moje 3 grosze o jakosci FIAT-a

28.05.04, 09:55
Wczoraj ogladalem sobie u mojego zaprzyjaznionego mechanika wypatroszona
Lancie Dedere (nie wiem jaki rocznik- chyba cos kolo 10-ciu wiosen miala)Auto
bylo sprowadzone niedawno jako "okazja" (lekko tylko "lizniete"- fakt - lekko
utluczony naroznik). "okazja" wygladala w ten sposob, ze praktycznie cala
linia spawu plyty podlogowej z nadwoziem byla wq zaawansowanej korozji-
miejscami na wylot. Pogratulowac- podobno Lancia to wyzsza polka w koncernie
FIAT
    • tipper Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 28.05.04, 10:22
      O ile sie nie myle to lancia dedra oparta jest na plycie podlogowej fiata tipo.
      To byla w ogole dosc pojemna plyta i mnostwo zupelnie roznych na pierwszy rzut
      oka modeli mialo te same elementy. Oprocz tipo, tempry, dedry bylo cos jeszcze.
      Pamietam, jak tipo mial zabic popularnosc golfa przez swoje wymiary i komfort a
      skonczyl kiepsko po crash testach.
      Oprocz slabej konstrukcji dochodzila jeszcze kiepska wloska jakosc.

      Pamietam jak starsi doswiadczeni kierowcy zarzekali sie ze nie kupia wloszczyzny
      i palali slepa miloscia do marek niemieckich.

      Podobno od powstania punto fiaty sa juz duzo lepsze niz kiedys a niemieckie
      samochody gorsze niz kiedys.

      Nie wiadomo kto ostatnio robi porzadki na tych polkach mrzazgi :)

      pzdr
      • sherlock_holmes Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 28.05.04, 12:00
        Na pewno niemieckie auta sa gorsze - ale Fiaty wcale nie lepsze :)

        Tipo pomoglo tez pare udziwnionych rozwiazan-np. skomplikowana obsluga
        dzwigienek pod kierownica czy wersja DGT z elektronicznym zestawem wskaznikow.
        Crash test zrobiono blyskawicznie po wprowadzeniu modelu na rynek - zapewne
        dzieki malej "pomocy" firm niemieckich, ktore poczuly noz na gardle...

        Na plycie Tipo budowane byly jeszcze: Alfa 145/146, Fiat Coupe, Lancia Delta i
        chyba jeszcze jakies cuda - nie pamietam niestety :(
        • sherlock_holmes Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 28.05.04, 20:48
          Przypomnialem sobie: ze starszych byla jeszcze Alfa 155, a poza tym z zaskoczeniem przypomnialem sobie, ze przeciez Bravo/Brava/Marea to tez ta sama plyta podlogowa. Zatem liczac osobno wersje 3d i 5d oraz kombi, wychodzi 15 modeli na jednej plycie podlogowej! Oczywiscie mozna by jeszcze dolozyc modele wyposazone w naped 4WD :)
          A podobno VW zagospodarowal plyte Golfa IV optymalnie :PPP
    • greenblack Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 28.05.04, 10:54
      To fakt, że do 1994 było kiepsko, ale kto wie, czy ta Dedra nie była wcześniej
      bita.
    • sherlock_holmes Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 28.05.04, 11:51
      O jakosci samochodow z koncernu Fiata pisalem juz nieraz - i nadal nie rozmiem
      jak ludzie toto moga kupowac. Niezaleznie od modelu i wielkosci, kazdy bardziej
      swiadomy uzytkownik klnie na Fiaty. A ci mniej swiadomi nawet odpadniecie kola
      uznaja pewnie za drobna usterke :)

      Korozja to odwieczny wrog Fiatow - moze poza najnowszymi modelami - choc
      zdarzaja sie i pordzewiale Punto. Natomiast w tamtym okresie KAZDY nowy model
      Fiata mial zrywac z wizernkiem marki o kiepskiej jakosci samochodow - i za
      kazdym razem konczylo sie tak samo :)
      • grzek Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 28.05.04, 13:29
        Fiat ma większą liczbe punktów sprzedaży i w tym upatruję dobrych wyników,
        poza tym chyba jest pewne przyzwyczajenie , Polacy lubią Fiata :-). Fiat
        postrzegany jest też jako tani samochód.
      • tody1305 Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 28.05.04, 21:57
        sherlock_holmes napisał:

        > Korozja to odwieczny wrog Fiatow - moze poza najnowszymi modelami - choc
        > zdarzaja sie i pordzewiale Punto.

        Za przeproszeniem, sranie w banie.
        Mam 12 letnią Temprę.
        2 lata temu zdarzyło jej się lekkie otarcie o Nubirę, co zaowocowało zdarciem
        lakieru z błotnika na powierzchni jakichś 5 cm2. Pod spodem jest ocynk, lakieru
        do tej pory nie naprawiłemi, jedynym objawem jest to że metal zmienił barwę ze
        srebrzystej na szarą. Oprócz tego nie mam ani jednej plamki świadczącej o
        korozji. Mówię oczywiście o karoserii, bo inne elementy takie jak wahacze czy
        kołyska rdzewieją w naszych warunkach na potęgę.
        W każdym koncernie są auta tańsze i droższe. Droższe = wykonane z lepszych
        materiałów, przy użyciu lepszych technologii.
        Mówienie o czymś, tylko na podstawie nazwy, ma dla mnie tyle samo sensu co
        pogaduszki kumoszek przed sklepem.
        Nb mój znajomy, hobbysta, ma Ritmo 83' w wersji na Skandynawie (podgrzewany
        blok silnika i takie inne bajery) i nie uwierzycie, bydlę wcale nie chce
        rdzewieć.
        • sherlock_holmes Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 29.05.04, 14:43
          Za przeproszeniem, sranie w banie :)
          Na podstawie jednego samochodu nie mozesz wyrokowac o calej populacji. Moj samochod tez nie rdzewieje (nie liczac dwoch drobnych wykwitow od kamieni) - a patrze na setki innych egzemplarzy tego samego modelu i czesc juz ma dziury w drzwiach i progach.
          Pierwszym samochodem ktory mial byc krokiem milowym, bylo Uno. No i troche nie wyszlo. A potem tez roznie bywalo...
          • tody1305 Re: moje 3 grosze o jakosci FIAT-a 30.05.04, 00:31
            Nie chodziło mi o pojedynczy egzemplarz.
            Fiat jako południowiec nie potrzebuje u siebie ochrony przed korozją. Bo u
            nich zimy nie za wielkie i nie muszą tak bardzo doprawiać asfaltu solą. Do tej
            pory można spotkać, zwłaszcza na biedniejszym i cieplejszym południu, 20-letnie
            fiaciki w opłakanym stanie technicznym, ale za to z karoserią nie ruszoną przez
            rdzę.
            Nasze warunki pogodowe różnią się jednak dość znacznie i to co tam się
            sprawdza u nas nie jest wystarczające.
            Fiat produkuje swoje samochody w wersjach przystosowanych do warunków
            klimatycznych. Np wersje na kraje arabskie mają dodatkowy wstępny filtr
            powietrza,wersje na kraje zimniejsze też różnią się od tej podstawowej, między
            innymi dwustronnie ocynkowaną blachą czy też wydajniejszym ogrzewaniem kabiny.
            Ale takie dodatki kosztują, a u nas oczywiście aby jak najwięcej zarobić,
            sprzedaje się egzemplarze podstawowe czyli najtańsze.
            I własnie one, zupełnie niedostosowane do klimatu w którym muszą jeździć, psują
            opinię całej marce.
            A ten pierwszy wers to taka odzywka jeszcze z przedszkola.
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja