Kto pamieta sprawe z Allegro

02.02.11, 00:35
samochodu kupionego za jakas symboliczna kwote?
Czy to prawda, ze sad apelacyjny uchylil wyrok sadu pierwszej instancji i transakcja nie doszla do skutku?>
    • edek40 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 10:54
      Obawiam sie, ze masz lepsze wiesci zza granicy niz my w Polsce ;)
      • bassooner Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 14:37
        już zapomniałem o tej sprawie... teraz smoleńsk i jarkacz wymiatają... ;-)))
      • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 15:55
        Dla kupującego raczej gorsze...
    • margotje Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 17:46
      Wyglada na to, ze nabylam dzialke budowlana na obrzezach Warszawy - 800 m2 - za 350 PLN.
      • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 18:02
        No to trzymamy kciuki ;-)
      • dr.verte Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 18:12
        margotje napisała:

        > Wyglada na to, ze nabylam dzialke budowlana na obrzezach Warszawy - 800 m2 - za
        > 350 PLN.
        >
        >



        gdyby to byla prawda to chcialabys pomylkowicza sadownie wydymac?
        • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 18:19
          Wiesz, ja się kiedyś pomyliłem i wysłałem 100 funtów przelewem obcej osobie, bo mi się zły numer konta wpisał. Oczywiscie nie oddali mi. Ale pretensji do nikogo nie mam.

          Moja pomyłka - moja strata. Niech im służy.
          • dr.verte Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 18:25
            tez mysle ze masz za swoje , ale tu te 350 to byloby pewnie x 1000 tak jak z tym autem ,
            nie pamietam co to bylo chyba jakis sharan czy alhambra
            • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 18:41
              to był jeep
            • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 18:44
              To znaczy jak się pomyliłem na 100 funtów to dobrze mi tak, ale jak bym się pomylił na 10 000 to już bym miał prawo do sądu ich podać o "wydymanie mnie"?
          • emes-nju Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 14:32
            tomek854 napisał:

            > Wiesz, ja się kiedyś pomyliłem i wysłałem 100 funtów przelewem obcej osobie,
            > bo mi się zły numer konta wpisał. Oczywiscie nie oddali mi. Ale pretensji do
            > nikogo nie mam.
            >
            > Moja pomyłka - moja strata. Niech im służy.

            Ja np. nie sledze na biezaco stanu swojego rachunku i nie czytam wyciagow. Dopoki cos nie "kazaloby mi" zrobic dokladniejszego remanentu, drobna wplata spokojnie moglaby mi umknac.

            A co do pomylki... Ja mysle, ze skorzystanie z kilkusettysiecznego/milionowego zarobku, bo ktos sie pomylil, to... Nie bede komentowal.

            W kazdym razie jezeli ktos PRZEZ POMYLKE wsunie portfel obok kieszeni, to normalny czlowiek po zobaczeniu czegos takiego podejdzie, podniesie i odda. Mimo ze to POMYLKA tego, ktory portfel wkladal. A w portfelu raczej nie nosi sie np. dorobku calego zycia...

            Ja w kazdym razie nie potrafilbym skorzystac z jakiejkolwiek "okazji" tego typu. Choc podobno jak krasc, to miliony. Wciaz wiedzialbym, ze je ukradlem...
            • cracovian Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 23:03
              Kradzione nie tuczy, a grunt wczesniej i tak ukradziony od Zyda :-)
            • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 04.02.11, 22:56
              > W kazdym razie jezeli ktos PRZEZ POMYLKE wsunie portfel obok kieszeni, to norma
              > lny czlowiek po zobaczeniu czegos takiego podejdzie, podniesie i odda. Mimo ze
              > to POMYLKA tego, ktory portfel wkladal. A w portfelu raczej nie nosi sie np. do
              > robku calego zycia...

              Ale to jest akurat zupełnie nietrafiony przykład. Portfel z kieszeni albo wypadnie, albo nie. To jest WYPADEK.

              Natomiast jak ktoś wali babola na allegro, gdzie można aukcję sprawdzać, wycofać, gdzie ma szansę 20 razy przeczytać czy wszystko dobrze pozaznaczał, to nie jest wypadek, tylko RAŻĄCE NIEDBALSTWO.
              • emes-nju Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 14:11
                tomek854 napisał:

                > Natomiast jak ktoś wali babola na allegro, gdzie można aukcję sprawdzać,
                > wycofać, gdzie ma szansę 20 razy przeczytać czy wszystko dobrze pozaznaczał,
                > to nie jest wypadek, tylko RAŻĄCE NIEDBALSTWO.

                Ok. Rozumiem, ze jak ktos w wyniku "RAZACEGO NIEDBALSTWA" zgubi swoj portfel, to sie nim "zaopiekujesz"? :-/

                Bylbym tez wdzieczny gdybys podal nam granice do ktorej nie mozna kogos okrasc, a poza ktora zaczyna sie "RAZACE NIEDBALSTWO" i juz mozna krasc :-P
                • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 14:53
                  Jak można coś ZGUBIĆ w wyniku RAŻĄCEGO NIEDBALSTWA?

                  > Bylbym tez wdzieczny gdybys podal nam granice do ktorej nie mozna kogos okrasc,
                  > a poza ktora zaczyna sie "RAZACE NIEDBALSTWO" i juz mozna krasc :-P

                  Typowe dla Ciebie: zadajesz pytanie, które już zawiera pewną tezę.

                  Tymczasem ja mówię o czymś innym: przywłaszczenie sobie zgubionej przez kogoś rzeczy (przy założeniu, że jesteśmy w stanie odnaleźć właściciela) jest kradzieżą w pewnym sensie i jako taką potępiam to.

                  Natomiast zakup czegoś, co ktoś wystawił na sprzedaż za śmiesznie niską cenę nie, bo jest wystarczająco dużo możliwości aby takiej "pomyłki' uniknąć i jak ktoś z nich nie korzysta to sam jest sobie winien.

                  Była taka sprawa w UK jakiś czas temu: ktoś na pchlim targu kupił wazon za 15 funtów który się potem okazał jakąś tam wazą z dynastii Ming wartą blisko milion funtów. Sprzedający pozwał kupca wazy do sądu argumentując że "gdyby wiedział ile to jest warte to by tego nie sprzedawał tak tanio" ale sąd oddalił pozew argumentując że to był jego wybór że sprzedał to na pchlim targu. Mógł przecież zanieśc do wyceny przez kwalifikowanego rzeczoznawcę...

                  Czyli: nieświadomosć popełnianego błędu nie unieważnia transakcji.
                  • emes-nju Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 15:21
                    tomek854 napisał:

                    > Jak można coś ZGUBIĆ w wyniku RAŻĄCEGO NIEDBALSTWA?

                    Np. wiesz, ze masz dziure w kieszeni, ale jednak przez pomylke pakujesz tam portfel.

                    > Natomiast zakup czegoś, co ktoś wystawił na sprzedaż za śmiesznie niską cenę
                    > nie, bo jest wystarczająco dużo możliwości aby takiej "pomyłki' uniknąć i jak
                    > ktoś z nich nie korzysta to sam jest sobie winien.

                    Czyli jednak. Bede debilem jak oddam komus portfel...

                    > Była taka sprawa w UK jakiś czas temu: ktoś na pchlim targu kupił wazon za 15
                    > funtów który się potem okazał jakąś tam wazą z dynastii Ming wartą blisko milion
                    > funtów. Sprzedający pozwał kupca wazy do sądu argumentując że "gdyby wiedział
                    > ile to jest warte to by tego nie sprzedawał tak tanio" ale sąd oddalił pozew
                    > argumentując że to był jego wybór że sprzedał to na pchlim targu. Mógł przecież
                    > zanieśc do wyceny przez kwalifikowanego rzeczoznawcę...

                    Nie widze analogii pomiedzy zaniedbaniem wyceny, a pomylka we wpisywaniu kwoty przy wystawianiu aukcji.

                    > Czyli: nieświadomosć popełnianego błędu nie unieważnia transakcji.

                    A wiec to, ze ktos nieswiadomie zgubil portfel pozwala zabrac go sobie. Rozumiem.
                    • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 16:18
                      > Np. wiesz, ze masz dziure w kieszeni, ale jednak przez pomylke pakujesz
                      > tam portfel.

                      ...portfel Ci wypada, a Ty wkładasz go tam z powrotem. Żona pyta Cię "czy na pewno on tam jest, nie wypadł znowu" a Ty nie sprawdzajac odpowiadasz "Oczywiście, na pewno tam jest, nie chce mi się znowu sprawdzać, nie marudź"... Przeglądasz się w lustrze, zauważasz, że kieszeń nie jest wypukła, no ale przecież portfel na pewno tam jest więc olewasz to i idziesz dalej...

                      > Czyli jednak. Bede debilem jak oddam komus portfel...

                      Jak oddasz komuś portfel który zgubił - to będziesz uczciwy.

                      Jak ktoś powie Ci "sprzedam Ci ten portfel za ile chcesz z zawartością" a ty popatrzysz na niego i pomyślisz "hm, wygląda na dość wypchany, zaryzykuję pięć złotych" i kupisz go od niego za to pięć złotych a w środku będzie 10 000 euro, to ten koleś będzie debilem, a Ty zrobiłeś świetny interes.

                      > Nie widze analogii pomiedzy zaniedbaniem wyceny, a pomylka we wpisywaniu kwoty
                      > przy wystawianiu aukcji.

                      Ja widzę: przez to, że sprzedający nie przywiązywał należytej wagi do sprzedaży, sprzedał towar za o wiele mniej niż on jest wart.

                      > A wiec to, ze ktos nieswiadomie zgubil portfel pozwala zabrac go sobie. Rozumie
                      > m.

                      Nie rozumiesz. Albo rozumiesz, ale ignorujesz, bo jak zwykle masz swoją tezę i jej się trzymasz niezależnie od tego, co mówi druga strona.
                      • emes-nju Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 16:50
                        tomek854 napisał:

                        > Nie rozumiesz. Albo rozumiesz, ale ignorujesz, bo jak zwykle masz swoją tezę i
                        > jej się trzymasz niezależnie od tego, co mówi druga strona.

                        Rozumiem. Druga strona uwaza, ze kradziez przestaje byc kradzieza jezeli okradany sam jest sobie winien.

                        Dobrze, ze nie zapominam zamykac mieszkania na dwa solidne zamki (jeden z nich rozpiera sie na 4 strony) zainstalowane w "pancernych" drzwiach. Bo jakbym zamknal tylko na jeden za to lichy i ktos by mnie "wyprowadzil", to nie bylaby to kradziez, a zwykle wykorzystanie okazji przez uczciwych ludzi umiejacych sobie radzic w zyciu :-P
                        • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 21:58
                          Dalej obracasz kota ogonem.

                          Ja bym nawet do otwartego Twojego mieszkania nie wszedł.

                          Ale jakbyś je wystawił na allegro i mógłbym je wylicytować za 100 złotych, to bym chętnie kupił. Bo skoro wystawiasz, to pewnie chcesz sprzedać. A skoro nie dałeś ceny minimalnej to pewnie masz swoje po temu powody. Np. chcesz sie pozbyć, bo wolisz oddać za grosze niż komornikowi.
                          • emes-nju Az sie nie chce komentowac! 06.02.11, 11:51
                            Czlowieku! Jezeli chcialbym pozbyc sie mieszkania, zeby umknac komornikowi, to "sprzedalbym" je komus bliskiemu, a nie wystawil na Allegro!

                            Sorry, ale pomysl kupienia dzialki pod Warszawa za kwote porownywalna z cena jednego przesla ogrodzenia tej dzialki, jak rowniez to, co napisales o kupieniu mieszkania za 100 zl jest poza moja zdolnoscia pojmowania.

                            Obrzydzenie mnie bierze jak czytam, ze sa ludzie gotowi bez cienia wyrzutow sumienia okradac ludzi! OKAZJA, to cena 10, 20, moze nawet 50% nizsza od ceny rynkowej. Cena mniejsza niz promil wartosci rynkowej, to ewidentny blad sprzedawcy i NORMALNY czlowiek nie bedzie wstanie z czegos takiego skorzytac. Bo ma SUMIENIE!
                            • tomek854 Re: Az sie nie chce komentowac! 06.02.11, 19:37
                              Ja to w ogóle jestem bez sumienia.

                              Kiedyś poleciałem w promocji Ryanairem do Polski za 0.01 funta, bez opłat lotniskowych i podatków. Taka promocja mi się trafiła.

                              A przecież to mniej niż promil wartości biletu! Zapewne więc to musiała być pomyłka, a moje założenie, że jeśli ktoś sprzedaje produkt za taką cenę to widocznie ma powody było błędne!

                              Michael O'Leary pewnie do dziś płacze jak pomyśli jaki byłem dla niego podły...

                              Tak jak mówiłem: jeśli pomyłka jest oczywista, to nie ma dyskusji. Jeżeli jednak sprawa dotyczy czegoś, gdzie istnieje ileś tam możliwości sprawdzenia i zabezpieczeń przeciwko takim pomyłkom a mimo tego ktoś sprzedaje coś za ułamek wartości to widocznie ma jakieś powody.

                              Może np. taki emes z przykładu umiera na raka i pokłócił się z rodziną i powiedział sobie "sprzedam za złotówkę, bo takiego wała ode mnie dostaną w spadku a nie mieszkanie albo pieniądze"? Nie mój interes, sprzedaje, to kupuję.

                              Poza tym dlaczego ktoś taki kto wykonuje takie pomyłki ma być specjalnie traktowany? A jakby ktoś przez pomyłkę napalił walizką dolarów w piecu to też mu należy te dolary oddać bo on niechący?
                              • crannmer Das Recht auf eine fünfte Chance 06.02.11, 19:57
                                tomek854 napisał:
                                > Poza tym dlaczego ktoś taki kto wykonuje takie pomyłki ma być specjalnie trakto
                                > wany?

                                Ze wzgledu na ugruntowane w polskiej mentalnosci niezbywalne prawo do piatej szansy. Ladnie opisane i udokumentowane przez Steffena Möllera w ksiazce "Viva Polonia".
                                • tomek854 Re: Das Recht auf eine fünfte Chance 06.02.11, 20:25
                                  Widać nie jest aż tak ugruntowane skoro nawet w tym wątku jest nas, tych bez sumienia, kilkoro...
      • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 18:42
        Każda sprawa jest inna, inni sędziowie. Ja bym szedł do sądu, prawnik wiele nie będzie kosztował.
        • margotje Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 19:50
          rada Twoja dla sprzedajacego, czy dla kupujacego? :)


          franek-b napisał:

          > Każda sprawa jest inna, inni sędziowie. Ja bym szedł do sądu, prawnik wiele nie
          > będzie kosztował.
          >
          • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 22:18
            Kupującego oczywiście :-) sprzedający powinien się modlić by kupujący jednak nie zrobił tego o czym piszę
      • edek40 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 20:59
        > Wyglada na to, ze nabylam dzialke budowlana na obrzezach Warszawy - 800 m2 - za
        > 350 PLN.

        Dam 700 PLN. Dobrze zarobisz ;)
      • kaqkaba Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 21:50
        Zakup nieruchomości dla swojej ważności wymaga formy aktu notarialnego.
        Więc nie kupiłaś. Przykro mi. (no chyba że 350zł/m2 ale to wtedy nie okazja).
        • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 22:28
          Co do zasady masz rację. Bez aktu nie ma tranzakcji. Ale forma umowy przedwstępnej nie musi być już zawierana przed notariuszem. Można próbować sądownie przenieść własność lub rządać rekompensaty.
          • kaqkaba Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 09:13
            Sądownie nie przeniesie się własności. To tylko wtedy gdy umowa przedwstępna była zawarta przed notariuszem.
            Akurat umowa przeniesienia własności nieruchomości dla ważności musi być zawarta w formie aktu notarialnego i margo nic tutaj nie zwojuje.

            Mi z resztą było by głupio wykorzystywać w ten sposób czyjś błąd. I jeszcze straszyć kogoś prawnikami.

            I tak podejrzewam że ktoś wrzucił cenę za metr.
        • margotje Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 02.02.11, 23:44
          kaqkaba napisał:

          > Zakup nieruchomości dla swojej ważności wymaga formy aktu notarialnego.
          > Więc nie kupiłaś. Przykro mi. (no chyba że 350zł/m2 ale to wtedy nie okazja).

          Mowiac :kupilam mialam na mysli wlasnie, ze kupilam. To byla aukcja na Allegro, z opcja "kup teraz" za cene 350 PLN. I wlasnie te opcje wybralam. Transakcja jest zatem wiazaca. Tak sobie poki co domniemywam, ale zasiegne porady polskiego prawnika.
          Sprzedajacy sprzedawal, a kupujacy kupil na warunkach i wedlug ceny zadanej przez sprzedajacego.

          Podpisanie aktu notarialnego, to tylko formalne przeniesienie wlasnosci.
          • wujaszek_joe Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 10:38
            mam nadzieję że nic nie dostaniesz.
            • margotje Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 10:49
              wujaszek_joe napisał:

              > mam nadzieję że nic nie dostaniesz.

              Ilez serdecznosci i zyczliwosci w Twojej wypowiedzi :)
              rozbawiles mnie wystarczajaco na caly dzien :))))))
              • robke Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 10:53
                Dołączam do wujaszka, nienawidzę takich cwaniaczków... Na krzywdzie (stracie) innych chcesz się bogacić?
                • margotje Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 11:12
                  dolaczaj sobie do czego chcesz, synku :)
                  • cracovian Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 22:58
                    A ja mam nadzieje, ze jak bedziesz na tym swoim nowym gruncie zasypanym sniegiem jakiegos Saaba ujezdzac to wpadniesz w poslizg i walniesz w plot sasiada! A jak bloto jeszcze wpadnie Ci w zeby to bedzie bonus....
              • wujaszek_joe Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 11:24
                to nie życzliwość ani serdeczność tylko potępienie twojego cwaniactwa.
                Można zrozumieć że wizja ogromnego zysku zaślepia człowieka, ale trudno oczekiwać, że ktoś to pochwali.
                Myślę że w najgorszym przypadku sąd uznałby te twoje 350zł jako zadatek i nakaże oddać go w podwójnej wysokości. W najlepszym wypadku skończy się na tym, że kilka tysięcy zarobi na tobie prawnik.
                • robke Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 11:29
                  Mogę zrozumieć, że ktoś jest drobnym cwaniaczkiem ale żeby się tym chwalić na forum i oczekiwać akceptacji czy wręcz pomocy w oszukańczym zakupie...
                  • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 12:23
                    Dlaczego drobnym cwaniaczkiem?
                    Dlaczego ktoś kto składa ofertę sprzedazy czegoś przez wyspecjalizowany serwis ma nie wkładać w swoje działanie odrobiny rzetelności? Z tego co wiem, idea allegro (jak i innych serwisów aukcyjnych) jest taka, że można nawet przedmiot warty 10 mln zł kupić za 1 zł - jeśli sprzedający wybierze taką formę sprzedaży (licytację) i nikt więcej nie przystąpi do licytacji.
                    Dlaczego zakładacie, że osoba nie chciała sprzedać tego za 350 zł? może grunt jest obciążony hipoteką na 2 mln zł, albo znajduje się tam nielegalne wysypisko olejów samochodowych i właścielowi bardziej opłaca się to oddać niż narażać się na kary środowiskowe? Nie znacie ani intencji sprzedającego, ani stanu nieruchomości itd.
                    Nie podoba mi się, że jest takie przyzwolenie na niedbałość i bylejakość.
                    Też nie wierzę, żeby udało się przenieść własność, choć z drugiej strony nie podoba mi się, że ludzie tak beztrosko podchodzą do tego typu ofert. Kurczę, trzeba być doroslym i choć trochę odpowiadać za to co się robi.
                    • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 04.02.11, 22:57
                      Franek, jak będę sławny i bogaty to masz u mnie fuchę jako rzecznik prasowy. Zawsze mówisz, to, co sam bym powiedział ;-)
                      • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 17:49
                        Jak Cię będzie stać;-) trzymam kciuki byś się stał sławny i bogaty :-P
    • qwertys22 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 12:21
      To Allegro nagle przestało być "mafią, czyli organizacją przestępczą", że jednak postanowiłaś skorzystać z ich usług ?

      https://forum.gazeta.pl/forum/w,14718,53801116,53804545,Re_Ciekawa_sprawa_z_allegro.html

      oraz

      https://forum.gazeta.pl/forum/w,14718,53801116,53806966,Re_Ciekawa_sprawa_z_allegro.html
    • jerry.s Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 22:44
      ja chyba źle przez rodziców zostałem wychowany ... bo jak facetowi przede mną wypadła kasa z kieszeni to biegłem za nim aż dogoniłem ... a przecież to jego wina była ...

      na allegro jako okazję mogę traktować zakup agd lub telefonu 20% taniej niż w sklepie na mieście ... ale oczekiwanie że kupię za 0,1% wartości towar nie jest w mojej naturze ...
      chyba nie mógłbym takim autem jeździć ani w mieszkaniu mieszkać ...

      ale to pewnie wina rodziców ... będę ich widział za 2 tygodnie ... opieprzyć? czy też spokojnie wytłumaczyć że syna na fajtłapę życiową wychowali?

      pzdr,
      j
      • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 03.02.11, 23:45
        > ja chyba źle przez rodziców zostałem wychowany ... bo jak facetowi przede mną w
        > ypadła kasa z kieszeni to biegłem za nim aż dogoniłem ... a przecież to jego wi
        > na była ...

        Tylko to zupełnie inny przypadek. Nikt specjalnie kasy nie gubi, po prostu czasem się zdarza. A na allegro przez przypadek się nie wchodzi i nie wystawia się czegoś na sprzedaż. Dlatego uważam, że to zupełnie inna kategoria zdarzeń. Bo dojdziemy do tego, że sprzedawca będzie wystawiał za złotówkę a potem powie, że on myślał o 1000 i tyle chce.

        > na allegro jako okazję mogę traktować zakup agd lub telefonu 20% taniej niż w s
        > klepie na mieście ... ale oczekiwanie że kupię za 0,1% wartości towar nie jest
        > w mojej naturze ...

        Polujących na okazje jest masa na allegro. Wczoraj wystawiłem starego laptopa z licytacją od 1zł. Po 10 minutach miałem 3 maile jaka jest moja cena minimalna - bo jest cała armia ludzi szukająca okazji (pewnie liczyli, że za 2 czy 3 stowy puszczę). Taka jest natura tego miejsca.
        • wujaszek_joe Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 04.02.11, 07:21
          taka jest natura tego miejsca, że ludzie sprzedają działki gruntu za 350zł?
          Czy ty się nigdy nie pomyliłeś?
          • franek-b Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 04.02.11, 13:41
            Pomyliłem, no i co z tego?
            Ile dajesz ogłoszeń jak sprzedajesz działkę? 1, 5 czy 10? A może gość specjalnie dał taką cenę by podbić sobie oglądalność (dlatego założenie, że to błąd uważam, za przedwczesne). Dlaczego jak ktoś jest mega niedbały, wg mnie wykazał się wyjątkową niestarannością ma byź od razu za to rozgrzeszany? Naprawdę uważasz, że można dawać jakiekolwiek ogłoszenia (oferty sprzedaży) i potem to tłumaczyć wszystko błędem? (swoją drogą tak robią markety w stanach, że drukują cenę z błędem a jak klient napalony przyjdzie do sklepu to grzecznie wyjaśniają, że to błąd i proponują w normalnej cenie).
            • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 04.02.11, 23:02
              > Ile dajesz ogłoszeń jak sprzedajesz działkę? 1, 5 czy 10? A może gość specjalni
              > e dał taką cenę by podbić sobie oglądalność (dlatego założenie, że to błąd uważ
              > am, za przedwczesne). (...) Naprawdę uważasz,
              > że można dawać jakiekolwiek ogłoszenia (oferty sprzedaży) i potem to tłumaczyć
              > wszystko błędem?

              Tym bardziej, że jak ktoś da ogłoszenie, że sprzedaje czajnik za złotówkę a potem się wykręca że mu chodziło o 10 złotych tylko się mu palec omsknął, to jest powszechnie potępiany.

              Jak ktoś da ogłoszenie że sprzedaje samochód bez ceny minimalnej, a samochód pójdzie za mniej niż on chciał sprzedać i zaczyna sie wykrecać to też jest potępiany jako nieuczciwy.

              Jak ktoś da ogłoszenie, że sprzedaje mercedesa za złotówkę, a potem się przyzna, że tak napisał tylko po to, żeby sobie reklamę zrobić, to jest potępiany.

              A tu od razu nagle margotje jest ta niedobra.

              To ja mam pytanie: do jakiej sumy "sam jest sobie winien bo źle napisał" a od jakiej "pomylił się, i dlatego odpowiedzialności ponosić nie musi"?
              • wujaszek_joe Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 04.02.11, 23:25
                sugerujesz, że ten ktoś postanowił sprzedać swoją działkę za 350zł żeby wzbudzić większe zainteresowanie kupujących ??????

                Moja odpowiedź jest taka: Jesli ktoś wpisał cenę metra kwadratowego zamiast ceny całkowitej, to popełnił oczywistą pomyłkę.
                Zresztą rzecz jest bez większego znaczenia. Gdyby się tak pomylił przy notariuszu (którego obowiązkiem jest przeprowadzenie transakcji w sposób świadomy dla stron, czyli upewnienie się, czy cena jest za metr czy za całość) to margotje robi interes życia.
                A bez notariusza Margotje może jedynie liczyć na to, że te 350zł zostanie potraktowane jako zadatek, który sprzedający (odstąpiwszy od transakcji) musi oddać w podwójnej wysokości.
                I taka jest kara za ten błąd.
                • tomek854 Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 05.02.11, 00:32
                  > sugerujesz, że ten ktoś postanowił sprzedać swoją działkę za 350zł żeby wzbudzi
                  > ć większe zainteresowanie kupujących ??????

                  Był taki przypadek z samochodem...

                  > Moja odpowiedź jest taka: Jesli ktoś wpisał cenę metra kwadratowego zamiast cen
                  > y całkowitej, to popełnił oczywistą pomyłkę.

                  Mogło tak być.

                  > A bez notariusza Margotje może jedynie liczyć na to, że te 350zł zostanie potra
                  > ktowane jako zadatek, który sprzedający (odstąpiwszy od transakcji) musi oddać
                  > w podwójnej wysokości.

                  A gdyby to było coś, do czego nie potrzebny jest notariusz?
      • plawski Re: Kto pamieta sprawe z Allegro 04.02.11, 09:30
        jerry.s napisał:

        (...)
        > ale to pewnie wina rodziców ... będę ich widział za 2 tygodnie ... opieprzyć? c
        > zy też spokojnie wytłumaczyć że syna na fajtłapę życiową wychowali?
        (..)
        Opierdziel aż im w buty pójdzie. Ja juz do swoich zadzwoniłem, bo nie wytrzymałem :-)
    • jerry_72 Nie wiecie jak to się robi? 06.02.11, 19:08
      Cena z pewnością dotyczyła 1 m2.
      Wygląda to tak- "kup teraz- 350 zł" a w treści ogłoszenia, niekoniecznie dużymi literami, jest wzmianka, że cena dotyczy 1 m2 powierzchni działki.
      Robi się tak z dwóch względów- ogłoszenie pojawia się na początku gdy sortuje się je po cenie, sprawa druga to z pewnością większa liczba wejść na stronę/większa szansa na zainteresowanie potencjalnego kupującego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja