sven_b
30.11.11, 21:08
I co Wy na to? Doczekaliśmy niemożliwego. Po 5 min. od wyjazdu z chaty jestem na A2 i mam w zasięgu lotnisko w Poznaniu (1.5h) i teraz lotniska w Berlinie (3h). Póki co fruwanie z Warszawy mogę sobie odpuścić. Ostatnio jazda do 100-licy zajmowała mi... również 3-4h. Wystarczyło, że rep wkleił się pod tira i mogłem z biletów robić gołębie. Jedynie sens opłat w osi jezdni mnie zastanawia. I jeszcze jedno spostrzeżenie, przynajmniej na tym przypadku - że jednak kapitał prywatny ma większą siłę pociągnięcia inwestycji niż budżet.
Tak na marginesie postępu jeszcze jedna rzecz mnie uwiera. Współpracuję z koncernem skandynawskim, który w 2008 wykupił firmę x z USA, by w 2011 sprzedać ją firmie y też z USA. Współpraca trwa, towar zamiast do Upplands Väsby przekierowujemy na Seattle, ale ostatnio zadzwonił do mnie executive z Upplands czy w przyszłym tygodniu nie moglibyśmy skoczyć razem do Seattle, bo jest taka potrzeba. Ano ku*wa nie moglibyśmy, bo dla nas są wizy i związana z nimi stosowna ruchawka.