strongwaz
31.07.11, 12:57
Byłem w Ustce. Jechałem tam 8h (wyrzuciło mnie z drogi na łuku przy 80-90km/hm przed , tylko dlatego że walczyłem o pozostanie jak najdłużej na nawierzchni asfaltowej i rowery wiozłem w kabinie, dane mi było dojechać do celu bez większego opóźnienia). Niemniej primera do driftu się nie nadaje (ciężki przód, napęd na przód) i do jazdy po rowie również (niskie podwozie). Wracałem 8,5h (tylko dlatego tak krótko ponieważ jechałem autostradą A1). W Ustce jadłem żurek który był mieszaniną pieczarkowej i ogórkowej a także szaszłyk drobiowy który był mieszaniną wieprzowiny, cebuli i boczku (wieprzowego nie drobiowego) i mógłby jeszcze tak długo narzekać (choćby pogoda i ceny z kosmosu) ale tego nie zrobię. Reasumując jeśli ktoś rozważa wyjazd nad polskie morze (śr temp. wody 16st. C) i się jeszcze zastanawia czy może pojechać to ja chętnie udzielę konsultacji, choćbym miał użyć repertuaru A. Szpilki ( ha! wiedziałem że będzie chciał znokautować lewą ręką).
Pozdro