Sie podkurwilem :-/

28.12.10, 14:38
Polskie Ministerswo Finasow non stop produkuje rozne roznosci, z ktorymi my, obywatele, musimy sie zapoznawac, zeby nie wejsc w blizszy, a bolesny kontakt z tzw. organami.

Do 2008 roku mozna bylo zapoznac sie z owocami tfurczej pracy urzednikow na stronie MF. Ale juz w tym i zaszlym roku nie...

Moja wladza domowa zlozyla wniosek w trybie ustawy o dostepie do informacji publicznej, w ktorym zazadala podania podstawy prawnej, w oparciu o ktora w latach 2009-2010 Biuletyn Skarbowy Ministra Finansow publikowany jest wyłacznie w wersji platnej, a nie jak do 2008 roku bezplatnie na stronie Ministerstwa Finansow.

Otrzymala odpowiedz, ktora cytuje w calosci:

"W odpowiedzi na zapytanie przekazane drogą elektroniczną o przesłanie informacji dotyczącej podstawy prawnej, w oparciu o którą w latach 2009-2010 Biuletyn Skarbowy Ministra Finansów publikowany jest wyłącznie w wersji płatnej, a nie jak do 2008 roku bezpłatnie na stronie Ministerstwa Finansów, Ministerstwo Finansów, Departament Administracji Podatkowej uprzejmie wyjaśnia, że „Biuletyn Skarbowy Ministerstwa Finansów” jest periodykiem wydawanym na podstawie umowy zawartej pomiędzy Ministerstwem Finansów a Wydawnictwem INFOR Ekspert sp. z o.o. Umowa ta przewiduje, że w zamian za skład, druk wydania papierowego „Biuletynu Skarbowego” i jego dostarczanie organom podatkowym oraz przygotowanie wydania internetowego „Biuletynu Skarbowego” Wydawnictwo INFOR zatrzymuje w całości wpływy z prenumeraty wersji papierowej oraz abonamentu wydania internetowego „Biuletynu Skarbowego”.

Z uwagi na powyższe Ministerstwo Finansów nie może zamieszczać „Biuletynu Skarbowego” na swojej stronie internetowej, tak jak to czyniło do 2009 r.

Jednocześnie Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że względu na swoją zawartość, obejmującą materiały przetworzone, w tym między innymi artykuły chronione prawem autorskim, nie podlega on udostępnieniu na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. Nr 112, poz. 1198).

Na oryginale podpis p. Macieja Młodzikowskiego
Dyrektora Departamentu Administracji Podatkowej"


Obywatelu! Radz sobie sam. A jak sobie nie poradzisz (bo np. kaski ci nie styklo), to my ci, obywatelu, tak dopierdolimy, ze az sie nogami nakryjesz ty i twoja rodzina :-/

Po tajnych pociagach, mamy wiec juz i tajne prawo. Co nastepne w drodze ku swietlanej przyszlosci naszej przeswietnej Pomrocznej w duchu spoleczenstwa obywatelskiego i demokracji?
    • mapmuh Re: Sie podkurwilem :-/ 28.12.10, 14:49
      Oświecony mechanizm. Gdyby te publikacje i abonamenty miały odpowiednio zaporowe ceny, obywatel straciłby w ogóe szanse na zapoznanie się z nimi, a Sz. Ustawodawca byłby w prawie yebnąć mu mandatem wartości, rzeknijmy, stukrotnego wymiaru abonamentu.

      A tak serio, to ciekawy paradoks: płacimy urzędnikom (czyli wynajmujemy ich do roboty) za płodzenie tych żałosnych ustawek, a oni zgniłe owoce swojego intelektu odsprzedają podmiotowi trzeciemu, który odsprzedaje je nam... Się nie dziwię. Święty by się podkurwił.
      • edek40 Re: Sie podkurwilem :-/ 28.12.10, 15:13
        > A tak serio, to ciekawy paradoks: płacimy urzędnikom (czyli wynajmujemy ich do
        > roboty) za płodzenie tych żałosnych ustawek, a oni zgniłe owoce swojego intelek
        > tu odsprzedają podmiotowi trzeciemu, który odsprzedaje je nam... Się nie dziwię

        Z tekstu jasno wynika tylko jedno. Nie placimy za sama informacje. My placimy za tlumaczenie tej ustawy na jezyk zblizony do polskiego.
    • rapid130 Re: Sie podkurwilem :-/ 28.12.10, 17:32
      Raz komuś organy je*ą mandatem po kuprze, podkurwi się, pójdzie ze skargą do polskich sądów "bo nie mógł za darmo poznać wielce szacownych nowych zapisów", będą odsyłać do coraz wyższych instancji, a w końcu pójdzie do Strasburga.

      I przed tą ostatnią instancją wygra z palcem w d***.

      I co? Pan za to zapłaci, pani też i pan również!
      • dr.verte Re: Sie podkurwilem :-/ 28.12.10, 22:39

        > I przed tą ostatnią instancją wygra z palcem w d***.


        jesli dozyje tego szczesliwego dnia
Pełna wersja