Ach joj :(

30.11.11, 23:30
www.novinky.cz/kultura/252145-zemrel-tvurce-legendarniho-krtecka-zdenek-miler.html
    • lexus400 Re: Ach joj :( 01.12.11, 07:28
      No to znaczy, że na nowe odcinki nie można liczyć.
    • mrzagi01 ['] se ne vrati,,,,, 01.12.11, 07:51

    • franek-b Re: Ach joj :( 01.12.11, 10:00
      Fajne były te bajki kiedyś i to nie piszę przez sentyment, ponieważ moja córka która ma 2 lata i 3 miesiące, złapała fazę na Pszczółke Maję oraz Lolka i Bolka, w poprzedni weekend 2 odcinki pscółki mai widziałem 10 razy... (sama włącza sobie dvd i puszcza).
      Dlatego najlepszą rzeczą na uczczenie pamięci będzi jak nowe pokolenia poznają te bajki.
      [']
      • mrzagi01 Re: Ach joj :( 01.12.11, 10:34
        > Fajne były te bajki kiedyś i to nie piszę przez sentyment, ponieważ moja córka
        > która ma 2 lata i 3 miesiące, złapała fazę na Pszczółke Maję oraz Lolka i Bolka
        Ten przedział wiekowy mój junior przejechał właśnie na Kreciku, Rumcajsie, Żwirku i Muchomorku itp. klasyce. A teraz w wieku lat 8 z upodobaniem przyswaja inną klasykę "Pan Samochodzik i Templariusze"."Wakacje z Duchami", "Szatan z siódmej klasy", "Podróż za jeden uśmiech". poczuwam to jako swój wychowawczy sukces.
        • truskava Re: Ach joj :( 01.12.11, 22:43
          mrzagi01 napisał:

          > > Fajne były te bajki kiedyś i to nie piszę przez sentyment, ponieważ moja
          > > córka która ma 2 lata i 3 miesiące, złapała fazę na Pszczółke Maję oraz Lolka i
          > > Bolka
          > Ten przedział wiekowy mój junior przejechał właśnie na Kreciku, Rumcajsie, Żwir
          > ku i Muchomorku itp. klasyce. A teraz w wieku lat 8 z upodobaniem przyswaja inn
          > ą klasykę "Pan Samochodzik i Templariusze"."Wakacje z Duchami", "Szatan z siódm
          > ej klasy", "Podróż za jeden uśmiech". poczuwam to jako swój wychowawczy sukces.

          Super. Nasze (4 i pół l.) jest już po Reksiu i BolkuLolku, ale pczoła Maja mu nie leży.
          Nie moge się doczekać, kiedy dorośnie do Wilka i Zająca.
          • qqbek Re: Ach joj :( 02.12.11, 09:58
            Moje w drodze (termin za dwa tygodnie już)... pierwszą rzeczą, którą zrobiłem w grudniu w ramach przygotowań było wypowiedzenie "n"-ce pakietu dla dzieci... do tej pory było do uspokajania pociech znajomych, którzy "nieopatrznie" zabrali je ze sobą... ale własnego dziecka tym badziewiem karmić nie zamierzam (choć przyznaję, że sam na odmóżdżenie czasami "Pingwiny z Madagaskaru" na Nicklodeonie po pracy oglądałem;)... niech sobie krecika na Kino Polska/Polonii, czy też Wilka i Zająca na Wojnie i Pokoju za ten rok z hakiem ogląda :)
            • franek-b Re: Ach joj :( 02.12.11, 10:37
              Błąd :-)
              Też byłem przeciwny do ok. roku.
              Baby TV dla rocznego, potem następuje migracja na teletubisie i tumblibusie, w okolicach gdy zaczyna mówić, można dostarczać strawę w postaci Dora poznaje świat, gdzie bajka uczy np. jakiś podstawowych zwrotów angielskich. (mnie ta dydaktyka wręcz razi, ale właśnie o to chodzi by uczyć przez zabawę).
              Szczerze powiem, że bajki dawane przez bbc są mocno nastawione na edukację, poznawanie świata. Na stronie www.babytv.com/ są też zabawy interaktywne, w które czasem gram z córką: takie naprawdę podstawowe, jak kształty, zwierzaki z odgłosami, literki, cyferki itd.
              Nie można wrzucać do jednego worka właśnie Pingwinów (to jest dla dużo starszych dzieci) z bajkami jak wyżej wymieniłem. Jak będziesz uważnie śledził rozwój dziecka to to zauważysz.
              • pizza987 Re: Ach joj :( 02.12.11, 11:14
                Moja córa w pewnym momencie zapałała uczuciem wielkim i niepohamowanym do Teletubisiów (co mnie odrzucało koszmarnie), później jej przeszło i nie oglądała nic zupełnie. Później załapała fazę na Misia Uszatka, Reksia, Bolka i Lolka która po pewnym czasie ucichła. Najwspanialszym tematem było dla niej (i nadal jest) Lippy & Messy w TVP1 przed dobranocką, a wcześniej katowała to z DVD. A z kanałów dziecięcych toleruje tylko JimJam i głównie Barney, czasem jakieś inne ale nie ma tego że musi przed telewizorem spędzić 2 godziny dziennie.

                Możliwe że początkow niechęć wynikala z wady słuchu i problemów z dyskomfotem słyszenia dźwięku z TV. Za to w samochodzie na długie trasy mamy przenośny odtwarzacz, zapas filmów (w tym Miś Uszatek, Reksio, Lippy & Messy, Auta, Epoka Lodowcowa itp) ale często tez młode domaga się rozrywek umysłowych-gier, zgadywanek itp więc mam cichą nadzieję że wyjdzie na ludzi.

                Ciekawostką jak dla mnie jest to ze jak pojawiamy się regularnie co tydzien u znajomych gdzie urzęduje wtedy max. do 8 dzieciakow w róznym wieku i tam TV włączone jest na okrągło to Pola potrafi część dzieciaków pociągnąć ze soba do jakiejś zabawy (w grupie standardowych 6 szt. jest 2 od dołu nie licząc mojego młodego bo on jeszcze ze starymi w kuchni przesiaduje ;) ) więc potrafi ich wychowanych na bajkach z pudła czymś zainteresować.

                Dodatkowo regułą w domu jest czytanie, czasem sami mamy dosyć czytania "Dzieci z Bullerbyn" po raz 17 z rzędu ale chęć słuchania i próby samodzielnego przeczytania poszcczególnych słów wywołuje we mnie wielka ojcowską dumę ;)
                • franek-b Re: Ach joj :( 02.12.11, 15:02
                  Moja zdecydowanie przedkłada zabawę z dziećmi ponad wszystko. Oglądanie telewizji ją jest w stanie zadowolić do ok. 0,5h, ale to też pod warunkiem, że nie ma innych dzieci. Co innego w podróży, kiedy wie, że musi i tak siedzieć.
                  U mnie z czytaniem jest ten problem, że nie jest w stanie się skoncentrować na słuchaniu i generalnie bawi się w inny sposób, wciąż próbujemy, ale co najwyżej kończy się tym, że zabiera książeczkę, przegląda i dalej chce się bawić. Ale będziemy pracowali nad tym:-)
                  • pizza987 Re: Ach joj :( 02.12.11, 15:34
                    Pola po dłuższym czasie obserwacji innych dzieciaków podczas zabawy i konieczności kontaktu wzrokowego z którymś ze starych wreszcie stała się samodzielna, ale w domu jak na razie ma do towarzystwa pięciomiesięczną kluchę która ryczy, je lub zalega na podłodze czy macie i zabawa jest siłą rzeczy ograniczona. Jeżeli jest w towarzystwie to TV nie jest brana pod uwagę, chyba że jako element rutuału (jak znajomych córka u nas nocowała to razem dobranockę ogladała). Jeżeli chodzi o samodzielne zorganizowanie czasu w domu to radzi sobie znakomicie-pomysły z programów edukacyjnych, z książek, zprzedszkola/szkoły/zajęć dodatkowych. Ale trzeba pamiętać ze moja córa już od wieku 1,5 roku dzielnie potrafila brać udział w zajęciach indywidualnych i grupowych (surdologopeda, surdopedagog) więc w stosunku do wielu dzieciaków z jej grupy w zerówce jest duzo bardziej do przodu. Ponadto deficyt jaki ma i miała w kwestii sluchu przełożyła sobie na zainteresowanie zajęciami plastycznymi i manualnymi, w łikend potrafi sama wstać rano, nie budzić nikogo i zająć sie jakąś zabawą będąc w swoim świecie podspiewując tylko po cichu.

                    Ogólnie podsumowując: telewizja tak ale z umiarem i rozwagą a nie na pałę że właczyć MiniMini czy JimJam rano i wyłączyć jak brdząc wędruje wieczorem do łazienki.
                    • franek-b Re: Ach joj :( 02.12.11, 16:04
                      > zodu. Ponadto deficyt jaki ma i miała w kwestii sluchu przełożyła sobie na zain
                      > teresowanie zajęciami plastycznymi i manualnymi, w łikend potrafi sama wstać ra
                      > no, nie budzić nikogo i zająć sie jakąś zabawą będąc w swoim świecie podspiewuj
                      > ąc tylko po cichu.

                      Dokładnie, dlatego my bardzo mocno obserwujemy Biankę, by podsuwać jej nawet zabawki, które będą wspierały ją w elementach, ktore ją interesują czy też ma jakieś zdolnosci. Generalnie staramy się jej nie ograniczać, tylko wspierać aktywności które wybierze. Trudna sprawa, bo z drugiej strony jak z tym czytaniem, fajnie byłoby żeby słuchała bajek, a z drugiej strony sama przejawia zainteresowanie i chce bym jej pokazywał literki i je nazywał, to samo z liczbami, więc może wcale nie ma potrzeby słuchania? co nie znaczy, że nie będzie chciała czytać. Bardzo też staramy się, żeby uczyła się bawienia w grupie, akurat to jej przychodzi bardzo łatwo, ponieważ uwielbia inne dzieci i z nimi zabawę. Niestety obecnie na placach zabaw dominują dzieciaki ze stojącym rodzicem nad głową, który koniecznie chce by dziecko bawiło się w określony przez niego sposób (masz Piotrusiu łopatkę i teraz kop) plus nadopiekuńczość rodziców (nie daj boże, żeby dziecko się przewróciło).

                      > Ogólnie podsumowując: telewizja tak ale z umiarem i rozwagą a nie na pałę że wł
                      > aczyć MiniMini czy JimJam rano i wyłączyć jak brdząc wędruje wieczorem do łazie
                      > nki.

                      Dokładnie, najważniejsza jest świadomość tego co się robi. A i tak zawsze można zrobić coś lepiej :-)
                      • kaqkaba Re: Ach joj :( 02.12.11, 16:46
                        > Trudna sprawa, bo z drugiej strony jak z tym czytaniem, fa
                        > jnie byłoby żeby słuchała bajek, a z drugiej strony sama przejawia zainteresowa
                        > nie i chce bym jej pokazywał literki i je nazywał, to samo z liczbami, więc moż
                        > e wcale nie ma potrzeby słuchania? co nie znaczy, że nie będzie chciała czytać.

                        Tym książki lubi do tego stopnia, że ma już swoja kartę bibloteczną. Swoją drogą to nasza biblioteka dla dzieci wygląda troche jak przedszkole: trochę zabawek a książeczki poukładane na półkach. Mozna wybierać i przebierać.

                        Ulubione książeczki to jak na razie te o literkach i cyferkach i kolorach + Charlie i Lola (ci sami co w CeeBee) i Listonosz Pat.
            • kaqkaba Re: Ach joj :( 02.12.11, 11:18
              Popieram...
              Franka. Błąd :)

              Mo mały (prawie 2,5 roku) oglądał Baby TV od zawsze, później Nicka i Ceebeebees (czy jak to się pisze). Dodatkowo został dopuszczony do filmików edukacyjnych na Youtube (głównie po angielsku).

              Efekt jest taki, że umie mnóstwo piosenek (i to po polsku i angielsku - Baby TV jest nadawane w kilku wersjach językowych i na stałe jest włączone na angielski), zna alfabet (też w dwóch jężykach) umie liczyć do 20 (wyżej w sumie też ale leci dziesiątkami i czesto przestawia cyferki.

              Dzisiejsze programy dla dzieci to nie tylko bajeczki ale przedewszystkim programy edukacyjne uczące kolorów, liter, cyfr, nazw przedmiotów, piosenek itd.
              Sorry ale nie nie zapewnisz tego dziecku jeżeli będzie oglądało wyłącznie stare polsie bajki (i z całym szacunkiem dla tej twórczości to elementów czysto edukacyjnych to w kreciku, bolu i lolku jest raczej mało).

              Poza tym programy to są skarbnice pomysłów (Pan Robótka - projekty plasyczne), są programy uczące gimnastyki (na Ceebeebess nie pamiętam tytułu i bajeczka gdzie dzieci mogą cwiczyć jogę - pod wieczór).

              Można też w dziecku wyrabiać wieczorną rytynę: Dobranocny ogród, mleczko, mycie i idziemy spać.

              A z stron internetowych polecam za frankiem babytv.com i dodtakowo polską buliba.pl
              Na youtube też jest sporo fajnego materiału. Na razie młody ma dzienne ograniczenie czasowe, laptopa włącza sobie i obsługuje sam a na kuchence ma ustawiony czas i jak słyszy pikanie to wie że ma kończyć.

              Nie należy wyżucac telewizora ale nauczyć dziecko mądrze z niego korzystać.
              • franek-b Re: Ach joj :( 02.12.11, 15:11
                > Sorry ale nie nie zapewnisz tego dziecku jeżeli będzie oglądało wyłącznie stare
                > polsie bajki (i z całym szacunkiem dla tej twórczości to elementów czysto eduk
                > acyjnych to w kreciku, bolu i lolku jest raczej mało).

                Zgadza się, jest mało. A z drugiej strony oglądając Maję po tylu latach widzę jakich fajnych postaw uczy ta bajka, odcinek o Turkuciu Podjadku to genialny odcinek na temat otwrtości, tolerancji i jak zwykle przyjaźni.
                Jak dla mnie najważniejsze jest by świadomie serwować rozrywkę dziecku, najgorsze to sadzanie by zająć uwagę dziecka czymkolwiek w imię świętego spokoju.

                > Można też w dziecku wyrabiać wieczorną rytynę: Dobranocny ogród, mleczko, mycie
                > i idziemy spać.

                Rutyna bardzo ważna. Dziecko ma mieć stałe elementy w ciągu dnia, to daje mu bezpieczeństwo.

                > Nie należy wyżucac telewizora ale nauczyć dziecko mądrze z niego korzystać.

                Dokładnie. Telewizja jest wszechobecna, więc trzeba nauczyć naszego dzieciaka jak z tego korzystac, w końcu wszystko jest dla ludzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja