                Piloci schodzili poniżej 120 metrów z pełną świadomością tego faktu.
                Mając szefa z przyjacielską chęcią śledzenia sytuacji, dyszącego im w
                karki.

                www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,7930486,Szef_sil_powietrznych_byl_w_kabinie_Tu_154_do_samego.html

                "- Czy oni wiedzieli, co się dzieje. Że są za nisko?
                - Proszę panów: jest wysokość sto metrów. Powinno być odejście, załoga
                zniża się dalej. Sa kolejne komendy: 90, 80 i tak dalej...
                - Czyli są świadomi, że schodzą tak nisko?
                - Tak - potwierdził Edmund Klich.
                Według niego o dramatycznej sytuacji załoga zdała sobie sprawę, dwie
                trzy sekundy przed pierwszym uderzeniem skrzydła samolotu w drzewo.
                Później na taśmie są słowa "wypowiadane w dużym stresie".
                • wujaszek_joe ... 25.05.10, 20:55
                  dowódca Sił Powietrznych (były pilot) obserwuje w kabinie, jak załoga samolotu z
                  prezydentem na pokładzie przekracza wszelkie minima, łamie procedury itd.
                  Co tam się musiało dziać ???
                  • emes-nju Re: ... 26.05.10, 10:54
                    wujaszek_joe napisał:

                    > Co tam się musiało dziać ???

                    To co dzieje sie zawsze w kraju bolszewickim - waaadza zwierzchnia wie lepiej, a
                    nawet, warunkach bojowych (w koncu w informacjach o smierci kaczorka byla mowa o
                    "meczenskiej smierci na polu chwaly", czyli jakas lokalna wojenka byla), moze
                    zawiesic prawa fizyki. Bo waaadza moze wszystko!
          • dr.verte Re: :(((( 12.04.10, 17:42
            krakus.mp napisał:

            > Gdy słuchałem wspomnień o Lechu Kaczyńskim jego współpracowników,
            > zobaczyłem oczyma wyobraźni zupełnie innego człowieka. Pogodnego,
            > sympatycznego i dowcipnego pana, dbającego o swoich pracowników.



            nie ma(lub mało jest) takich fiutów na świecie , o których nie można
            powiedzieć choćby parunastu pozytywnych rzeczy
            • krakus.mp Re: :(((( 13.04.10, 16:06
              dr.verte napisał:

              >
              > nie ma(lub mało jest) takich fiutów na świecie , o których nie można
              > powiedzieć choćby parunastu pozytywnych rzeczy

              Na forum jest ich od groma. :)
    • rapid130 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 12.04.10, 16:44
      Wybrane cytaty z foruma znającego się na rzeczy lepiej niż my.
      tinyurl.com/ydw4doo
      "To nie pierwsza katastrofa, w której pilot schodzi grubo poniżej
      dozwolonych minimów, aby "wymusić" ladowanie. Co prawda takie
      wypadki zdarzają się nagminnie w lotnictwie GA ("małolitrażowym",
      przyp. mój), ale w lotnictwie cywilnym przynajmniej w zachodnich
      cywilizacjach, to się już nie zdarza z uwagi na rygorystyczny
      trening i przepisy. Pilot byłby zawieszony, nawet gdyby mu się takie
      lądowanie powiodło. Właściwym zagadnieniem jest jakość treningu
      polskich pilotów MON, co zresztą bardzo podobna katastrofa CASA już
      uwypukliła".

      "- Pytanie do pilotów komunikacyjnych(bo tacy tu są).Czy lądowaliby
      w takich warunkach współczesnym samolotem liniowym z podobną liczbą
      pasażerów?
      - Odpowiedź jest prosta: NIE. Pilotowi samolotu komunikacyjnego
      latającego według norm ICAO nie wolno nawet zacząć podejścia, jeśli
      pogoda na lotnisku nie jest powyzej wymaganych minimów (dla lotniska
      Sewiernyj mininalna widzalność to 1000 m, w sobotę rano było 400-500
      m - przyp. mój). Nawet próba takiego lądowania byłaby poważnym
      naruszeniem przepisów".

      "Przypomnę tylko, że przyrządy do pomiary RVR (widzialności) nie
      znajdują się na samej drodze startowej tylko obok niej. Nie raz
      miałem przypadki na lotnisku, że przyrządy pokazują 400-500 m a na
      samej drodze startowej widać 1 km. Takie dziury z lepszą
      widzialnością się zdarzają i to nierzadko.
      Ostateczna decyzja zawsze należy do załogi, a nie do TWR ("wieży").
      Załoga ma w odpowiednim miejscu podjąć decyzję, czy widzi lotnisko i
      lądują, czy też odlatują na kolejny krąg lub lotnisko zapasowe".

      "Jeśli bierzemy pod uwage minima i warunki atmosferyczne, kontroler
      nie zabroni ci podejścia poniżej minimów. To twoja brocha, jako
      dowódcy. Tak naprawdę, to kontrolerzy nie muszą znać minimów
      podejścia. Każdy operator (użytkownik samolotu - przyp. mój) ma
      swoje. Owszem, dany typ podejścia ma swoje ograniczenia określone
      przepisami, ale faktyczne minima przy jakich może podchodzić załoga
      są ustalane i zapisane w instrukcji operacyjnej".

      "- Lądowanie samolotu zaczyna się jeszcze przed startem. Pilot
      dostaje plan lotu i wszystkie dokumenty, związane z wykonaniem tego
      rejsu. Analizuje prognozy pogody na lotnisku docelowym, jak i na
      lotniskach zapasowych. Skalkulowaną ilość paliwa, i w zależności od
      pogody, warunków panujących na danym lotnisku i wyposażeniu tego
      lotniska. Pozostawia, albo dobiera dodatkową ilość paliwa.
      - Przed rozpoczęciem schodzenia do lądowania załoga pobiera nowe,
      aktualne prognozy pogodowe i aktualnie panujące warunki na lotnisku
      lądowania. Jeżeli warunki pogodowe mają się poprawić w każdej
      chwili, wykonuje holding (krążenie wokół lotniska) i czeka na
      poprawę warunków podejścia i lądowania. Jeżeli warunki poprawią się
      na tyle, że jest minimum do lądowania, rozpoczyna fazę podejścia do
      lądowania, monitorując cały czas pogodę. Podejście nieprecyzyjne, bo
      do takich zalicza się Smoleńsk i różne inne lotniska, gdzie nie na
      odpowiedniego wyposażenia, ma podniesione minima decyzji. W
      momencie, gdy samolot schodzi po ścieżce do lądowania dochodząc do
      tych minimów i nie ma kontaktu wzrokowego z pasem, przerywa się
      podejście i odlatuje na lotnisko zapasowe. (Dla podejścia
      nieprecyzyjnego typu 2NDB minima zwyczajowe wyglądają: widzialność
      1200 metrów, podstawa chmur 250 lub 300 metrów. I takie lub zbliżone
      wartości były wymagane do podejścia tegoż Tupolewa).
      - W tym przypadku najprawdopodobniej dodatkowa rzecz, która
      doprowadziła do tragedii, to presja wywierana na załogę, że za jakiś
      czas rozpoczyna się uroczystość i wszyscy czekają. Młoda załoga
      poddała się silnej presji osób, które były na pokładzie.
      (...)
      Informacje o rzekomych 3 lub 4 podejściach, od naocznych świadków
      (choć tu pewnie chodzi o świadków nausznych) bierze się stąd, że
      samolot prawdopodobnie "stał w holdingu" nad lotniskiem, lub
      wykonywał zniżanie w racetracku, często występujące w podejściach na
      NDB. Wyglądało to zapewne podobnie jak na wizualizacji na gazeta.pl.
      Podejście do lądowania, wg zeznań rosyjskiego kontrolera, było
      jedno - ostatnie.
      (...)
      Nie chcę ferować wyroków, ani wskazywać winnych. Natomiast z moich
      licznych obserwacji pracy polskich wojskowych NIGDY nie widziałem,
      aby ktokolwiek niższy stopniem sprzeciwił się lub nie zgodził z
      przełożonym lub oficerem wyższym rangą.
      Byłem za to kiedyś świadkiem sytuacji, która miała miejsce podczas
      wielkich ćwiczeń holenderskiej armii w Polsce. Kiedy w powietrzu
      roiło się od statków powietrznych (nie przesadzam) wieżę odwiedził
      holenderski generał, który dowodził całą operacją. Grzecznie
      przywitał się z wszystkimi obecnymi i zaczął rozmawiać w swoim
      ojczystym języku z szefem wojskowych kontrolerów. Z rozmowy
      zrozumiałem tylko wielokrotnie powtarzane "nie" przez szefa
      kontrolerów. Kiedy generał opuścił wieżę spytałem go o co pytał ów
      generał. Okazało się, że chciał, aby loty odbywały się wg jakiejś
      tam jego wizji. Na wszystkie propozycje usłyszał kulturalne "nie",
      pożegnał się i z uśmiechem wyszedł. Nie potrafię sobie wyobrazić
      takiej sytuacji w polskiej armii. Mam nadzieję, że po Mirosławcu i
      teraz po Smoleńsku zarządzający armią zwrócą baczną uwagę na ten
      aspekt służby.
      (...)
      Najbardziej zagadkowa dla mnie w tej katastrofie jest niska wysokość
      samolotu w tak znacznej odległości od progu pasa. Zastanawiam się w
      czym tkwił błąd w rozliczaniu wysokości podejścia. Mam nadzieję, że
      prędzej czy później się tego dowiemy".

      (Na deser - wybrane komentarze do tekstu "Rosja mataczy" z
      Dziennika):
      - Za to co wygaduje Górski z PiS, to powinni go zamknąć do pierdla.
      - Powinien albo zmniejszyć ilość albo zmienić dostawcę.
    • rapid130 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 12.04.10, 21:27
      Jest rzekoma sprzeczność w relacjach.

      Rosyjski kontroler lotów twierdzi, że ten, który z nim gadał słabo
      kumał po rosyjsku.
      Nasi bronią kapitana Protasiuka, że znał ruski perfekt.

      Zakładając że Protasiuk pilotował samolot, to z kontrolerem lotów
      gadał drugi pilot.

      * * *
      Symulacja zdarzenia wedle "Wybiórczej" jest uznawana za poprawnie
      pokazującą przebieg końcówki lotu:
      wyborcza.pl/10,105764,7761215,Jak_doszlo_do_katastrofy_prezydenckiego_Tu_154___symulacja.html
      • mrzagi01 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 12.04.10, 21:36
        rapid130 napisał:

        > Jest rzekoma sprzeczność w relacjach.
        >
        > Rosyjski kontroler lotów twierdzi, że ten, który z nim gadał słabo
        > kumał po rosyjsku.
        > Nasi bronią kapitana Protasiuka, że znał ruski perfekt.

        Przeczyaj to co zalinkowałem piętro wyżej- w szczególności wątek
        dotyczący kwitowania komend w rosyjskich procedurach. Ten gośc
        (Fiszer)zasadniczo zna się na rzeczy.
          • fastaxe77 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 13.04.10, 00:37
            Nie mogę znaleźć potwierdzenia. :(
            "Drugim pilotem podczas pamiętnego lotu do Tbilisi, był kpt. pil. Arkadiusz
            Protasiuk".
            No cóż, jeśli to prawda - chłopak wziął sobie do serca prezydencką dewizę:
            "oficer, winien być mniej lękliwy"... :/

            fakty.interia.pl/polska/news/pilot-ktory-nie-sluchal-prezydenta-nie-poniesie-kary,1222396
    • pluto1977 [ i ] 12.04.10, 21:52
      Nie byłem miłośnikiem Pisu-u, często nie zgadzałem się z opiniami
      głoszonymi przez polityków tej partii, lecz jestem pewien, że
      odnośnie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego- Polska straciła Wielkiego
      Patriotę , człowieka , który faktycznie kochał swój kraj, z którym
      można było sie nie zgadzać, lecz wobec którego nie można
      powiedzieć ,że działał z pustych pobudek a jedynie z takich w
      których głeboko wierzył . Żegnajcie Wszyscy Rodacy- uczestnicy tego
      tragicznego lotu, niech pamięć o Was niezależnie skąd byliście
      przetrwa w kolejnych pokoleniach...
      • fastaxe77 Re: [ i ] 13.04.10, 10:36
        Oto wyjątek z twórczości wybitnego prawnika, elity intelektualnej i kwiata
        narodu...:



        (...) Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:

        1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?

        2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim
        odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?

        3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie
        premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania
        wykonywania rozkazów?


        4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez
        szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec
        prezydenta RP?

        5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych
        przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?

        6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?

        7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego
        typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

        Z wyrazami szacunku

        Poseł Przemysław Gosiewski

        Kielce, dnia 23 września 2008 r.
        (...)




        Całość tutaj

        • mrzagi01 Re: [ i ] 13.04.10, 13:42
          Wszystko jasne. To Gosiewski streoryzował wystruganą z mydła, które notabene wykradł z prezydenckiej łazienki na pokładzie tupolewa, repliką Walthera PPK i zmusił pilota do lądowania. To jedyna słuszna wersja wydarzeń którą potwierdzą połączone komisje.

          Bym jeszcze raz prosil żeby nie łączyć sprawy Gruzji z obecną.
          Tam była zupelnie inna sytuacja.
          1. pilot odmówił ZMIANY HARMONOGRAMU LOTU w którym Tibilisi nie było punktem docelowym. Dla lajkoników na pokładzie taka odmowa mogła nie wydawać się oczywista i dla Gosia też nie.
          2. Ryzyko (uzasadniające odmowę) związane z przebywaniem prezydenckiego samolotu w strefie działań wojennych, dotyczyło wbrew pozorom nie tyle możliwości zestrzelenia przez rosjan, co postawioną w stan gotowości gruzińską OPL- i z tego też mieli prawo nie zdawać sobie sprawy lajkonikowie na pokładzie.
          3. Natomiast nie jestem w stanie uwierzyć, że ktokolwiek mógł mieć takie niedostatki wyobraźni żeby żądać wbrew woli pilota sadzania maszyny w warunkach poniżej minima, a nawet jeżeli by, to nie wierzę żeby pilot sterroryzować się dał.

          Reasumując- sadzał maszynę bo miał 100% pewności że potrafi to zrobić.
          • rapid130 Re: [ i ] 13.04.10, 14:35
            mrzagi01 napisał:

            > Reasumując- sadzał maszynę bo miał 100% pewności że potrafi to
            zrobić.

            "Prawdziwy" mężczyzna wie, że da radę.
            "Niepełnowartościowy" mężczyzna umie powiedzieć: "Nie umiem".

            Na cmentarzach leży więcej "prawdziwych" mężczyzn.

            Ja się zaliczam do "niepełnowartościowych". Nieraz już stałem swoim
            nielotem 4-kołowym, np. w namacanej prawie po omacku zatoczce
            autobusowej, w czasie wściekłej ulewy.
            • mrzagi01 Re: [ i ] 13.04.10, 17:11
              rapid130 napisał:

              > mrzagi01 napisał:
              >
              > > Reasumując- sadzał maszynę bo miał 100% pewności że potrafi to
              > zrobić.
              >
              > "Prawdziwy" mężczyzna wie, że da radę.
              > "Niepełnowartościowy" mężczyzna umie powiedzieć: "Nie umiem".
              >
              > Na cmentarzach leży więcej "prawdziwych" mężczyzn.
              >
              I dołączył nastepny... Rapid, ja tego nie neguję. Po prostu nie
              łykam kitu o napieraniu na pilota, bo w tych okolicznościach wydaje
              mi się niewiarygodny. A głosicielom takich opinii chodzi w istocie o
              pokazanie "patrzcie, to sie kurdupel doigrał..."
          • fastaxe77 Re: [ i ] 13.04.10, 15:12
            Ależ,
            Wielce Szanowny Panie M01,
            Po co zaraz łamać krzesła? Po co strugać PPK?

            Czyż nie wystarczy pamiętać o tych dwóch cytatach?

            " Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie
            premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania
            wykonywania rozkazów?"

            i
            "Oficer powinien być mniej lękliwy"


            Pytam kolejny już raz:
            Czy można sobie wyobrazić życie oficera chodzącego z piętnem tego, który stchórzył i uniemożliwił kwiatowi punktualne przybycie lub wręcz uniemożliwił udział?
            O doskonałej znajomości języka rosyjskiego, jako okoliczności wielce podejrzanej a nawet obciążającej nie wspomnę...
            • lexus400 Re: [ i ] 13.04.10, 15:16
              fastaxe77 napisał:

              > Pytam kolejny już raz:
              > Czy można sobie wyobrazić życie oficera chodzącego z piętnem tego, któr
              > y stchórzył i uniemożliwił kwiatowi punktualne przybycie lub wręcz uniemożliwił
              > udział?

              Nie, nie można żyć z takim piętnem.
      • gwidosz Re: [ i ] 28.04.10, 19:19
        > odnośnie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego- Polska straciła Wielkiego
        > Patriotę , człowieka , który faktycznie kochał swój kraj,

        To prawda, kochał Wolskę! Ale jeszcze bardziej kochał swojego brata i jego partię.
        • polokokt Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 14.04.10, 23:21
          ja szczerzę wątpię w opublikowanie tych rozmów. Wydaje mi się, że to będzie nie
          na rękę obu stronom. Prawdę poznają pewnie tylko nieliczni. A społeczeństwo
          dostanie jakieś ogólne informacje. Nie mówię, że nieprawdziwe, ale jak to Leszek
          M. w jednym z wywiadów powiedział, polityk nie kłamie, polityk nie mówi prawdy
          do końca. W tym wypadku myślę, że będzie podobnie, tylko teraz w roli polityka
          będziemy mieli wojsko.

          A na marginesie, ale pozostając w temacie, ciekawy wywiad. Według mnie powinni
          to nadać we wszystkich TV:

          www.onet.tv/wine-ponosza-konkretni-ludzie,6599651,1,klip.html#
          • rapid130 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 15.04.10, 01:27
            polokokt napisał:

            > A na marginesie, ale pozostając w temacie, ciekawy wywiad. Według
            > mnie powinni to nadać we wszystkich TV:
            >
            > www.onet.tv/wine-ponosza-konkretni-ludzie,6599651,1,klip.html#

            Mam drobną satysfakcję - choć to lekki uśmiech przez łzy - że w
            miarę trafnie oceniłem prawdopodobne powody 3,5 godziny po
            katastrofie. :X

            Ale nadal jestem zwolennikiem przygarnięcia floty rządowej przez
            LOT. Z wszystkimi tego "przykrościami" dla VIP-ów, włącznie z
            objęciem samolotów rządowych przepisami ICAO. Niestety,
            bezpieczeństwo musi być ponad komfortem "podwożenia pod same drzwi".

            Wojsko to jest państwo w państwie. Nie wierzę, że coś się radykalnie
            tam poprawi. To będzie tylko pudrowanie gangreny. :X
            • rapid130 Re: [OT] Rozwalił się Tu-154 z Kaczyńskim 28.04.10, 23:41
              Jeszcze nie znamy wyników śledztwa, a już zapadają symptomatyczne
              decyzje:
              wyborcza.pl/1,91446,7821788,MON__w_ciagu_najblizszych_dni_finalizacja_umowy_na.html

              W skrócie - za moment dojdzie do podpisania umowy, na mocy której przez
              najbliższe 2 lata VIP-y będą latać leasingowymi Embraerami-175 LOTu,
              przemalowanymi w barwy RP.

              Z cywilnymi załogami za sterami, bo te mają doświadczenie.
    • wujaszek_joe Prorok jaki czy co? 28.04.10, 22:34
      Zwróccie uwagę na datę postu..

      "Komentarze do artykułu
      Premier i prezydent uziemieni

      Jeszcze przez co najmniej kilka dni najważniejsze osoby w państwie nie będą mogły korzystać z rządowych samolotów Tu-154. Jedna z dwóch maszyn ma awarię, druga jest na przeglądzie technicznym. Prezydent, który dziś jest z wizytą na Węgrzech, musiał skorzystać z czarteru. Prawdopodobnie tym samym skończy się czwartkowa wyprawa premiera na Ukrainę. A co innymi wizytami?
      Przeczytaj artykuł »
      Dodaj swoją opinię
      Premier i prezydent uziemieni
      Autor: anders76 26.03.08, 01:13
      Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
      I to im moze wyjsc na zdrowie, bo oprocz tego dobrego stanu technicznego
      samolotow to jeszcze mamy doskonale wyszkolonych pilotow ktorzy dobrze lataja
      nawet we mgle, byle jakis idiota nie posadzil lasu w nieodpowiednim miejscu.
      Premier to zrozumial, jak sie jeszcze nauczy dyskretnie kupowac bilety to bedzie
      zdrowy i na czas na miejscu. Na koncowce moze sobie limuzyne zamowic.
      154-ki to jedna na Wegry, fajne muzeum tam maja, a druga moze za kawiarenke
      robic gdzies przy drodze. Letni domek tez by byl niezly w jakiejs gluszy,
      chetnie kupie w odpowiedniej cenie."

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka