andrzejmat
16.08.10, 09:18
Byłem na spacerku z psem, brzozolasek był po drodze, skojarzenie z
nowym pomysłem zespołu Downa, sorry Binladenamacierewicza - aby
'zespół' badał mozliwośc urwania kawałka skrzydła nieszczęsnego Tu po
walnięciu w to drzewo.
No to sobie tak odruchowo (skrzywienie zawodowe) policzyłem w
pamięci, że walnięcie skrzydłem w 'słup' WODY o porównywalnych
wymiarach powodowałby powstanie sił rzędu setek ton.
Nie wierzycie? To może policzycie to przy pomocy kartki i długopisu,
zakładając dla ułatwienia, że woda ma tysiąc razy wiekszą od
powietrza gęstosć a predkośc uderzenia była 80 m/sPzdr.
A