Opowiem Wam historię.

13.12.11, 23:47
30 października zapadł wyrok w mojej sprawie. Pech chciał, że był to mój pierwszy dzień wolny od dwóch tygodni, zaspałem. Później święta, zapierdziel w pracy - koniec końców parę dni temu zadzwoniłem do sądu.
I dowiedziałem się, że:
-wyrok jest, ale nieprawomocny, bo złożona została apelacja
-mogę jako oskarżyciel posiłkowy poprosić o odpis treści wyroku
-ale właściwie to nic mi to nie da, bo nie ma akt. Akta są u sędziego. A ten na zwolnieniu lekarskim. Do końca roku mniej więcej.

Po tym ostatnim zdaniu oboje, razem z Panią z sekretariatu wybuchnęliśmy serdecznym śmiechem.
    • sven_b Re: Opowiem Wam historię. 14.12.11, 09:39
      I ja się z Wami uśmiałem:)
      • bassooner Re: Opowiem Wam historię. 14.12.11, 13:39
        a pani z sekretariatu, sekretarka słowem ładna? bo ja mam słabość to pań w służbowych uniformach... ;-)))
        • pizza987 Re: Opowiem Wam historię. 14.12.11, 13:48
          bassooner napisał:

          > a pani z sekretariatu, sekretarka słowem ładna? bo ja mam słabość to pań w służ
          > bowych uniformach... ;-)))

          Taaaaa, nawet w samym środku tete-a-tete potrafisz obcasami stuknąć :P
          • bassooner Re: Opowiem Wam historię. 14.12.11, 13:54
            a to z serii tych kawałów o... no pomóżcie...
            • t-tk Re: Opowiem Wam historię. 14.12.11, 23:47
              Pani bardzo do rzeczy, kojarzę ją dobrze, bo w tym sekretariacie na wiosnę siedziałem przeprowadzając badania do swojej magisterki ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja