tomek854
17.03.04, 16:24
Scenka z Wroclawia, z ulicy podwale, fragment kolo DH, gdzie jest dla zwyklego ruchu
tylko jeden kierunek a tramwaje jezdza w obie.
Jezeli patrzec na to od strony tramwajow jadacych do KDM-u, to mija sie skrzyzowanie,
jest zakaz wjazdu ale po prawej od toru tramwajowego jest taka jakby zatoczka - bo potem
chodnik dochodzi az do toru i robi sie peronem przystanku.
W tej zatoczce parkuja samochody - nierzadko pod prad, ale to pryszcz.
otoz jeden debil ( jedna debilka) niebieska mazda tak z otwieranymi swiatlami dziisaj
probowal(a) sie tam zmiescic przy parkowaniu tylem. Ale sie nie zmiescil(a). Wiec
zostawil(a) auto na ukos i posszedl(poszla). Autko przodem wystawalo do polowy
torowiska :)
Zablokowany ruch tramwajow - co prawda juz po chwili jak slyszalem z radiostacji w
tramwaju ktorym ja jchalem ( w przeciwnym kierunku, wiec sie zmiescilismy) ruch poszedl
objazdem, ale juz 4 tramwaje na Podwalu utknely. i teraz ciekawe jakie to beda koszty -
przyjadz nadzoru ruchu, lawetowanie, mandat, koszty wypuszczenia na miasto 4 qwozow
zastepczych itp...
Az zaluje ze mialem Cwiczenia, bo chetnie bym, wysiadl i zobaczyl czy pasazerownie
kierowce ( kierowczynie) zlinczuja jak wroci, czy tylko pibija. A moze sie chowal(a) gdzies
w bramie bo wolala zaplacic za odholowanie samochodu niz ujwnic sie przed ok. setka
pasazerow tramwajow nie mogacych przez ten samochod dojechac do pracy?
Swoja droga taki tramwajarz powinien moc przyladowac w takiego grata. Przeciez taki
Konstal to nawet by nie poczul a innych bombardzierow jak w Krowkowie czy Siemensow
jak w P-niu nei mamy... Zawsze to by byly mniejsze koszta niz ta cala operacja z
organizacja objazdow, holowania itd. A debil stojacy na torach - sam sobie winien....
oczywiscie paraliz,