Dodaj do ulubionych

Próg zwalniający.

14.07.10, 10:39
Zasadniczo jaki próg jest każdy widzi. Ja narzekam na te krótkie, przed którymi trzeba zwolnić praktycznie do jedynki, bo inaczej zęby można stracić.
Po tym, co zobaczyłem na tym filmiku będę podchodził do tych krótkich z większym zrozumieniem. www.youtube.com/watch?v=QmphGJraUV8
Obserwuj wątek
      • emes-nju Re: Próg zwalniający. 14.07.10, 11:44
        Niejaki Frankowski z polskiej edycji Top Gear wyglosil kiedys w radio felieton o
        tym, ze to tajne stowarzyszenie milosnikow Zukow i Nys progi stawia. Spotykaja
        sie bladym switem na zapomnianych parkingach z trylinek i mysla "gdzie by tu
        jeszcze" ;-)

        Co ciekawe zgodnie z polska norma prog zwalaniajacy moze miec nawet 10 cm
        wysokosci! I oczywiscie nie moze byc w przekroju w ksztalcie trojkata (bo za
        lagodnie sie go przejezdza), a w ksztalcie trapezu, zeby przy przejezdzie skoki
        nadwozia byly dwa (pierwszy za kare, ze sie za szybko - 2 km/h - na niego
        wjechalo, a drugi, zeby lekcje zapamietac :-P ). I dziwne nie jest - my uzywamy
        niesluszniej nazwy "progi zwalniajace". A jak ostatnio sluchalem jakiegos
        warszawskiego urzednika od drog, to uzywal on bardzo adekwatnej nazwy "progi
        PODRZUTOWE"... To nie ma nas zwalniac (i de facto zatrzymuje), a podrzucac :-/
    • sven_b Re: Próg zwalniający. 14.07.10, 11:27
      W naszej okol. wszystkie progi wymieniono po tym, jak firma spedycyjna pozwała
      gminę. Przy progu było 20/h i biegli b.łatwo dowiedli, że kształt nie jest
      adekwatny do ograniczenia.
    • tomek854 Re: Próg zwalniający. 14.07.10, 21:51
      To ja tak a'propos:
      tinyurl.com/3xdswou
      To jest miejsce którym często przejeżdżam do domu.

      Jak widać jest próg zwalniający (czy raczej wypustka zwalniająca) a obok
      obniżony krawężnik.

      Zaobserwowałem tam trzy szkoły pokonywania tej przeszkody:
      - symetrycznie po progu (oba koła muszą wjechać i zjechać, dodatkowo opony
      skrobią tylko kantem bo jadą po bocznych stokach)
      - niesymetrycznie (jednym kołem) po progu (prawe/lewe koła muszą wjechać i
      zjechać na całą wysokość progu, za to pozostałe jadą po równym)
      - objechanie progu korzystając z obniżonego krawężnika (bardzo łagodny wjazd, za
      to potem zeskok z krawężnika)

      I tak się zastanawiam: która metoda jest najmniej szkodliwa dla auta?
      • mrzagi01 Re: Próg zwalniający. 14.07.10, 23:58
        No nie wiem. Ja zasadniczo progi biorę asymetrycznie, bo wtedy nawet specjalnie zwalniać nie trzeba.
        A co do tego "kwiatka" z Łodzi (bo to w Łodzi, co nie?)To myślę sobie tak. Jeden mój znajomy- właściciel dużej stolarni, opowiadał mi w formie anegdoty, że swego czasu jedna taka szkoła specjalna wpadła na pomysł przyuczania podopiecznych do zawodu stolarza, w czego konsekwencji zwrócono się do niego z prośbą o przyjęcie praktykantów. Odmówil grzecznie, usiłując wytłumaczyć, że nie uważa za dobry pomysl zostawianie osób umysłowo ułomnych sam na sam z wirującymi zębatymi tarczami tnącymi.
        NO I JA SOBIE MYŚLĘ, że musi być gdzieś w Polsce placówka szkolnictwa specjalnego, która przysposabia inżynierów ruchu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka