patałachy...

06.09.11, 22:59
Nawet prze 1 minutę biegać z piłką nie potrafią by jej nie stracić. Naprawdę mnie wq...li!
    • ballbreaker Re: patałachy... 06.09.11, 23:01
      dramat... ja juz tryumfalne piwko otworzylem, a oni sekunde pozniej dali dupy...
      • franek-b Re: patałachy... 06.09.11, 23:49
        widzę, że tematy się zdublowały:-)
        nic nie mów... zaczeli świętować, a niemcy to spece od wbijania w ostatniej minucie. Generalnie osłabiony skład D, dominowali, po pierwszej połowie powinno być 4:1 (żeby być uczciwym dla Peszki) ale generalnie piłka polega na strzelaniu goli a nie na akcjach. Cóż, jaki jest zespół każdy widzi.
      • sven_b Re: patałachy... 07.09.11, 08:40
        Dlaczego dramat? To był mecz towarzyski, a wnioski takie, że przed obiema drużynami sporo pracy. Poczytajcie niemiecką prasę. Pozytywne, że zespół współpracował, był dobrze ustawiony, próbował grać szybką piłkę. Do poprawy ciągle kondycja, technika i to czego brakło na koniec czyli koncentracja. Zupełnie nie wiem dlaczego część publiki rozgrywała mecz o wszystko. Szczęsny, Błaszczykowski - duże brawa. Publiczność - wielka pała.
        • franek-b Re: patałachy... 07.09.11, 09:57
          Niestety ale mam inne zdanie, dzisiaj jeszcze bardziej krytyczne. Zupelny brak defensywy, brak umiejetnosci przetrzymania pilki, niektorzy lazili jak na spotkaniu ligowym,brak pressingu itd i to wszystko w meczu ze zrelaksowanymi rezerwami niemiec. Wynik zupelnie nie oddaje faktycznego stanu, jak niemcy przycisneli go w 3 min strzelili gola i to pokazuje doskonale dysproporcje.
          • sven_b Re: patałachy... 07.09.11, 10:42
            Dlatego jestem daleki od entuzjazmu. Główny trzon niemiecki został w domu. I dwa, my całkiem nieźle gramy o nic. Stawek nie dźwigamy. Widać też, że uczy się i zespół i trener. Gol w ostatniej sekundzie to błąd Smudy. Zrobił szoł Błaszczykowskiemu i rozprężył zespół. Bramka nie porażała finezją, ale wpadła. Zapomniał, że Niemcy słabi czy mocni to ciągle Niemcy. Pozytywne, że konfrontuje reprezentacje z mocnymi zespołami (Niemcy, Meksyk, Hiszpania). Widać chce uczyć się to od najlepszych.
            • franek-b Re: patałachy... 07.09.11, 15:38
              Do Smudy nic nie mam, bo wyznaję zasadę, że 'z g...na bata nie ukręcisz'. Wartość naszej drużyny pokazuje to, gdzie który zawodnik gra na codzień. Grają zdecydowanie lepiej, potrafią w końcu przerzucać piłkę długimi podaniami tzw prostopadłymi, ale braków technicznych nie da się przykryć nawet najlepszą taktyką.
        • ballbreaker Re: patałachy... 08.09.11, 00:44
          dramat w znaczeniu szczegolnym niz ogolnym. tyle moge powiedziec na spokojnie, co widac tez w watku ktory zalozylem pt. "smiech przez lzy". ja po prostu przez 3 minuty bylem w niebie a potem brutalnie wypierdolilem o glebe.

          Franek ma sporo racji. ale wyniku zal, bylo na prawde baaaardzo blisko. tyle.
          • sven_b Re: patałachy... 08.09.11, 09:14
            Nie mam odmiennych przekonań od Franka. On po prostu drze szaty, bo bardzo chciał wygrać:)
            Ja byłem ciekaw czy w ogóle jest postęp. Uważam że nastąpił.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja