Busem po NIemczech - może cranmer coś wie?

03.07.10, 23:29
Otóż na parę tygodni (przynajmniej, mam nadzieję na więcej jakby mi się
spodobało) załapałem się do firmy z branży ekspresowych przesyłek. Bedę woził
transport w nagłych przypadkach po całej Europie (liznąłem już kiedyś tego i
podobało mi się: np. jest sobie fabryka w Holandii i popsuła się maszyna, cała
fabryka stoi, to dzwonią do takiej firmy i ona ze Szkocji wiezie jak
najszybciej się da część do owej maszyny). Bardzo fajnie, bo mi się już
znudziło jeżdżenie w kółko dookoła Glasgow - nie będzie wielkiej przesady jak
powiem, że bardzo trudno jest mi trafić w promieniu 50 mil od miasta na
miejsce, w którym jeszcze mnie nie było.

Traktuję to trochę jako taką namiastkę wakacji, trochę jako przygodę. Stawka
godzinowa ta sama co za lokalną harówkę w dystrubucji palet (więcej wsiadania
i wysiadania, składania i rozkładania windy, zapinania i odpinania firanek niż
właściwego jeżdżenia), nie siedzi żaden mały Hitler nad głową z moją kartą od
tachografu w paszczy a jednocześnie, z tego co mówi jeden koleś z którym
pracowałem kiedyś a on teraz robi tu, ta firma to nie jest taka "jedź aż
padniesz na nos, bylebyś padł po dostarczeniu towaru" tylko ma pewne normy i
nawet krzyczy na kierowców co przeginają pałę (bo widać wszysko na
trackerach), no i się trochę pozwiedza i (co dla mnie ważne) poćwiczy języki,
bo z tego co mówią będę regularnie bywał we Francji.

No i tak sobie robię takie małe badanie tematu i wyczytałem, ze jadąc
furgonetką przez Niemcy powinienem prowadzić sobie taki dziennik z
zapisywaniem czasu pracy kierowcy. I jestem ciekaw, jak to ma wyglądać i gdzie
o tym znaleźć informacje (po polsku albo po angielsku) bo nic mi się na razie
nie udało wygooglać.

Przede wszystkim mnie interesuje czy ja taki dziennik mam cały czas prowadzić
na wypadek, gdybym wjechał do Niemiec, czy po prostu jechałem 30 godzin non
stop, oczy mam na zapałki a tu nagle Venlo mijam, to zjeżdżam na pierwszy
parking, otwieram kajecik i piszę "o godzinie X rozpoczęto jazdę" i jadę
dalej? ;-)
    • crannmer Crannmer byl na lysej gorze 08.07.10, 19:41
      (na tej tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/Wasserkuppe )
      i nie mial internetu.

      A nawet gdyby mial, to nie bylby na razie kompetentny w tewmacie.
      Jesli sprawa jest jeszcze aktualna, to moge poszukac.
      • tomek854 Re: Crannmer byl na lysej gorze 08.07.10, 21:32
        Jakby to nie było problemem, to ja bym bardzo prosił. Bo google po angielsku i
        po polsku niewiele mi powiedziały...

        U mnie w firmie mówią, że oni dają taki list który mówi, że się ze Szkocji dawno
        temu wyjechało i wtedy Polizei się nie czepia, ale jakoś mnie to nie przekonuje :-)
        • tomek854 Re: Crannmer byl na lysej gorze 11.07.10, 20:17
          www.sidiblume.de/info-rom/verkehr/fpersv_f.htm
          Tu mi podali coś takiego, ale trochę bzdury google wypluwają (co mnie wcale nie
          dziwi :P ale zawsze warto spróbować)

          Z grubsza to chyba zasady takie jak dla ciężarówek są, jeżeli pojazd ma powyżej
          2.8 tony?
    • crannmer Re: Busem po NIemczech - może cranmer coś wie? 11.07.10, 21:21
      tomek854 napisał:

      > jadąc
      > furgonetką przez Niemcy powinienem prowadzić sobie taki dziennik z
      > zapisywaniem czasu pracy kierowcy. I jestem ciekaw, jak to ma wyglądać

      Np. tak:
      www.huss-shop.de/item/16117000000.html?s=b8lbr9jus7zrubkizc4xa6b4s9d5fzurp4bxel&v=image&p=2
      > Przede wszystkim mnie interesuje czy ja taki dziennik mam cały czas prowadzić
      > na wypadek, gdybym wjechał do Niemiec,

      Wg. rozporzadzenia o czasie pracy kierowcow
      www.buzer.de/gesetz/2665/a38276.htm
      musisz miec przy sobie zapiski z biezacego dnia i ostatnich 28 dni. Jesli przed
      tem jezdziles pojazdem z DMC > 3,5 t, to te czasy masz oczywiscie na karcie
      kierowcy, ktora musisz wtedy miec ze soba.

      Zapiski odreczne dotycza pojazdow z 2,8 < DMC < 3,5 t _nie_posiadajacych_
      tachografu. Jesli masz auto powyzej 3,5 t, albo masz mniejsze, ktore juz ma
      tachograf, musisz go uzywac. Wg identycznych zasad, jakie juz stosujesz podczas
      jazdy ciezarowkami.

      Rowniez ograniczenia czasu jazdy tych ponizej 3,5 t sa identyczne.
      • tomek854 Uwaga, będę kombinował :) 11.07.10, 22:00
        Dzięki wielkie, ale to znowu trochę daje mi do myślenia. Generalnie jak to jest,
        że jedne kraje wymuszają różne rzeczy na kierowcach z innych krajów. No bo:

        > Wg. rozporzadzenia o czasie pracy kierowcow
        > www.buzer.de/gesetz/2665/a38276.htm
        > musisz miec przy sobie zapiski z biezacego dnia i ostatnich 28 dni. Jesli przed
        > tem jezdziles pojazdem z DMC > 3,5 t, to te czasy masz oczywiscie na karcie
        > kierowcy, ktora musisz wtedy miec ze soba.

        oraz

        Wg identycznych zasad, jakie juz stosujesz podczas
        > jazdy ciezarowkami.

        Załóżmy że się bardzo przejąłem, że być może pojadę kiedyś do Niemiec. I sobie
        robię zapiski, choć nie muszę. I zabieram ze sobą te z ostatnich 28 dni, według
        których jeździłem według British Domestic Rules, które się stosują do pojazdów
        które nie wpadają w unijne regulacje. Czyli 10 godzin jazdy, 11 godzin "duty" (o
        dziwo w mojej firmie się do tego stosują, co jest raczej ewenementem w tej
        branży :P). O przerwach ani słowa, z tym że z kolei Working Transport Directive
        mówi mi o przerwie najpóźniej po max 6 godzinach pracy (każdej) gdzie całkowity
        czas przerwy ma wynieść 30' jeśli praca trwała między 6 a 9 godzin i 45 minut
        jeśli praca trwała ponad 9 godzin...

        Potem jadę do Niemiec i oni znajdują na przykład, że jeździłem przez dwa
        tygodnie po 6 dni z kolei po 10 godzin dziennie i robiłem przerwę 15 minut po 6
        godzinach, 15 minut po 8 i 15 minut po 9 (załóżmy) - to jest legalne według
        domestic rules w UK, ale oczywiscie niezgodne z regulacjami unijnymi dla
        ciężarówek do których według Niemców mam się stosować. I co, wlepiają mi mandat,
        za to, że pracuję w UK zgodnie z prawem?

        Albo kolejne zagadnienie: mamy w firmie Iveco, które ma tachograf, bo czasem
        ciąga przyczepę a wtedy podpada pod ponad 3,5t zestaw. Oczywiście przez
        większość czasu nie ciągnie przyczepy, więc nikt tachografu nie używa. Czyli jak
        wjadę do Niemiec, to mam go zacząć używać? Zatrzymują mnie do kontroli,
        podpinają się pod jednostkę i im wychodzi, że przez pół europy przejechałem jako
        "out of scope", gdzie dla nich pow. 2.8 to już się zalicza i znowu mandat? A co
        z kierowcami u mnie w firmie, którzy nie mają karty do tachografu w ogóle, bo
        nie mają prawka innego niż B? Ja nawet nie wiem, czy oni w UK mogą o taką kartę
        wystąpić jeżeli nie mają co najmniej C1, D1 albo B+E...

        To trochę tak, jak taka głośna sprawa jakiś czas temu o kierowcy brytyjskim,
        który dostał wielką karę w Hiszpanii, bo mu odczytali z karty że jechał 110 na
        godzinę 7,5 tonówką, a problem był w tym, ze to było w UK, gdzie jest to
        dozwolone...

        Ja już chyba zaczynam się przekonywać do tego listu co dają u mnie w firmie. Z
        tego, co mówią inni kierowcy w liście jest napisane, że firma potwierdza że
        kierowca jeździł zgodnie z prawem i że w UK nie trzeba prowadzić dokumentacji
        oraz że z Glasgow wyjechał w takiej chwili, aby móc bezpiecznie i zgodnie z
        prawem dojechać do celu. Podobno niemieccy policjanci się tym zadowalają i ich
        puszczają...
Pełna wersja