Dostałem dzisiaj pouczenie za nic :-)

23.12.11, 00:57
Jechałem sobie drogą, a przede mną tak z 8 aut strasznie się wlokło - jechali niecałe 30 a można było 60. Droga była prosta na długim odcinku to się bujnąłem i wszystkich ich wyprzedziłem za jednym zamachem. Okazało się, że się wlekli, bo pierwszy w tym korku był karawan i to jakiś pogrzeb jechał. No i na końcu tej prostej stała policja i mnie zatrzymała, i mówi czy wiem, za co mnie zatrzymali. Mówię, że nie wiem. Oni że wyprzedziłem pogrzeb, i że nie powinno się tego robić bo to brak szacunku. Ja im na to, że ludzie umierają, ale życie toczy się dalej, a ja się śpieszę. On na to, że to nie jest wymowka, ale "tym razem udzieli mi tylko upomnienia, tym bardziej, że nie złamałem żadnego przepisu". Zapytałem za co w takim razie upomnienie skoro nie złamałem żadnego przepisu, a on żebym już jechał, albo zacznie przepisu jakiegoś szukać. Wiedzac, że mi padła żarówka w jednej z obrysówek pojechałem.

Taka sobie historyjka :-)
    • lexus400 Re: Dostałem dzisiaj pouczenie za nic :-) 23.12.11, 08:11
      Skoro za jednym razem tyle samochodów wyprzedziłeś to Ty pirat drogowy jesteś !!!!;D
    • pizza987 Re: Dostałem dzisiaj pouczenie za nic :-) 23.12.11, 08:35
      Czy ten policmajster miał wąsy? I posługiwał się polglishem? Bo mam dojmujące wrażenie że mógł być przeflancowany z naszej ojczyzny... A serio, skąd masz wiedzieć czy na początku jedzie karawan, czy to rzeczywiście jest pogrzeb itp? Jak dla mnie dziwne tłumaczenie.

      Co do szacunku-pracuję blisko jedynego w okolicy koscioła i cmentarza, więc pogrzeby sie zdarzają i zazwyczaj przemieszczają się na drodze świątynia-cmentarz jedyna wiekszą ulicą czyli siła rzeczy mam do wyboru wlec się, odczekać lub wybrać wariant alternatywny waskimi okolicznymi uliczkami (przy długim kondukcie ma to sens). Podobnie jak mijam sie z pogrzebem to jadę powoli i ściszam radio. Tyle ze wtedy wiem że to pogrzeb a nie muszę się domyślać że to taka akurat sytuacja.
Pełna wersja