tomek854
29.10.11, 18:10
To już drugi raz jak mieszkam w Szkocji co oddałem rower do serwisu. Za poprzednim razem facet odbywał jazdę próbną kiedy nadchodziłem i fiknął orła na moich oczach.
Dziś nie widziałem, ale jak przyszedłem po odbiór roweru to pan był dziwnie brudny i poobijany. Poinformował mi, że miałem założone hamulce odwrotnie i że to skorygowali.
Bezczelność. Kazałem sprawę odkręcić i teraz znowu mam jak trzeba - tylny hamulec pod prawą ręką, przedni po lewej ;-)
(ale mi się teraz dostanie za narazanie niewinnych współużytkowników drogi jeżdżąc nieprzystosowanym rowerem... A co jak będę chciał jednocześnie skręcać w prawo sygnalizując i hamowac? ;-) )