Atakują mnie pszczoły.

30.06.10, 14:12
Możliwe też, że są to osy, zawsze byłem słaby w ich odróżnianiu.

Zaczęło się od tego, że parę godzin temu wpadła do mnie jedna. Odsunąłem firankę, otworzyłem szerzej okno i wyleciała. Poprawiłem firankę, zabrałem się za lekturę.
Po pewnym czasie zauważyłem dwie, które jakoś dziwnie blisko mnie latały jedna wyleciała wskutek lekkiej sugestii teczką na dokumenty, druga została i niestety poległa.
Po tym fakcie postanowiłem się od nich odciąć i zamknąłem okno. Wyszedłem po coś do picia do kuchni, kiedy wróciłem po pokoju latały trzy.
Nie wiem, być może to były pszczoły-ninja, które ukryły się widząc co robię z resztą przy poprzednim ataku. Te nijak nie dały się wygonić z pokoju mimo zmasowanych sugestii (teczka na dokumenty plus wiatrak). Poległy.

Wyjrzałem przez okno z pokoju obok i przy moim oknie lata kilku zwiadowców. Wyraźnie kombinują jak sforsować okno.
Teczka leży pod ręką, wiatrak wycelowałem w okno aby odpierać zmasowany atak. Dam znać jak zmieni się sytuacja na froncie walki. Jeśli nie napiszę do wieczora - zapalcie świeczki i wpisujcie miasta w komentarzach ;)
    • edek40 U mnie som szerszenie 30.06.10, 15:28
      Zreszta dzieki szerszeniom latwo odroznic ose od pszczoly. Osa bowiem to taki
      mniejszy szerszen. A pszczola to taki mniejszy szerszen, ale zupelnie nie
      podobny do osy.

      Tak wiec, na zasadzie sublokatorskiej, zamieszkaly u mnie szerszenie (to takie
      wieksze osy). Lataja basem i wlatuja w dziure pomiedzy sciana a dachem.
      Obserwuje je od trzech tygodni. Musze przyznac, ze zachowuja sie bardzo
      przyzwoicie. NIgdy nieproszone do domu nie wlecialy. A ze nikt ich nie prosil,
      to i nie wlatuja nigdy. Co wiecej, w nocy zachowuja sie cicho, a jak pochlaja to
      jeszcze nigdy nie zastalem flaszek czy pawia na podlodze tarasu. A wkurzylbym
      sie strasznie, bo wlasnie wymieniam drewniana podloge na nieco mniej podla niz
      dotychczasowa, lekko oszlifowana tarcica. I jak tu gady wytruc? Boje sie o
      mojego juniora, ktory, jak to junior, wszystko wsadza do buzi. Szerszen moze nie
      docenic zainteresowania i uzrec malego. Fakt, nigdy jeszcze nie widzialem tych
      duzych os nizej niz 4 m nad podloga. Moze niech wiec sobie zyja?
      • typson Re: U mnie som szerszenie 30.06.10, 22:56
        dwa pytania:
        - czy jesteś pewien, ze nikt z rodziny (nie licząc teściowej rzecz jasna) nie
        jest uczulony?
        - czy wiesz co robić w przypadku użądlenia w język?

        Niewiedza w wym. zakresie może być fatalna w skutkach
        • edek40 Re: U mnie som szerszenie 01.07.10, 08:59
          > - czy jesteś pewien, ze nikt z rodziny (nie licząc teściowej rzecz jasna) nie
          > jest uczulony?

          Tylko junior nie byl jeszcze "testowany"

          > - czy wiesz co robić w przypadku użądlenia w język?

          Teoretycznie wiem. Praktycznie, jak wiekszosc amatorow, nie wiem ;)

          Wytruje te gady.
        • crannmer Re: U mnie som szerszenie 01.07.10, 09:45
          typson napisał:
          > - czy wiesz co robić w przypadku użądlenia w język?
          Tracheotomie?
          • typson Re: U mnie som szerszenie 01.07.10, 10:07
            Sam nie wiem. Wiem że język puchnie jak cholera często uniemożliwiając
            oddychanie. Pewnie o ile się nie ma zastrzyku to jakaś dwawka uderzeniowa wapna,
            coś do ust co przytrzyma język, ja bym chwycił łyżkę do zupy. Tracheotomia to
            pewnie ostatecznosc ale skuteczna
    • emes-nju Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 15:36
      W sklepach budowlanych mozna kupic firanke zapakowana w jedno pudelko z samoprzylepnym rzepem. Rzep wkleja sie we framuge, a do rzepa czepia sie firanke. I moskitiera jak sie patrzy (bo jak sie nie patrzy, to jej nie widac).
    • sven_b Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 16:17
      Mam doświadczenie, byłem ugodzony. Załączony opis nie sugeruje realnych powodów
      do paniki. Mimo, że w fazie rozwoju sytuacji wróg potroił liczebność to poległ.
      Przede wszystkim należy wygooglać kto uderzył i rozsądnie ocenić po co. Może coś
      pod oknem zakwitło (pszczoły), a może pies nie dojadł mięsa (osy). Jeżeli osy,
      należy zbadać gdzie stacjonują i ustalić dogodność lokalizacji bazy dla naszego
      ew. kontruderzenia. Należy przygwizdać tam Rajdem czarnym (Rajd czarny - los
      marny). Jeżeli pszczoły to osobiście nie przerywałbym sobie lektury. Melduj na
      bierząco i za wszelką cenę utrzymuj pozycję.
      • t-tk Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 16:26
        Szczerze mówiąc to liczyłem na dobrą radę od Ciebie jako forumowego specjalisty w tej dziedzinie.
        Na razie szyby skutecznie odpierają atak. Pies dojadł mięso, pod oknem nic nie rośnie, a osy (na ten gatunek wskazują moje oględziny zwłok) kręcą się co jakiś czas przy oknie.
        Podejrzewam, że przekupiły rynnę i szykują sobie tam pod nią przyczółek do ataku na mój pokój.
        • tiges_wiz Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 16:31
          Osy sa wyraznie w paski, pszczoly sa raczej brazowe, choc jak sie przuyjrzec to
          paski widac.

          osy maja talie osy, pszczoly sa takie bardzoej grubiutkie

          sekretyzwierzat.waw.pl/?dlaczego-pszczola-ginie-po-uzadleniu-,13
          tu cos wiecej o pszczolach

          www.osy.com.pl/
          a tu o osach
          • typson Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 22:59
            a szerszenie są 2-3 razy większe od os i mają jeszcze czerwony pasek tam gdzie
            osie kończy się talia :)
            • t-tk Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 23:04
              teraz dopiero doczytałem, ze napisałem stwierdzenie zabicia os myśląc o pszczołach ;)
        • sven_b Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 16:40
          Monitoruj czy w okol. rynny i podbitki nie nasila się aktywność. Możliwe że
          szukają miejsca na gniazdo, ale może być też, że mieszkasz na trasie ich
          przelotu i czują, że coś tam dobrego podjadasz:)
        • wolfgang87 Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 16:46
          A to ciekawe. Bo osy są raczej niegryzące :)
          Sprawdz czy ci w domu gniazda nie założyły :)

          Zawsze mój rodziciel frapował rodzicielkę olewając osy tekstem "eee, swoja osa, nic nie zrobi". Ale zaklęcie działa - same z siebie w ogóle nie gryzą i nie tną.
          • wolfgang87 Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 16:48
            Nikt nikogo nie ugryzł jeszcze....
            Czas mi chyba na urlop.
            • bassooner Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 17:01
              osy pszczoły i szerszenie są spoko dopóki nie założą gniazda. wtedy mogą robić
              się nerwowe i możesz im po prostu przeszkadzać. trzeba przepędzać je jak tylko
              można, szczególnie przez wzgląd na dzieci.
    • dr.verte Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 17:50


      jak można nie rozróżniać pszczoły od osy?
      • sven_b Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 21:53
        Przyznał się, zapytał. Musimy to szanować;)
      • typson Re: Atakują mnie pszczoły. 30.06.10, 23:01
        Nie bierz tego do siebie ale jako że w dzieciństwie kilka lat urzędowałem "na
        pasiece" takie pytania trochę mnie bawią ;)
    • sven_b Pikczer poglądowy 30.06.10, 21:55
      https://www.mp.pl/img/articles/artykuly/medycyna_ratunkowa/__ratunkowa1.jpg

      A - pszczoła. B - trzmiel. C - osa. D - bzyg.
      • t-tk Re: Pikczer poglądowy 30.06.10, 22:16
        Toż przecież w tytule wątku stoi pszczoła, co się czepiacie ;))

        Jak się zrobiło chłodniej odleciały. Bazy albo nie ma albo dobrze zakamuflowały, zobaczymy jutro co się będzie działo ;)
        • wolfgang87 Re: Pikczer poglądowy 30.06.10, 22:26
          Bzyg??? Bzyk bzyk, bara bara...To moze ja w zyciu raczej bzygi widzialem a nie osy, bo mialy takie ladne paskowane odewłoki.
        • pizza987 Re: Pikczer poglądowy 01.07.10, 08:14
          Poczytaj Svena, uzbroj się w armor i przygotuj logistycznie. Używając czarnego Raida staraj się nie pryskać po szybach (ciężko to tłuste świństwo zmyć) i ustal drogę ucieczki łącznie z odpowiednimi kluczami w zamkach (jak kiedyś wspomniał Edek zamknięcie drzwi na klucz w trakcie ucieczki przed insektami ma kluczowe znaczenie). Samochód może być dobrym narzędziem ucieczki (vide "Rój") pod warunkiem wyposażenia go w dobre pióra wycieraczek. Niedopuszczenie intruza do środka też wskazane ale nie niezbędne ;) Najlepiej sprawuje się Ford Mustang (do sprawdznia w przywoływanym filmie)-inne pojazdy nie zapewniają insektoodporności.

          Co do moskitier na rzepa: przerabiają, u mnie mają -5 autoku*asów do skuteczności, -10 autok*tasów do wyglądu. Najpierw naklniesz się podczas montażu (nie znam nikogo komu udałoby się równo przyciąć i przykleić), później podczas użytkowania (ciągłe poprawki a insekty i tak znajdą szparę). Przy demontażu taśmy ryzykujesz wyrwanie ramy okna (moja żona-słaba niewiasta zresztą odklejając ją z drewnianego okna nowoczesnej konstrukcji odkleiła ją odsłaniając głębsze warstwy ramy zatem wolę nie myśleć o odrywaniu jej z profili PVC).
          • t-tk Re: Pikczer poglądowy 01.07.10, 08:58
            > Co do moskitier na rzepa: przerabiają, u mnie mają -5 autoku*asów do skutecznoś
            > ci, -10 autok*tasów do wyglądu. Najpierw naklniesz się podczas montażu (nie zna
            > m nikogo komu udałoby się równo przyciąć i przykleić), później podczas użytkowa
            > nia (ciągłe poprawki a insekty i tak znajdą szparę). Przy demontażu taśmy ryzyk
            > ujesz wyrwanie ramy okna (moja żona-słaba niewiasta zresztą odklejając ją z dre
            > wnianego okna nowoczesnej konstrukcji odkleiła ją odsłaniając głębsze warstwy r
            > amy zatem wolę nie myśleć o odrywaniu jej z profili PVC).

            Tja, moskitiery na rzepy. Wczoraj tato przyniósł coś takiego. W jednym oknie udało się to zamontować. W drugim w trakcie montażu straciłem cierpliwość i wywaliłem w cholerę.
          • edek40 Re: Pikczer poglądowy 01.07.10, 11:19
            > Poczytaj Svena, uzbroj się w armor i przygotuj logistycznie. Używając czarnego
            > Raida staraj się nie pryskać po szybach (ciężko to tłuste świństwo zmyć) i usta
            > l drogę ucieczki łącznie z odpowiednimi kluczami w zamkach (jak kiedyś wspomnia
            > ł Edek zamknięcie drzwi na klucz w trakcie ucieczki przed insektami ma kluczowe
            > znaczenie)

            Ma. Kluczowe. Dzieki temu zlikwidowalem duze gniazdo os w gniewniku bez strat
            wlasnych. Raid sika daleko, wiec mozna aplikowac ze sporej odleglosci. Jednak na
            etykiecie nie napisali, ze osy nie lubia sie lepic, a raid jest lepki. Jak wiec
            sie je wkurzy tym oblepianiem, chca sie odgryzc. Stac koniecznosc zamkniecia
            drzwi na klucz, bo wkurzona baba to...
    • cracovian Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 00:06
      Poczekaj z 20 lat i wtedy zobaczysz jaka zaraza do Polski
      przyleci... W miedzyczasie proponuje wizyte u nas na Poludniu zeby
      sie tym stworzeniom przedstawic. Pszczoly, osy, szerszenie i inne to
      bedzie sama przyjemnosc :-)
      • wolfgang87 Re: Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 00:10
        Nie piłem za wiele, więc jaka zaraza proroku ? :)
        Suwalskie komary i muchy z puszczy Rominckiej od których parę tygodni temu biegiem uciekałem - bezskutecznie?
        Nie wiem co może być gorsze;) A na południu bywałem przez parę lat i nie kojarzę żadnej szczególnej latającej gadziny. Chyba tylko jakieś malaryjne motylki...
        • cracovian Re: Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 04:17
          No, jak sie ociepli za paredziesiat lat to zaczniesz widywac
          skorpiony i czarne wdowy w kuchni, latajace bydlaste karaluchy,
          modliszki beda chodzily po oknie (te akurat chyba nie grozne choc
          groznie wygladaja) i inne latajace czarne owady beda sie osiedlac w
          garazu i atakowac broniac gniazda.

          Ale najbardziej to mnie przeraza malutki recluse spider, ktory jak
          Ciebie ugryzie to tak rana bedzie wygladac:

          http://leisureguy.files.wordpress.com/2008/12/brownreclusebitelrg.jpg

          A ogolnie to tylko o owadach mowimy, bo jak chcecie innego syfu to
          tez przypelznie...
          • bassooner Re: Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 10:14
            o w kurwe!!! a ja dopiero co po śniadaniu. dzięki! wielkie dzięki! idę puścić
            pawia...

            ...no już jestem na powrót na czczo... ;-(((

            to nie jest jakiś fotomontaż?!! to prawdziwa rana?!!
            • tiges_wiz Re: Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 10:43
              z tego co poczytalem na wikipedii to ich jad powoduje takie trudno gojace sie
              rany z martwica.
              • dr.verte Re: Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 11:24
                też poczytałem o nich ,a jeszcze lepsze rany robi Bothrops Insularis
                vel Żararaka Wyspowa(pierwsze słyszę taką nazwę) , wąż taki nieduży
                • sven_b Re: Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 16:12
                  Nieźle się chłopaki nakręciliście. Od pszczoły po żararakę. A wiecie co jest jak
                  urżnie smok z Komodo;)
                  • bassooner Re: Ludzie! Ale macie problemy... 01.07.10, 16:54
                    wiemy wiemy... łape ci odgryzie, choć one mają inną technikę polowania: ukąszą,
                    dostajesz zakażenia, słabniesz, a wtedy cię dopadają... :-(((
                    • pizza987 Re: Ludzie! Ale macie problemy... 02.07.10, 07:48
                      bassooner napisał:

                      > wiemy wiemy... łape ci odgryzie, choć one mają inną technikę polowania: ukąszą,
                      > dostajesz zakażenia, słabniesz, a wtedy cię dopadają... :-(((

                      Tylko po drodze do spiżarni stawiają drogowskazy żeby ofiara od razu we właściwym miejscu zaległa :P
    • strongwaz Re: Atakują mnie pszczoły. 02.07.10, 13:50
      Dzieki t-tk. Podsunoles mi pewien pomysl. Drobina miodu na tarcze i
      slavia po tuningu... bedzie dobra zabawa :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja