tomek854
02.10.10, 16:21
Chociaż chyba nie będzie tak łatwo.
A było to tak:
jechałem sobie dwupasową ulicą, za mną jechało obok siebie dwóch ścigantów z pierdzącymi tłumikami. Dojeżdżaliśmy do skrzyżowania na którym było zwężenie do jednego pasa tylko - tego, na którym ja byłem. Światła się zmieniały, więc zacząłem hamować, ale od czasu wypadku bardzo patrzę co się za mną dzieje (dla niewtajemniczonych - ja się zatrzymałem na światłach a idiota za mną nie).
Widzę, że ten z prawego pasa próbuje się wcisnąć na lewy między mnie a tego za mną i przyśpiesza. Ten za mną również przyśpiesza żeby mu na to nie pozwolić.
Przestraszyłem się, ze nie wyhamują za mną, więc też trochę przyśpieszyłem żeby zrobić miejsce i dopiero potem wznowiłem hamowanie (dość ostre, ale bez przesady).
W rezultacie zatrzymałem się już na przejściu dla pieszych
http://maps.google.com/maps?q=bath+street+glasgow+maps&oe=utf-8&client=firefox-a&ie=UTF8&hl=en&hq=&hnear=Bath+St,+Glasgow,+Lanarkshire+G2,+United+Kingdom&ll=55.864898,-4.26484&spn=0.000345,0.000862&t=h&z=20
ale jeszcze przed yellow boxem.
Błysnęło 4 razy, bo jest tam kamera.
Dzisiaj dostałem list żebym się przyznał, że nie zastosowałem się do czerwonego światła.
Moim zdaniem "there is no case to answer". Zastosowałem się, czerwone znaczy stop i ja stanąłem. Nie zastosowałem się do linii zatrzymania, ale sądząc po tym, że jak stanąłem, to oba samochody (które w końcu stanęły obok siebie) były tuż za mną, miałem ku temu powody.
Będę się zatem odwoływał. 3majcie kciuki.