mrzagi01
18.03.04, 08:28
Mozna powiedziec, ze od czasu zaprzestania produkcji kaszlaka wszystkie
obecne na rynku samochody jakiejkolwiek klasy spelniaja jakies kryteria
graniczne, standardy funkcjonalnosci wyposazenia estetyki itp. reasumjac-
wszystkim da sie jezdzic . kwestia czym konkretnie- to sprawa
potrzeb/zasobnosci portfela. w niektorych autach pojawiaja sie jednak
rozwiazania "ni z gruszki-ni z pietruszki" ktore sa niewygodne, niepraktyczne
czy powoduja upierdliwy psychiczny dyskomfort. proponuje stworzyc liste
nominowanych.
na poczatek moje typy:
1. Renault Megane (nowe)- za minimalistyczne podejscie do funkcji tylnej
wycieraczki, ktora w tym modelu oczyzcza powierzchnie mniej wiecej dwoch
kartek pocztowych.
2. ford KA- designerzy odpowiedzialni za ksztalt tylnej kanapy powiedzieli
wyraznie- BACHORY WON!- wzglednie poprawny montaz fotelika jest zajeciem
ocierajacym sie o granice nieprawdopodobienstwa i wymagajacym od montujacego
talentu improwizatorskiego eskimosa (ktorzy podobno maja wsrod ludzi
najwiekszy talent do improwizacji technicznej- mc'gywer to cienias)
3. Skoda Fabia- Projektanci deski rozdzielczej wzieli lapowke od producentow
lekow antydepresyjnych.