Kciukotrzymacze - dziękuję !!

15.12.11, 19:48
Nie wiem czy pamiętacie wątek:
forum.gazeta.pl/forum/w,14718,125038597,125038597,Rzeczy_wazne_kciukotrzymanie_c_d_.html
niestety - na szczęśliwe rozwiązanie przyszło nam poczekać do dziś
stety - już jesteśmy rodziną, pełną rodziną :)
a tutaj obiecane zdjęcia :) :
www.flickr.com/photos/ecikp/sets/72157628432490775/

Dziękuję więc wszystkim za kciukotrzymanie - było mi bardzo pomocne :)
    • lexus400 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 20:00
      Kurde wyobrażam sobie Wasze szczęście:)) życzę wszystkiego najlepszego na Waszej nowej drodze życia i trzymam kciuki gorąco za dalsze efekty:))
      • ecikp Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 20:22
        Powiem szczerze - nie sądziłam, że można TAK kochać. A jeszcze ostatnio usłyszeliśmy "tata" a potem "mama" ... :)
        I dziękuję za życzenia :)
    • lexus400 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 20:02
      aaaaaa fotki cudowne:))
      • sven_b Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 20:24
        Ta fota wymiata:) Link
        • lobuzek1 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 20:45
          Mega czad. Cieszymy się Waszym szczęściem!!!
        • wujaszek_joe Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 21:16
          :)
          miło widzieć taki happy end. Choć tych starań nie zazdroszczę. Nam się jakoś z marszu udało, raz i drugi. Także nie mogę sobie pozwolić na żaden skok w bok:)
          Może nie zawsze to doceniam.
          Po wczorajszej megaawanturze i po porannej wojnie obraziłem się dziś na własne dziecko, prawie 4letnie. baardzo żywe i obdarzone niezwykle silnym charakterem. podobno też taki byłem.
          Popołudniu się dogadaliśmy, ale to był naprawdę ciężki dzień.
          • sven_b Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 22:00
            10 października udałem się z moją małą po kurtkę na zimę. Żona nie realizuje takich misji ze wzgl. na brak cierpliwości do tego, co mała wyczynia podczas przymiarek. Znaleźliśmy dwie: fajną i niefajną. Niefajna była w sam raz, fajna lekko za duża. Mała uparła się na niefajną, bo była zawierała zdobienia typu jablonex. Ja gówna kupować nie zamierzałem, więc szybko doszło do otwartego konfliktu z elementami dialogu latynoskich seriali. Dowiedziałem się np. że jestem nikczemny! W kurtce fajnej, lekko za dużej, mała wyglądała naprawdę ok. Przemawiały też względy ekonomiczne czyli nadzieja że w kurtce fajnej mała dociągnie do wiosny. Dorzuciłem elfa na koniu i był deal - kurta fajna kupiona. Akutalnie mamy 15 grudnia i kurtka fajna, lekko za duża jest już za mała przez co przecieramy gały jak to możliwe. Dziecie wyrwało się spod kontroli i idzie w górę jak fasola. Tak więc w weekend powtórka operacji :(
            • franek-b Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 23:43
              Niezła jazda z ciuchami. Na razie nie mamy tego problemu, ponieważ na razie tylko ma życzenia dotyczące butów jakie zakłada. No i zaczęła mówić... 'Tata choć' powtarzane jeden raz za razem gdy tylko nie poderwę się od razu brzmi jak zapętlone nagranie.
              • truskava Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 00:03
                Nasz tak się zapętla ("tata, już!"), jak siedzi na porcelanie. Nie wyłącza go odpowiedź: "idę". Odpuszcza dopiero, jak mnie zobaczy w drzwiach od ubikatora.
                • franek-b Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 00:10
                  No to u mnie są 2 scenariusze:
                  1 obecnie na topie, czyli nocnik, jakakolwiek próba pomocy, przerywana jest okrzykiem 'SAMA!'
                  2 porcelana, zupełnie bezgłośnie, milisekunda po skończeniu zaczynają machać nogi, bez nawet jednego słowa :-)
                  • truskava Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 00:23
                    Aaaaa, to my mamy już za sobą etap wzrokowego nadzoru nad produkcją kupy, więc bezgłośne machanie nogami mogłoby być niezbyt skuteczne ;-)
        • franek-b Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 23:39
          noooo super fota :-) zaraża radością na odległość.
          Niech rośnie zdrowa
    • tomek854 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 15.12.11, 21:38
      O, ja pamiętam. Ciesze się, że się udało,.

      Pochwalę się że to już trzecie dziecko które znalazło kochających rodziców przy mojej skromnej pomocy (przy czym nie tylko kciuki trzymałem) ;-)

      A tak na marginesie: dlaczego wszystkie nowe mamy opisują zdjęcia dzieci w pierwszej osobie a nie w trzeciej? Zaobserwowałem to na facebooku gdzie mam akurat wysyp, i co ciekawe robią to mamy polskie tylko, a czeskie i szkockie nie... ;-)
    • qqbek Gratuluję... 16.12.11, 00:34
      ...jako, że jestem tutaj "gościnnie" (nie wiem, czy mam choć 2 lata stażu na "Automobilu"), to nie udzielam się w wątkach "starych wyjadaczy" proszących o kciuki.

      Sam dzisiaj (a właściwie wczoraj) potrzebowałem naprawdę wszystkich kciuków w górze i też mogę się już dziś pochwalić pełną rodziną :)
      Wiem, co to za uczucie... choć tatą jestem od 4 godzin (godzinę temu wróciłem ze szpitala).

      Gratuluję. Takie zakończenia zawsze przywracają mi wiarę w jakiegoś rodzaju sprawiedliwość na tym świecie:)
      • lexus400 Re: Gratuluję... 16.12.11, 08:08
        qqbek napisał:

        > Sam dzisiaj (a właściwie wczoraj) potrzebowałem naprawdę wszystkich kciuków w g
        > órze i też mogę się już dziś pochwalić pełną rodziną :)
        > Wiem, co to za uczucie... choć tatą jestem od 4 godzin (godzinę temu wróciłem z
        > e szpitala).

        Było tylko napisać, że potrzebujesz kciukowego wsparcia, my zawsze zwarci i gotowi jesteśmy nieść pomoc:)) wobec powyższego gratuluję potomstwa i życzę wszystkiego jak najlepszego.
      • wujaszek_joe Re: Gratuluję... 16.12.11, 09:07
        gratulacje!
      • pizza987 Re: Gratuluję... 16.12.11, 09:24
        Ale pierdoła jesteś :P Bylo pisać że trzeba potrzymać i by się potrzymało, na tym forum działa zawsze dobrze. Najważniejsze ze wszystko ok, gratulacje, a następnym razem do poprawy, zgłaszać potrzeby i czekac na głupie wymiany zdań z Bassem, Lexem, Typem, pozostałymi nie wymienionego z nicku, że o swojej skromnej osobie nie wspomnę...
      • franek-b Re: Gratuluję... 16.12.11, 23:45
        Gratuluję:-) super sprawa.
        Ponieważ pępkowe na odległość, więc ja skromnie wznoszę na zdrowie Ciechanem miodowym. Niech zdrowe rośnie :-)
        • qqbek Re: Gratuluję... 18.12.11, 01:30
          franek-b napisał:

          > Gratuluję:-) super sprawa.
          > Ponieważ pępkowe na odległość, więc ja skromnie wznoszę na zdrowie Ciechanem mi
          > odowym. Niech zdrowe rośnie :-)
          >

          Pępkowe spełnione... w grocie zwanej "Ceska Pivnica"... może nie Ciechanem... ale Smadnym Mnichem, Staropramenem, Gambrinusem i Kozlem :)
    • pizza987 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 09:26
      Łaaaaaaa, gratulacje olbrzymie, od razu człowiekowi lepiej się wewnętrznie robi jak ktoś napisze ze drobiazg jaki każdy z nas może zrobić pomaga i to jak ;) (widać na załączonych obrazkach). Znaczy się macie wspaniały prezent świąteczny, brawo.
      • bassooner Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 11:43
        więc dzisiaj wypiję za wasze pociechy, mam nadzieję że qqbek też z kumplami zrobi tak żeby zdrowe było a ecikowi serdecznie gratuluję... zdjęcia nózi wymiatają... ;-)))
        • qqbek Pępkowe... 16.12.11, 16:12
          ...będzie być może jutro... jeżeli mi żony nie zechcą już jutro wypisać :)
          Byłem dziś w szpitalu i wszystko wygląda "tip-top" (mała już zaszczepiona, 10/10... tylko japę drze i żonie spać nie daje... a komu, jak komu, jej się kilka godzin spokoju należy :)
          • lexus400 Re: Pępkowe... 16.12.11, 18:52
            ......pępkowe mówisz??;D hmmm
            • ecikp Re: Pępkowe... 16.12.11, 20:06
              No to kieliszki w dłoń Panie i Panowie i pijemy zdrówko nowego malucha !! Niech się zdrowo rozwija ku radości rodziców :)
              A co do kciukotrzymania - trzeba korzystać, bo w dzisiejszych czasach mało jest ludzi dobrej woli. A czasem jak się poczyta te potyczki słowne to tak się śmieję, że mąż każe sobie czytać :) Ja co prawda niewiele się udzielam, ale czytam regularnie :)
        • ecikp Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 20:08
          "zdjęcia nózi wymiatają... ;-)))"

          prawda ?? :)

          A wiecie z czego składa się takie dziecko ?? Z ubranka i golaska :)
          • bassooner Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 20:37
            ja bym uściślił - z ubranka, golaska i z kupy... ;-)))
            • wowo5 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 21:14
              Gratulacje.
            • tomek854 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 16.12.11, 21:46
              Ale to trzecie to okresowo tylko, nie? :)
              • qqbek Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 18.12.11, 01:34
                tomek854 napisał:

                > Ale to trzecie to okresowo tylko, nie? :)
                >

                Okresowo, ale nieprzyjemnie :)
                Mam za sobą swoje pierwsze przewijanie (trochę "nielegalnie", bo podobno na oddział nie wpuszczają tatusiów... o ile pokój odwiedzin nie jest pełny... a okazało się, że nie tylko pokój był pełny:)
                O dziwo smrodku nie było... ale wyglądało :/
                Tak więc potwierdzam, że tylko okresowo... tylko, że akurat może trafić na Ciebie (już się boję poniedziałku, kiedy obydwie panie wrócą do naszej jaskini ;)
                • pizza987 Re: Kciukotrzymacze - dziękuję !! 18.12.11, 23:01
                  qqbek napisał:
                  >
                  > Okresowo, ale nieprzyjemnie :)
                  > Mam za sobą swoje pierwsze przewijanie (trochę "nielegalnie", bo podobno na odd
                  > ział nie wpuszczają tatusiów... o ile pokój odwiedzin nie jest pełny... a okaza
                  > ło się, że nie tylko pokój był pełny:)
                  > O dziwo smrodku nie było... ale wyglądało :/
                  > Tak więc potwierdzam, że tylko okresowo... tylko, że akurat może trafić na Cieb
                  > ie (już się boję poniedziałku, kiedy obydwie panie wrócą do naszej jaskini ;)

                  Spokojnie, zostaniesz pewnie jeszcze nieraz zasikany, zasrany, zarzygany, opluty itp. I da się z tym żyć ;) Dziwne zwyczaje w tym Twoim szpitalu, ja tam byłem dużo i długo normalnie u małżowiny na sali, wypraszali tylko jak służba zdrowia coś chciała robić...

                  Poza tm kloc jak to kloc, lubi przez kołnierz czasem wyleźć i wtedy to jest zabawa jak dzieciaka przbrać nie upaćkując ani jego, ani siebie ani otoczenia ;) Ja to zawsze traktowałem jako próbę sił, młody potrafi jakoś nogą tak zarządzić że pielucha z zawrtością potrafi próbować wejść na niską orbitę okołoziemską ;)
Pełna wersja