frax1
21.08.11, 14:12
Wróciłem wczoraj z wakacji... zajechałem do Stambułu przez Bułgarię, Grecję, Albanię, Macedonię i Serbię .... Pozytywne zaskoczenie - Stambuł, bardzo nowoczesne miasto, wyjazd z 12 mln metropolii w sobotę o 7 rano zajął 30 min ze średnią ok. 100km/h. W tygodniu było gorzej (po południu) ale i tak przy Warszawie i korkach to luksus. Poza tym drogi nawet nie oznaczone jako ekspresówki nimi są - może nie wszystkie równe ale komfort jazdy olbrzymi w przeciwieństwie do ruchu. Serbia - ok. 500km razem z Belgradem przejechane poniżej 4h - dużo turko-niemców ale droga super, Węgry nawet lepsze ale droga bardzo nudna i od Budapesztu mocno zatłoczona. Grecja również ma doskonałe autostrady i do tego bezpłatne, choć już budowane są bramki. Pojeździłem też trochę bez dachu drogami na Chalkidiki - dawno się tak nie bawiłem za kółkiem.
Konkluzja? Nasz kraj no i może Bułgaria to absolutna żenada...
Pozdrawiam