Dodaj do ulubionych

Sie wzion i wygotowal...

26.07.10, 16:53
Wczoraj, po jednodniowym postoju, Alfa ledwie odpalila. Przejechalem ze 30 km, zostawilem auto na jakies 3 godziny i znowu ledwo, ledwo. Dzis rano calkiem nie wiem jak to sie stalo, ze silnik odpalil, bo rozrusznik prawie nie chcial krecic. Spadki napiecia byly takie, ze az resetowal mi sie licznik dzienny i wlaczal alarm.

Podejrzenie padlo na rozrusznik, no bo co innego moglo pasc tak nagle i bez uprzedzenia. Postanowilem jednak dac szanse rozrusznikowi (byc moze dlatego, ze wydlubanie go, to kilka godzin pracy) i sprawdzlem akumulator. Ma on magiczne oczko. Jak jest zielone, to ok, jak czarne, trzeba sie podladowac, a jak srebrne... No wiec bylo srebrne czyli nie bylo elektorlitu.

Dopierow w tym momencie skojarzylem, ze ostatnimi dniami kilku moich znajomych mialo identyczne objawy - wszystko git, az nagle kaput. Tylko, ze nikt nie sprawdzal poziomu elektrolitu, bo przeciez akumulatory sa "bezobslugowe"! Ale jednak odparowuja. A jak przy 35 st. z cieniu wiekszosc jazdy robi sie w korku, to SZYBKO odparowuja, bo pod maska musi byc niezle pieklo.

Dolalem wody i juz ;-)
Obserwuj wątek
      • emes-nju Re: Sie wzion i wygotowal... 27.07.10, 08:58
        rapid130 napisał:

        > Niedobroto, miałeś pójść do sklepu i kupić nowy! ;)

        W koncu kupilem :-(

        Po dolaniu wody silnik zakrecil sie dosc razno i myslalem, ze po przejechaniu
        kilkunastu km i zostawieniu auta na polgodzinne zakupy, odpale bez problemu. A
        tu wielka dupa! Nawet pol obrotu z siebie bateryjka nie wykrzesala...

        15 min. przed zamknieciem Norauto kupilem nowa i do nastepnej fali upalow mam
        spokoj ;-)
    • marekatlanta71 Re: Sie wzion i wygotowal... 26.07.10, 21:12
      Masz szczęście że w Twoim modelu jest jak dolać. Na FL akumulatory się średnio
      zmienia co 2 lata, podejrzewam że właśnie z tego samego powodu. Nawet próbowałem
      znaleźć sposób na dolanie elektrolitu, ale się po prostu nie da :(
      • emes-nju Re: Sie wzion i wygotowal... 27.07.10, 09:02
        marekatlanta71 napisał:

        > Masz szczęście że w Twoim modelu jest jak dolać.

        Moj tez na pierwszy rzut oka tak wygladal. Zadnych zakretek, zadnych uchwytow do podwazenia. Ale Polak potrafi - jakas klapka do napelniania musi byc. Jak nie schodzi po dobroci, trzeba wziac wieksze narzedzie ;-) Duzy srubokret dal rade.

        Ale bateryjka i tak, po ostatnim zachecajacym zrywie, umarla...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka