Idę w ślady Lexusa.

02.10.10, 16:21
Chociaż chyba nie będzie tak łatwo.

A było to tak:
jechałem sobie dwupasową ulicą, za mną jechało obok siebie dwóch ścigantów z pierdzącymi tłumikami. Dojeżdżaliśmy do skrzyżowania na którym było zwężenie do jednego pasa tylko - tego, na którym ja byłem. Światła się zmieniały, więc zacząłem hamować, ale od czasu wypadku bardzo patrzę co się za mną dzieje (dla niewtajemniczonych - ja się zatrzymałem na światłach a idiota za mną nie).

Widzę, że ten z prawego pasa próbuje się wcisnąć na lewy między mnie a tego za mną i przyśpiesza. Ten za mną również przyśpiesza żeby mu na to nie pozwolić.

Przestraszyłem się, ze nie wyhamują za mną, więc też trochę przyśpieszyłem żeby zrobić miejsce i dopiero potem wznowiłem hamowanie (dość ostre, ale bez przesady).

W rezultacie zatrzymałem się już na przejściu dla pieszych
http://maps.google.com/maps?q=bath+street+glasgow+maps&oe=utf-8&client=firefox-a&ie=UTF8&hl=en&hq=&hnear=Bath+St,+Glasgow,+Lanarkshire+G2,+United+Kingdom&ll=55.864898,-4.26484&spn=0.000345,0.000862&t=h&z=20
ale jeszcze przed yellow boxem.

Błysnęło 4 razy, bo jest tam kamera.

Dzisiaj dostałem list żebym się przyznał, że nie zastosowałem się do czerwonego światła.

Moim zdaniem "there is no case to answer". Zastosowałem się, czerwone znaczy stop i ja stanąłem. Nie zastosowałem się do linii zatrzymania, ale sądząc po tym, że jak stanąłem, to oba samochody (które w końcu stanęły obok siebie) były tuż za mną, miałem ku temu powody.

Będę się zatem odwoływał. 3majcie kciuki.
    • crannmer Re: Idę w ślady Lexusa. 02.10.10, 16:32
      tomek854 napisał:
      > Błysnęło 4 razy, bo jest tam kamera.
      > Dzisiaj dostałem list żebym się przyznał, że nie zastosowałem się do czerwonego
      > światła.

      U nas przypadki z dwoma zdjeciami (bo bylska tylko dwa razy) tego samego samochodu w tym samym punkcie opuszczaja urzad tylko w koszu na scinki z szatkownicy.
      • tomek854 Re: Idę w ślady Lexusa. 02.10.10, 16:56
        No, tu z tego co wyczytałem na forum truckerów też, a nawet mogą czasami odpuścić jak ktoś wjechał na skrzyżowanie żeby np. przepuścić stojącą za nim straż pożarną.

        Natomiast mi się wydaje, że to po prostu jest tak, że oni się nie przyglądają zdjęciom tylko po prostu komputer im wypluwa taki list i tyle (tu jest automatyczne rozpoznawanie tablic). Więc muszę się odwołać, żeby nie dostać z automatu fixed penalty i trzech punktów ;-)
    • lexus400 Re: Idę w ślady Lexusa. 02.10.10, 17:32
      Nie daj się Tomek:))
    • marekatlanta71 Re: Idę w ślady Lexusa. 02.10.10, 20:21
      A gdyby tu panska matka szla i byscie ja przejechali???
    • 1realista Re: Idę w ślady Lexusa. 03.10.10, 20:30
      Nie daj się. W końcu miałeś powó opóźnionego hamowania...

      Jeśli chodzi o linię zatrzymania nie wiem jak jest w tamtym prawie ale u nas to nie wolno za linię lub syganlizator jesli brak linii. Więc już samo przekroczenie linii powinno być karalne.
Pełna wersja