typson
20.05.04, 20:32
Dzis poraz kolejny dane mi bylo odczuc na wlasnej dupie skutki ludzkiej
ciekawosci. Otoz na Hynka czy Marynarkiej, na wiedukcie nad torami (tym
blisko galerii mokotow) stal na lewym pasie seat leon. Zloty. Mial powybijane
wszystkie boczne szyby. Wygladalo to tak jakby cos mu wybuchlo w srodku.
(moze wzdecia kierowcy?). Seat blokowal jezdnie w strone
mokotowa/wilanowa/ursynowa. Ale w przeciwna strone, (tam gdzie ja jechalem -
na ochote/okecie) tez byl korek. Bo kazdy burak musial sie przyjrzec
wypadkowi. Zakorkowane byly wiec najblizsze skrzyzowania (woloska/wilanowska,
rondo na al lotnikow, etc.)
czemu ta fokin policja musi robic ogledziny kazdej stluczki przez 2 godziny?
czemu ta fokin policja korkuje w ten sposob pol miasta?
Czemu wszyscy musza sie gapic?
czemu jak sa nawet najdrobniejsze stluczki to ludzie zamiast zjechac na
pobocze to wyciagaja komorki o wydzwaniaja gdzie sie da?