x-darekk-x 29.09.11, 06:43 dzisiaj dealer podstawil mi dwa nowiutkie samochody garsc kluczykow, plik folderkow i instrukcji i uscisk dloni stoja nowiutkie z natluszczonymi oponami i wnetrzem, ktore jeszcze nie ma nawet odciskow palcow Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pizza987 Re: przyjemny dzien 29.09.11, 08:08 Nie ma to jak wkrowić rodaków od samego skoroświtu..... ;) Ale masz fajnie i do tego jak rozumiem pracodawca płaci? Łomatko..... Wiem, polska zazdrość, zawiść i całe to narodowe cholerstwo przeze mnie przemawia ale tak Ci zazdroszczę takiej sytuacji.... ;) Baw się dobrze i nie zapomnij zdac relacji, najlepiej ze zdjęciami. Odpowiedz Link
x-darekk-x Re: przyjemny dzien 30.09.11, 01:17 > Nie ma to jak wkrowić rodaków od samego skoroświtu..... ;) staram sie jak moge > Ale masz fajnie i do tego jak rozumiem pracodawca płaci? to by bylo za piekne. uklad jest taki: mam mozliwosc (ale nie musze) wybrac sobie dwa dowolne samochody(np dla siebie i zony). znajduje sobie dealera na liscie, wybieram samochod, dostaje cene z korporacyjnym upustem (nawet 20%). ide z tym do pracodawcy, ktory kupuje ten samochod na siebie. placi ubezpieczenie, oplaca wszystkie koszty przegladow, daje karty paliwowe itp. mnie z kolei obciazaja wynikajaca z jakiegos uproszczonego kalkulatora utrata wartosci pojazdu, ktora mi potracaja wg stalej stawki co miesiac od pensji brutto. czyli przed podatkami, zdrowotnym, socjalnym itp. poniewaz to potracenie nastepuje od gornej stawki podatkowej, wiec efektywnie mam samochody bez kosztow przegladow, ubezpieczen, paliwa itp a ponosze koszt okolo 60% utraty wartosci. czyli dalej nie malo. duzo taniej niz gdybym sam kupowal samochod dla siebie lub zony, ale dalej troche kasy to zabiera dlatego szukalem raczej tanich opcji. to jednak tlumaczy, dlaczego u mnie przed biurem wygladajacym jak stara rudera stoja golfy r, audi s4 i q7, roznej masci europejskie auta, ktore tu kosztuja krocie. Odpowiedz Link
tomek854 Re: przyjemny dzien 30.09.11, 02:23 W Kubusiu Puchatku też kiedyś było takie długie zdanie :-) Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: przyjemny dzien 30.09.11, 02:30 Pełen Orwell - korporacja ma Twój dom, Twój samochód a pewnie i dzieci tez są jej własnością bo urodziły sie w szpitalu korporacji. Jak nie bedziesz pracował 24/7 to korporacja Ci wszystko zabierze i zostaniesz bez koszuli na grzbiecie. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: przyjemny dzien 30.09.11, 03:49 www.youtube.com/watch?v=ymRVhY5hJX8 Odpowiedz Link
x-darekk-x Re: przyjemny dzien 30.09.11, 07:47 > > Pełen Orwell - korporacja ma Twój dom, ten w polsce - nic im do tego ten w australii - to prawda, najem przepuszczam przez firme z analogicznych powodow co samochody - oszczednosc widzisz w tym jakies zagrozenie? wolalbys zaplacic o 50% wiecej i wziac je na siebie? po co? > i dzieci tez są j > ej własnością bo urodziły sie w szpitalu korporacji. ze jak? masz na mysli szpital polozniczy na madalinskiego w warszawie? nawet nie wiedzialem, ze moj australijski pracodawca macza w nim palce. a to szczwane bestie. > Jak nie bedziesz pracował > 24/7 to korporacja Ci wszystko zabierze i zostaniesz bez koszuli na grzbiecie. koszule mam prywatna! pare innych czesci garderoby tez! Odpowiedz Link
x-darekk-x Re: przyjemny dzien 04.10.11, 01:40 pierwszy weekend z nowymi samochodami za mna. w obu juz jest trzycyfrowa liczba kilometrow na liczniku. czyli oficjalnie "stracily wianek. czas na pierwsze wrazenia. na pierwszy ogien wieksze auto: holden captiva series ii 7 cx 3.0sidi awd. krotszych nazw akurat nie mieli pod reka. ten woz jest oczywiscie znany w polsce jako chevrolet captiva - nowa (odswiezona) seria ii pojawila sie w tym roku i w australii i w polsce. z tego co wiem, schodzi z tasm w korei. wybralem srednia wersje wyposazenia w dluzszym 7-osobowym nadwoziu z wiekszym silnikiem benzynowym i (pseudo) napedem na 4. pod maska jest znany z holdena commodore berlina silnik v6 z bezposrednim wtryskiem o mocy niespelna 260km. skrzynia to oczywiscie automat, naped na przod i dolaczany tylny. wersja 7 cx to 7-osobowe nadwozie (da sie siedziec w trzecim rzedzie, ale wtedy bagaznik znika) w raczej standardowym wyposazeniu - nizsza wersja sx jest dosc uboga. wymieniajac z pamieci, ten samochod posiada: - wewnatrz: tapicerke skorzano-materialowa (skorzane boczki i wykonczenia kabiny, welur pod pupa i na plecach), sporo roznych schowkow w kabinie i kilka w bagazniku, klime automat, mini-komputer z kompasem, lepsze radio (panel znany z amerykanskich chevroletow np suburbana), automatyczne swiatla i wycieraczki, niepelna elektryke (fotele nie sa elektryczne), bluetooth, sterowanie radiem, telefonem, tempomatem i klimatyzacja (!) na kierownicy, szklany szyberdach uchylny i przesuwany elektrycznie z elektrycznie wysuwana owiewka, kilka gniazdek 12v i pewnie sporo innych rzeczy, o ktorych zapomnialem. to czego mi brakuje to przede wszystkim trzystrefowej klimy z regulacja z tylu - jest jedna temperatura dla wszystkich zamiast osobnej dla dzieciakow z tylu. a szczegolnie wieczorem lubie miec chlodniej kiedy dzieciaki spia w cieple. w tym samochodzie przydalby sie tez elektryczny fotel kierowcy z pamiecia ustawien (jezdze na przemian z zona). ta ostatnia rzecz jest dostepna w drozszej wersji lx, ale ma ona rowniez niestety pelna skore, ktorej po prostu nie cierpie w cieplych klimatach. - zewnatrz i pod maska: nic specjalnego - klasyczny automat z trybem manualnym, trybem eco, esp z hill descent control, felgi 18, fajne stopnie na calej dlugosci drzwi, relingi, dwuczesciowa tylna klapa, czujniki cofania (bez kamery w tej wersji), halogeny i inne oczywistosci. zdjecia wrzuce potem, ale woz jest bialo-czarny i po prostu bardzo mi sie podoba wizualnie. pierwsze wrazenia? suburban to to nie jest, ale captiva jest na prawde calkiem przestronna. w drugim rzedzie jest dosyc miejsca a i w trzecim da sie sensownie jechac, choc wtedy bagaznika tak na prawde nie ma. pomagaja za to rozliczne schowki w tym wygumowane w bagazniku na przezwoz mokrych przedmiotow. wnetrze jest nienajgorzej wykonczone - na pochwaly w szczegolnosci zasluguja wygodne siedzenia z bardzo ladna skorzano-materialowa tapicerka z jasniejszymi przeszyciami. pokonuje sie nim dlugie dystanse w naprawde zadowalajacym komforcie. to co wkurza, to niezrozumialy system wlaczania swiatel we wnetrzu (oswietlaja drugi i trzeci a nie pierwszy rzad po otwarciu drzwi). widocznosc, wyciszenie od wiatru - to wszystko jest jak najbardziej ok. mechanicznie - zawieszenie bardzo mi odpowiada. daje wrazenie jazdy duzym solidnym samochodem ale jednoczesnie jest wystarczajaco przewidywalne i angazujace. uklad silnik+skrzynia swietnie sie spisuje w miescie i na typowych drogach za miastem. ale podczas jazdy przez gory wododzialowe po chorych australijskich autostradach (super strome zjazdy a za nimi super strome podjazdy) ten uklad sie troche pogubil. roznice wzniesien sa wprost niebywale. w dol samochod przyspiesza jak dziki. trzeba redukowac i hamowac. potem ostry podjazd - predkosc spada, trzeba depnac w gaz zeby zrobil kickdown, zrzuca w dol dwa lub nawet trzy biegi i za chwile trzeba ujmowac gazu. sytuacje poprawia wylaczenie trybu eco, ale i tak widac, ze woz zestrojono na ekonomie - skrzynia zbyt szybko wrzuca wyzsze biegi. problem istnieje tylko na bardzo wymagajacych drogach. inna sprawa, ze prawie 260km to nie jest malo, ale przy tej masie pojazdu i przy niewielkim momencie obrotowym, woz raczej nie jest dynamiczny. ale to nie zmienia faktu, ze super przyjemnie pokonuje sie nim dlugie dystanse. ocena w skali do 5: 4 Odpowiedz Link
tomek854 Re: przyjemny dzien 04.10.11, 02:07 Skala jest "do 5" ale od ilu? Bo jak np. od 4, to chujnia :-) Odpowiedz Link
x-darekk-x Re: przyjemny dzien 04.10.11, 04:05 mysle, ze skala szkola tez bylaby ok 1 do 5 (lub 6 za celujace wyniki). oba samochody maja u mnie 4 na razie. Odpowiedz Link
x-darekk-x Re: przyjemny dzien 04.10.11, 02:09 rola drugiego wozu w rodzinie przypadnie - i prosze sie nie smiac - hyundaiowi accentowi 1.6 elite. z tego co wiem, ten model hyundaia w ogole sie w polsce nie pojawil. przyznam szczerze, ze nie rozumiem strategii modelowej hyundaia. wg mnie maja za duzo linii modelowych. porownujac do volkswagena - maja polo, potem golfa, potem passata. hyundai z kolei ma i10 mniejsze od polo, ma i20 rowne polo, ma accenta wiekszego od polo, ma i30 rownego golfowi, ma elantre wieksza od golfa, ma i40/i45 rownego passatowi. az ciezko sie w tym polapac. ale mniejsza z tym - po domem bedzie stal nowy accent. ten egzemplarz to wersja 1.6 elite auto hatchback. podobnie jak captiva, jest to srednia wersja wyposazenia (elite to tylko dumna nazwa). samochod ma raczej podstawowe wyposazenie jak na nieduze auto miejskie: elektryczne szyby p i t, zdalny centralny zamek, klima, radio, bluetooth i radio cd/mp3 sterowane z kierownicy, wykonczenia w skorze i chromie tu i tam, mini-komputer, pare schowkow, alufelgi, halogeny, czujniki cofania itp. - ergo, zadnych szalenstw. wrazenia? zaczne od minusow. widocznosc do tylu jest taka sobie. silnik i skrzynia na pewno nie maja sportowych ambicji. zawieszenie i uklad kierowniczy tym bardziej. radio nie ma rds i wyglada wsiowo. ale poza tym - to zadziwiajaco dopracowane auto, ktore w 100% zorientowano na komfortowe i bezstresowe pokonywanie trasy z punktu a do b. ma calkiem przestronne wnetrze (rozstaw osi jak w niektorych kompaktach), sensowny bagaznik, materialy lepsze niz moja alfa i dobre spasowanie. to co mnie zszokowalo to cisza. przy miejskich predkosciach silnika nie slychac - jedzie cicho, miekko, skrzynia o ledwie 4 przelozeniach przelacza niezauwazalnie niemal. nic nie stuka. nic nie slychac - jakby go zrobili z jednego kawalka grubej stali. nie wiem jak im sie to udalo w tak malym i tak tanim samochodzie, ale on sprawia wrazenie nieporownywalnie cichszego, solidniejszego i (pewnie dzieki innym kolom) nawet bardziej komfortowo sie prowadzacego samochodu niz skad inad fajny, nabajerzony i premiowo wygladajacy peugeot 308. ta cisza i lekkosc prowadzenia ociera sie mocno o izolacje kierowcy od drogi, ale nie zmiena to faktu, ze chyba nie jechalem samochodem podobnej wielkosci, ktory by tak uspakajal i zapewnial taki poziom sensorycznego komfortu. dziwne. gdybym nie lubil prowadzic, pewnie byloby to idealne auto! ;) mysle, ze dobrze sie spisze jako drugie auto w rodzinie. wiem, ze na pewno sie nie nadaje jako jedyne auto dla lubiacego droge kierowcy. samochod usypia a nie rozbudza. ocena: 4 Odpowiedz Link