Pozycja idealna?

14.05.04, 23:55
Wszyscy się już przyzwyczailiśmy do testów zderzeniowych, gdzie bada się wpływ
konstrukcji samochodu na obrażenia, testowany za pomocą manekinów
naszpikowanych czujnikami.
Tylko wg mnie, mimo całej swojej nowoczesnej techniki, manekiny są tylko
bezwładnymi kukłami umieszczonymi na fotelach w idealnych pozycjach - z
głowami opartymi o zagłówki, nawet przez kierowcę.
W czasie testu, tuż przed uderzeniem, siedzą grzecznie, idealnie ułożone w
fotelach.
Nie napinają się, nie osłaniają twarzy rękami, nie ochraniają swoich dzieci,
nie próbują wykonać żadnego manewru, nie wgniatają wyprostowanej nogi w pedał
hamulca.

Póki manekiny nie nauczą się robić takich rzeczy w czasie testu, nie możemy
uważać wyników testów za w pełni wiarygodne.
Mimo idealnych wyników, w normalnej jeździe, w razie kolizji, jest parę
elementów niezbadanych, ślepego trafu.

Trochę szacunku dla nieznanego, proszę.

Ktoś lubi rosyjską ruletkę?

Mejson
    • undercover_brother Re: Pozycja idealna? 15.05.04, 11:48
      mejson.e5 napisał:

      > nie ochraniają swoich dzieci,

      Wybacz, ale nie sadze, by instynkt samozachowawczy czlowieka pozwolil mu na myslenie o kimkolwiek innym niz o sobie w chwili wypadku

      Poza tym... czepiasz sie manekinow, ktore przyblizaja zachowanie sie ludzkiego ciala w takim stopniu, w jakim jest to mozliwe. Nie bardzo rozumiem do czego dazysz.
      • mejson.e5 Zgodność z realiami. 15.05.04, 12:01
        Dążę do tego, by uzmysłowić wszystkim, że same wyniki testów zderzeniowych z
        udziałem manekinów nie dają pełnego obrazu zagrożeń dla ludzkiego ciała w czasie
        wypadku.
        Nikt z pasażerów nie podróżuje z głową oparta na zagłówku, chyba że śpi. Często
        jest ułożony w pozycji obiegającej od standardowej - obraca się do pasażera obok
        czy z tyłu, rozgląda na boki. W chwili uderzenia może zająć pozycję zupełnie
        nieprzewidywalną i odnieść obrażenia, których testy nie wykryły.

        A co do instynktu samozachowawczego i odruchu osłaniania dzieci, to nie zgodzę
        sie z Tobą, że to nie występuje.

        Pozdrawiam,

        Mejson
        • undercover_brother Re: Zgodność z realiami. 15.05.04, 14:30
          mejson.e5 napisał:

          > Dążę do tego, by uzmysłowić wszystkim, że same wyniki testów zderzeniowych z
          > udziałem manekinów nie dają pełnego obrazu zagrożeń dla ludzkiego ciała w
          > czasie wypadku.

          Z cala pewnoscia masz racje, ale niemozliwym jest przeanalizowanie wszystkich przypadkow. Zreszta dosc czesto slyszy sie o uczestnikach wypadkow, ktorzy przezyli, bo nie mieli zapietych pasow i wypadli z samchodu - tego testy tez nie przewiduja.

          > A co do instynktu samozachowawczego i odruchu osłaniania dzieci, to nie
          > zgodzę sie z Tobą, że to nie występuje.

          Coz - nie moge tego stwierdzic, bo nie mam dzieci i w powazniejszym wypadku tez nigdy nie uczestniczylem, ale tak po prostu uwazam.
          • jaki71 Re: Zgodność z realiami. 16.05.04, 09:19
            > Coz - nie moge tego stwierdzic, bo nie mam dzieci i w powazniejszym wypadku
            tez
            > nigdy nie uczestniczylem, ale tak po prostu uwazam.

            Ja tez sie z Toba nie zgodze. Kuzyn jadacy dostawczym mercedesikiem w zimie
            wpadl w poslizg i poszedl w las. W ostatniej chwili polozyl sie na siedzeniach
            i oslanial coreczke. Efekt taki ze samochod upadl na bok i na pierwszym drzewie
            stracil dach na wysokosci podszybia. Oboje wyszli z tego praktycznie bez
            szwanku (troche zadrapan miala coreczka ale ona wyladowala na drzewie czy w
            krzakach).

            JAki
        • art_0 Re: Zgodność z realiami. 15.05.04, 20:18
          mejson.e5 napisał:

          > Dążę do tego, by uzmysłowić wszystkim, że same wyniki testów zderzeniowych z
          > udziałem manekinów nie dają pełnego obrazu zagrożeń dla ludzkiego ciała w
          czasi
          > e
          > wypadku.

          Mysle ze masz racje. Bo zwroc uwage jaka jest srednia predkosc na polskich
          drogach poza miastem. 70? 90km/h? A czesto znacznie wiecej. Niech przed
          wypadkiem zwolnia o 20 km/h I co? I ludzie maja czolowki, uderzaja w stojace
          TIRy, domy i....przezywaja! Tak wiec tez nie przykladam duzej wagi do
          teoretycznych rozwazan crash-testow: tu bedzie uraz nogi, tu peknie czaszka itp.
          Wyniki crash-testow sa cenne tylko w porownaniu roznych aut: ten PRAWDOPOBNIE
          bardziej bezpieczny, ten mniej...

          Art
      • sherlock_holmes Re: Pozycja idealna? 16.05.04, 12:22
        A ja sie z tym nie zgodze. Na szczescie nie mialem takiej sytuacji, ale znam
        kilka przypadkow, gdy kierowca jadac z rodzina tak staral sie uderzyc
        samochodem, aby uderzyc swoja strona. I to tez jest odruch - warunkowy.
        • undercover_brother Re: Pozycja idealna? 17.05.04, 10:59
          Ja znam przypadki dokladnie odwrotne. Coz - statystyk prowadzic nie bedziemy :).
    • sherlock_holmes Re: Pozycja idealna? 16.05.04, 12:20
      Do tego jeszcze trzeba dolozyc ustawienie siedzenia - niedawmo nawet na naszym
      forum wywiazala sie dyskusja na temat ustawienia fotela.
      Ludzie maja rozne wymiary i masy - nie ma dwoch takich samych wypadkow. Crash-
      testy pokazuja jak zachowuja sie rozne samochody w takich samych sytuacjach
      wypadkowych - i na tej podstawie mozna wyciagnac pewne, ale nie daleko idace
      wnioski - tzn. roznica 50% jest ewidentna, ale roznica 1 punktu w zderzeniach
      to juz czynnik marketingowy.
      Poza tym - jaki sens ma porownywanie bezpieczenstwa dwoch samochodow, z ktorych
      jeden ma 8 poduszek, drugi jedna? Potem dwoch gosci kupi te dwa samochody,
      jeden 8-poduszkowy w wersji zubozonej do 2, a ten 1-poduszkowy dokupi sobie w
      pakiecie jeszcze 3. No i co wtedy?
      Podstawa to nie ufac slepo wynikom crash-testow i na tej podstawie wyciagac
      wniski ktory samochod jest dobry i bezpieczny, a ktory nie (zapewne wiecie do
      kogo pije :)))))) )
      • mejson.e5 Picie 16.05.04, 12:48
        sherlock_holmes napisał:

        "Podstawa to nie ufac slepo wynikom crash-testow i na tej podstawie wyciagac
        wniski ktory samochod jest dobry i bezpieczny, a ktory nie (zapewne wiecie do
        kogo pije :)))))) )"

        Nie wylewam za kołnierz ale nie wiem, do kogo pijesz ;-)

        Pewnie śledzę za mało wątków...

        Mejson
        • sherlock_holmes Re: Picie 16.05.04, 14:05
          Byl na forum taki jeden, co mowil, ze samochod X jest be, bo ma tylko 30 pktow w NCAP, a samochod Y jest swietny bo ma 32 pkty... :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja