Ale gówniany drifting! ;-)

12.12.11, 16:54
www.youtube.com/watch?v=XlDsjW-deao&feature=relmfu
Czyżby nowy cykl (po gównianym korku) nam się tworzył? :)
    • tiges_wiz Re: Ale gówniany drifting! ;-) 12.12.11, 23:10
      drift jak drift, ale z czego ten znak :O
      • qqbek Re: Ale gówniany drifting! ;-) 13.12.11, 00:52
        tiges_wiz napisał:

        > drift jak drift, ale z czego ten znak :O

        Eee tam - to IFA W50 chyba... ten samochód ciężarówką nazywano jedynie w obdarzonych sporym poczuciem humoru krajach RWPG ;)
        • tomek854 Re: Ale gówniany drifting! ;-) 13.12.11, 01:29
          A co z nią jest nie tak? Mógłbyś uściślić? :)
          • franek-b Re: Ale gówniany drifting! ;-) 13.12.11, 08:58
            Nie wiem czy aż tak źle, ale jako były posiadacz takiego sprzęta, mogę powiedzieć, że najsłabszym elementem był silnik, 4 cylindrowy, dosyć słaby i do tego z nagminnie pękającym blokiem, po około roku uzywania wymienione były ze 2 (jak nie więcej, nie pamiętam bo było to ponad 15 lat temu). Star zdedcydowanie lepszy.
            • pizza987 Re: Ale gówniany drifting! ;-) 13.12.11, 12:06
              Pier*olisz Pan jak potłuczony.... słaby sprzęt? A oberki szambelanem z ładunkiem porządnego cyrlicą pisanego gówna to czym robi?? Ogarnij sie człowieku ;)

              A tak na marginesie firma oczyszczająca SITA z Warszawy używała w ostatnim sezonie zimowym jednej L60 jako pługopiaskarki. Jeździła w parze z Volvo FH12 z kabiną długodystansową (Globetrotter) po stolicy (Mokotów/Ursynów), parka ta wyglądała wręcz nieziemsko ;)
          • qqbek Re: Ale gówniany drifting! ;-) 13.12.11, 10:14
            tomek854 napisał:

            > A co z nią jest nie tak? Mógłbyś uściślić? :)

            Pracowałem jeszcze w liceum w pewnej firmie, w której dorzynano właśnie taką IFĘ... obraz nędzy i rozpaczy. Jedynie hałasu produkowała dość... ale akurat tutaj prawdą było powiedzenie, że "krowa, która dużo..." :)
            Niska ładowność, fatalne osiągi, ergonomia na poziomie lat 50-tych i awaryjność.
            W firmie tej z towarem (spożywka, hurt) jeździły też jeszcze dwa STAR-y 200 i (jako zawodnik "wagi ciężkiej") LIAZ 110... z nimi takich kłopotów nie było... chociaż wiekowo wszystkie były sobie bliskie.
            IFA pierwsza poszła na żyletki... zupełnie bez żalu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja