.....i znowu Wrocław:))

26.02.11, 09:29
WYWIAD z Januszem Rajcesem , rzecznikiem wrocławskiego MPK

- Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść si ę z
wagonu do wagonu?
Janusz Rajces , rzecznik wrocławskiego MPK:
- Może, tylko musi skasować drugi bilet.
-Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
-Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jes ważny w tym
wagonie, w którym został skasowany.
-Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak
naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani
wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.
-Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest
niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
-Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.
-Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
-Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to,
chociaż do Gdańska jedzie i 15.30,
i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
-Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich
nie ma.
-A po co w ogóle się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w
naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
-O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
-Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
-Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można podejść do motorniczego, a on już
wie, co robić. -Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie
może przejść, gdyż też musiałby skasować
bilet.
-To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma
motorniczego?
-Przejść do pierwszego i skasować bilet...
-Skasować bilet?!
-Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
-Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.-
-Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
-Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć
dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby
mógł wrócić do pierwszego wagonu.
-A po co będzie jeszcze przechodził?
-Jak to po co ? Ktoś musi kierować tramwajem!
> - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
-Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi,że bez skasowania dodatkowego
biletu nie można przechodzić...Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a
motorniczy. To zasadnicza różnica!
-Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować
-No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...


Wywiad jest autentyczny, choć ciężko w to uwierzyć.
    • t-tk Re: .....i znowu Wrocław:)) 26.02.11, 10:03
      Aaaale staroć :D
    • tiges_wiz Re: .....i znowu Wrocław:)) 26.02.11, 11:01
      ale to stare juz jest .. chyba juz cos zmienili w koncu
    • tomek854 Re: .....i znowu Wrocław:)) 26.02.11, 15:08
      Ciężko w to uwierzyć, szczególnie znając prawdziwy :-)

      Jeśli dałeś się nabrać to chyba nie przeczytałeś do końca ;-)

      Ale początek jest jak w oryginale :-)

      • mrzagi01 Re: .....i znowu Wrocław:)) 26.02.11, 15:29
        znaczy się co? gościu taki jajcarz jest czy co?
        Bo tu:
        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35754,3909443.html
        bredzi coś o słupkach.
        • tomek854 Re: .....i znowu Wrocław:)) 26.02.11, 16:00
          NIe, no gościu bałwanem jest jakich mało, ale nie aż takim.

          Prawdziwy wywiad kończył się mniej więcej tam, gdzie dziennikarka zauważała, że w drugim wagonie nie ma motorniczego. On, o ile dobrze pamiętam bo to dobre 6 albo i więcej lat temu było, odpowiadał, że jak ktoś się chce czuć bezpieczny to niech wsiada do pierwszego i tyle...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja