Dodaj do ulubionych

2 ciekawe artykuły pozamotoryzacyjne ( czyli OT)

15.08.10, 12:01
Myślę że warto poswięcic kilka minut na przeczytanie...

wyborcza.pl/1,97737,8172183,Z_pamiecia_katastrofa.html
wyborcza.pl/1,98077,8224317,Sekrety_koscielnej_monarchii.html
Obserwuj wątek
      • emes-nju Re: 2 ciekawe artykuły pozamotoryzacyjne ( czyli 15.08.10, 17:08
        Tak naprawde, to ten narastajacy MEGASYF w Polsce jest jednym z glownych elementow, ktore sklaniaja mnie do mysli o wyjezdzie z kraju...

        Nie polityka, nie katooszolomy, nie "niedojrzale" spoleczenstwo, a wlasnie ten MEGASYF... :-(

        Taki przyklad z "mojego podworka". Co jakis czas czarteruje jacht w Chorwacji i dwa tygodnie snuje sie BIALYM plywadlem po blekitnej wodzie. No wlasnie - bialym... Informacja o czarterodawcy umieszczona jest na niewielkiej naklejce na rufie, czyli jest doskonale widoczna w porcie i chwatit. A zreszta i tak, skoro jachty sa identyczne, wyboru oferty dokonuje dzieki stronom internetowym. Chcialbym czasem pojechac na Mazury, bo blizej (mozna wyskoczyc na dluzszy weekend) i swojsko. Klopot w tym, ze wiekszosc jachtow czarterowanych na Mazurach, to plywajce billboardy watpliwej urody. Od biedy moge sie zgodzic, ze jak mi dobrze zaplaca, zebym na tym plywal :-P to dam sie namowic. Ale, kurwa, bede musial ogladac identyczne billboardy, na ktorych plywaja ludzie, ktorzy jeszcze zaplacili za przyjemnosc reklamowania czarterodawcy obrzydliwymi bohomazami... Pomijam to, ze w Chorwacji port jest schronieniem i miejscem relaksu, a w Polsce dyskoteka slyszalna w promieniu wielu kilometrow od portu...

        Godzinami moglbym o tym gadac...
        • tomek854 Re: 2 ciekawe artykuły pozamotoryzacyjne ( czyli 15.08.10, 17:25
          No właśnie.

          Póki mieszkałem w Polsce to te wszystkie reklamy nasrane gdzie popadnie jakoś mi
          umykały. Człowiek jest przyzwyczajony, wydaje mu się to normalne, to nie zauważa.

          Teraz mieszkam w Szkocji, która do najpiękniejszych nie należy pod względem
          naciapania billboardami, ale i tak jest lepiej. I już zaczyna mnie to męczyć jak
          przyjadę.

          "Skażenie normalnością" - tak to kiedyś nazwałem.
      • mrzagi01 wg. mnie... 15.08.10, 18:04
        ... to jest kawalek większej całości polskiego syndromu "nie-bede-
        kurwa płacił-sam-se-zrobie".
        W takich, dajmy na to Niemczech,jak gościu otwiera knajpe, to idzie
        do stosownej firmy, zamawia elegancki podświetlany kaseton, jakeś
        markizy, witrynki, duperelki, porządne liternictwo, fachowa robota. A
        u nas? "A-co-bede-kurwa-płacił!" Leci do Casto, kupuje kawal
        świecącego węża choinkowego i montuje zielono-czerwoną chujnie o
        treści GRIL BAR (z daleka widać!) Normalnie kurwica mnie bierze, jak
        widze przy drogach, te świecące wężykiem golonko-świeżonko grile u
        spoconego Zenka.
        Albo to- paździerz i kwadratowe literki z taśmy izolacyjnej
        "WULKANIZACJA 100M" Rzyg!Rzyg! Rzyg!
        • tomek854 Re: wg. mnie... 15.08.10, 21:18
          Ale też trochę wina leży po naszej stronie, bo z w taki sposób reklamowanych
          usług korzystamy.

          W Glasgow też jest jedna firma która reklamuje się tak:
          https://farm4.static.flickr.com/3166/2573088991_155ecb3645.jpg

          Reklamuje się tak od 2005 od kiedy przybyłem do Glasgow i wciąż jeździ tym samym
          przedpotopowym transitem. Bo to jest firma, którą się nikt poważny nie
          interesuje, chyba, że potrzebujemy kogoś, kto nam za 50 funtów w łapę i
          buckfasta przewiezie parę pudeł w niedzielę wieczór bez zadawania zbędnych pytań
          ;-)

          Ja na przykład trochę sie kieruję wyglądem miejsca wybierając swoje usługi.
          Nigdy nie korzystam z usług firm, które spamują, śmiecą i tak dalej.
          • wujaszek_joe Re: wg. mnie... 15.08.10, 21:51
            U nas pewna firma komunalna realizuje projekt unijny. W związku z czym należy
            postawić ileś tam tablic obwieszczających o realizacji tego projektu.
            Sprawa tablic, ich ilość, stan i czcionka jest nie mniej ważna niż sam projekt.
            Niestety nie wyjasniono jak one mają stać.
            Więc kilka z nich stoi sobie zwrócona swoją treścią równolegle do drogi, dzięki
            czemu mieszkańcy chałupy z przeciwka są należycie poinformowani o dobroczynnych
            skutkach unii, niestety kierowcy nie moga się z nią zapoznać chyba że się
            zatrzymają.
        • emes-nju Re: wg. mnie... 16.08.10, 11:15
          mrzagi01 napisał:

          > ... to jest kawalek większej całości polskiego syndromu "nie-bede-
          > kurwa płacił-sam-se-zrobie".

          To tez.

          A poza tym, jezeli juz ktos zglosi sie do firmy graficznej, to ZAWSZE wie lepiej niz nawet plastyk po ASP. "Powieksz to troche" (litery juz wypelniaja tlo bez odstepow i marginesow), "najlepiej bedzie jak damy zielone na fioletowym tle, z pomaranczowymi kwiatkami z rozowym oczkiem (reklama zakladu fryzjerskiego), "sciagnij zdjecie z internetu i zrob mi z tego billboard" (reklama kebabu, ktorego wlascicielowi nie chce sie nawet zrobic zdjecia swoich wyrobow i akceptuje "dmuchanie" internetowego zdjecia z 2 cm do 200 cm).

          Itp. itd. Na szczescie od kilku lat prawie nie zajmuje sie taka partanina, za to czasto ogladam efekty takiego "projektowania" przy okazji mojej pracy. MASAKRA!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka