Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę!!!!

29.10.11, 18:10
To już drugi raz jak mieszkam w Szkocji co oddałem rower do serwisu. Za poprzednim razem facet odbywał jazdę próbną kiedy nadchodziłem i fiknął orła na moich oczach.

Dziś nie widziałem, ale jak przyszedłem po odbiór roweru to pan był dziwnie brudny i poobijany. Poinformował mi, że miałem założone hamulce odwrotnie i że to skorygowali.

Bezczelność. Kazałem sprawę odkręcić i teraz znowu mam jak trzeba - tylny hamulec pod prawą ręką, przedni po lewej ;-)

(ale mi się teraz dostanie za narazanie niewinnych współużytkowników drogi jeżdżąc nieprzystosowanym rowerem... A co jak będę chciał jednocześnie skręcać w prawo sygnalizując i hamowac? ;-) )
    • tiges_wiz Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 29.10.11, 19:43
      ja zawsze hamuje dwoma ;) wiec nie wiem o co chodzi :P
    • derwisz911 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 29.10.11, 19:44
      A tak, z ciekawosci, czemu robisz z roweru 'anglika' :) ?
      • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 29.10.11, 19:55
        No nie, ja właśnie polski rower mam, w ktorym tylny hamulec jest z prawej strony, aby skręcając w lewo można było sygnalizować zamiar i hamować jednocześnie.

        W UK jest na odwrót, ale ja się już tak przyzwyczaiłem i wolałbym nie wyrżnąć orła kiedys, więc choć oni mi zangielszczyli rower, kazałem go doprowadzić do stanu oryginalnego ;-)
        • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 29.10.11, 19:59
          A swoją drogą widzę tu biznesowy potencjał. Rower kupiłem jakieś 8 lat temu w Polsce za 700 złotych, a na kwicie mi napisali "szacowana wartość 170 funtów" ;-)
    • wujaszek_joe Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 29.10.11, 22:17
      brzmi jak okrutny dowcip.
      na serio mają hamulce odwrotnie?
      • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 29.10.11, 23:22
        Serio serio.

        Bo chodzi o to, że jak skrecają w prawo, to mogą pokazywać ręką i wciąż hamować. A u nas niebezpieczniejszy jest skręt w lewo, więc jest odwrotnie.
        • bassooner Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 30.10.11, 01:01
          hm... nie wiem jak użytkujesz bicykla, bo ja użytkowo i codziennie, miast auta itd... i dla mnie nie ma znaczenia gdzie jaki hamulec jest i nawet nie jestem w stanie powiedzieć w tej chwili gdzie jest... zawsze hamuję dwoma z wyczuciem
        • crannmer Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 30.10.11, 11:05
          tomek854 napisał:
          > Bo chodzi o to, że jak skrecają w prawo, to mogą pokazywać ręką i wciąż hamować

          A ten drugi hamulec to jakas pozbawiona funkcji atrapa?
          • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 30.10.11, 15:08
            Nie wiem, czy jeździłeś kiedyś na rowerze, ale hamowanie (mocne) samym przednim hamulcem zwykle kończy się tak, że rowerzysta wykonuje piękną parabolę ponad kierownicą po czym maszyna podąża w jego ślady.

            Dlatego jest to zrobione tak, ze w sytuacjach w których najbardziej jest konieczne hamowanie tylko jedną ręką (czyli przy skręcie w prawo w UK i w lewo w Europie, bo jest to naistotniejszy chyba dla rowerzysty do sygnalizowania manewr) pod tą jedną reką, która wciąż jest na kierownicy był hamulec tylny, żeby w razie awaryjnej konieczności hamowania można było hamować bezpiecznie tą ręką ktorą już się na kierownicy trzyma a nie tą trzymaną z boku.
            • 1realista Chranisz Oryś i tyle 30.10.11, 16:18
              Ja mam przedni pod prawą ręką i normalne hamowanie przy dobrze ustawionych hamulcach i prawidłowej geometrii nie jest niebezpieczne. Hamowanie awaryjne robi się dwoma hamulcami i tyle. Ja na rowerze z hamulcami ręcznymi jeźdżę od jakiegoś 12-go roku życia, jeżdzę po motocyklowemu ( podstawowe hamowanie przodem) i nigdy nie wywinąłem kozła przez kierownik. Jak leżałem to od zablokowania tyłu i położenia lub położenia przodem na nieprzyczepnej nawierzchni. A hamuje przodem nawet na lodzie choć wtedy to tylny hamulec jest podstawowym - abs na przodzie w dłoni hehehe. Jak hamujemy ostrzej to obie łapy na kierowniku jak lekko to można utrzymać jedną ręką choć powinno się hamować i równocześnie nie sygnalizować bo zdecydowanie bezpieczniej.
              • tomek854 Re: Chranisz Oryś i tyle 30.10.11, 16:34
                Ależ ja też umiem niewywinąć orła hamując przednim hamulcem.

                Ale widocznie wielu ludzi nie umie, dlatego rowery w UK mają standardowo hamulce założone odwrotnie niż w Europie.

                Analogicznie ja umiem bez problemu wyprzedzać z kierownicą po złej stronie, ale widocznie większość ludzi nie umie, dlatego na UK sprzedaje się auta z kierownicą po innej stronie niż w Europie.

                Natomiast kwestia jest taka, że ja na rowerze z ręcznym hamulcami jeżdżę te 20coś lat, i zawsze miałem tylny hamulec po prawej, więc jestem do tego przyzwyczajony (i dlatego kiedyś orła wywinąłem na rowerze kolegi, bo ja jednak głównie tylnym hamuję).
            • crannmer Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 30.10.11, 18:45
              tomek854 napisał:
              > Nie wiem, czy jeździłeś kiedyś na rowerze, ale hamowanie (mocne) samym przednim
              > hamulcem zwykle kończy się tak, że rowerzysta wykonuje piękną parabolę ponad k
              > ierownicą po czym maszyna podąża w jego ślady.

              Z pewnoscia. Podczas prowadzenia jedna reka i sygnalizacji druga. Jezdziles kiedys na rowerze? Czytasz swoje posty, zanim je wyslesz?
              • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 30.10.11, 22:05
                O, widze, ze Cranmer znowu ma PMSa.

                Cranmer, a Ty czytasz posty na które odpowiadasz? Czy tak po prostu jak masz zły humor to się przypierdalasz dla przypierdalania?

                > tomek854 napisał:
                > > Nie wiem, czy jeździłeś kiedyś na rowerze, ale hamowanie (mocne) samym pr
                > zednim
                > > hamulcem zwykle kończy się tak


                Ponieważ powyższe jest zazwyczaj prawdziwe nawet jeśli obie ręce trzyma się na kierownicy a gwałtownie hamuje tylko przednim hamulcem, producenci rowerów biorą to pod uwagę i umieszczają klamki hamulca tylnego z prawej w rowerach na Europę i z lewej w rowerach na Wyspy.

                Wbrew temu co mi tu z realistą zarzucacie tak jest, i jak będziecie kiedyś w UK to się przejdźcie do sklepu rowerowego i zobaczcie.

                Własnie wyszła ode mnie para Czechow która przyjechała na pożyczonych rowerach. Też na to narzekali.

                I nie wiem, do czego się czepiasz - to jest logiczne. Mało ktory rowerzysta sygnalizuje skręt "wzdłuż krawężnika" - czyli w prawo w Polsce i w lewo w Szkocji. Natomiast skręt "od krawężnika" sygnalizuje prawie każdy - dlatego producenci wzięli to pod uwagę i montują hamulce tak, żeby nawet sygnalizując można było bezpiecznie zahamować.

                Może zysk dla bezpieczeństwa jest nieznaczny, ale to kosztuje absolutnie nic, więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby to stosować.

                I ja o tym napisałem, bo to w sumie ciekawostka jest o której mało kto wie (sam nie wiedziałem dopóki pierwszy raz nie przejechałem się na rowerze kolegi) a ty się czepiasz mnie nie wiadomo o co. Ale oczywiście przeprosin się po Tobie nie spodziewam, ale też mi na nich nie zależy.
                • crannmer Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 31.10.11, 21:50
                  Najpierw uzasadniles takie, a nie inne polozenie manetek w ten sposob:
                  jak skrecają w prawo, to mogą pokazywać ręką i wciąż hamować

                  Ja to rozumiem jako prowadzenie jedna reka i ew. jednoczesne hamowanie.

                  A na pytanie o problem z hamowaniem przednim kolem podales:
                  hamowanie (mocne) samym przednim hamulcem zwykle kończy się tak, że rowerzysta wykonuje piękną parabolę ponad kierownicą

                  I rozwijasz o bezpiecznym hamowanieu jedna reka, ktore ma byc mozliwe wylacznie tylnym hamulcem.

                  Przy okazji dodajac milutki dodatek "Nie wiem, czy jeździłeś kiedyś na rowerze". Przyczepilem sie wzietego zupelnie z czapy uzasadnienia, jakoby uzycie przedniego hamulca do hamowania podczas dojazdu do skretu i jednoczesnej sygnalizacji druga reka mialoby rezultowac fiknieciem ponad kierownica.

                  Otoz takie hamowanie definitwynie nie doprowadzi do fikniecia ponad kierownica. Bo wszyscy nie-Pudziany podczas kierowania jedna reka beda hamulcem recznym hamowac wzglednie slabo. A przy koniecznosci silniejszego hamowania przestana sygnalizowac i zaczna hamowac porzadnie, biorac obydwoje rak do kierownicy. Niezaleznie od tego, na ktorej rece jest hamulec przedni, a na ktorej tylny.

                  Jesli widze wydumane tlumaczenie, to sie czepiam. A PMSa ma ktos zupelnie inny.
                  • tiges_wiz Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 31.10.11, 22:15
                    da sie wyglebac blokujac przednie kolo na sliskim, ale przelecenie przez kierownice?
                    cos gdzies czytalem ze sie nie da :P
                    • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 31.10.11, 23:20
                      Skoro przy dozowanym użytkowaniu przedniego hamulca da się zrobić stójkę na przednik kole, to dlaczego nie ma się dać fiknąć? Wystarczy tylko że zahamujesz oczko mocniej niż Ci potrzebne do stójki i fikołek gotowy.

                      Choć z doświadczenia muszę przyznac, że nie jest to do końca idealny fik, bo od pozycji stania na przednim kole ludzie niewprawni, tacy jak ja, przewalają się raczej na bok niż przez kierownicę.

                      Miałem niedawno taką sytuację, próbowałem poszukać na forum, ale coś nie wyskakuje. Za to wyskoczyło kilka innych postów w których forumowicze opisują sytuacje w ktorych odruchowo hamują pełną parą oboma hamulcami i fikają fikołki - zdaje się że między innymi był tam krakus i emes.
                      • tiges_wiz Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 31.10.11, 23:40
                        popatrz lepiej jak sie robi stojce i c o sie dzieje z cialem (idzie do przodu).
                        Przy hamowaniu odruchowo siadasz bardziej z tylu.
                        mozna poleciec na bok blokujac przednie kolo, albo poleciec przez kierownice jak ci kolo gdzies wpadnie.

                        Moze na jakis dziwnych wynalazkach, ale ja zawsze jezdzilem szosowkami i nigdy mi sie nic takiego nie udalo choc jezdzilem do 60 km/h. Na bok polecialem nie raz ;)
                        • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 01.11.11, 00:52
                          Szczegóły, szczegóły...

                          Napisałem przecież ze raczej się leci na bok przy blokowaniu przedniego koła. Fikanie przez kierownicę to była taka bardziej figura retoryczna.

                          Co jest istotne to to, że gwałtowne hamowanie przednim hamulcem jedynie na zdrowie nikomu nie wychodzi.
                  • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 31.10.11, 23:14
                    To bardzo ciekawe co mówisz, bo niedawno wyrżnąłem przez kierownicę na swoim własnym osobistym rowerem własnie dlatego, że hamowałem ostro tylko przednim hamulcem. Ale nie sygnalizowałem skrętu tylko wyjmowałem komórkę z kieszeni - to pewnie dlatego :P Bo w końcu Ty wiesz lepiej, jak zwykle, nie?

                    A co do "przestania sygnalizowania i zacznięcia hamowac porządnie" - to zajmuje ułamek sekundy jednak (w przypadku w którym najpierw trzeba odłożyć komorkę do kieszeni nawet więcej). To wystarczy.

                    Poza tym są jeszcze takie sytuacje kiedy jedziesz na nieswoim rowerze i nie wiesz, jaką siłę musisz przyłożyć żeby zahamowac delikatnie i okazuje się ze hamowanie okazało się ostrzejsze niż myslałes.

                    No i jeszcze tak na koniec - czepiasz się niewiadomo dlaczego mnie - a to przecież nie ja to wymysliłem i nie ja wpłynąlem na producentów rowerów.

                    Co do "milutkiego dodatku" - próbowałem utrzymać się w Twojej stylistyce robienia z adwersarza kretyna ktory nie ma pojęcia o sprawie. Już jak Ty pisales, że ja nie umiem jeździć na rowerze to Ci to nie przeszkadzało, nie rozumiem teraz dlaczego się takiego zwrotu czepiasz teraz, jak parę postów wyżej sam go używałeś, a jeszcze wyżej pisałeś sarkastycznie "tak, bo drugi hamulec to atrapa".

                    Nie mniej jednak jeżeli podważasz fakt że bezpiecznie na rowerze jedną ręką daje się hamować tylko tylnym hamulcem (a cała moja "teoria" nawet przed rozwinięciem odnosiła się do awaryjnego, gwałtownego hamowania, o czym wyraxnie napisane było - używałem słów takich jak "mocne" czy "awaryjne") to chyba faktycznie nigdy nie jeździłeś na rowerze.
                  • tomek854 Re: Bez pytania zrobili mi w serwisie przekładkę! 31.10.11, 23:26

                    Już widzę co Ci umknęło. Pewnie piana doszła aż do oczu i nie doczytałeś.

                    Powiększyłem i doprecyzowałem dla Ciebie.


                    crannmer napisał:

                    > Najpierw uzasadniles takie, a nie inne polozenie manetek w ten sposob:
                    > jak skrecają w prawo, to mogą pokazywać ręką i wciąż [DELIKATNIE]hamować
                    >
                    > Ja to rozumiem jako prowadzenie jedna reka i ew. jednoczesne hamowanie.DOBRZE ROZUMIESZ, CHODZI O PROWADZENIE JEDNĄ RĘKĄ I EWEWNTUALNE JEDNOCZESNE ŁAGODNE HAMOWANIE
                    >
                    > A na pytanie o problem z hamowaniem przednim kolem podales:
                    > hamowanie (MOCNE) samym przednim hamulcem zwykle kończy się tak, że rowerzys
                    > ta wykonuje piękną parabolę ponad kierownicą

                    >
                    > I rozwijasz o bezpiecznym [AWARYJNYM, SILNYM, GWAŁTOWNYM, NAGŁYM] hamowanieu jedna reka, ktore ma byc mozliwe wy
                    > lacznie tylnym hamulcem. W ODRÓŻNIENIU OD HAMOWANIA ŁAGODNEGO, TAKIEGO BARDZIEJ SPOWALNIANIA, KTORE MOŻNA BEZPIECZNIE WYKONAĆ HAMULCEM PRZEDNIM UZYWAJĄC TYLKO JEDNĄ RĘKĄ

                    Dla mnie to logiczne, ale ja pewnie się nie znam, a do tego brak mi kultury? Jak dobrze, ze mamy Ciebie, i że w kulturalny sposób zawsze jesteś w stanie oświecić nas gdzie popełniamy błędy...
                    • crannmer I kto tu ma PSM? 01.11.11, 19:21

                      • tomek854 Re: I kto tu ma PSM? 01.11.11, 19:28
                        No, że przyznasz rację czy przeprosisz to się nie spodziewałem ;-)

                        Dużych liter używałem nie jako krzyku tylko dlatego, żebyś łatwiej mógł odczytać ;-)
                        • crannmer Re: I kto tu ma PSM? 01.11.11, 19:39
                          Za co mialem przepraszac?
                          Za "Nie wiem, czy jeździłeś kiedyś na rowerze"?
                          Za "O, widze, ze Cranmer znowu ma PMSa."?
                          Za "Co do "milutkiego dodatku" - próbowałem utrzymać się w Twojej stylistyce robienia z adwersarza kretyna ktory nie ma pojęcia o sprawie."?
                          Za "Pewnie piana doszła aż do oczu i nie doczytałeś."?
                          Za "Dla mnie to logiczne, ale ja pewnie się nie znam, a do tego brak mi kultury? "?

                          LmaA.
                          • tomek854 Re: I kto tu ma PSM? 01.11.11, 19:52
                            Może za to, ze jak zwykle pewny swej nieomylności wsiadłeś na mnie od razu:
                            - A ten drugi hamulec to jakas pozbawiona funkcji atrapa?
                            po czym zacząleś przyganiać garnkowi sam smoląc na potęgę:
                            - Jezdziles kiedys na rowerze? Czytasz swoje posty, zanim je wyslesz? ;-)

                            Skoro tak Cię to boli, że ktoś adwersarzowi w dyskusji wetknie szpilę, to jako pierwszy który zaczął, powinieneś pierwszy przeprosić. Ale oczywiście mi to wisi :-)

                            Natomiast jako że tu dyskutujemy, fajnie by było jakbyś się umiał przyznać że nie miałeś racji. Ale tą kwestię zgrabnie pominąłeś ;-)
                            • tomek854 Re: I kto tu ma PSM? 01.11.11, 19:54
                              PS: To Pocałuj Mnie W Dupę na dole Twojego posta to też jest taka demonstracja wyższości Twojej kultury nad moją? Ja może po niemiecku nie mówię, ale googla uzywac potrafie: www.acronymfinder.com/Slang/LMAA.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja